Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Hmm, u mnie jest tylko to, co zostało tutaj zaakceptowane. Na bieżąco podlinkowuję też ogłoszenia, więc w każdej chwili można zajrze i jak coś nie tak to zmieniam bez problemu, jestem otwarta na poprawki :) Moje ogłoszeniowe doświadczenie jednak mówi, że ludzie interpretują opisy jak chcą i wina nie leży w ogłaszających, a w czytających... zazwyczaj. U mnie padają takie określenia: W ogłoszeniu PIERWSZYM "No cóż, przecież jestem KASIĄ: cudowną, rodzinną suczką. Uwielbiam ludzi, zarówno małych, jak i dużych i próbuję udowodnić tę miłość całą-sobą, więc czasem kocham za bardzo... :) Za bardzo wchodzę na kolana i za bardzo podaję łapę. " (...) " I bez małych dzieci, bo tymczasowi opiekunowie mówią, że moje czułości są trochę słoniątkowate, mogłabym z tej miłości dzieciątko przewrócić." W ogłoszeniu DRUGIM "Kaśka kocha ludzi, zarówno tych dużych, jak i małych, i zamiast być obrońcą i stróżem, sprawdza się świetnie jako pies rodzinny (choć ze względu na rozmiary nie polecamy ją do domu z małymi dziećmi). " PS: Na olx pisze do mnie trochę ludzi, ale: - albo sebixy, którzy oferują full wypas warunki, czyli budę i kojec, aby suka pilnowała terenu wokół firmy/domu, - albo tylko osoby, które zachwycają się urodą ("jaka piękna!") - albo rasowcy ("czy ta sunia ma komplet badań i rodowód?", "to nie cane corso, ma inny rozstaw uszu/kształt pyska"), etc. etc. Nawet im nie odpowiadam :)
-
Słuchajcie, potrzebuję Waszej porady... Od jakiegoś czasu biję się z myślami w jaki sposób zwiększyć adopcyjność Amika... Młody, radosny i śliczny - a domu jak nie było, tak nie ma. Za miesiąc stuknie mu rok jak trafił do hotelu. I stąd zaczęłam się zastanawiać czy przypadkiem Amisia nie przenieść do innego hotelu. Nie zrozumcie mnie źle, jestem zadowolona z opieki, jaką ma u Rafała... kontakt z Rafałem mam naprawdę bardzo dobry, Rafał też "czuje" Amika (bo miał takiego psa) i liczy nas i tak mega promocyjnie (bo inne psiaki mają te 2-4zł więcej na dobę), a sam psiak ma sporo zdjęć, ale... może lokalizacja hotelu jest feralna? Może łatwiej byłoby znaleźć dom, gdyby Amik był w hotelu w okolicach Poznania, Krakowa albo Wrocławia? Ten chętny pan spod Kłodzka trochę zmartwił się odległością... bo chciał poznać Amika zanim podejmie decyzję. Sami hotelowi opiekunowie psiaka podkreślają mi, że lepiej aby potencjalna rodzina poznała Oriona na żywo przed adopcją, bo takiego stróżowania nie da się opisać słowami, a i chłopakowi łatwiej byłoby się zaaklimatyzować (choć Amik jest mocno plastyczny to jednak ma tę dozę niezależności i nieufności...). Tylko... najważniejszym, decydującym moim zmartwieniem są finanse. Już teraz Amikowi brakuje do hotelowania (ma 275zł stałych deklaracji, hotel wraz z karmą wynosi około 360-370zł), a hotele inne liczą sobie zdecydowanie więcej. Zwłaszcza takie, które zapewniają spacery i szkolenie psa, i podopieczni są w pokoikach, a nie budzie. Nie wiem też czy przerzucanie Amika z miejsca na miejsce to dobry pomysł, ale od razu przypominają mi się historie, gdzie takie zmiany miejsca odczarowały psi los + w głowie mam trzy zainteresowanie rodziny Amikiem, które były już-już gotowe, ale odległość ich zniechęciła na wstępie (nie pisałam nawet o nich tutaj, bo po co)... Gdybym pracowała to by problemu finansowego nie było, po prostu mogłabym opłacać tę część... ale żyję obecnie z wypłaty męża (tak wyszło), a ta wypłata starcza nam na podstawowe środki do życia, przynajmniej na razie :( A może macie inne pomysły jak zwiększyć szansę na adopcję Amika-Oriona? Ogłoszenia ma i to sporo. Z reguły część jest wyróżniona... (obecnie ma wyróżnione tylko dwa ogłoszenia) - i nic, konkretnych propozycji domów nie ma. ------------------------------------------------------------------------- Przypomnę też, że na Amika-Oriona jest zbiórka. Chciałam, aby pieniądze z niej można było wykorzystać albo na hotel, gdy sytuacja Amika się skiepści i będzie miał długi; albo na parę spotkań ze szkoleniowcem przed i zaraz po adopcji, gdy znajdzie się rodzina... albo nawet na hotelik u szkoleniowca, gdy pojawi się chętny, pewny dom na horyzoncie; albo - jak zostanie kwota po Amiku (znajdzie wcześniej dom) to przeznaczyć kwotę na jakiegoś bezdomniaka dogomaniackiego. Czy moglibyście udostępnić jeszcze raz zbiórkę Oriona, aby chociaż ją sfinalizować? Stowarzyszenie trochę zwiększyło wysokość kwoty zbieranej, ja pierwotnie chciałam kwotę 1000zł, ale to nic... może się dozbiera resztę. Stowarzyszenie pobiera pewien % dla siebie (na to się zgodziłam), więc może to i lepiej że jest wyższa kwota zbiórki. Problem w tym, że dozbierać nie można... Dopiero po sfinalizowaniu będzie można pobierać pieniądze ze zbiórki, a chciałabym już mieć spokojną głowę, że udało się zebrać całość. https://www.ratujemyzwierzaki.pl/orionpieszlancucha Wiem, że są psy w większej potrzebie niż nasz Oriś-Amiś, więc proszę jedynie o udostępnienie.
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Tyśka) replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
O proszę, witam w klubie alergików. Choć mnie pyłki dokuczają praktycznie cały rok, a pierwszy atak alergii miałam przy panice pandemicznej :D Tak myślałam, że trawy JUŻ pylą. Nie do końca wierzyłam że to JUŻ (i zganiałam trochę na część krzewów i drzew), ale jednak intuicja mnie nie zmyliła. Straszne, mam nadzieję, że skoro tak szybko zaczęły pylić to równie szybko skończą... -
Dziękuję Wszystkim Opiekunom Roxanki za pamięć i wpłaty :) Zaktualizowałam przed chwilą rozliczenie na stronie pierwszej. Z racji, że Roxi ma troszkę pieniędzy na plusie, a badania były dawno (w kwietniu ub. roku) to pomyślałam czy nie jest najwyższy czas, aby badania powtórzyć? Moli@, drodzy Stałowicze... co o tym myślicie? Myślę o podstawowych badaniach, czyli morfologię rozszerzoną i biochemię...? Nie wiem czy jakoś szczególnie skontrolować stan nerek...? Jeśli Moli@ uważa, że również i one powinny być do kontroli to bardzo proszę. Zdaję się na lekarzy prowadzących Roxi.
-
Rozmawiałam z Murką i dowiedziałam się, że sunia może jechać do hotelu środa/czwartek. Rozmawiałam też ze swoją znajomą, która zna opiekunkę przytuliskową, ma się skontaktować z Murką i pomóc Jej na miejscu. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie pomyślnie. :) Jankamałpa, gratuluję Ci odważnej i pięknej decyzji <3 Czy ktoś jeszcze mógłby dorzucić cegiełkę do utrzymania suni?
-
Pięknie ujęte :) osobiście najchętniej usunęłabym ogłoszenia Roxi... przecież wszyscy wiemy, że suczka dom już ma i będzie ciężko znaleźć tak samo idealny! ;) Ale nie wiem co na to Opiekunowie Roxi, tzn osoby które finansują jej utrzymanie... ja nie jestem decyzyjną w tej sprawie. Dla mnie ogłoszenia mogą wisieć, choć telefon od 2018 roku milczy poza tymi paroma incydentami... :) no ale mam wrażenie, że suczka ma już dom i ogłoszenia wiszą trochę niepotrzebnie. PS: Jak cudownie popatrzeć na tę szczęśliwą uszatkę paróweczkę :) Cudniasta, do schrupania!
-
Czarnulka P. Marzenki się pokazuje :) Lubi spać na łóżku. Słusznie! po tak kiepskim życiu należy jej się!!!
-
Ojej, jaki boski Promyk :) Minę ma łobuzerską, powiedziałabym że... szczeniaczkową :) On chyba nie zdaje sobie sprawy z przemijającego czasu. Cudny! elik, gdzie obecnie jest rozliczenie Promysia? Spróbowałabym zaktualizować pierwszą stronę. Promyk też dostanie 100zł spadku po Mimi, bardzo prosimy z elficzkowa o nr konta królewicza :)
-
Wspaniale, że aż dwóch szczęściarzy pojedzie po lepsze życie, nie tylko Polcia, ale i Muki się załapie :) Oby się wszystko udało! Czekam na informacje co do transportu, muszę uprzedzić przytulisko.