Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
On może się podduszać na obroży, jest bardzo energiczny, a ciągle tkwi na łańcuchu:( Ale.moze to problemy zdrowotne, nie wiadomo, weta tutaj się nie uświadczy. Psiaki ogłaszane są stale (zwłaszcza Enzo ma zmasowane ogłoszenia), poza dziką sunią, dla której dziewczyny biłgorajskie jedynie szukały pomocy w fundacjach, ale bezskutecznie. Psiaki z przechowalni są regularnie zabierane przez OTi, czyli grupę pomocową, dzięki nim 3 inne pieski z przechowalni opuściły łańcuch przed świętami. W święta opuściła też krótkowłosa wystraszona sunia, nowy nabytek, dzięki Stowarzyszeniu Kudłaty Przyjaciel - ale to kropla w morzu. No i Marta biłgorajska tam zagląda średnio co tydzień (w święta była dwa razy), bez niej psy by zginęły, bo pracownicy nie sprzątają, nie reagują na samopoczucie psów, nie ogłaszają psów ani nie robią im zdjęć a do jedzenia dają świństwa. Mimo tych działań, na razie nie znalazł się nikt, kto chciałby pomóc Enzo. A Cezara też żal, bo ma pogryzione i poranione uszy, widać, że nie miał dobrego życia:(.
-
Ten początek roku nie dla wszystkich jest łaskawy. W przytulisku gminnym Dianki, Nutki, Krecika i Dino są aktualnie 3 psiaki. Warunki... oddają te filmiki. Jestem załamana. Dla tych psów nie zapowiada się zmiana losu... Enzo - półtora roku na łańcuchu gminnym albo i więcej. Łagodny, radosny, energiczny. Tkwi tu niewidzialny Nikt go nie chce, mimo wielu starań i poszukiwań DT i DS. Cezar - najmłodszy stażem tutaj (bo jakoś od paru tygodni wisi na łańcuchu), ale jednocześnie chyba najstarszy (ok. 6-8lat). Spory psiak, poczciwina... I dzika sunia - od 2 ? Albo i więcej lat Mieszka w kojcu, jako jedyna... Ale co to za życie. Niezauważalna, nikomu niepotrzebna.
-
Dziękuję Wam. Bardzo stresująca końcówka roku dla nas. Psiaków jest ogrom. W sprawie husky można by spróbować poinformować organizacje haszcze, ale oni pewnie też zapsieni. Trzymajcie się.
-
ADA w DS, kolejna niechciana suczka ze wsi.
Tyśka) replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Ada może też akurat przechodzić jeden z okresów lękowych. Tak czy tak, wspaniale że siostry spędzają Sylwestra w domu, a nie w kojcu. Odwagi, maleńka! Teraz już będzie tylko lepiej. -
Nie ma mnie na wyżłowatych grupach, a niestety nie mam jak teraz poudostępniać psa. Mam z mężem covid (on już zdrowieje, mnie złapało dopiero teraz), do tego w nocy dostałam silnej reakcji alergicznej, omal nie skończyło się to wstrząsem... jestem teraz osłabiona, nie mam sił siąść do laptopa i to ogarnąć. Jak trochę poczuję się lepiej to poudostępniam. I tak jestem uzależniona od dogo i zaglądam tu z telefonu.
-
Nie, wstawili tylko ogłoszenie. Stowarzyszenie to aktualnie 3 osoby, nie mają jak pomóc. Cała nadzieja w tym, że ktoś zobaczy ogłoszenie i pomoże.
-
Osoba która zgłosiła hasia napisała, że psiak od paru dni koczuje w tym miejscu, jest nieufny, nie daje do siebie podejść, ktoś tam go dokarmia.
-
To chyba ten sam piesek, zdjęcia ze strony tomaszowskiego stowarzyszenia:
-
O rany, piękny hasior.
-
Powątpiewam, że zachowanie kotów to wynik feromonów. Aby one działały, musi trochę czasu minąć. Pierwsze działanie obroży pojawia się około 3-4 tygodnie po założeniu jej (i to oznacza, że dopiero druga obroża działa), feromony wkładane do kontaktu tez potrzebują czasu... nie pamiętam teraz ile, ale zaczęłam je stosować jakoś miesiąc przed stresorem. Są jeszcze krople Bacha, też można je zastosować. Na miau są kobietki, które świetnie dopierają mieszanki kropelek Bacha do potrzeb konkretnego kota. Ja początkowo mialam opory przed stosowaniem obroży, bałam się że kotka będzie zestresowana czymś na szyjce (adoptowalam ją jako paroletnią kotkę), a o dziwo od razu ją zaakceptowała. Uspokajacza w spray nie znam, jaki miał skład? Bo czasem w niesprawdzonych specyfikach "stress out" jest kocimiętką albo waleriana, a te pobudzają, a nie uspokajają.
-
Przeurocza jest Chętnie ją ogłoszę, dacie radę zrobić jej zdjęcia stricte pod ogłoszenia?