-
Posts
22256 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
12
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Anula
-
Staruszek chyba też ma muchy na uszach.Najważniejsze aby go zabrać i wykąpać.Jeżeli ma autentycznie rany to zabezpieczyć je. Eluniu,trzeba wysłać do wszystkich deklarowiczów pw z prośbą o przeniesienie deklaracji.Na pewno pomogą,nie odmówią. Ja deklaruję 100zł jednorazowej na pierwsze potrzeby.Jeżeli będzie bazarek km to także coś dorzucę.
-
Tola,nie ma innej opcji.Mały zawitał do naszych serc i myśli i tak pozostanie.Ten,kto jest na wątku pozostanie i będzie myślami z Małym. Dobrze,że idą ogłoszenia,niech dowie się cała Polska o nim. nulka07,pięknie napisałaś.Wyssałaś całą sentencję.Niech ten aforyzm przewija się przez cały wątek Małego.Bo to jest cudny pies o wspaniałym charakterze.Jestem tego pewna.
-
Ja też zaglądam i czekam na dobre wiadomości.Jestem myślami z Wami.
-
Myślę,że to tylko formalność jeżeli chodzi o wizytę dla Arusia.Dom zapowiada się super.Oby tak było. Najgorszym tematem będzie transport dla biedaczka.Jak go ogarnąć? Ja pomogę finansowo. Te muchy nie dają mi spokoju,aby nie narobiły jaj bo jest to bardzo bliska droga do larw.
-
A coś więcej? Jakie są plany co do staruszka.Muchy żrą go żywcem bo musi mieć jakieś rany i jest brudny,być może oblepiony odchodami.
-
Zawsze po moje tymczasiki przyjeżdżali ludzie i po wspólnym spacerze wsadzałam psa albo sam wskakiwał do samochodu na tył,przeważnie do swojego legowiska albo na kocyk.Zawsze jedna osoba siedziała z tyłu.Psiak miał na sobie pełną uprząż wraz z adresatką.Zawsze pojawiał się sygnał nauczony wcześniej, zostań(stanowczym tonem).I informacja wcześniejsza dla adoptujących-przy wysiadaniu(na postojach);najpierw smycz do ręki później otwieranie drzwi. Nie chciałam nigdy do tego dopuścić aby zawieźć psiaka,zostawić go w obcym domu i odejść bo jestem pewna,że by czekał na mnie aż wrócę po niego w tych pierwszych dniach.W moim odczuciu jak dla mnie było by to porzucenie. No ale decyzja należy do Ani. Jeszcze coś napiszę,że każda adopcja była dla nas bardzo ciężka,a pierwsze dni po adopcji wyciskały łzy.Do każdego tymczasika piorunem się przywiązywaliśmy i to był nas słaby punkt.A jak Sawana odeszła to przeszliśmy koszmar psychiczny,nie mogliśmy dojść do siebie.W domu totalna pustka i cisza,każdy był pochłonięty myślami o Sawani,nawet nasz Miki,zaglądał do sypialni i sprawdzał czy wróciła Sawana z ogrodu.
-
Pusia w DS, Teri w DS po pobycie w Hoteliku już mają wspaniałe domy.
Anula replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Autentycznie cudowna jest.Odwiedziła stare kąty ale nigdy już nie wróci do przeszłości bo ma wspaniałych opiekunów. -
Ten płyn musi być na cito spuszczany i poznana przyczyna.Jedź do Kliniki z sunią.Pomóż jej,jest przecież Twoim psiakiem.