Jump to content
Dogomania

Ewanka

Members
  • Posts

    8383
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ewanka

  1. [quote name='ladySwallow']No w szczepienie na wściekliznę uwierzę, bo to konieczność. W odrobaczanie - patrząc na doświadczenie z psami - nie.[/QUOTE] ... mnie zawsze uczono, że przed szczepieniem [B]obowiązkowo[/B] odrobaczenie !!! ... znikam, .... j.w.
  2. [quote name='ladySwallow']Powiem tak. Rok temu chyba brałam ze schroniska sukę - dano mi pierwszą książeczkę z brzegu z wklejoną naklejką ze szczepionki na wsciekliznę i odrobaczenia. Czyli że co - wszystkie to mają?[/QUOTE] Hmmm, jak do nas przyjechała Dosia ze schroniska w P., to była tam szczepiona na wściekliznę i wirusówki ... tam to standard, wszystkie psiaki mają identycznie, czyli każda ksiązeczka pasuje ;) **************** my tu gadu gadu, a mała Megi ma przyjechać koło 19-tej ... choć nie miałam jeszcze telefonu z info, że kawalkada się zbliża ;) ... idę zrobić się na bóstwo , żeby malutka nie przestraszyła się cioci Ewanki :crazyeye: ... jedyna nadzieja w tym, że już będzie zmrok ;)
  3. Spray zakupiony wczoraj, dzisiaj będziemy psikać ... czas pokaże czy to coś warte ;)
  4. [quote name='ladySwallow']Nom. Teoretycznie.[/QUOTE] ... mała ma książeczkę zdrowia, tam chyba wszystko będzie co jej tam robili ..... poczytamy zobaczymy ;) ... ale wiem, że ma mieć ze sobą tabl. na robaki na jutro , czyli potwierdza się, że ... mocno teoretycznie :/
  5. [quote name='ladySwallow']Potwierdzam. Z mojej szczeniakowatej Joy wychodziło ziarno, kasza i robale.[/QUOTE] Oj tam, oj tam ... trochę się tego spodziewam :/ ....... :cool3: ... ale chyba ją tam odrobaczali, bo przeciez w schronach szczepią psiaki na wściekliznę, a przed tym chyba odrobaczają (???)
  6. hihihi , dobrze Ci mówić nie zastanawiaj się, własnie jedzie do mnie trzecia tymczasowiczka - wczasowiczka :p ... niedługo pobiję rekord Agi, a tak ją namawiam, żeby którąś wyadoptowała .... to baby i ona, odetchną ;)
  7. [quote name='coronaaj']Nie zazdroszcze tej przeprowadzki...plus psy. Ja tez mysle, ze Pudlis na wsi bedzie czul sie lepiej niz w miescie w mieszkaniu...i poprawi sie z tym sikaniem..[/QUOTE] Na jesień życia postanowiłam opuścić stolicę i do tej pory ani przez sekundę tego nie załowałam i oby tak zostało :p ... a psiaki mają raj na ziemi :)
  8. [quote name='tripti']o to fajnie, właśnie o to chodzi, aby małymi kroczkami przekonać Ją, że to nic złego zostać samej. A zdarzyło się Lence czy Zorbie kiedykolwiek załatwić jak były na smyczy?[/QUOTE] Zorbie - tak, bo jeździł z nami do Warszawy, a tam nie ma innej możliwości ... a Lenka była uczona chodzenia na smyczy z dobrym skutkiem, bo już na jej widok nie sika ze strachu, ale wyraźnie widać, że nadal bardzo jej nie lubi. Będziemy znowu częściej używać smyczy, żeby oswajała sie z nią w każdej sytuacji. ************* właśnie tz wrócił z nią ze spaceru, zrobiła i siku i kupę, ale nadal przy wkładaniu smyczy kuli się w sobie, nie znosi tego momentu, jak już idzie na smyczy to jest ok.
  9. [quote name='coronaaj']Arktyka w trakcie przeprowadzki...[/QUOTE] O, to ma ciężkie dni ... z miasta na wieś ... przerabiałam to trzy lata temu i nie wspominam za dobrze ;) Musimy uzbroić się w cierpliwość , no i mam nadzieję, że psiak w wiejskim otoczeniu, gdy będzie często na powietrzu, w ogrodzie, nie będzie już tak dużo sikał w domu i może się choć trochę przestawi.
  10. Staram się powoli ją uczyć, jak zostają na krótko (10-15 min.) jest ok ... Lenka widzi, że nic złego z tego nie wynika, ale jak wyjeżdżamy na godzinę i widzi przez okno samochod to jest rozpacz i odreagowanie na przedmiotach ... :shake: acha, kupiłam środek w spray`u zniechęcający do gryzienia mebli i.in. przedmiotów, zobaczymy, czy się sprawdzi. Dzisiaj od rana mamy robotników, szumi betoniarka, obce osoby kreca się po posesji, psy w domu ze mną są zupełnie spokojne, nie szczekają, leżą, śpią, jedzą itp. normalne czynności ... wyprowadzam je na smyczy po jednym ... tylko Dosia się załatwiła, a Lenka i Zorba pospacerowali, ale byli tak spięci, że się nie załatwili, a moze po prostu im się nie chciało :?
  11. ... tak dumam, co ona bidulka w tym schronie jadła ... chyba zacznę od gotowanego kurczaka z ryżem, bo z żołądkiem może być różnie.
  12. [quote name='mestudio']Sunieczka z maluszkami do góry. Troszkę mnie niepokoi taki tymczas - człowieka widzą jak dostają jeść. Nie dociera do mnie.[/QUOTE] ... no właśnie, mam ten sam problem, choć się nie wymądrzam za bardzo, bo pomysłu dobrego nie mam :/ .......... a u Ciebie nie ma już miejsca, brałaś ostatnio chyba jakiegos psiaczka na dt, nie zmieści się ta słodka rodzinka? ;)
  13. [quote name='E-S']A ja nie mogę się doczekać już postu z informacją, że jedzie do domku stałego i relacji z jej DS ... :D[/QUOTE] ... wszyscy przestępujemy z nogi na nogę ... ;)
  14. [quote name='IVV']moze w poprzednich wcieleniach byly mundurowymi lub piekarzami ;)[/QUOTE] ... bardzo mi się ta koncepcja podoba ... ;)
  15. Rewelacyjna historia , jak wszystkie u Gusi !!!!!!!!!
  16. Ciotki, przestancie bo już pękłam ze śmiechu :D:D:D
  17. [quote name='3 x']a na tarzanie sie po pomaranczowym? bo ja to zawsze na wstepie juz ze niby do psiaka i buch dupskiem na pomarańczowy :evil_lol:[/QUOTE] ... och, jak ja Ci zazdroszczę :p
  18. hmm, co racja, to racja ... ludziska nie mają gustu ... to cudna, przekochana sunia, delikatna i czuła. Gdzie oni wszyscy mają oczy?????
  19. Cały czas myślę o tych maluchach ... teraz idą zimne noce, jak one w tych kojcach (???), w budzie(???) ... może lepsza byłaby np. jakaś stajnia z końmi, tam znacznie cieplej i mniej bezosobowo. Są przeciez na DGM osoby opiekujące się końmi, moze one by pomogły, albo miały jakiś pomysł?
  20. Ciekawa jestem, czy były jakieś telefony, jakieś zainteresowanie sunią?
  21. [quote name='tripti']niektórzy mają takie podejście, jakoś przestałam w to wierzyć, że to się z zmieni... To jak Ewanko powalczysz trochę z tym lękiem? niech zostaje najpierw na 15 minut sama, później 30 min itd coraz dłużej... jak nabroi to nie krzycz na Nią, ale Jej nie zauważaj, ignoruj, to duża kara dla psa. A która Zamojszczanka przyjeżdża na wczasy?[/QUOTE] ech, ja też juz niestety przestałam wierzyć w rychłe zmiany pogladów ... może jak się wyminią jeszcze ze dwa pokolenia ... może gdzie indziej jest inaczej, ale tu u nas ........ szkoda gadać. Lenka jest własciwie cały czas tak uczona, na króciutko zostaje, ale gdy widzi przez okno, że odjeżdżamy to bardzo się żali i chyba nie daje sobie jeszcze z tym rady ..... latem psiaki były prawie cały czas na dworze, my zresztą też, w domu był upał nie do zniesienia, wszystkie okna, oprócz kuchni, wychodzą na południe (kto to projektował???) ... i teraz po tych wakacjach ;) trzeba na nowo przyzwyczajac je do bycia w domu dłużej. Ja jestem optymistką, a Lenka jest bystra i wierzę, że zorientuje się o co chodzi, tylko to musi trochę potrwać. Dzisiaj przyjeżdża mała Megi z Zamościa ... miałam jeszcze nic nie mówić, żeby nie zapeszyć ;) ... ale cieszyć się jeszcze nie wolno ... do wieczora ;)
  22. [quote name='sonia71']tak to wszystko działo sie bardzo szybko i na szczeście zakończone szczęśliwie....tylko jak zwykle -finanse :(.... pojawię się wieczorem bo teraz życie dla mojej rodziny nie jest zbyt łaskawe i chwile radości tłamszone są przez bardzo trudne sprawy...:([/QUOTE] Soniu, bardzo Ci współczuję i tym bardziej doceniamy, że poświęcasz tyle czasu i uwagi psince, którą uratowałaś przed wielkim niebezpieczeństwem i powaznymi kłopotami. Damy radę :) ... niech tylko malutka szczęsliwie dojedzie, tu będzie bezpieczna i mam nadzieję ... bardzo zadowolona :p Spotka się z Lenką i Dosią no i naszym 'grekiem' Zorbą ... to pogodne, słodkie psiaki, pozbawione agresji, ale wszystkie po jakis przeżyciach, schroniskowych lub innych niemiłych i bardzo doceniają to, że tu mają non stop towarzystwo czlowieka, spokój, pełną miskę, zabawy z piłką, spacery po ogrdzie i po naszym lesie (ogrodzonym) ... ciepły dom i nikt na nie nie krzyczy tylko je chwali :)
  23. hihihi ........... widzę, że już się wydało , że malutka Megi jedzie do mnie :) ... nie mogę się jeszcze oficjalnie cieszyć, żeby nie zapeszyć ;) poczekajmy do wieczora ..................:p
  24. To wszystko prawda, u mnie goście (miejscowi) nadziwić się nie mogą, że ja mam psy w domu i za każdym razem udzielają mi rad, jak je przyzwyczajać do mieszkania na zewnątrz i nie mogą zrozumieć , że jak przychodzą do nas za jakiś czas, to psy ... znowu są w domu ;)
  25. [quote name='obraczus87']Poza tym Ty Ewanko mieszkałaś w mieście.. a ludzie, którzy od urodzenia mieszkają na wsi i nie są Dogomaniakami - nie sa zbyt dobrym domem. (przewaznie) Wystarczy, aby Lenka podbierała jajka i trafi na łańcuch (jak Brutek kiedyś)[/QUOTE] ... choroba, ja zawsze o tym zapominam, że mam całkiem inne myślenie :/ ... u moich sąsiadów, za siatką jest psiak mniejscy od Lenki, jej dobry kolega, mieszka w budzie i okresowo, jak np. brama otwarta, jest przypinany na łańcuch .. całą ostatnią ostrą zimę spędził na dworze, nadziwić się nie mogłam, bo to niby miejscowa elita :/
×
×
  • Create New...