Jump to content
Dogomania

Ewanka

Members
  • Posts

    8383
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ewanka

  1. Masz w 100% rację ... dzisiaj miałam tyle wrażeń (wizyta z TZ u lekarza i czekająca go pilna operacja), że mózg mi się zbuntował :shake:
  2. [quote name='coronaaj']Prawda , dlatego wystepowaly, wystepuja dalej w cyrkach, latwo daja sie szkolic....[/QUOTE] Z tego co pamiętam, pod względem inteligencji, pudle są na drugim miejscu po berneńczykach.
  3. Trzymam kciuki :) ... pudle, to jedna z bajbardziej inteligentnych ras!!!
  4. [quote name='obraczus87']INFORMACJA: mam kupon na darmową sterylkę suni do 10 kg, w tym kilkudniowa hospitalizacja. Termin: najbliższy piątek Godzina: 11 Miejsce: Gabinet w Ząbkach (pod Warszawą) Termin sterylek był ciągle przesuwany... suki podmieniane, bo każda dostawała cieczki.. aż w końcu termin został, ale suki brakuje [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/icon_rolleyes.gif[/IMG] Jesli znajdzie się jakaś sunia, któa mogłaby skorzystać z tej sterylki - proszę o informację na PW. Szkoda, by darmowa sterylka się zmarnowała [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/icon_rolleyes.gif[/IMG][/QUOTE] Jest nasza Dosia, ale to chyba dla niej troszkę za wcześnie (???), choć wszystkie wyniki ma dziewczyna dobre.
  5. [quote name='obraczus87']EWANKO, a czy bedziesz w najblizszym czasie w sklepie zoologicznym?? Szkoda by było placici kasę za wysyłke ;/ A pare złotych dodatkowych mamy, więc spokojnie można zakupić taki spray. To wydatek rzędu do 20zł.. Jesli nie bedziesz w zoologicznym to ja spróbuję zakupić i wysłać :) To np takie są: [URL]http://allegro.pl/8in1-no-chew-spray-przeciwko-obgryzaniu-dla-psa-i1221258873.html[/URL] JA kupowałam taki tańszy.[/QUOTE] Hmm, zapytam u naszego weta, może on ma, lub sprowadzi ... muszę też kupiś Kalm Aid, bo już jest reszteczka, a bez tehgo ani rusz , mam na to pieniądze od natalijo (55pln) tyle kosztuje u naszego weta ... w necie taniej, ale dochodzi koszt przesyłki i wychodzi prawie tak samo ... chyba, że kupisz gdzieś ten spray plus Kalm Aid taniej i wtedy łączna przesyłka się opłaci, a pieniądze , które na to mam przeznaczymy na coś innego (???)
  6. ... może ja coś pokręciłam :eviltong: ... wczoraj przyszły dwie przesyłki ... jedna od piechci, a druga od Marzeny B. (brak nicku) ... w jednej czarne śliczne szeleczki, a w drugiej żółta flexi smycz ... natomiast kilka dni temu przyszły granatowe szelki ze smyczą (z bazarku) dla Lenki (w których nie chciała pozować) ;) czyli dalej nie wiem co dla kogo :D
  7. Kości mam, ale była ogromna awantura, bo któraś schowała kawałek kości w ogrodzie i potem ktoś inny znalazł, nie chciał się podzielić i była afera 'na poważnie' ... dlatego pochowałam kości i trochę boję się je dawać ... gdyby był jeden pies to co innego ... to są aniołki, dopóki nie chodzi o kość :diabloti: ... ale ten spray bardzo by się przydał !!!!!
  8. Właśnie napisałam na wątku Leny, to 'kong' , chyba nie mylę nazwy ... ale ciotki musiałyby to kupić, nie znam ceny ... z pewnością są różne rodzaje. Wczoraj pocztą przyszły czarne eleganckie szelki od Ciebie (piechci) i w drugiej paczuszce żółta smycz flexi od (M.B.) niestety nie było nicku.
  9. [quote name='tripti']ale też nie zaszkodzi troszkę w miarę wolnego czasu popracować z Nią nad krótkim i coraz dłuższym zostawaniem sam na sam, materiał do pracy na pewno dobry, bo jest łakomczuch:)[/QUOTE] hehehe ... tak, za jedzonko dałaby się pokroić :lol: ... ale bidulka, nawet za samą obecność człowieka, oddałaby duszę ... ... trenujemy już od jakiegoś czasu, ale pozytywnych efektów na razie zdecydowanie brak :/ ... tylko sprzątania więcej :cool3: ********************************* Ostatnio znajoma psiara radziła zostawiać jej '[B]kong'[/B], (mam nadzieję, że nie pomyliłam nazwy), który podobno jest nie do pogryzienia z jakiejś lanej gumy i wypełnia sie jedzeniem co daje na długo psu zajęcie, bo jak pamiętacie wszystkie piłeczki okazywały się dla Leny jednorazówkami ;) ... na druga sprawa to [B]w sprayu[/B] jakiś środek, którym pryska się meble itp. o nieprzyjemnym smaku, ale nieszkodliwy dla psów. Podobno tych miejsc już pies nie gryzie. W pokoju suczek jest stosunkowo mało mebli, wszystkie drewniane ... i ich miękkie nadjedzone posłanie ... Lena zjadła też rolety ;) TZ powiedział, że jak tak dalej pójdzie, to Lenka nie zarobi na siebie ... żeby chociaż za to ogródek skopała :evil_lol: ******************************** [B]Jeśli cioteczki przyślą nam te (lub inne podobne) cuda techniki, będziemy ogromnie wdzięczne ... [/B] [B]my tzn. Lena i ja :multi:[/B]
  10. W tych oczach można się zakochać ... i w tych innych trzech parach też :D
  11. [quote name='tripti'](...) Konkluzja taka, że dla Lenki najlepsza wielopokoleniowa rodzina w jednym domu, gdzie dziadkowie cały czas w domku. Takie domki też się zdarzają :)[/QUOTE] Tak, jestem pewna, że się zdarzają :) ... a to jest naprawdę wspaniała sunia, tylko musi trafić do odpowiedniego domu, bo inaczej będzie katastrofa i natychmiastowy zwrot Lenusi, a tego byśmy nie chcieli ... nie ma sensu narażać ją na taaaaakie stresy.
  12. hihihi, na niego można stawiać jak na przysłowiowego czarnego konia ;) ... zuch chłopak, nie dał się omamić, z jajkami czy bez nie traci animuszu :evil_lol:
  13. [quote name='obraczus87']Kurcze nie dobrze :( Ewanko, trzeba próbować z Nią pracować... zostawiać samą na krótkie momenty... itd itd.. TO nie będzie takie łatwe znaleźć odpowiedni dom. Bo co jeśli ktos będzie pracować?? W zime Lenka na dworze będzie siedzieć?? :([/QUOTE] Tak też próbujemy od jakiegoś czasu .... zostawała na 15-20 min. zamknięta w pokoju razem z Dosią (!) i my byiśmy w domu, to też niestety niszczyła bardzo, jak wychodzimy całkiem z domu jest identycznie ... trudna sprawa ... jedyna rada tak jak napisałam ... musi widzieć człowieka, nie wystarczy, że jest się w domu ... albo razem w ogrodzie lub sama/z innym psem/ w ogrodzie. Przecwiczone rozmaite wersje ... ja szczęscie ja jestem non stop w domu, teraz TZ chyba pójdzie na trochę do szpitala, więc będzie trochę gorzej :( ... ale mam nadzieję damy radę ... w nocy suczki śpią w pokoiku vis a vis sypialni [ciotki wizytujące widziały ;) ] i jest ok, nic się złego nie dzieje, jedynie w dzień, nawet posłanie zjadła i poduszkę Dosi i nowiutki materacyk z klatki na drobne kawałeczki itp.itd. :cool3: ... mam fotki, ale nie chciałam wstawiać, myślałam, że to chwilowe, jak pisałam deszcz, niż itp.
  14. [quote name='giselle4']nie ma tajemniec:( slowo teraz najwazniesze aby pan chcial dobrowolnie ją oddac nam ale jak nie wpuszcza nikogo do domu to ciezko jego poprosic....:( mamy mały zgryz z panem,ona ma chipa wiec sami rozumiecie.... wszystko musi byc zgodne z prawem...az mnie szlag trafia[/QUOTE] hmmmmmmmmmm, nas też trafi, jeśli nie uda się Labuni uratowac przed 'właścicielem' :(
  15. Witaj Tosieńko, zapraszamy na spacerek :)
  16. Czy o czyms nie wiemy ??? ;) ... jakieś tajemnice ???? ;) Labuniu, co oni tam knują, a nam nic nie mówią , broń się dziewczyno :evil_lol:
  17. [quote name='mysza 1']P.S. zdjęcie wygrało na bazarku :loveu::multi::loveu: Dziękuję za głosy i Megii za zdjęcie ;):eviltong:[/QUOTE] Gratuluję :)
  18. Poczekajmy, zobaczymy ... zwkle czas rozwiewa wątpliwości :)
  19. [B]Lena wita kochane cioteczki :loveu:[/B] Lena przeszła dzisiaj chrzest bojowy, została po raz pierwszy z Zorbą w ogrodzie, gdy pojechaliśmy z TZtem do lekarza (ma planowany zabieg opracyjny kolana) ... sprawowali się bardzo grzecznie, muszę oboje pochwalić ! Do tej pory wszystkie psy zostawały zawsze w domu, gdy wychodziliśmy np. do sklepu, ale niestety Lena bardzo wszystko niszczyła, myślałam, że to sporadycznie, bo deszcz, bo się nudziła itp. a teraz widzę, że gdy jest zamknięta w pokoju z Dosią lub sama, niszczy wszystko, poduszka w drabiazgi, posłanie, klin spod drzwi, brzeg drewnianego kredensu .... Słowem lęk separacyjny w klasycznej postaci ... myślę, że pobyt w poprzednim miejscu u AlinyS ... podobno przez tydzień (lub więcej) w zamkniętej szopie :angryy: :angryy::angryy: Ona boi się panicznie zamknięcia, gdy jest z ludźmi jest najsłodszym psiakiem pod słońcem, mega całuśną higienistka, ale boi się zamkniętych pomieszczeń bez ludzia :( [B]Konkluzja jest taka ... dla Leny wyłącznie dom z ogrodem, gdy ludzie za bramę, ona do ogrodu lub/i z człowiekiem na stałe w domu /np. niewychodząca babcia/[/B]
  20. Niestety z Leną, jak się okazało, jest poważny problem ... do tej pory zawsze ktoś był w domu, a teraz nie zawsze tak jest, wożę TZta na wizyty do lek. a psice zostają same w domu i jest total ... mam fotki ;) ... dzisiaj Rita została w domu, a Lena i Zorba w ogrodzie i było wszystko ok, więc dla Leny na 100% dom z ogrodem inaczej ludzie z nią zwariują ;)
  21. [quote name='ladySwallow']Wiem, znam to, to samo jest z moja tymczaską, mimo że to tylko szczeniak... Powiedz, kiedy Megi mogłaby do Ciebie przyjechać i czy trzeba z nią coś robić przed przyjazdem, np. kąpać? Bo wiem, że do weta tak czy inaczej idzie.[/QUOTE] My jesteśmy tu cały czas ;) ... więc termin jest dowolny, mamy i kabinę i wannę, kąpaliśmy Lenę, a Dosię dostaliśmy wykąpaną :) ... czyli pełna dowolność w tym zakresie. Tak jak wspominałam, obie suczki (Lenka i Dosia) są po przejściach i jedyna moja obawa to czy zaakceptują nową gwiazdę .. ale tego na odległość nie da się niestety sprawdzić. Ewentualnie umówić się np. na 1 miesiąc i gdyby było jakoś masakrycznie, to wtedy zmienić nasz DT na inny ... nie wiem co sądzisz (?), tak głośno myślę.
  22. [quote name='ladySwallow']Ewanko, to jeszcze szczeniak, myślę, że sunia się łatwo dostosuje. Trudno jest sprawdzić ją na psy w schronie, pewnie jest poniewierana przez inne. Na zdjęciach nie wygląda źle - wydaje mis ię, że ktoś ją wyrzucił.[/QUOTE] Wiesz, tak mi trudno zawsze uwierzyć, że ktoś może tak po prostu wyrzucić psa ... raczej myślę, że one się biedaki gubią ... nie mówię o zwyrodnialcach, którzy przywiązują psiaki np. w lesie ... Megi ma ładne futerko, wydaje się dość zadbana , (przynajmniej na fotkach), nie wiem, jak jest w rzeczywistości. Boję się tego, że schronisko odciska piętno na psiej psychice ... u mnie jest Dosia wyciągnięta ze schroniska i wyraźnie u niej widzę lęk w oczach ... taki schroniskowy lęk :( ... mam nadzieję, że to z czasem minie, ale teraz te oczy mają niespotykany wyraz.
  23. Dosia prosiła, żeby przekazać, że ... ona też o Cioci pamięta i cieszy się z każdej wizyty :loveu:
  24. Dosia wita kochne cioteczki :loveu: ...ostatnio nie wyrabiamy się 'o poranku' :p ... Tz ma od nowa problem z kolanem, (planowana operacja) ... i sporo czasu zajmują różne konsultacje itp. Dosia świetnie znosi pozostanie w domu na kilka godzin (3-4) w przeciwieństwie do swojej koleżanki, która w rekordowym czasie zamienia wszystko w pył i drzazgi :crazyeye: :cool3: :shake: Przyszła pocztą smycz od piechci - baaardzo dziękujemy :loveu:
  25. Soniu, pytałaś o miejsce dla Megi w naszym domowym DT ... myślę, że byłoby to możliwe, mam nadzieję, że moje gwiazdy tymczasowiczki zaakceptowały by nową koleżankę, ale jednak jest pewne ryzyko ... o Zorbę to jestem dziwnie spokojna ;) Szkoda tylko, że tak mało wiemy o suni ... np. jaki jest jej stosunek do innych psiaków, czy utrzymuje czystość w domu itp. ... ciekawe, czy ktoś ją tam bidulkę odwiedza? a może któraś ciotka jest tam wolontariuszką i miałaby kontakt z sunią. To byłby bardzo cenne informacje, obojętne gdzie Megi by później trafiła, do którego hoteliku.
×
×
  • Create New...