-
Posts
20426 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
60
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Ten jasny po 10 latach w schronisku chyba już nie pamięta, co to wolność. Czarny "tylko" 6 lat za kratami, ale bardziej spanikowany. Trzeba czasu, bo spokój i dobrą opiekę mają zapewnioną Wciąż myślę o Bajce, starym owczarku, koleżankach z boksu Gaji, Kolusiu, dwójce przerażonych, co z budy nie wychodzą... one wciąż na pomoc czekają...
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Jest wynik z wymazu, niewiele wyjaśnia. Przy okazji jutrzejszej wizyty kontrolnej z maleńtaskiem zapytam wetkę o radiologa. Maluszek miał wczoraj kastrację i "przy okazji" dentystę, ma usunięte chore ząbki. Żle to wszystko zniósł, wczoraj nie chciał nawet pić, leżał tylko. Dzisiaj już troszeczkę lepiej, ale jeść nie chce, skusił się tylko na odrobinkę kociej saszetki i podreptał po ogrodzie. Zapisałam też na wizytę biedne dwa kotki z osiedla....ech, brak słów, tak to jest, jak "wszyscy" troszczą się o zwierzaki.... Woziłam je już do wetki, tam są 4 koty, mają ocieploną budkę i jedzenie ( czasem resztki z obiadu ) - i tylko tyle. Te dwa ciemniejsze w miarę dobrze, ale ta biała koteczka to dramat, wygląda to bardzo źle, kotek też nie najlepiej, ma wyciek z ucha i oczy też chore. Oboje zabieram jutro do wetki. -
Zamieniły beton na zieloną trawkę Jeszcze przestraszone i nie do końca rozumiejące, co się stało, ale "psy szybko przyzwyczajają się do dobrego", z wątku Bartusia z nadzieją cytuję.
-
Michaś - 10 lat w schronisku! Czarny mniej, ale bardziej zestresowany. Powtórzę po Asi: musi portwać... Mam jednak nadzieję, że nie będą to miesiące. U Gaji też bardzo źle to na początku wyglądało, ale nie licząc strachu u wetki to naprawdę poprawa jest ogromna. Szkoda, że ich pobyt zaczął się akurat od burzy - to spotęgowało i tak ogromny już stres. Pakowanie do klatki, długa podróż, nowe miejsce...i jeszcze burza - strasznie dużo, jak na takie znękane psie serduszka.
-
A u mnie bazarkowe roślinki rosną
-
Stres ogromny dla psiaków i niech to będzie ich ostatni taki duży stres, a potem już oby było tylko lepiej. Czarnulek próbował kopać nawet, chciał uciekać...przed siebie...Oby zaaklimatyzowały się tak szybko, jak Niunia. Dzisiejszy dzień jest ciężki i dla piesków, i dla kikou, i dla Asi za kierownicą. Asiu, bezpiecznej drogi powrotnej! I dziękujemy !!!
-
Chyba w całości tak, bo kikou wolałaby jedną wpłatę i jedną fakturę, a nie chciałabym od osób spoza dogo zbierać na konto prywatne, jako że to ja prowadzę księgowość stowarzyszenia - nie będzie problemu z rozliczaniem wpłat Wstępnie planowałam skarbnika na dogo i te osoby "moje" na konto kikou, ale jednak łatwiej dla kikou będzie przez stowarzyszenie. Można by też było przez ZEA, ale tam księgowa chyba "obca" i dodatkowa obsługa to dodatkowe koszty
-
Już jadą !