-
Posts
20356 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Saba z lasu - została sama - Katastrofa Finansowa - POMÓŻ!!!
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
[quote name='AgusiaP']Marinka trzymam kciuki, żeby udałao Ci sie jak najszybciej poukładac Swoje sprawy To czekamy na jostel5 ;)[/QUOTE] i ja kciuki zaciskam - za Marinkę i za Sabę Marinko, trzymaj się - nie jesteś sama.... -
[quote name='mmd']Super pomysł, już tam byłam :) Fajnie, że na razie pomysły wychodzą. Pomalutku stworzy się coś ... już się stworzyło, bo się baloniarki zebrały w jednym miejscu :)[/QUOTE] Balonowe Domy Tymczasowe.... ależ mi sie nazwa spodobała ! a metamorfozy mam dwie takie az niewiarygodne, udokumentowane fotkami, bo niektórych nie ma.... mam Kropkę jeszcze, Albina i Misia... ale super - pomysł !
-
Biała Diana, ON, aklimatyzuje sie w ds, czekamy
mari23 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
sprawdziłam.... Dianusia jest "na próbę" od 16 lipca.... a mnie wydaje się, że dłużej.... skontaktowałam Anię z osobą, która udzieli "instrukcji postępowania" z Dianą, bo jak ja rozmawiałam z Anią - to wcale się nie dziwię, że szczekać przestała i wiecej kopie.... jak ktoś przychodzi, to Diana do kojca, zeby sie nie "spoufalała" z obcymi... jak kopie - do kojca - za karę.... Diana jak jest w kojcu - nie interesuje się niczym, śpi obrażona ( to slowa Ani) a Diana może uznała, że szczekanie na przybyszów jest karane kojcem, więc z daleka szczeka, a jak wchodza - przestaje, bo zamkną w kojcu a skoro tak duzo czasu w kojcu spędza - nudzi się, więc potem kopie doły rozladowując nie wykorzystana do szczekania i biegania energię.... tak myslę, chyba w sobotę jednak tam pojadę ( jeśli znajdę siłe, by pojechac do niej, a nie po nią) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Nutusia']Wszystko dlatego, że "obywatela" łatwiej ukarać niż wandala, pijaka czy awanturnika. U nas po wsi jeżdżą na rowerach zygzakiem i nic im policja nie mówi, bo nawet nie mają jak mandatu ściągnąć. Ale niechby który kierowca na chwilę się zatrzymał tam, gdzie nie wolno - wyrastają wręcz spod ziemi i żadnych tłumaczeń nie przyjmują do wiadomości :([/QUOTE] mieszkam w miejscu, gdzie jedna główna ulica się kończy, a zaczyna druga ( kto pojedzie prosto - popływa w Odrze - niejeden TIR już tam wjechał, zakręt jest ostry), prawie naprzeciw mojego domu, nad Odrą jest duży plac będący w każdą środę targowiskiem.... a ze 2-3 razy w tygodniu w godzinach popołudniowych ustawia się tam radiowóz i zaczyna się polowanie na wracających z pracy kierowców... a nuż zapomniał dokumentów albo legalizacja gaśnicy wygasła.... mamy go! na drugim końcu tej samej ulicy wataha "młodzieży" pije piwo rzucając puszki i butelki na chodnik i jezdnię, innych ekscesów nie wymienię.... tam stróżów prawa nie widać, a jak przejeżdżają ( jest to główne skrzyżowanie, tzw. "krzyżówka" czyli zbieg 5 ulic) to pewnie patrzą, czy jakiś kundelek nie zagraża tym imprezowiczom ale nie o tym chciałam pisać - moje sierotki pojechały wczoraj do domku - razem.... opis wklejam z ich wątku.... nie dam rady pisać.... i co ja powiem dzisiaj Kasi? od dwóch dni pyta o Bambo, a tu kolejnych dwóch brak... z wątku Alfy i Bety przyjechali we dwoje, mili państwo świeżo po 60-tce, zachwycali się wszystkimi moimi zwierzaczkami, a nawet Charlie w przypływie energii dreptał niezdarnie pani wyraźnie kocha koty - mój Węgielek kaleka wprawił ja w zachwyt i wielkie wzruszenie cieszyłam się bardzo z tego domku dla obu razem, bardzo się cieszyłam, do momentu, kiedy państwo weszli do domu, a sierotki zamiast jak zwykle szczekać - uciekły do ostatniego pokoju i schowały się za łóżkiem... wiedziały???? no i znów ryczę, ale może dam radę dokończyć Alfa przyszła, Betę musiałam przynieść, zesikały się obie przy ludziach na środku salonu..... powiedziałam o ich manierach a raczej braku manier, państwo ani jednym, ani drugim się nie zrazili, tulili suńki, one się do nich łasiły, ale do samochodu trzeba było je zanieść.... nie chciały iść.... ja już nie chce tymczasów, nie mogę... całą noc nie spałam, a teraz ryczę jak bóbr, a przecież o takim domku marzylam dla nich -
Sprzedana z domem Rozi! Jest w hoteliku, OGROMNY DŁUG!! $$$ POTRZEBNE
mari23 replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='zuziaM'][INDENT][INDENT][INDENT][B]W nastepny weckend bedziemy szczepic psiaki p.wsciekliznie.[/B] [B]Data szczepienia juz jest na dniach, wiec prosze o przelanie na szczepienie [U]30 zl[/U] ( w tym jest 5 zl kosztu dojazdu pani doktor, ktory rozlozy sie na kilka psiakow, ktore trzeba zaszczepic ).[/B] [/INDENT][/INDENT][/INDENT][/QUOTE] Zuziu, przelew będzie na 330 złotych czyli hotel + szczepienia :) i umawiaj sterylkę - kasa "płynie" ;) -
[quote name='Poker']kikou nie jest spod jeleniej tylko spod Gryfowa. Z Jeleniej jest azalia.[/QUOTE] ale to i do Gryfowa blisko - Wleń jest pomiędzy Jelenią a Gryfowem i sierotki już tam są, tylko wczoraj ( z przyczyn "wiadomych" ) nie byłam w stanie wejść na dogo.... przyjechali we dwoje, mili państwo świeżo po 60-tce, zachwycali się wszystkimi moimi zwierzaczkami, a nawet Charlie w przypływie energii dreptał niezdarnie pani wyraźnie kocha koty - mój Węgielek kaleka wprawił ja w zachwyt i wielkie wzruszenie cieszyłam się bardzo z tego domku dla obu razem, bardzo się cieszyłam, do momentu, kiedy państwo weszli do domu, a sierotki zamiast jak zwykle szczekać - uciekły do ostatniego pokoju i schowały się za łóżkiem... wiedziały???? no i znów ryczę, ale może dam radę dokończyć Alfa przyszła, Betę musiałam przynieść, zesikały się obie przy ludziach na środku salonu..... powiedziałam o ich manierach a raczej braku manier, państwo ani jednym, ani drugim się nie zrazili, tulili suńki, one się do nich łasiły, ale do samochodu trzeba było je zanieść.... nie chciały iść.... ja już nie chce tymczasów, nie mogę... całą noc nie spałam, a teraz ryczę jak bóbr, a przecież o takim domku marzylam dla nich
-
Niedobita Psotka żyje! Sąd odwoławczy w Bydgoszczy podtrzymał wyrok !!!
mari23 replied to Agata Balu's topic in Okrucieństwo
[quote name='TERESA BORCZ']podpisane, porozsyłam!!![/QUOTE] ja też... napisałam, że odwołanie świadczy o braku skruchy i wyrok w celach "wychowawczych" powinien być podwyższony " w nagrodę".... tak uważam -
Nika , wrocławianka z konińskiego schroniska za Tęczowym Mostem
mari23 replied to NikaEla's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nikaragua']kilka wakacyjnych fotek (później będą kolejne): zmęczona: [IMG]http://img832.imageshack.us/img832/120/naprogu.jpg[/IMG] [IMG]http://img6.imageshack.us/img6/4827/zksik.jpg[/IMG] przy pakowaniu, pilnuje auta, żebyśmy nie pojechali bez niej: [IMG]http://img199.imageshack.us/img199/1874/przyaucie.jpg[/IMG][/QUOTE] pilnuje auta? a może kombinuje, jak tu zabić prezydenta? ;) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Havanka']Spryciara !!! Wyobrażam sobie tą maliznę za tirem:evil_lol:.[/QUOTE] to wyobraź sobie, że MIŁKA STANOWI ZAGROŻENIE ! dlatego trzeba było dospawać pręty pod bramą.... a było to tak: wróciłam z pracy - psiaki na podwórko wypadły radośnie... chodnikiem przechodził chłopak ( notowany pijak i złodziejaszek, ma też na koncie pobicia, w tym - podejrzewam - także mojego Misia, kiedy byl bezdomny jeszcze), Misiek na jego widok dostaje szału, psy go nie lubią, ale do rzeczy... Miłeczka przecisnęła się pod bramą i zaczęła ujadać na chłopaka, tylko szczekała, on szdł dalej ( reszta psów na szczęście była w tym czasie za domem) przejeżdżający akurat radiowóz zatrzymał się, pan policjant zapytał opryszka, czy nic mu nie jest i zwrócił się do mnie ( zawołałam Miłkę, wróciła na ich oczach pod zamkniętą bramą),z takimi oto słowami: ten pies nie moze tak wychodzić i stwarzać zagrozenie dla przechodniów, za to jest mandat 200 złotych, dzisiaj tylko panią pouczam, nastepnym razem karę wymierzę... skinęłam tylko głową, bo oczy miałam pełne łez.... wiem, nie powinna tam być Miłka, wiem, mieli rację, ale... policja broni przestępcy przed psem wielkości kota..... wrócilam do domu i rozpłakałam się strasznie, tak byłam rozgoryczona... mąż wrócił z pracy poźniej niż ja i jak zobaczył mnie tak uryczaną natychmiast ( to mu się rzadko zdarza) dospawał pręty w miejscu przechodzenia Miłki pod bramą ( podwórko jest "pod górkę" i aby się brama otworzyła, musi być osadzona wyżej) gdyby to był nasz miejscowy radiowóz - raczej chlopaka by wylegitymowali i zapytali, czy nic psu nie zrobił, ale to jacyś obcy policjanci byli -
Borysek już w DS:):) Pozostał dług w hoteliku u ZUZIM:(
mari23 replied to Ladymonia0610's topic in Już w nowym domu
[quote name='mari23']wpłaty pt. "darowizna dla rodzinki": 10,- Alicja Magdalena W z Gdańska (18.08.) 15,- Monika M. ze Złoczewa (18.08.) 10,- Piotr O. z Milicza ( 17.08.) [B]35,- razem[/B][/QUOTE] 17,60 Magdalena Maria S. z Warszawy ( 22.08.) -
dzisiaj o 4 rano byla u nas okropna burza, Charlis nigdy nie bał się burzy, ale rano zastałam go mokrego, i kupka też była.... polożyłam go tylko na suchym podkladzie, wykapię, jak wrócę z pracy ale bardzo oslabiony był rano - inaczej, niż zwykle - rankiem ma więcej siły.... a wczoraj, kiedy go kładłam.... po raz pierwszy zaskomlił.... zabolało go coś.... niektórzy patrząc, jak go noszę mowią, że go męczę, ze niepotrzebnie cierpi..... wczoraj znów to usłyszalam od przechodzącej kobiety... na innych watkach pisały dziewczyny o swoich psach, które odeszły, jedną zacytuję, bo każda napisała dokladnie to samo: "w czasie kiedy moja Fioneczka chorowała ... też były osoby które "wspominały" o eutanazji tu na dogo i w życiu codziennym ... jednak walczyłam o nią do końca, do dnia kiedy ja "zobaczyłam" że Ona nie daje już rady, że się poddała ... to jest tak, że kiedy przychodzi dzień w którym trzeba się rozstać ... widzi się to w psich oczach" wciąż się boję, żeby nie cierpiał, wciąż mam nadzieję, że tylko sił nie ma, by wstać i chodzić.... nawet troszkę przytył i odzyskał apetyt..... nie widzę "tego" w jego oczach.... nie chcę widzieć! tak bardzo go kocham !!!
-
Falko ['] do spłacenia 245 zł!!! Pomóżcie, proszę....
mari23 replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
oj, to prawda, szczeniaki mają dużo energii... gdybyś miała go tylko jednego, nawet dwa, łatwiej byłoby sobie z tym radzić, a u Ciebie - jak i u mnie- psich nieszczęść multum :( mój staruszek Charliś tylko czasem wpadnie przodem lub pupą do miski z wodą ( pijąc z jednej klapnie w drugą) nie wstaje już sam, postawiony troszkę człapie, sił nie ma wiele, ale bywa, że i pod siebie nie tylko nasika.... jest na Nivalinie - poprawiło się o tyle, że postawiony człapie chwilę, bo nie chodził już wcale.... -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Havanka']Śliczne to zdjęcie !!! Piszesz, że Miłka kuleje jak pobiega. Z podobnymi objawami byłam u weta ze swoim Misiem. Ma lekką dysplazję stawu biodrowego. wet przypisał encorton, który mam podawać w razie konieczności kilka dni z rzędu. Na razie nie szpikuję go sterydami, tylko ograniczam bieganie. Na razie jest dobrze. Poza tym zalecił preparaty z Omega3, chondroityną i glukozaminą. Może Miłka ma to samo.[/QUOTE] pani, która oddawała Miłkę mówiła, że potrącił ją kiedyś samochód i od tamtej pory troszkę kuleje na tylna lewą łapeczkę Miłka ma czasem "napady" i pędzi za samochodem szczekając..... malusieńka Miłcia za dużym samochodem..... fajny widok.... ale już nie biega, specjalne "obniżki" dospawał mąż do bramy, żeby sie na ulice nie przedostawała ( wyczołgać się potrafiła pod bramą) -
Dziękuję, że tu jesteście.... Nutusiu, co do ilości psów..... jakby mi ktoś kiedyś powiedział, że tyle ich będę miała, pomyślałabym, że szalony:evil_lol: Charlis odzyskał apetyt.... z chodzeniem jakby minimalnie lepiej, czyli wyniesiony na podwórko i postawiony na łapki potrafi utrzymać się tyle czasu, aby zrobić siusiu, a nawet i więcej... je z miseczki leżąc,a próbuje pić sam, podejście do miski kończy się myciem podłogi, ale co tam... wciąż mam przed oczami, jak klapnął pupą do miski z wodą.... wiem, małpa jestem, z chorego się śmieję.... a tak naprawdę to radość, że on nie rezygnuje, że chce żyć, że próbuje chodzić
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Havanka']Tosię już znam, bo robiłam jej ogłoszenia. Czy pogodziła się już ze stratą swojej córeczki? Miłkę widzę po raz pierwszy. Czy ona nie jest w typie spaniela? Ma piękną, długą sierść i długie uszy. Kasia chyba woli te, które nie okazują tak nachalnie swoich uczuć do niej. Też uważam, ze należy im dołożyć !!!![/QUOTE] Tosia już jest weselsza, chyba się pogodziła z utratą obu córeczek Miłeczka to bardziej w typie yorka ;) jest malutka i drobniutka, choć większa od yorka szukałam domu dla niej i Bajki ( obie z Lubiatowa), Bajka znalazła, bo 2-letnia, Miłeczka trafiła do mnie, bo 8-letnia.... ślepa na 1 oczko i kuleje, jak pobiega a tak reaguje na głaskanie : [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/871/c0af875d9d6b4b9fmed.jpg[/IMG][/URL] jest śliczna, żadne zdjęcia nie oddają jej urody, ma kudełki długie prawie czarne, a pod spodem jasne - wygląda to jak pasemka ;) -
[quote name='Havanka']Przyszła dogomaniaczka Kasia, jeszcze opędza sie od natarczywej miłości ze strony Alfy, ale jak trochę jeszcze podrośnie, role się odwrócą ![/QUOTE] wszystkie psiaki ją kochają... i słuchają! ona nawet Charliego i Tiarę przytula, choć to duże psy... w mieszkaniu ma kotka, a u mnie - i kotka, i stado piesków:cool3: dzisiaj nagle zapytała, gdzie Bambo i musiałam dziecku tłumaczyć.... a potencjalny domek zgadza się na wizytę i popiera sprawdzanie domków po adopcji, chyba zrobimy wizytę poadopcyjną, tylko muszę znaleźć kogoś spod Jeleniej Góry...a może i przedadopcyjna - ale to już musiałoby być, pan do konca tygodnia chce przyjechać ( liczy na mechaników, że dadzą radę ;)) po sunie chce sam przyjechać.... jedyne, o co pytał, to stosunek do kotów, bo ma 4... i psa...
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Havanka']Tak, już widziałam te cudne zdjęcia !!! Cioteczki, podpiszcie proszę petycję w sprawie utrzymania w mocy wyroku oprawców Psotki. Odwołali się, licząc na złagodzenie wyroku.[/QUOTE] na wątku sierotek? tu dorzuciłam jeszcze Milkę i Tosię z Kasią :) a petycję - podpisujmy !!!! za to odwołanie to sad powinien im jeszcze dołożyć, bo poczucia winy nie mają, czyli kara za mała -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Havanka']Ta mała kruszynka szczeka ??? Któż by jej się bał :evil_lol: ! Wygląda przesympatycznie.Jakoś inaczej wyobrażałam sobie Twojego Misia. Czy w tle, to jego sobowtór?[/QUOTE] w tle grożny zwierz - Kiler - chory na padaczke i najbardziej strachliwy ze wszystkich psiaków ( to synuś Pusi-starusi) Misiek jest wielkości Kilusia, ale ma grubsze łapy, jest masywniejszy, a zamiast ogonka ma kikutek, wołam do niego " Misiu, zamerdaj tym czymś", bo przecież ogonem nazwać tego nie można ( Miłka też ma takie coś zamiast ogonka) ;) a to dzisiejszy atak sierotek na Kasie - buziaczki słodkie, jak miód ;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/1059/461a9c8f2b38f95cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/1068/78f30a8b68b524b9med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/1068/c25bad576de60713med.jpg[/IMG][/URL] tu z Miłeczką [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/1016/14092567a8149816med.jpg[/IMG][/URL] a tu z Tosią ;) nie nudzi się Kasia ! -
[quote name='Poker']Ale fajny duecik.Z jednej strony fajnie jakby poszły razem ,a z drugiej strony sunia może się słabo otwierać do ludzi , bo nie ma takiej potrzeby.Wystarczy jej siostra.[/QUOTE] one bardzo garną się do człowieka... jamnisia to taka iskiereczka, jak nie siostrę, to mnie do zabawy zaczepia.... za to Alfa... woli Kasię :) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/1068/78f30a8b68b524b9med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/1059/461a9c8f2b38f95cmed.jpg[/IMG][/URL]
-
Borysek już w DS:):) Pozostał dług w hoteliku u ZUZIM:(
mari23 replied to Ladymonia0610's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ladymonia0610']Hop do góry![/QUOTE] i jeszcze raz do góry... -
Krzyk cierpienia ... Tessa szczesliwa w swoim nowym domu !!!!
mari23 replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
[quote name='ANETTTA']ona ma wydarzenie na FB jest na NK jak możecie pobierajcie foty wklejajcie u siebie i pokazujcie sunie[/QUOTE] mam "pieskowy" profil na NK - adopcyjno-pomocowy, wkleję oczywiście i wielki ukłon dla Fundacji Emir za informacje i rozliczenia.... są niestety fundacje, które uważają, że trzeba wpłacać i o nic nie pytać... :( -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Havanka']Marysiu, zbyt dobrze Cię znam i wiem, że nawet gdyby Misio był szczekaczem, to po trzyletnim pobycie u Ciebie, nie oddasz go nikomu, żeby nie wiem co ! Nutusia, nawet nie wiesz, jakie masz szczęście, mając takie wszystkożerne psy. Mój nie lubi nic. Ostatnio żyje chyba tylko powietrzem. Wyczytałam w necie, że żwacze wołowe uwielbiają wszystkie psy. Kupiłam. z łaską zjadł dwa. Reszty już nie tknął mimo moich zachęt. Kupiłam żwacze mielone z dodatkiem probiotyków, które dosypywałam do jedzenia. Też nic. Sama nie wiem co chciałby zjeść. na owoce czy warzywa patrzy z pogardą. Może coś poradzicie?[/QUOTE] Twój piesek potrzebuje.... głodówki! albo niech "pogada" z Atosem - szkieletem...... zaraz odzyska apetyt ;) ot, "ciotka mądra rada" ;) a poważnie - widać niczego mu nie brakuje, skoro na nic nie ma ochoty - dbasz o niego w 200% ! a co do mojego Misia.... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1049/1ed3f377656724a1med.jpg[/IMG][/URL] oto hałaśnik we własnej osobie.... nasz były wikary powiedział, że Misiek "ma taki ludzki wyraz twarzy".... miał rację! i Ty masz racje - nigdy bym go nie oddala, choć tak mu powtarzam, jak przegina ze szczekaniem...a on mi nie wierzy, bo dalej szczeka:mad: nawet widać, że szczerbaty... u dołu koło kła brak mu zęba - znalazłam go wyziębionego, pobitego, z obdartą skóra na brodzie, ranami na grzbiecie i wybitym zębem -
[quote name='mari23']pan mówił, że tak i ze po nie przyjedzie, ale ma auto u mechanika, zadzwoni, jak odbierze pojazd chce sam przyjechac.... ale ja już wiele psów miałam i podobnych telefonów wcześniej też niemało , dlatego nigdy nie cieszę się, dopóki nie mam 100% pewności[/QUOTE] pan dzwonił.... mechanicy się nie spisali, jeszcze nie naprawili, ale dzwonił, żeby potwierdzić... bo czy można je rozdzielić = popatrzcie, to dzisiejsze ( właśnie mają "głupawkę" i bawią się , jak głupie ;), starowinki tylko patrzą z niedowierzaniem:crazyeye:) to dzisiejsze z podwórka: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/1025/738677eccc27c408med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1057/d8d6721e0591740cmed.jpg[/IMG][/URL] Beta, jak się nudzi, to zaczepia Alfę do zabawy, zabawki sama wynajduje, jak choćby ogrodowa rękawiczka :mad:
-
Uzbierałam trochę tymczasów-proszę o pomoc w znalezieniu domków
mari23 replied to kaja69's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaja69']Łoj tam,łoj tam zaraz wielka...raptem 164 wzrostu,lekka nadwaga i od razu wielka [URL="http://smajliki.ru/smilie-320684295.html"][IMG]http://s3.rimg.info/25165f4248f045fc8fe6a1e5f1107de9.gif[/IMG][/URL] Am poskręcałam po swojemu [URL="http://smajliki.ru/smilie-896173671.html"][IMG]http://s15.rimg.info/286b0d5f5e758e93263a7ba4ed4a926a.gif[/IMG][/URL] A Charlis jaki duzy?? bo moze jak Krecik stanie na nogi to Charlis skorzysta z wózeczka ...ja mam nadzieje ,ze niedługo wózeczek nie będzie nam potrzebny :) Ryniu ,BMW...BMW...no żeby tak pomylic marki...ehhh[URL="http://smajliki.ru/smilie-1221976071.html"][IMG]http://s19.rimg.info/41bd0e9be37a765758ce79e0384c1961.gif[/IMG][/URL][/QUOTE] Charlie duży, średniak do kolana, ok 14 kg, ale on staruszek i przez kręgosłup nie potrafi utrzymać się na łapkach.... bierze Nivalin, jest niewielka poprawa - wyniesiony i postawiony potrafi niezdarnie troszkę pochodzić, czasem nawet potrzeby załatwi na podwórku on nie da rady nawet na 2 kółkach, przednie łapki chyba nawet bardziej mu się rozjeżdżają niż tylne... już i tak lepiej po 2 tygodniach na Nivalinie, wcześniej nie ustał ani chwilki wet ocenia go na 17 lat.... a tylko 2 lata jest u mnie... a co do marki Krecikowej fury... oczywiście, że ::cool3: B - bardzo M - mały W - wóz -
Uzbierałam trochę tymczasów-proszę o pomoc w znalezieniu domków
mari23 replied to kaja69's topic in Już w nowym domu
[quote name='savahna']Boshe az mi się łezka zakręciła. Cudnie, dałaś mu drugie życie. Tak na szybko pisze ,bo ide se jeszcze fotki poogladać Kaja jesteś WIELKA. Jak Ty toto poskręcałaś....[URL=http://smajliki.ru/smilie-696530535.html][IMG]http://s9.rimg.info/bd1056bff5277125148f1f24139bb244.gif[/IMG][/URL][/QUOTE] mogę tylko zacytować, bo i mnie łezki kapią... mój Charliś musiałby mieć 4 kółka... staruszek nie wstaje - kręgosłup...