Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20444
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. [quote name='beta ata']Złoty misiu, nikt cie nie odwiedził od wczoraj... Czochranko, mały! :-)[/QUOTE] jestem i ja u Depisia złotego...
  2. [quote name='kora78']mialam pisac to dawno, albo juz to pisalam? jak nie maja czasu dla psa to chyba nie powinni miec psa. jesli pies ma problemy to trzeba im przeciwdzialac, a nie czekac, az samo przejdzie. potrzebna jest praca z Diana, mozliwosc wybiegania sie, zabawy. jak sie nie ma sily na psa po pracy, to po co brac kolejnego? musialam to napisac. akadiana, z nieba spadlas, moze pokazesz ludziom co i jak robic. niech ten miesiac pracuja. jak sie nie uda, to ją wez na dt i zobacymy, jakie ziolko z tej slicznoty i jej domu odpowiedniego poszukamy. nie zostawimy Cie z nia tak jak mari nie zostawiam=przynajmniej ja :D[/QUOTE] oni kochają psy, ale jakoś niewiele chyba potrafią oprócz dbania "fizycznego" i głaskania postawili sprawę jasno - chcieli stróża.... maja ogrodniczkę ;) mnie naprawdę korci, żeby ją do siebie na DS zabrać.... i niech sobie kopie! gdybym kilkunastu ich nie miała - naprawdę nie oddałabym Dianusi nikomu!!!
  3. cudne psiaki, mnie oczywiście do łez rozczulił ten siwiutki pysio
  4. [quote name='akadiana']Cześć dziewczyny. Ja tu zaglądam bardzo z doskoku więc pewnie mnie nikt nie pamięta. Myślałam że już sprawa przyklepana bo Dianka tak długo już u nich a tu widzę że nadal problemy i niepewność :( W międzyczasie wyprowadziłam sie za Wrocław i wyglada na to że w stronę suni. Mari mam do Ciebie prośbę. Czy mogłabym podjechać do niej i spróbować pomóc w porozumieniu międzygatunkowym. Jestem po kursie szkoleniowca i trochę wiem o psach. Jeśli tak to podaj mi na priv jakiś kontakt do tych ludzi. Oczywiscie nie chcę od nich żadnych pieniędzy za porady. Poprostu bardzo leży mi na sercu dobro Dianki. Tak sobie myślę że łatwiej mi na chłodno będzie ocenic sytuację i ewentualnie rozwiązywać problemy niż Tobie z emocjonalnym podejściem. Zajmuję się adopcjami w Ekostraży więc jestem w stanie z dużym prawdopodobieńswem ocenić jak oni sie dogadają. Oczywiście nie podejmę żadnych kroków bez konsultacji z Wami. Chciałam też sie zaoferować że jeśli trzeba by było wziąć ja od tych ludzi to może być u mnie na DT. Wzięła bym już ją dawno ale czekałam na przeprowadzkę na wiochę. :)[/QUOTE] o,matkoooooooooooooooo !!!!!!!!!!!!!!!! ja zaganiana i przywalona "życiem" a tu taka propozycja ! oczywiście dam Ci namiary do nich ( i do mnie!) ostatnio uzgodniliśmy, że do końca października Diana zostanie i zobaczą, jak to się ułoży, więc chyba nie chcą jej tak naprawdę oddawać.... za to ja.... tak naprawdę.... to zaraz bym ją tu przywiozła... wydaje mi się, że oni pokochali Dianę, ale nie potrafią jej czegoś nauczyć lub oduczyć, mało jej raczej czasu poświęcają, Ania ostatnio powiedziała, ze oni pracują, a Diana ma do zabawy Bazyla
  5. [quote name='Pianka']Szczesliwiec:p Nad nim to naprawde czuwa św. Franciszek, tak szybko znalazł się dom, a to rzadko sie zdarza:loveu: A dzisiaj jest swięto Franciszka z Asyzu, niech nad Francikiem(Rikiem) czuwa juz zawsze:loveu: pieniazki które mi zostały na koncie przekazuje 50 zł dla Ibisa [URL]http://www.dogomania.pl/threads/124316[/URL] 38,2 dla Teriego [URL]http://www.dogomania.pl/threads/197493[/URL][/QUOTE] ponieważ obiecałam już dawno - przelałam 15 złotych dla Francika, ale niech to już będzie dla innej biedy wg uznania
  6. jest "odzew" i pomoc dla Rudzika: 60,- Daria J. ze Zduńskiej Woli (20.09.) 30,- Anna A. z Warszawy (29.09.) 25,- Ewa G. z Warszawy ( Kanc.Praw.) 70,- zlotych Jolanta W. dla Kayko - przekazane dla Rudzika
  7. 100 złotych dla Rozi wpłynęło od pani Agnieszki N. z Bielawy! dziękujemy!!!!!
  8. [quote name='DORA1020']Jest wplata od rudakacha za pazdziernik,bardzo dziekuje:loveu: i wplata z Fundacji 200zl,dzieki:loveu:[/QUOTE] dotarło ;) dziekuję za potwierdzenie i bardzo się cieszę, że Misio mlodnieje - zasłużył biedaczysko na lepsze życie! ;)
  9. Kajtusiu.... :( :( :( :( powiadomię Małgosię i Bożenę, to moje znajome z naszej-klasy
  10. są wplaty: 15,- Ranias dla Borysa i Hery ( bazarek) - 26.09. 5,- dla Borysa na kastrację - Ewa Elzbieta S. z Krakowa (26.09.) 30,- dla Borysa i Hery-rodzina - Paweł Piotr W. z Wrocławia ( 26.09.) [B]wpłaty pt. "dla zwierząt pod opieką SHA" :[/B] 50,- Dorota W. z Wrocławia (29.09.) 10,- Magdalena W. z Warszawy ( 22.09.) 5,- Ewa Elżbieta S. z Krakowa (21.09.) [B]dla Kseni:[/B] 50,- Beata W. z Warszawy (27.09.) wpisuję te wpłaty tutaj, bo nie wiem, na którym wątku je umieścić -[B] Monika zdecyduje - jest tu szefem[/B] ! :)
  11. 20,- złotych dla rodzinki wpłaciła pani Mariola H. z Wrocławia ( 26.09.)
  12. [INDENT]wieści z konta: 60,- Daria J. ze Zduńskiej Woli 20.09. 150,- Leyla dla Argo za 3 miesiące (29.09.) 50,- Marta Anna M. z Celestynowa ( 30.09.) [/INDENT]
  13. wieści z konta: 60,- Daria J. ze Zduńskiej Woli 20.09. 150,- Leyka dla Argo za 3 miesiące (29.09.) 50,- Marta Anna M. z Celestynowa ( 30.09.)
  14. są wpłaty dla Saby: 60,- Daria J. ze Zduńskiej Woli 20,- Annica - deklaracja stała
  15. [quote name='kizimizi']no to wiemy ze ten pies to nie Astul ale nie wiadomo co to za psiak o ktorym Donka mowila teraz[/QUOTE] jeszcze nie wiemy, czy ten pies to nie Astul, ma to sprawdzić Fundacja Emir wspolnie z Donką a to drugie zgłoszenie.... też by trzeba sprawdzić, ale jak? dzisiaj od 6.00 do 7.00 z 10 razy odprowadzałam do sąsiada ( chyba jeszcze spali;)) ich amstafkę - wyrwała się im i uparcie do mnie na podwórko jakimś sposobem właziła..... i ona codziennie przypomina mi o Astim - jest do niego podobna bardzo, także wielkością i budową
  16. [quote name='ranias']No tak, mamy taki właśnie specjalistyczny program wymagający niezwykłych umiejętności, więc rozumiecie,że nie wszyscy mogą w nim brać udział :evil_lol:[/QUOTE] a tu coż na koszty tego szkolenia..... czyli.... na coś słodkiego ? ;) 10,- Maruda666 (23.09.) 20,- Ika&Sonia ( 23.09.)
  17. [quote name='ranias']już...a gdzie Ty Moniu byłaś,że Ciebie nie było?[/QUOTE] Monia ratowała psa wyrzuconego przy drodze.... nawet w gazecie o niej napisali! ;) a oto ostatnie wpłaty: 10,- Maruda666 (23.09.) 20,- Ika&Sonia ( 23.09.)
  18. [quote name='xmartix']a dlaczego skoro HA płaci to wpisane jest że jakiś dług jest? dług u HA?[/QUOTE] niektóre pieski mają deklaracje i "swoje" pieniądze u nas.... to od nich "pożyczaliśmy" dla Rozalki.... a teraz będzie problem z opłatami za te psiaki, które mają u nas zgromadzone pieniążki..... i to jest ten dług - u innych psiaków.... nasze prywatne dokładamy systematycznie, ale to kropla w morzu.... a jak można załatwić darmowe allegro? bo ostatni rachunek wynosił 286 złotych :(
  19. czy leki dla Lenki dotarły? wysłałam w piątek
  20. [quote name='Tattoi']Pozdrawiam Was serdecznie- buziaki[/QUOTE] i my serdecznie pozdrawiamy ciesząc się z tak miłych odwiedzin!
  21. [quote name='Havanka']Ja też nie, bo dopiero dziś przyjechałam. Ciekawe co nowego w "schronisku" Mari?[/QUOTE] [quote name='Patmol']hop hop hop [URL="http://smajliki.ru/smilie-1230949959.html"][IMG]http://s19.rimg.info/d26f81b1729393c5cd8d3074887ac71f.gif[/IMG][/URL] co słychać?[/QUOTE] jak miło, że jesteście !!! a co słychać? jak zwykle - dużo! :) kotek chory, zbiera mu się ropa w kikutku łaki, ma codziennie nacinaną i wyciskaną ( na żywca, nawet nie piśnie) najlepiej byłoby wyczyścić operacyjnie, prawdopodobnie zostało tam "coś" przy amputacji.... ale przy jego stanie zdrowia narkoza odpada :( chociaż właśnie edytuję - są jego wyniki badań - nerki, wątroba, trzustka - ok! Charliś coraz lepiej - chodzi ( straszliwie pokracznie, ale ja i tak bardzo się cieszę), wstaje, ale.... potrzeby załatwia w przedpokoju, po powrocie ze spaceru... a niech tam, najważniejsze, że żyje! kiedy zaniemógł - strasznie płakałam, myślałam że to jego ostatnie dni albo i godziny..... teraz myślę, ze drugie tyle, czyli kolejne wspólne dwa latka conajmnie jeszcze są przed nami - jakoś będę to sprzątać, byle tylko mój Charlisio się trzymał ( rana - odleżyna, otarcie) na łapce całkowicie mu się zagoiła Tiara nie chce wychodzić na podwórko beze mnie, dlaczego - długa historia, pisałam już na jej wątku Ślepek miewa się wspaniale, jeśli tak można powiedzieć o kompletnie niewidomym staruszku ;) Łatuś ma 42 dzień ( z 283 ) kuracji odczulającej.... na razie jest niestety gorzej, niż było przed rozpoczęciem zastrzyków :( Kilerek i Pusia kaszlą, choć dość rzadko, Kilutkowi pomagają leki na oskrzela, ale np. Theofiliny nie może brać ze względu na padaczkę.... jego mama - Pusia wogóle bardzo podupadła na zdrowiu, nigdy go nie miała - w okresie bezdomności oberwała wiele kopniaków i ma pewnie słabiutkie zdrowie, bo 10 -11 lat to nie jest przecież wiek aż tak poważny, jak jej samopoczucie i stan wskazuje :(np. ma tylko 3 ząbki Misiek z Miłeczką bez zmian - ale dopatrzyłam się w książeczcze zdrowia, że Mileczka jest starsza, niż 8 lat.... ma 10 latek, ale mnie to nie przeszkadza, jeśli dotąd jako 8-latka domu nie znalazła, to teraz, kiedy wiem, ile latek ma naprawdę po prostu nie będę jej już domku szukać..... pokochałam ją przez ten rok pobytu u mnie i chyba nie potrafiłabym się z nią pożegnać dostałam wieści i fotki z domku Atosa ( to teraz Antek!) - cudnie psiak trafił, wciąż chudy, ale śliczny ;) fotki i wiadomość wkleję wieczorem, teraz..... pracuję ;)
  22. [quote name='xmartix']to co teraz będzie?[/QUOTE] na razie nic się nie zmieniło..... oni chyba pokochali Diane, bo wciąż nie każą jej zabierać, choć mają dość dewastowania ich wypielęgnowanego ogrodu... myślę, że w tym właśnie jest problem - ogród od lat idealny, pielęgnowany "od góry", a pod spodem zapewne labirynty nornic i innych szkodników - aktywnych nocą, więc i Diana czując to kopie głównie nocą.... tak myślę zaproponowałam im zamianę na Brunę, ale wczoraj pytałam mamę - Bruna też kopie, tylko doły są mniejsze, bo pies nie taki duży, jak Diana udało mi się skontaktować Anię z osobą szkolącą psy - może uda sie jakoś jeszcze skorygować złe nawyki Diany niestety na moją podpowiedź, by więcej jej czasu poświęcali, bawili się z nią, żeby była zmęczona usłyszałam odpowiedź: "wszyscy pracujemy, po powrocie jesteśmy zmęczeni i nie mamy czasu, do zabawy Diana ma Bazyla" pokochali ją, to widzę, tylko dlatego jeszcze u nich jest, ale myslę, że w końcu ją odwiozą zastanawia mnie tylko,dlaczego onek Bazyl nie kopie.....
  23. do "starych" problemów dołączył od przedwczoraj nowy, choć nie straszny ;):cool3: wychodząc z domu policzyłam, czy wszystkie moje skarby wróciły, zamknęłam drzwi i pojechałam z kotkiem do wetki, bo mocno chory :( wracam, a tu z ogrodu w radosnych podskokach biegnie... Tiara!:crazyeye: zdrętwiałam na sekundę! jednak wychodząc nie zauważyłam, że nie leżała na swoim ulubionym pontoniku..... ona ostatnio już bardzo radośnie mnie wita, cieszy się i skacze jak "normalny" pies ( kto widział jej zachowanie przed rokiem, ten wie, dlaczego tak napisałam) tym razem jej radość była szalona wręcz, a i ja się ucieszyłam, że pomimo szeroko otwartej bramy ( wjeżdżałam samochodem) ona nie na ulicę, a pod drzwi pędzi i wraca do mnie w szalonych, radosnych podskokach....:multi::multi: ale to był jak na razie ostatni samodzielny spacer Tiary - teraz nie wyjdzie z domu beze mnie, idąc ogląda się, czy jestem.... chyba boi się, że znów ja zostawię - bo tak to pewnie potraktowała.... biedna, pewnie sie bała, że już jej nie chcę.... to nie było długo, może pół godziny...ale jednak dla niej musiało to być okropne przeżycie:-( ona jest piękna, cudowna, kiedy się zapomina i bez strachu zachowuje się swobodnie..... żal mi jej bardzo, kiedy wciąż kuli się i kładzie na widok obcych a nawet, kiedy schylam się do niej ja sama - lekki lęk też widzę u niej..... ile czasu trzeba, żeby zapomniała o stachu zupełnie???? czy to kiedyś nastąpi??? może to moje pochylanie się kojarzy ze smarowaniem dziurek przy nosku i dlatego się boi..... ale mimo wszystko wciąż jest lękliwa, choć już szczeka na obcych i radośnie bawić się potrafi a, edytuję, bo coś jeszcze potrafi! ;) pod moją nieobecność potrafi ściągnąć ze stołu i zjeść pod stołem coś smacznego, choć nie dla niej przeznaczonego ( zwłaszcza ciasto, ostatnio kiełbasę itp.) o słodycze to i u obcych przy stole żebrać umie, choć "ostrożnie" to robi ;) tak bym chciała pokazać Wam radosną Tiarusię.... ale ona na widok aparatu zachowuje sie tak, jakby z tego urządzenia miała być conajmniej zastrzelona :(
  24. [quote name='ataK']Zaglądam, ale co ja mogę :( Wszystkie są śliczne...[/QUOTE] to tak, jak i ja.... :( nie liczyłam, ale mam w domu nieadopcyjnych chyba tyle, ile jest tych biedaków tu na wątku..... i tych pod moja opieką, choć nie w domu u mnie - też nie mniej.....
  25. [quote name='zuziaM']Znow musialam zmienic termin sterylizacji Rozalki. Mam psy hotelowe ( urlopowe ... duze i silne ) i gosci w domu i mialabym troche malo czasu na odpowiednie dopatrzenie niuni po zabiegu. Rozalka jest juz bardzo kontaktowym psiaczkiem. Daje sie bez problemu glaskac wszystkim, nawet obcym. Ale obcych walesajacych sie samych po naszej posesji ... lapie za buty .....[/QUOTE] super! już "widzę" te teksty do ogłoszeń: potrzebujesz stróża, obrońcy, który przegoni każdego intruza - Rozalka to pies dla ciebie! ;) tylko ciekawe, co będzie, jak Rozalkowe dogo-cioteczki w odwiedziny przyjadą... :evil_lol:
×
×
  • Create New...