-
Posts
20447 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
60
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
[quote name='kora78']ale ja z tym nic nie zrobie. ktoz sie moze za to wziasc ?? jak nalezy.[/QUOTE] dla mnie ten teren to "biała plama" :( nikt nie ma tam zaprzyjaźnionej fundacji jakiejś, żeby pomogła? trzeba sprawdzić, czy pies ma tam dobrze, bez względu na to, czy to Asti, czy nie - jeśli wszystko w porządku, to przecież nie będziemy go odbierać, ale sprawdzić trzeba nie tylko, czy to Asti, ale i warunki - może oni czegoś się obawiają.... może tylko konsekwencji, że on biega bez opieki, ale sprawdzić trzeba.... a te drobne strzępki informacji o zachowaniu psa pasują do Astiego rzeczywiście....
-
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='agiojoj']Co do tego strasznego Budynia pod łóżkiem.To,że tam włazi to pikuś. Ale jak przychodzi tą rudą kupę kłaków stamtąd wyciągnąć,to dopiero jest meksyk:evil_lol: przecież mu się tam tyłek klinuje,bo nisko,a łapskami przebiera,bo mu się pazury po panelach ślizgają...uff...włazi tam w sekundę,a wyciąganie na smyczy trwa wieczność. Już się zastanawiałam czy mu przed burzą dupska wazeliną grubo nie smarować co by ślizg był lepszy ;)[/QUOTE] albo wazelina, albo..... może da się od tyłu szpileczką delikatnie.... ;) wyskoczy szybciej, niż wlazł ;):evil_lol: ale sadystka jestem:oops: -
[quote name='kora78']mogl sie bac chocby tego, ze jego pies lata luzem po wsi. to nie musi byc asti tylko dlatego, ze facet go schowal. ktos uprawniony musi tam isc. ja nie zajmowalam sie nigdy takim szukaniem po fundacjach i nie podejmuje sie tego. kizi lepiej zna sytuacje, bo pisala kiedys do okolicznych osob. i wie, kto tam mieszka, a kto nie. niech ta pani sie tam czai, moze jeszcze spotka tego psa. niech wysle znajomego kogokolwiek na przeszpiegi, jesli ona juz bedzie rozpoznawalna. sama od sibie niech sie rozglada podczzas tych spaverow. a do tego niech prosi swoich znajomych, rodzine, o spacerki kolo tego domu i zagladanie, czy widac tam psa. pani sie moze wydawac bardzo podobny. ale kazdemu laikowi, pregowany pies wydaje sie podobny jeden do drugiego. czy to bokser, czy pitbull, pregowany, wiec podobny. bylo tak nie raz juz. tam dziala jakas sdz lub toz?? raz, to wyslac jakis TOZ na kontrole, jako przeyrzymywanie psa w piwnicy dwa, to wyslac szpiega, zeby patrzyl, czy pies jest przy budzie, czy wciaz niewidzialny-zamkniety, czy lata luzem po wsi. chlop ze wsi, ktorego pies lata gdzie chce- na pewno go nie kastrowal. wiec niech ktos tam patrzy mu miedzy nogi, czy cos dynda, czy nie. to pierwszy sposob dla szpiega, nie musi to byc toz z czipem. a czy wogole tozy maja czytniki czipow???[/QUOTE] mam adres tej posesji, gdzie jest pies
-
Młody,mały Azor z ok.Pułtuska - już w DS
mari23 replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/894/e105379ef16af61fmed.jpg[/IMG][/URL] Azor awansował - z pilnowacza drobiu na pilnowacza... kotów fotka z serdecznymi pozdrowieniami od Pączków:loveu: -
[quote name='Ellig']5zl deklaruje za pol roku z gory[/QUOTE] i ja piątaka mogę co miesiąc wpłacać - może niech to będzie taka "składka członkowska" w klubie....to taka propozycja, oczywiście więcej też można wpłacać...... "pochwalę" się jeszcze , jak urządził mi dziś pokój nowy psiak w domu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1081/e2ea5949423d159fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1081/3ee3eacece90581dmed.jpg[/IMG][/URL] bał się reszty psów, musiałam wracać do pracy, więc zamknęłam go osobno w pokoju, w którym mieszka tylko Ślepek.... taki widok zastałam po powrocie z pracy... ale już posprzątane i nawet nowe firanki wiszą ( tamte obie podarte)
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Havanka']Marysiu, przecież ten bidak już dawno u Ciebie...? Skąd takie przerażenie u Atosa???[/QUOTE] Atos był pod moja opieka, ale nie u mnie - miał DT u znajomej, kiedy w sobotę odwoziłam go po kastracji i dźwigałyśmy go półprzytomnego, nie przypuszczałam, że tak szybko trafi jednak do mnie... wetka zabroniła mi dawać Łatkowi jakiegokolwiek zwierzaka ( jest w trakcie kuracji), ale dzisiaj - postawiona "pod murem" zabrałam Atosa do Łatka... ten biedak przerażony tak bardzo bał się radośnie skaczącego Łatka, że zabrałam go do domu i zamknęłam w pokoju ( Tiara bardzo go ostro przywitała, bałam się, żeby pod moja nieobecność nic się nie stało) a jak wróciłam z pracy - pokój wyglądał tak: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1081/e2ea5949423d159fmed.jpg[/IMG][/URL] pod jednym oknem [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1081/3ee3eacece90581dmed.jpg[/IMG][/URL] i pod drugim żeby efekt był pełny potrzebne byłoby zdjęcie pokoju w całości, te naprawdę nie oddają "wrażenia" ale już posprzątałam, tylko pranie powtórzyć trzeba :lol: -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
ratunku!!! litości!!! musiałam zabrać szkieleta Atosa.... Łatuś chce się z nim bawić, on się boi i ucieka.... jak kot po siatce... zamknęłam go w pokoju, wróciłam za godzinę - wszystkie doniczki na podłodze..... -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Patmol']fajna nowina :diabloti: chociaż ja nie lubię kałuż w przedpokoju :cool3:[/QUOTE] ja też nie lubię, zwłaszcza, że fachowcy się nie popisali i podłoga ma lekki spad w stronę wielkiej szafy..... ale jak kałużę zrobił Charlisio - to się ucieszyłam.... pewnie wariat jestem, że się z tego cieszę, ale co tam - przecież nikt "normalny" nie ma tylu psów w domu ;) właśnie miałam ekipę remontową - ocieplali ścianę.... jeden nie bardzo lubi zwierzęta, to było widać ( i niechcący słychać komentarz o ilości psów) miałam ich jeszcze przy ogrodzeniu zatrudnić, ale poszukam budowlańców, co lubią psy -
bardzo dzielny!!! dzielę się dobrą wiadomością - dziś rano tuż po 5.00 Charliś sam wstał i - tradycyjnie - nalał w przedpokoju! czyli wraca i do formy, i do normy on zawsze tak robi - człapie ze swojego legowiska w kuchni do mnie do pokoju, zanim dojdzie ( jak nie usłyszę i go nie wypuszczę - teraz zniosę po schodach) - w połowie drogi staje i..... leje sobie najspokojniej, potem człapie dalej żeby się cieszyć z kałuży w przedpokoju..... trzeba być wariatem? no to jestem!!! ;)
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Gonia13']Tak sobie podczytuję ten wątek i aż serce rośnie:)[/QUOTE] [quote name='Patmol']pozdrawiam [URL="http://smajliki.ru/smilie-1001982759.html"][IMG]http://s17.rimg.info/a12387ebbeb6a4f5172323bff7a14d70.gif[/IMG][/URL][/QUOTE] Jak miło Was tu znów powitać !!!!! Z całego serca dziękuje za odwiedziny!!!! dzielę się dobrą wiadomością - dziś rano tuż po 5.00 Charliś sam wstał i - tradycyjnie ;) - nalał w przedpokoju! czyli wraca i do formy, i do normy :) on zawsze tak robi - człapie ze swojego legowiska w kuchni do mnie do pokoju, zanim dojdzie ( jak nie usłyszę i go nie wypuszczę - teraz zniosę po schodach) - w połowie drogi staje i..... leje sobie najspokojniej, potem człapie dalej :) -
[quote name='Basia1244']Ta pani zrezygnowała z Luny i niech żałuje! Luna to świetna dynamitka, pływa doskonale i szaleje nad Odrą z moim psem, poza tym jest niezwykle urocza i sympatyczna, choć to lajtowa wersja Piranki - w każdym razie spokojnie da się opanować Lunkę! A czy pani coś wzięła, nie wiem, być może szczeniaka, bo o niego pytała.[/QUOTE] a tak bardzo jej się Luna spodobała.... ech, ludzie :(
-
Balto, skrzywdzony husky - pojechał do domku :)
mari23 replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
[quote name='sylwija'][B]ulka 1108[/B] już wysyłam konto na pw i dziękuję bardzo:) W imieniu Balto witam nowe osoby na wątku :)[/QUOTE] jestem i ja.... deklaracji stałych i psów w domu mam zdecydowanie powyżej granicy zdrowego rozsądku, ale chociaż na razie jednorazowa wplata pomogę, poproszę o nr konta -
wątek Charliemu zakładała kikou, więc ona może zmienić tytuł, ale że Charliś stary - zaprzeczyć się nie da ;) kikou też przywiozła do mnie Charliego a wcześniej zauważyła go w schronie i robiła mu ogłoszenia i jeszcze namówiła mnie do zalogowania się na dogo !
-
[quote name='sylwija']a mój tymczasowicz Shaq pojechał do domku swojego wczoraj. I powinnam się cieszyć, i się cieszę, ale.. to już kolejny psiak, który był u mnie na BDT i zawsze tak strasznie to przeżywam, nie wiem, czy to normalne. generalnie, mam taki wniosek, że BDT mocno wyczerpuje finansowo i emocjonalnie człowieka.[/QUOTE] dokładnie tak! mnie nawet chyba bardziej emocjonalnie, niż finansowo.... czy to normalne? mam nadzieję, że tak, bo jeśliby nie, to jesteśmy dwie "nienormalne" ;) a myślę, że i więcej takich na tym wątku jest:cool3:
-
[quote name='sylwija']to się okaże, jak się Donka5 umówi z p. Magdaleną. Nam pozostaje czekać na wieści. przyznam, że z nadzieją i niepokojem..[/QUOTE] i ja z nadzieją tu zaglądam.... może kochany Św. Antoni mnie w końcu postanowił wysłuchać gdyby to jednak nie Asti był - też mu trzeba pomóc przecież, tylko jak?
-
trzyma się naprawdę dzielnie! tylko jak jest upał, to słaby ( jak ja) i rana na łapce prawie się zagoiła - opatrunek pomógł, bo nie ocierał coraz bardziej sobie tego miejsca
-
[quote name='tłamsik']Ale się uśmiałam :D kiepski kierowca i lubi awantury.. :D[/QUOTE] i ja się uśmiałam też :lol: czasem na skrzyżowaniu tez takich kiepskich kierowców i awanturę można zobaczyć... ale oni Krecikowi do pięt nie dorastają !!!:evil_lol: a imię Krecik - no małe, czarne - jakżeby inaczej ??? mój Krecik [*] też był malutki i czarniutki a co do mojej pomocy.... takiemu słodziakowi to i przysłowiową ostatnią koszulę mogę oddać:loveu: może chociaż Nivalin podeślę? Charlisiowi sie kończy, to poproszę o dwa i będzie jedno dla Kreciusia - tylko jaką dawkę? 2,5 czy 5 mg ?
-
dotarły! i spokojnie poczekamy na następne, nie ma problemu żadnego :)
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Poker']Te"brylanty" dość szybko wypadają i wystają metalowe zaczepy, które haczą ,Nie ma czego żałować.[/QUOTE] nawet jakby nie wypadły, Tiarze nie pasuje taka obroża - wyglądałaby w niej idiotycznie ona na codzień chodzi bez obroży, tylko przy wyjściu poza posesję ( czyli do weta) zakładamy obróżkę, ona wciąż się boi, kuli, słodko podaje lapke prosząc: nie rób mi nic złego.... jak na nią patrzę tak teraz, wieczorem - przypominam sobie 14 nieprzespanych nocy, kiedy to Tiara uciekała po zaułkach i nocą przychodziła zjeść coś, nawet po Sedalinie nie udało się jej złapać.... to już rok, jak ona jest u mnie.... miała tylko mieć sterylkę i do DS iść... ;) -
[quote name='Basia1244'][B][I]Boks kwarantanna nr 34[/I][/B] [B][I]Nr schroniskowy: 1504[/I]/11[/B] [B][I]Nr na szyi: 1722[/I][/B] [B][I]W schronisku od: [/I].23.08.2011[/B] [B][I]Imię: [/I]nie ma[/B] [B][I]Wiek: 2 lata[/I][/B] [B][I]Opis: biszkoptowa, śliczna, wesoła suczka, mała. Garnie się do człowieka, delikatna, smukła.[/I][/B] [B][I][IMG]http://img155.imageshack.us/img155/6690/mg3915.jpg[/IMG][/I][/B] [B][I][IMG]http://img839.imageshack.us/img839/2391/mg3924.jpg[/IMG] [/I][/B][/QUOTE] zapiszę ją sobie, jeszcze czasem pytają ludzie o Fiolkę moją, będę tą zamiast Fioleczki proponować Basiu, czy ta pani, która chciała terierkę Lunę, ale się wycofała, wzięła jakiegoś psiaczka?
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
[quote name='Ingrid44']Ogromnie sie ciesze ze Charlis ma sie lepiej i Tiary wyniki nie sa zle. Ciekawe co jest jest ? Bylo by znacznie latwiej gdyby udalo sie ustalic przyczyne tych dziurek kolo noska i reszte dziwnych objawow.[/QUOTE] na wątku Tiary dostałam genialna poradę - balsam szostakowskiego - smarowanie dziurek może pomóc na same dziurki, a ze Tiara zlizuje każdy lek posmarowany na dziurki, balsam także wewnętrznie pomoże na jelita.... takie dwa w jednym... jutro lecę do apteki po balsam dla Tiarusi i Nivalin dla Charliego Tiaruśka właśnie się pieszczot domaga :) wczoraj u wetki oglądałam śliczną obróżkę, taka zieloną z kolorowymi kwiatkami, w środku każdego kwiatka spory "brylant" ;) - rozmiar w sam raz dla Tiary, ale..... nie pasuje do Tiary taka obroża - moje wątpliwości poparła i wetka, i jej asystentka Tiara nie ma urody słodziaka, choć jest naprawdę piękna! -
Psiejska szarańcza czyli Murzynek, Tosia i Pestuszka :)
mari23 replied to tłamsik's topic in Foto Blogi
[quote name='arielka186']Tłamsiku- niestety wraz z pojawieniem się w stadzie-czyli rodzinie nowego członka- psa czy dziecka- sytuacja wsród psów ulega zmianie. Jak pewnie wiesz, psy mają ustaloną hierarchię ważności, alfą jest-albo powinien być:evil_lol:- człowiek, później pozostali ludzcy domownicy, później psy- od najsilniejszego do najsłabszego- my do końca nie zrozumiemy nigdy tych relacji... Zmieniają się też w trakcie psiego życia- szczeniak "awansuje", staruszek się wycofuje... Co do Twoich psiaków- teraz Pesteczka podrosła. Tosia, która była zaraz po Murzynku, ma konkurencję- a przynajmniej ona tak myśli. Stąd te jej "pokazy siły"-warczenie itd. Ja bym Ci radziła, żeby suczki same doszły do porozumienia- nie wspieraj na siłę Tosi, bo może nie podołać, i kiedyś nie będzie Ciebie w pobliżu i Pesteczka będzie chciała "jej pokazać kto rządzi". Obserwuj ich relacje, nie ingeruj- no chyba że kłaki by latały- za jakiś czas psy ustalą nową hierarchię, i będzie spokój. Jeżeli im na to nie pozwolisz, taka patowa sytuacja może trwać latami... Uwierz mi że będzie OK, bo przeżywałam to kilka razy- przy każdym następnym psie-a były i tymczasy. U Was też były tymczasy- jak Tosia się wtedy zachowywała? Chociaż z drugiej strony to nie jest wykładnik- pies w nowym miejscu jest niepewny- o swoje miejsce w stadzie walczyłby po dłuższym pobycie, rekonwalescencji psychicznej itd. Daj po prostu czas dziewczynom i po cichu je obserwuj- możesz ewentualnie skarcić Pestkę gdyby za bardzo dokuczała Tosi- Pestka musi też zrozumieć że Ty jesteś alfą. Powodzenia- z reguły to my bardziej panikujemy niż to warte- psy zawsze jakoś się dogadają (w normalnych warunkach).;) Aha, jeżeli Tosia jest odstawiana, Ty poświęć jej więcej czasu- porzucaj piłkę czy coś- chodzi o to, żeby miała tę świadomość, że ciągle jest tak samo ważna jak przed przybyciem Pesteczki.:) (I dużo pieszczot dla Tosi).[/QUOTE] zaglądam i ja raz kolejny, tym razem znalazłam i dla siebie rady.... u mnie też i tymczasów, i moich niemało, ale jakoś spokój jest, tylko Miłeczka - najmniejsza ( jedna z ostatnio przybyłych, tymczas podobno:cool3:) jako jedyna ma ZAWSZE krótkie starcie z nowym psiakiem, moje psy każdego "nowego" przyjmują całym sercem, dzieląc się miską, pontonikiem i.... mną tyle już razy cichutko i spokojnie witały kolejną psią biedę.... to takie moje ukochane aniołki na 4 łapkach ( z jednym malutkim kudłatym wyjątkiem ;)) ach, nie mogę nie dodać - foteczki przecudne! jestem zachwycona!!!