Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20377
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. oj, on się "rozkręca" niestety :( rozważam przeniesienie go z powrotem na tył ogrodu, bo sąsiedzi w końcu jakąś skargę wniosą na to ujadanie :( żal mi go, tu ma stały kontakt i ze mną, i z psami, które mieszkają w domu, a tam dużo mniej "kontaktów towarzyskich"... poczekam jeszcze, póki zimno i okna zamknięte - może sąsiedzi jakoś to zniosą a Mati znajdzie domek pilnie potrzebujący czujnie ( i hałaśliwie!) stróżującego psa Puszek z Azorkiem dostali w sobotę Advocate, szczególnie chudziutki Puszek jest bowiem "podejrzany" o zarobaczenie, pieski coraz śmielsze i weselsze, w sobotę panicznie uciekały od dziecka - oczywiście Kasia szybko je przekonała, że zabawa z dzieckiem to sama radość :) i już wiemy, że czarny Azorek uwielbia bawić się piłeczką, pędzi ile sił w krótkich łapkach i przynosi, przy oddawaniu jednak straszliwie warczy, Kasia się bała zabierać mu piłeczkę, więc ja odbierałam - oddaje, ale okropnie przy tym warczy - pocieszny jest :) niestety - to na tyle z dobrych wieści, są i gorsze niestety :( w sobotę Pirat miał znów czyszczone ucho, źle jest, dostaje tylko zastrzyki p.bólowe i w piątek wymaz pobierzemy, bo to za długo już i za często ma z tym uchem problemy :( Łatuś znów po kolejnym zastrzyku serii "przypominania odczulania" ma koopkę-galaretkę :( Misio kochany już czuje się lepiej, jeśli w jego przypadku lepiej być może - wetka ma jedną diagnozę - starość :( Dropsik znów wygryza sobie łapkę, już nie wiem, co z tym robić :( najbardziej jednak martwi mnie Puszek - oprócz tej niedoczynności tarczycy i chorego serduszka pod brodawką, którą jakiś czas już miał ,urosła mu jakaś brzydka narośl - okropnie to wygląda, jutro idziemy do wetki [attachment=9778:Zdjęcie1984.jpg][attachment=9779:Zdjęcie1985.jpg]
  2. ech :( serce mi się łamie :( psiaków mi znów przybyło - musiałam dwie sierotki ratować od wywózki do Raciborza i moje staruszki chorować znów zaczęły :(
  3. Reksio ne jest aż tak bardzo stary, tylko chory właśnie kilka dni temu zabierałam dwa pieski z klatki od weta - tego, co to Reksia na eutanazje chciał skazać.... przypomniał mi się biedny, zamknięty w ciasnym kojcu, ledwie chodzący Reksio.... a teraz - żyje, jak królewicz :) Dziękuję, Kasiu !!!!!! <3
  4. Walentynka dla Was: i wieści: Misio dzisiaj radosny i zdrów ( jeśli w jego wieku o zdrowiu można mówić) Matiś miał dzisiaj ściągane szwy - niestety brzydko w jednym miejscu to wygląda, dostał więc zastrzyki jakieś i w poniedziałek do kontroli. Brzydko nie tylko szwy wyglądały, Matiś też - bardzo się chyba do tych szwów przywiązał, bo chciał gryźć i wetkę, i jej asystentkę przy ściaganiu ;) łobuz za chwilę idziemy z Piratem u ucho nadal chore pomimo zakrapiania, po zakończeniu leczenia będziemy robić wymaz. Najgorsze jest to, że wczoraj uszko drapała Miłeczka i Maksio... ale dzisiaj ok, może to przypadkowe tylko, po powrocie z mroźnego spaceru a Puszek i Azorek - słodziaki kochane :) biegają już sobie swobodnie ( ja w tym czasie sprzątałam ich "apartament", szybko same wracają do siebie. Z tym szczekaniem to jest chyba tak, że jeden z nich ma taki "wyjcowy szczek" po prostu - tak mi się wydaje, podejrzewam Azorka, może przez to ma takie ubytki w uzębieniu :( mam śmieszny widok z okna - na placu przy zakręcie stoi radiowóz, a jadące z góry auta właśnie na wysokości mojego okna gwałtownie hamują jadąc dalej zapewne 40-ttką, bo tyle tu obowiązuje. Bardzo się panowie policjanci Matisiowi nie podobają.... oj, ujada na nich, choć to po drugiej stronie ulicy i z 50 m dalej ;)
  5. ha ha :) za kotem to każdy piesio sprawny i zdrów ;) pańcia musi więcej kotków sobie sprawić - Bulbo odmłodnieje w kilka sekund ;) :)
  6. na konto stowarzyszenia wpłynęło 10 złotych od Anny S. z Puław (11.02.)
  7. najbardziej podobał mi się nochalek w farbie umazany :) przekazuję pozdrowienia i podziękowania za miłą niespodziankę dla Wiosny i Duszka - w imieniu swoim i dwunastki psiaków
  8. już lecę do Aronka :) klikając w czyjś banerek Arona trafiałam ciągle tutaj....
  9. nie wiedziałam, że wujek Maciek777 jest aż tak przystojny :D
  10. czy Aron ma odrębny watek? bo nie wiem, gdzie podać wpłatę dla niego: 40,- Barbara M. z Łodzi (11.02.) tytuł wpłaty: dla Arona z gronkowcem
  11. wpłynęło dla Aresa: 200,- od Beta1 i Marta (02.09.)
  12. no to teraz.... cała ja ! ;) czyli wpłaty! :) 10,- dorota1 (09.02.) 40,- zachary (09.02.)
  13. na dłużej, a plus rośnie ;) 10,- dorota1 (09.02.) 40,- zachary (09.02.)
  14. wpłaty dla Kseni: 100,- Paweł Piotr W. (09.02.) 5,- Madziak 25 (09.02.)
  15. jestem, składam "sprawozdanie", wczoraj brakło już i czasu, i sił... Misio niestety od wczoraj coś chory - posmutniał, ale jadł, dzisiaj zwymiotował i zrobił kupkę z dużą ilością krwi :( i Pirat znów ma chore ucho ( to całe, nie to obcięte), w nocy wstawałam mu zakrapiać, bo drapiąc je pojękiwał z bólu aż, dzisiaj trochę lepiej, Maksiowa łapka też już lepiej, mniej kuleje a sierotki... Puszek i Azorek to bardzo kochane i poczciwe psiaki, już zabrane stamtąd do samochodu Elizy z zalęknionych i wycofanych przeobraziły się w radosne przytulanki - co dla kierowcy było nawet lekkim problemem ;) a już u mnie - ech, "rozkręciły się" na dobre, do tego stopnia, że gdy poszłam posmarować nosek i zakropić oczy Azorkowi wzięłam go na kolana - obserwujący to Puszek wskoczył na kolana i też podstawił głowę - a, że miał lekko zaropiałe jedno oczko - żartem spróbowałam mu zakropić - stał grzecznie, że trzymać nie trzeba było i dał sobie zakropić oczka ( a co! nie chciał być "gorszy" od Azorka ;)) apetyt mają wilczy, kupki jeszcze brzydkie, luźne, Puszek jest dość chudy, Azorek ma niskopodwoziową budowę i kosteczki mu nie sterczą tak, jak smukłemu Puszkowi (to imię na pewno nie pasuje do psiaka, u którego puszystości ani w sierści, ani w wyglądzie nie widać ;)) [attachment=9605:IMAG2005.jpg] najsłodsze ze zdjęć [attachment=9606:IMAG2002.jpg][attachment=9607:PIC_0240.JPG][attachment=9608:PIC_0230.JPG] zdjęcia jeszcze te zrobione u weta, u mnie sama nie dam rady pstryknąć - one tak bardzo chcą do człowieka, że tylko noski są na fotkach :) dzisiaj biegały już luzem po posesji ( boją się bardzo smyczy), nawet za dom popędziły już za drugim razem, ale grzecznie wracają "do siebie".... czyli do michy ;) problem natomiast mam teraz z Matiśkiem - otóż z "ozdobnego" teriera przeobraził się w nadzwyczaj czujnego stróża, bo zamieszkał z Łatusiem, więc obszczekuje nawet spacerujących nad Odrą... ech, muszę szybko zasłonić mu widok za płot, bo mnie sąsiedzi w końcu przegonią, on bardzo donośnie szczeka i chyba za punkt honoru obrał sobie wypatrzenie w każdej minucie czegoś do ostrego obszczekania ( cały czas go słyszę! :( ) słyszy go też Maksio w domu... i się przyłącza, a czasem wtóruje mu reszta :( nie chce go przenosić na tyły ogrodu, żeby znów nie stał się "wycofany", ale to jego ujadanie.... źle się dla mnie skończy :( na dodatek Azorek z Puszkiem od czasu do czasu podnoszą jakiś dziwny lament - jeden szczeka, drugi wyje... przestałam na to reagować pójściem do nich, bo chyba właśnie w tym celu to robią i straaaasznie się łobuzy cieszą, gdy do nich idę...
  16. suczki mają zdjęte szwy, czują się znakomicie, a pani wet udało się wreszcie znaleźć czas na wystawienie faktur :) księżniczka Nesia na poduchach w domku, już adoptowana i bardzo kochana ( nic dziwnego! ) natomiast Sonia i jej towarzysz mają szansę na domek w znajdującej sie tam stajni - konie, kucyki.... może i dla nich miejsce sie znajdzie - oby!
  17. "słowo się rzekło, kobyłka u płota"..... a pieski już u mnie....
  18. oj, nie.... mój "niełatwy przypadek" zakończył się happy endem, więc i Filonkowi się uda - musi !!!
  19. cudowna wiadomość ! wszystkiego, co najlepsze Loczce i wszystkim domownikom z serca życzę !!!!!!
  20. byłam tam dzisiaj z Elizą.... dramat! [attachment=9551:PIC_0230.JPG][attachment=9552:PIC_0247.JPG][attachment=9555:PIC_0241.JPG] ten jasny, biszkoptowy Puszek jest chudy, ale w dobrym stanie, mocno lękowy niestety, nie udało się go zaszczepić, choć we trójkę próbowaliśmy zrobić to delikatnie, nie chcieliśmy tego robić "ostro" [attachment=9553:PIC_0249.JPG][attachment=9554:PIC_0236.JPG] Azorek - czarny , mały - wciąż dominowany przez Puszka, który bardzo się nim "opiekuje", ale też dokucza temu biedakowi, który ewidentnie jest chory :( ma opuchnięte, cieknące oczy, nosek.... z jakimiś rankami-dziurkami na granicy nosa i skóry owłosionej :(Azorek wymaga diagnostyki i natychmiastowego leczenia, jest spokojniejszy, udało się go zaszczepić byłam też na cmentarzu - ustaliłam datę śmierci męża tej kobiety, a tym samym wiek piesków - mają 7 lat. W tym stanie wysyłka do schroniska to dla nich wyrok śmierci, jeśli już ma być wykonany, to lepiej od razu - mniej stresu, a skutek ten sam :( niestety gmina szuka dla nich miejsca w schronisku.... tak więc jutro koleżanka pojedzie tam po psiaki, po drodze wykona czarnemu badania krwi i.... przywiezie je do mnie... przecież nie ma innego wyjścia ! mam ich skazać na śmierć ??????
  21. znam ten ból - "moja" Czarna uciekła prosto z samochodu po dojechaniu do domku.... ale wszystko się dobrze skończyło, choć 4 noce mam " z głowy"
  22. a ten foto-model koci to chyba niewiele mniej od Duszka waży ;) prześliczne fotki !!!!!
  23. niestety nie :( te fotki robił znany Ci wet spod kościoła, psy wyraźnie się go boją :( wybieram się tam, może się umówimy na sesje zdjęciową u doktora M.? chcę jutro negocjować z gminą, żeby pokryli koszty kastracji i szczepień obu psów ( " w zamian znajdę im dom, albo..... wezmę je sama? ) muszę też sprawdzić, czy zabrali stamtąd 3 koty, czy też nowy właściciel domu pozbył się ich jakoś :( [attachment=9468:PIC_0211.JPG][attachment=9469:PIC_0215.JPG][attachment=9470:PIC_0207.JPG][attachment=9471:PIC_0217.JPG][attachment=9472:PIC_0225.JPG] dzisiaj sesję zdjęciową na śniegu miał Matiś - wiercipięta straszny ;) wczoraj oberwał od Maksia, który bez powodu zaatakował go na wybiegu... na szczęście żadnemu nic poważnego się nie stało, a sam agresor lekko utyka na tylną łapeczkę... Maksio jest kochany, ale chyba nie lubi Matiśka :( na wydarzeniu u haszczaka piękne wieści i piękne fotki :) wystraszony Geri znalazł wsparcie w suni, która trafiła do DT jeszcze bardziej wystraszona.... teraz ona się nim "zaopiekowała" :) czytam i płaczę, płaczę i czytam....
  24. ha ha :) ranias - jak zawsze - ma rację - w tym przypadku...niestety ;) wpłaty dla Argo i Marcela: 20,- AgusiaP (22.01.) 60,- Nemko (22.01.) 50,- Marta Anna M. (02.02.) 40,- Marek M. (03.02.) 40,- ranias II (03.02.) 50,- Aimez_moi (04.02.) 50,- mtf zalesie (04.02.)
  25. wpłaty dla Argo i Marcela: 20,- AgusiaP (22.01.) 60,- Nemko (22.01.) 50,- Marta Anna M. (02.02.) 40,- Marek M. (03.02.) 40,- ranias II (03.02.) 50,- Aimez_moi (04.02.) 50,- mtf zalesie (04.02.)
×
×
  • Create New...