-
Posts
20372 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
59
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
miejmy nadzieję, że i Kseni się trafi to "ślepej kurze ziarno" czyli wymarzony dom -
Niewidomy 1,5 roczny Alfik w typie Shih-TZ już w DS.Widzi!
mari23 replied to Anula's topic in Już w nowym domu
zobaczyłam zmianę w tytule i aż podskoczyłam z radości - to cudownie, że widzi !!!!! -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Azorek i Puszek już po kastracji, był problem z zabraniem ich do auta, bały się bardzo smyczy, więc wetka przyjechała do mnie, dostały "głupiego Jasia" i po kilkunastu minutach bez problemu zawiozłam ich obu do gabinetu. Już odzyskały wigor i apetyt - po wieczornym spacerku chętnie zjadły kolację :) Zabieg bez problemów, jąderek nie trzeba było szukać, jak u Matisia ;) koszty pokryje gmina, z której pieski są :) wczoraj przygarnęłam kolejnego zwierzaka.... państwo, którzy adoptowali ode mnie Misia prosili, żebym wzięła od nich żółwia wodnego, bo dostali dwa i sobie nie radzą z trójką ( jednego mieli). Myślałam, że moje prawie 20-letnie żółwie są duże..... oj, jak się myliłam ! [attachment=10046:PIC_0263.JPG] Nie wiem, ile lat ma ta żółwica, ale z daleka myślałam, że niosą mi żółwia w misce - to nie była miska, a właśnie żółw.... prawie 2 kg waży! Puszkowa łapka troszkę lepiej, ale niewiele, nie krwawi, ale nie zmniejsza się ta narośl :( za to Piratowe ucho nie boli - oby jak najdłużej! -
oj, ja też bardzo bym tego chciała !!!! jakoś mi "obrazek" Olenka w sercu się wyrył, ciągle rozważam "za i przeciw" DT u mnie dla Olenka - dla mnie staruszki to najbardziej pilne i potrzebujące bezwzględnie szybkiej pomocy stworzenia, ale....z mniejszymi i starszymi psami problemu nie ma, natomiast mam dwóch takich.... 1. Olenek jest duży i czarny - to "wróg" dla Pirata, którego ze względu na stale nawracające choroby ucha nie mogę przenieść do jakiegoś zewnętrznego kojca (nawet takiego nie mam) Pirat atakuje Łatka gdy jest na spacerze, był mocno pogryziony, gdy się błąkał i chyba dlatego tak się zachowuje :( ) 2. Reksio to też niezły "zakapior" na nowe, zwłaszcza większe od niego psy, mógłby niepokoić poczciwego Olenka, na razie zagiął parol na Maksia, który z Łatkiem mieszka ale i Pirat, i Reksio są do adopcji..... tylko telefon wciąż milczy :( i takie rozterki wciąż mnie dręczą.... ech :(
-
ja właśnie wróciłam z trasy, byłam u chorej Mamy, czuję sie ogromnie zmęczona, ale do Olenka zaglądam jeszcze :) Tylko 35 km - w dzień jadę z przyjemnością, powrót to koszmar - oślepiają mnie światła wielu jadących z przeciwka samochodów ( do niektórych kierowców warto by strzelać w te "wściekłe" lampy !) Gusiaczku - przyłączam się do życzeń zdrówka !!!
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
ech , na Fb liczyć przestałam... "moje" sierotki mają 1,5 tysiąca odbiorców i mnóstwo udostępnień.... i nic :( -
Jestem, przepraszam za brak odpowiedzi, albo mój komputer, albo dogo mi "szwankuje", mam problemy z odczytywaniem i pisaniem wiadomości. Postaram się w środę koło południa podjechać ( jeśli państwo nie pracują). Tylko proszę Lilutosi o opis charakteru Etny oraz o wskazówki - na co szczególnie zwrócić uwagę podczas wizyty.
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
oto mój wczorajszy podopieczny [attachment=9938:Zdjęcie2001.jpg][attachment=9939:Zdjęcie2006.jpg][attachment=9940:Zdjęcie2005.jpg] w czwartek po południu nasi dzielnicowi zauważyli w rowie pomiędzy dwiema wsiami psa... piesek trafił do wetki, która wbrew przewidywaniom panów policjantów nie tylko psa nie uśpiła, ale dała mu kroplówkę. Ponieważ nie było mnie w tym czasie w domu - piesek przenocował u wetki w gabinecie, w piątek rano go zabrałam do siebie. Pod wieczór dodałam jego fotki na Fb i dzięki temu moja koleżanka rozpoznała psa znajomej kobiety.Około 21.00 brat tej koleżanki pojechał po panią, Kajtusia owiniętego w kocyk oddałam w jej ręce i pojechał. A już myślałam nad zorganizowaniem psiakowi kącika na "dożywocie" u mnie, bo przecież ewentualne szanse na adopcję to u niego poniżej zera nawet....niewidomy, gryzący staruszek :( Poza tym - Pirat miał dzisiaj pobrany wymaz z ucha, w poniedziałek kastracja dwóch "sierotków" czyli burczymuchy Azorka i smukłego Puszka. gruby Puszek na zastrzykach, łapka wygląda troszeńkę lepiej, ale niewiele. W poniedziałek pojedziemy pokazać łapeńkę pani wet. Oczywiście jeśli będzie zabieg - wetka rozważa lekką premedykację właśnie z wziewną narkozą, ale najważniejsze, żeby ustało krwawienie i stan zapalny. Muszę przejrzeć książeczki psów, bo chyba wkrótce kilka z nich ma termin obowiązkowych szczepień. Zastanawiam się, czy wirusówki też - 2 lata mijają Puszkowi, Piratowi, Miłce, Dropsikowi, Łatkowi i chyba Pikusiowi też. -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
wpłata dla Kseni: 15,- Paulina H. (13.02.) 40,- Anita G. za I -II (13.02.) -
PUSZEK. Bardzo kontaktowy, uwielbiający dzieci psiak w DT!
mari23 replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Niestety Puszkowa brodawka na tylnej łapce zamieniła się w krwawiącą narośl :( Na dzisiaj wetka wyznaczyła zabieg jej usunięcia, bez narkozy, ze względu na Puszkowe serduszko. Pół nocy nie spałam i chyba mój wygląd oraz jak zwykle moje straszne obawy sprawiły, że jednak pani Ola zdecydowała o odłożeniu zabiegu. Puszek najpierw dostanie antybiotyki przez tydzień, bo łapka dzisiaj krwawiła i znów mocniej opuchnięta. Poczekamy, aż stan zapalny się wycofa i opuchlizna zejdzie. Co do znieczulenia - miejscowe oczywiście, ale to dość głęboko jest i nie do końca da się znieczulić. Poza tym Puszek jest nerwowy, dzisiaj kłapał zębami, gdy pani Ola oglądała mu zęby i dziąsła, nie dał sobie ściągnąć kamienia choćby tylko z kłów... [attachment=9822:Zdjęcie1984.jpg][attachment=9823:Zdjęcie1985.jpg] Jeśli po antybiotykach narośl się zmniejszy - może nie trzeba będzie jej usuwać, ale umiejscowienie jest takie, że przy chodzeniu Puszek wciąż to uszkadza, więc usunąć raczej trzeba. Wetka skonsultuje się jeszcze co do lekkiej premedykacji Puszka, bo przy jego temperamencie tak zupełnie "na trzeźwo" chyba się jednak nie da, nie wiadomo, co bardziej mu zaszkodzi - stres czy lekka narkoza.... na dokonanie wyboru jest około tygodnia, o tyle się zabieg "odwlecze". Ogłaszam też wielki sukces Puszka.... ;) no, może nie taki wielki, ale jednak..... Puszek schudł z 14 kg na 13,8 kg :) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
tez pomyślałam, że Dropsik jak księżniczka na ziarnku grochu, bo to jego mięciutkie legowisko znajduje się nie na podłodze, a na łóżku! i dzisiaj dałam mu jeszcze do środka taką małą polarową podusię - wtulił się i śpi :) a Puszek.... pół nocy nie spałam i chyba mój wygląd oraz jak zwykle moje straszne obawy sprawiły, że jednak pani Ola zdecydowała o odłożeniu zabiegu. Puszek najpierw dostanie antybiotyki przez tydzień, bo łapka dzisiaj krwawiła i znów mocniej opuchnięta. Poczekamy, aż stan zapalny się wycofa i opuchlizna zejdzie. Co do znieczulenia - miejscowe oczywiście, ale to dość głęboko jest i nie do końca da się znieczulić. Poza tym Puszek jest nerwowy, dzisiaj kłapał zębami, gdy pani Ola oglądała mu zęby i dziąsła, nie dał sobie ściągnąć kamienia choćby tylko z kłów... Jeśli po antybiotykach narośl się zmniejszy - może nie trzeba będzie jej usuwać, ale umiejscowienie jest takie, że przy chodzeniu Puszek wciąż to uszkadza, więc usunąć raczej trzeba. Wetka skonsultuje się jeszcze co do lekkiej premedykacji Puszka, bo przy jego temperamencie tak zupełnie "na trzeźwo" chyba się jednak nie da, nie wiadomo, co bardziej mu zaszkodzi - stres czy lekka narkoza.... na dokonanie wyboru jest około tygodnia, o tyle się zabieg "odwlecze". Ogłaszam też wielki sukces Puszka.... ;) no, może nie taki wielki, ale jednak..... Puszek schudł z 14 kg na 13,8 kg :) -
tyle propozycji wysłałam pani.... przywieźli jej sunię z Kielc, właśnie dostałam zdjęcia - z wyglądu - właściwie nie podobna, ale dobrze jej z oczu patrzy.... może i lepiej, że to nie kopia Klusi.... a ja "wzbogaciłam się" znów :( dwie sierotki po zmarłej pani musiałam wziąć, inaczej do Raciborza by pojechały - dwa psiaki, jeden mały czarny, drugi średni, biszkoptowy
-
wiem, jak to jest, kiedy zaginie pies - to straszne, chyba nie ma słów, które opiszą, co wtedy czuje kochający tego psa człowiek... przeszłam przez to niedawno z Czarną, która w nowym domku uciekła przy wysiadaniu z samochodu... wszystko dobrze się skończyło i tego z całego serca życzę Koniczce !!! a u mnie - piesków dużo, chorują, prawie każdemu coś dolega, bo to w większości staruszki - np. jutro Puszek będzie miał bez narkozy usuwaną brzydką narośl - bardzo się jutrzejszego dnia boję :( u mnie dzień bez weta nieczęsto się zdarza....
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
wprawdzie jutro już Popielec, a u nas dzisiaj.... były Mikołajki... tak dwie kochane Mikołajki przywiozły dary dla piesków - dużo karmy, kocyki, posłanka, zabawki, ciasteczka.... [attachment=9787:Zdjęcie1992.jpg][attachment=9788:Zdjęcie1995.jpg][attachment=9791:Zdjęcie1997.jpg] właśnie zmęczony zabawą Pikuś zasnął obok piszczącej kości, Dropsik i Misio zajęli mięciutkie posłanka a Kicia obwąchuje zabawkę na sprężynie :) [attachment=9789:Zdjęcie1993.jpg] większego nie mieli ? - pytające spojrzenie Pirata ;) [attachment=9790:Zdjęcie1994.jpg] Miłeczka też wypróbowała nowe posłanko i nawet gruby "kawałeczek" Puszka się zmieścił ;) Mati prawie dzisiaj znalazł dom - pan, który już raz go widział przyjechał dzisiaj w asyście rodziny po psa.... na razie psa nie dostał - muszę sprawdzić czy i kiedy zrobi dla psa wybieg ogrodzony, pan bardzo sympatyczny i rodzina też, nie zrażali się, kiedy Mati na nich szczekał, ale jednak o tego psa boję się, jak o Czarną - która choć cudowny domek znalazła - bez problemów się nie obyło. Dlatego muszę mieć 200% pewności, że Mati nie ucieknie, gdyby się czegoś przestraszył. A wogóle to nie wiem, czy ja go do adopcji mogę oddać - w końcu prokuratura prowadzi dochodzenie w jego sprawie, pies jest więc dowodem chyba..... sama nie wiem..... bardzo się boję jutrzejszego dnia i jutro o 14-tej proszę Was o "zdrowaśkę" za Pusia - będzie miał to świństwo usuwane.... bez narkozy oczywiście, bo serduszko chore :( -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
oj, on się "rozkręca" niestety :( rozważam przeniesienie go z powrotem na tył ogrodu, bo sąsiedzi w końcu jakąś skargę wniosą na to ujadanie :( żal mi go, tu ma stały kontakt i ze mną, i z psami, które mieszkają w domu, a tam dużo mniej "kontaktów towarzyskich"... poczekam jeszcze, póki zimno i okna zamknięte - może sąsiedzi jakoś to zniosą a Mati znajdzie domek pilnie potrzebujący czujnie ( i hałaśliwie!) stróżującego psa Puszek z Azorkiem dostali w sobotę Advocate, szczególnie chudziutki Puszek jest bowiem "podejrzany" o zarobaczenie, pieski coraz śmielsze i weselsze, w sobotę panicznie uciekały od dziecka - oczywiście Kasia szybko je przekonała, że zabawa z dzieckiem to sama radość :) i już wiemy, że czarny Azorek uwielbia bawić się piłeczką, pędzi ile sił w krótkich łapkach i przynosi, przy oddawaniu jednak straszliwie warczy, Kasia się bała zabierać mu piłeczkę, więc ja odbierałam - oddaje, ale okropnie przy tym warczy - pocieszny jest :) niestety - to na tyle z dobrych wieści, są i gorsze niestety :( w sobotę Pirat miał znów czyszczone ucho, źle jest, dostaje tylko zastrzyki p.bólowe i w piątek wymaz pobierzemy, bo to za długo już i za często ma z tym uchem problemy :( Łatuś znów po kolejnym zastrzyku serii "przypominania odczulania" ma koopkę-galaretkę :( Misio kochany już czuje się lepiej, jeśli w jego przypadku lepiej być może - wetka ma jedną diagnozę - starość :( Dropsik znów wygryza sobie łapkę, już nie wiem, co z tym robić :( najbardziej jednak martwi mnie Puszek - oprócz tej niedoczynności tarczycy i chorego serduszka pod brodawką, którą jakiś czas już miał ,urosła mu jakaś brzydka narośl - okropnie to wygląda, jutro idziemy do wetki [attachment=9778:Zdjęcie1984.jpg][attachment=9779:Zdjęcie1985.jpg] -
Reksio ne jest aż tak bardzo stary, tylko chory właśnie kilka dni temu zabierałam dwa pieski z klatki od weta - tego, co to Reksia na eutanazje chciał skazać.... przypomniał mi się biedny, zamknięty w ciasnym kojcu, ledwie chodzący Reksio.... a teraz - żyje, jak królewicz :) Dziękuję, Kasiu !!!!!! <3
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Walentynka dla Was: i wieści: Misio dzisiaj radosny i zdrów ( jeśli w jego wieku o zdrowiu można mówić) Matiś miał dzisiaj ściągane szwy - niestety brzydko w jednym miejscu to wygląda, dostał więc zastrzyki jakieś i w poniedziałek do kontroli. Brzydko nie tylko szwy wyglądały, Matiś też - bardzo się chyba do tych szwów przywiązał, bo chciał gryźć i wetkę, i jej asystentkę przy ściaganiu ;) łobuz za chwilę idziemy z Piratem u ucho nadal chore pomimo zakrapiania, po zakończeniu leczenia będziemy robić wymaz. Najgorsze jest to, że wczoraj uszko drapała Miłeczka i Maksio... ale dzisiaj ok, może to przypadkowe tylko, po powrocie z mroźnego spaceru a Puszek i Azorek - słodziaki kochane :) biegają już sobie swobodnie ( ja w tym czasie sprzątałam ich "apartament", szybko same wracają do siebie. Z tym szczekaniem to jest chyba tak, że jeden z nich ma taki "wyjcowy szczek" po prostu - tak mi się wydaje, podejrzewam Azorka, może przez to ma takie ubytki w uzębieniu :( mam śmieszny widok z okna - na placu przy zakręcie stoi radiowóz, a jadące z góry auta właśnie na wysokości mojego okna gwałtownie hamują jadąc dalej zapewne 40-ttką, bo tyle tu obowiązuje. Bardzo się panowie policjanci Matisiowi nie podobają.... oj, ujada na nich, choć to po drugiej stronie ulicy i z 50 m dalej ;)