Jump to content
Dogomania

mmd

Members
  • Posts

    13273
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mmd

  1. Cokolwiek bym napisała wydaje mi się zbyt banalne. Ale jestem. Jestem i ciągle nie tracę nadziei.
  2. [quote name='nina_q']Róż już sadzić nie bede, szkoda czasu ;) Niestety o przedłuzaniu zycia mowil mi wet :( ale nie zakladam tej opcji, nie ma takiej mozliwosci . Jak trzeba bedzie, bedziemy walczyc do konca, ale licze ze bedzie dobrze. Mam nadzieje ze lekarka po weekendzie wroci z urlopu, zrobimy testy i wyjdzie "tylko" uczulenie. Dzieki ze jestescie z nami, od razu razniej.[/QUOTE] Cały czas jestem z Wami - z Wami dziewczyny i z Oskarkiem i z Freyką. Miałam tylko dwa dni przerwy w czytaniu, bo padłam (chore uszy, ból jak diabli - dogociotki też chorują ;) ). Myślę, że spore grono Wam kibicuje. A z tym jądrem ziemi to niegłupie... może niech idzie chłopak na żywioł i jakies gorące źródła odkopie albo złoża cennych metali:)
  3. Ja jeszcze myślę o czymś takim co się nazywa "stres out" - chyba (nie chce mi się zadka podnosić i iść do kuchni nazwy czytać:D). To żaden ogłupiacz tylko same ziółka, może spróbować? Mój pies czasem to dostaje, bo jak zostaje sam (czytaj: jak mnie nie ma, bo reszta rodziny się nie liczy) to też albo się wydziera, albo zjada buty, pal sześć buty, ale pies wyraźnie cierpi. Musiałam wyjechać na kilka dni i tego domownicy już by nie znieśli - po tym wynalazku ponoć był spokój jako taki. Oczywiście zostawiam go na parę minut, chwalę jak się nie awanturuje choć parę sekund, ale on ma typowe adhd i własne zdanie na każdy temat, więc ciężko sie z nim pracuje. To nie jest mój pierwszy pies, ale pierwszy tak trudny. No a te ziółka nie powodują błędnego wzroku tylko poprawiają samopoczucie, pies trochę pokima, ogólnie niezłe. Mogę podrzucić np. jedną na spróbowanie. To wszystko w związku z tym, że jeśli mały nie akceptuje klatki (bo nie nauczył się jej akceptować - bo niby kiedy i jak) to może to być jako support na początku. BTW - to chyba mój najdłuższy post w historii :D [quote name='alice midnight']zapomniałam dopisac najwazniejszego...on będzie musiał mieć dodatkowo kaganiec kiedy zostanie na dluzej sam i w klatce. bo on klatke tez chce zjeść a podloge zdrapac. Efektem był poraniony pysk, nos, dziąsła i ponadwyręzane łapy. czuje, że zaczynają się schody :([/QUOTE] O rany, jeszcze to:( Jak pisałam to tego postu jeszcze nie było - to tym bardziej trzeba coś zrobić - kaganiec też niczego nie rozwiąże do końca - a jak on go sobie go jakoś zadzierzgnie, poddusi się albo sama już nie wiem, co wykombinuje...
  4. To bardzo pesymistycznie brzmi:( Wygląda to tak, że będziecie się starać przedłużać im życie, które nie będzie tyle trwało co u zdrowego psa, prawda? Biedne maluchy - ani szczenięctwa nie miały, ani teraz nic nie wiadomo... Tylko chyba ze dwa tygodnie tak było, że można było czytać o szaleństwach w ogrodzie i psim rozrabianiu... Z obydwoma psiakami czuję się jakoś związana, Freykę miał przewozić mój brat, ale strasznie by musiał nadłożyć kiepskiej drogi i nic z tego nie wyszło (wtedy nie miałam pojęcia, że to ona), a Oskarka przecież wygłaskałam nawet. Tylko wtedy on był na etapie chorej wątroby. Biedne dzieciuchy i Wy biedne, ale każdy podobno dostaje tyle, ile może znieść. Ja bym też miała różne dni zapewne, ale walczyć trzeba do końca, a w nagrodę znów będą masowo wykopywane i zjadane róże:)
  5. Mógłby:) Szkoda, że napisałaś w piątek wieczorem, bo zrobiłam zamówienie, ale oni z tym rusza w poniedziałek, a jak znów będziemy mieć pecha, to poczekamy sobie... Trudno, ważne, że zamówione. Na jakiś czas wystarczy.
  6. Czytam ten wątek na bieżąco prawie cały czas i wątek Freyci też i już nie wiem, którego psiaka bardziej żałować. Co to znaczy, że skaza genetyczna tak w praktyce? Tak będzie ciągle? Tzn. będą nawroty? Może z tego się wyrasta...
  7. Czasem warto poczekać. Jeżdżenie w foteliku bezcenne:)
  8. Czy mi się wydaje, że Ares nie jest zachwycony? Chyba wody nie lubimy...;)
  9. No, niedobrze. Wydawało się, że pies bezawaryjny, a tu klops. Alice pewnie przystanie na klatkę, tylko psinek trochę zubożeje przez to. Można próbować z kongiem, różnymi zajmującymi zabawkami, ale Joan chyba nie ma zbyt wielkiego pola manewru na różne eksperymenty. Takie wychodzenie na minutę, później dłużej to też długotrwały proces. Kajtun biedny, nie rozumie dlaczego ma zostawać sam. Boi się porzucenia na pewno.
  10. [quote name='obraczus87']Skinny co tam slychac?? Jak waga chlopaka??[/QUOTE] Właśnie chciałam o to zapytać:) O tym samym myślimy - przybiera toto chude ciałka? ;)
  11. Takie fajne wieści o maluszku, a mnie nie było od razu. Bądź szczęśliwy, śliczny :)
  12. Gumtree na Łódź: [url]http://lodz.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Mlodziutki-nieduzy-piesek-do-adopcji-W0QQAdIdZ224503920[/url]
  13. [quote name='alice midnight']te fotki juz mam i wyslalam je osobie ktora obiecała nam oglosic Kajtuna tu i tam...i jeszcze jedną osobę z taką deklaracja miałam ..gdzieś mi się zapodziała..hmm.[/url][/QUOTE] Ja na pewno coś zrobię, teraz jestem z doskoku, bo choruje mi się. Tak mnie bolą uszy i głowa, że ledwo myślę.
  14. Takie lęki przed opuszczeniem eliminuje się długo. On musi nabrać pewności, że jest bezpieczny i że to nie chwilowe. Na razie trzeba się cieszyć, że wraca do zdrowia. Alice, nie widzę się w rozliczeniach, wysłałam 4 sierpnia moją deklarację. Powinna dotrzeć.
  15. Jak bardzo się cieszę:)
  16. Proszę bardzo, podbijamy Kraków [url]http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Szczenie-w-typie-owczarka-dlugowlosego-do-adopcji-W0QQAdIdZ223676737[/url] Dopisek zrobiłam i pogrubiłam.
  17. kurde ekspres jeździ, końmi nie muszą co ja mam z nim zrobić? z Warszawy debile dzwonią, z Poznania mniej debili, ale za daleko... może go na Kraków za parę dni... Teraz nowa moda na gumtree - wyróżnienia można też na 3 dni, może takie krótkie robić i pomajdać szczylem po Polsce;)
  18. Skrócony działa. [url]http://www.dogomania.pl/threads/190841[/url]
  19. Byłam już wcześniej u obu psiaków i właściwie każdy z nich potrzebuje pomocy jednakowo. Wunia się znalazła:) Buziaki dla Tolusia - niech sobie jeździ w foteliku, na karuzeli i gdzie chce - byleby był szczęśliwy:)
  20. [quote name='Alex78']Lulka odpisala mi, że nie bardzo wie o co chodzi i kto miałby adoptować Filipa[/QUOTE] [quote name='Lulka']czesciowo nieogrodzony, bo teren duzy i grodza etapami bo wiadomo jest to kosztowne dlatego jej psiak byl zamykany w kojcu zeby np. grzybiarzy nie zjadl ;-) mam do niej tel jakby ktos chcial dac psa do kojca, ale ona chciala do 1,5 roku[/QUOTE] zaraz mnie trafi...
  21. [quote name='Kociabanda2']jak szyjka?[/QUOTE] Skrót myślowy:) No to miejsce, gdzie było paskudztwo. Wiem, że ślinianka, ale psina po zabiegu miał poderżnięte gardło, a wyczytałam, że cos jakby się ... tfu tfu... odnawiało. Nie odnawia się, prawda? Niech się nie odnawia, proszę...
  22. A ja mam Amisiowe fotki w komputerze i nijak nie mogę ich wyrzucić.
  23. Lulka ma swoje utrapienie na głowie teraz. Ważne, żeby wziąć od niej numer telefonu do tej zainteresowanej osoby i próbować.
  24. Jednym słowem świetny psiak. A co szyją? Pisałaś o tym, że może paskudztwo się odnawia.
  25. No to niefajnie z tymi finansami. Idę chociaz zdjęcia pooglądać na pociechę.
×
×
  • Create New...