Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'gronkowiec'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wypoczynek
    • Wystawy
    • ZKwP
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Off Topic
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
  • Sport - praca
  • Rasy
  • Inne zwierzęta
  • Dogomania.com

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 3 results

  1. [INDENT]W sobotę 24 lipca wyciągnęłam ze znajomymi ze schroniska 7 letniego buldożka francuskiego. Najprawdopodobniej właściciel przywiązał go do bramy schroniska. Bulwkowi z ucha lała się ropa, było jej tyle, że zlepiła mu sierść na ramieniu i klatce piersiowej, psiak bardzo cierpiał. Chodzi z przechyloną główką z powodu zapalenia ucha środkowego i zmian neurologicznych z tym związanych. Cookie (takie imię dostał u mnie w domu tymczasowym, bo jest słodki jak ciasteczko:)) wyłysiał a skórę ma "słoniowatą" z powodu alergii pokarmowej, przez co musi dostawać specjalistyczną, drogą karmę. Dodatkowo nie widzi a jego ślepka trzeba zakrapiać kilka razy dziennie kroplami z antybiotykiem i sztucznymi łzami. Uszy czyścimy roztworem NaCl oraz jodyną. Czeka go również czyszczenie uszek pod narkozą, bo jak mu się je dotyka lub sam się dotknie, to wyje z bólu. Chodzi w ubrankach, ponieważ swędzi go całe ciało i drapie się do krwi, oprócz tego z powodu łysych miejsc na ciele jest mu zimno. Dostał specjalny szampon, w którym jest kąpany co dwa dni przez 15 minut. Został odrobaczony, czeka go także kastracja. Koszty leczenia to 232,80zł za wizytę w lecznicy i 60zł za leki w aptece oraz 120zł na karmę dla alergików. 3.08 okazało się, że w uchu Cookie ma bardzo odpornego gronkowca, który może się przenieść na inne psy oraz ludzi. Lekarz powiedział, że gdyby człowiek miał taką infekcję, to natychmiast znalazłby się w szpitalu. Istnieje też przypuszczenie, że gronkowiec zaatakował także skórę i oczy. Z tego też powodu został przeniesiony do innego domu tymczasowego, gdzie będzie możliwa kwarantanna. Koszty leczenia oraz utrzymania są bardzo wysokie. Dlatego też błagamy o wsparcie i pomoc, nawet drobna suma pomoże maleństwu w powrocie do normalności. Bez bólu i cierpienia. Jeśli ktoś wyrazi chęć pomocy, to bardzo proszę o pw. [URL="http://img651.imageshack.us/i/dscf2213640x480.jpg/"][IMG]http://img651.imageshack.us/img651/9285/dscf2213640x480.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img826.imageshack.us/i/dscf2215640x480.jpg/"][IMG]http://img826.imageshack.us/img826/1952/dscf2215640x480.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img828.imageshack.us/i/dscf2224640x480.jpg/"][IMG]http://img828.imageshack.us/img828/7347/dscf2224640x480.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img824.imageshack.us/i/p7290404640x480.jpg/"][IMG]http://img824.imageshack.us/img824/7383/p7290404640x480.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img408.imageshack.us/i/dsc03545640x480.jpg/"][IMG]http://img408.imageshack.us/img408/1942/dsc03545640x480.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img831.imageshack.us/i/dsc03538640x480.jpg/"][IMG]http://img831.imageshack.us/img831/1992/dsc03538640x480.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img299.imageshack.us/i/dsc03536640x480.jpg/"][IMG]http://img299.imageshack.us/img299/599/dsc03536640x480.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img844.imageshack.us/i/dsc03563640x480.jpg/"][IMG]http://img844.imageshack.us/img844/6641/dsc03563640x480.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img8.imageshack.us/i/dsc03566640x480.jpg/"][IMG]http://img8.imageshack.us/img8/138/dsc03566640x480.jpg[/IMG][/URL] Do tej pory wpłynęło do nas [B][SIZE=4][COLOR=SeaGreen][B]1100[/B][/COLOR][/SIZE] [/B][SIZE=3][COLOR=SeaGreen][B]zł[/B][/COLOR][/SIZE] :):multi::multi::multi: Wydatki: pierwsza wizyta u lekarza - 232,80zł leki w aptece - 60,80zł karma - 120zł czyszczenie uszu pod narkoza - 157,60 zł leki u weta 06.08.2010 - 74,60 zł leki w aptece 07.08.2010 - 87,82 zł krople do oczu 16.08.2010 - 27,90 zł lek na odporność Immunodol - 40 zł Koszt wizyty, Convenii wymazu i szamponów: 279 zł Koszt Cyklosporyny do oczu: 56 zł Koszt Tobradexu do oczu: 21,50 zł Koszt Maxitrolu do oczu: 27,90 zł 29 .09 wizyta u weta i leki: 127,40 zł karma Hill's Z/D Ultra Allergen Free 10 kg: 209 zł Maxitrol do oczu: 27 zł w sumie: [SIZE=4][B][COLOR=Red]1549,32zł[/COLOR][/B][/SIZE] [/INDENT]
  2. [B]O DOBRE RADY< KARMĘ< POMOC FINANSOWĄ _ MALUCH PROSI!!![/B] Zakladam wątek jednemu z maluszków, który jest na tymczasie u Agnieszki24:( był jednym ze szczeniaków, które urodziły sie na działkach - 2 maluchy nie przeżyły, 6 zostało zabranych, matka jak na razie nie dała się złapać... tu wątek wszystkich maluchów: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/181890-6-szczeniakA-w-cudem-przeA-yA-o-zimAE-na-opuszczonej-dziaA-ce-2-zamarzA-y-POMOCY[/URL] i wszystko byłoby dobrze...gdyby nie to...że od początku był slabowitym szczeniorkiem - jak tylko przyjechał do Agi były początki nużycy...dostał advokata...i potem zaczęło sie to... 13.04 Aga napisała: "Oskar też dzisiaj bardzo źle się czuł . Cały dzień leżał bez siły w koszyczku i tylko wzdychał i stękał. Popołudniu zaczął gorączkować. Zmierzyłam mu temperaturę. Miał 41,2 stopnie gorączki :placz: Pobiegłam z nim szybko do weta. Mały dostał kroplówkę, leki p/gorączkowe i antybiotyk- oba w zastrzyku. Zapłaciłam za wizytę 45 zł. Po jutrzejszej wizycie wstawię skan lub zdjęcie rachunku d weta. Mały, odkąd spadła mu temp. poczuł się lepiej, poszedł zjeść i napić się wody. Teraz odpoczywa. Nie jest dobrze, mamy podejrzenie babeszji :placz:" Oskar dostał Imizol w razie gdyby okazało się, ze to babeszja. Teraz biedaczek leży w sypialce z welfronem w łapce. Jutro znowu idziemy na kroplówkę. 14.04 było już tak: " Nie może chodzić, przewraca się jak tylko próbuje zrobić kilka kroków :placz: Zaraz idę z nim do lecznicy. Wetka mówiła, że jeśli nastąpi pogorszenie to mam go przynieść i zostawić na cały dzień." "Oskara musiałam zostawić w lecznicy na obserwację, bo nie mógł się utrzymać na nogach . Dostał kroplówkę , steryd i wit. z grupy B - strasznie się upłakał, bo to był bolesny zastrzyk . Pobraliśmy krew do badania." "Odebrałam Oskarka z lecznicy po 20. Czuł się już znacznie lepiej. Cieszył się, gdy mnie zobaczył i machał ogonkiem :smile: I co najważniejsze minął paraliż nóżek! Mały chodzi, bardzo niepewnym krokiem, ale drepcze sobie. Robił sobie nawet wędrówki po lecznicy, bo jak nie było ludzi to miał otwartą klatkę i mógł spacerować i zwiedzać. Nie bardzo chciał iść do domu, ciągle wracał do klateczki, chyba mu się tam spodobało Wyniki krwi są złe :-( Mały ma silną anemię, próby wątrobowe wyszły po prostu tragicznie ALT - 289 (norma do 50) AST - 99 (norma do 34) Nie znamy przyczyny choroby Oskara. Wetka podejrzewa chorobę od-kleszczową, która może być odpowiedzialna za zniszczenie wątroby i anemię. W każdym razie maluch dostał Imizol i antybiotyk, które działają bójczo na babeszję i babszejozę. Oskar jest jeszcze słabiutki, ale czuje się i wygląda o wiele lepiej niż rano. Nie ma gorączki, chodzi bardzo ostrożnie, jakby bał się, że zaraz się przewróci. Cieszył się do Arona jak przyszliśmy do domu." [SIZE=3][B]ROZLICZENIE KOSZTÓW LECZENIA OSKARA - POST 6!!![/B][/SIZE] maleństwo pod kroplówką: [IMG]http://i40.tinypic.com/207t842.jpg[/IMG] Wyniki badań krwi: [IMG]http://i43.tinypic.com/eisfbn.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/15zil8x.jpg[/IMG] (z fleszem) [IMG]http://i39.tinypic.com/f5395g.jpg[/IMG] bez flesza ;-) [IMG]http://i42.tinypic.com/xatn4h.jpg[/IMG] Oskar dostał antybiotyk, p/zapalny, wit.B i K w zastrzykach. Do soboty musimy chodzić na zastrzyki. Potem maluch dostanie antybiotyk w tabletkach. Nadal chodzi z welfronem w łapce. Jeśli wszystko będzie ok to jutro go wyjmiemy. 17.04 było już optymistycznie... "Oskar czuje się już znakomicie :smile: Wczoraj już wogóle nie było po nim widać choroby. Od samego rana bawił się z Aronem i radośnie machał do mnie ogonkiem . Cieszę, się że tak szybko stanął na nogi. Dziś dostanie ostatni raz antybiotyk. Potem będziemy chodzić tylko na witaminki, dzięki którym szybciej uporamy się z anemią." 18.04 Aga napisała "Oskar znowu czuje się gorzej :-( Nie ma gorączki, ale nie ma ochoty na zabawę ani na jedzenie. Dziubnął trochę obiadku, ale bez apetytu. Jedynie surową wołowinę jadł ze smakiem. Cały dzień śpi. Szkoda mi tego maluszka. Taki z niego słaby bidulek." [COLOR=Red][B]DRUGI MALUCH TEŻ CHORY[/B][/COLOR]:-(:-(:-( [FONT=Arial]APEL DO WAS... z Freyką jakaś masakra... od niedzieli cały czas była na antybiotyku, w poniedziałek widział ją wet, podawałam jej tabletki... wydała mi się gorąca dzisiaj.. ale dzień ciepły... jadła ładnie, sikała i kupkała.. od 15 zaczęło być coś nie tak.. leżała w miejscu i nie chciała do mnie podejść, wydała mi się wyjątkowo gorąca.. podałam jej p/gorączkowy.. do 18 bez zmian.. Przyznam się, że przetrzymałam ją trochę... bo kasa mi się skończyła i od męża też już nie było co wziąć bo zrobił zakupy, żeby do 1. maja już starczyło... :-( ale Freyka już wstać na sikanie nie chciała :-( pożyczyłam pieniądze od rodziców i pojechałam do lecznicy. ZMIENIŁAM WETA, bo skoro ten w 3 tyg nie wyprowadził ją na prostą to chyba coś nie tak.. Freya miała 41,2 stopnia. Mordujcie mnie :-(:-( Wet powiedział NOSÓWKA albo BORELIOZA :-( i teraz "tytułowy" apel do Was. Proszę, pomóżcie mi finansowo. W niedzielę mam jechać na powtórkę zastrzyków i już nie mam za co. Mam 4 zł na koncie. Oszczędności już nie mamy bo poszło wszystko w podjazd. Wklejam Wam rozliczenie leczenia Freyki do tej pory.. pisałam na bieżąco o pogorszeniach jej stanu. Finansowo tak: [/FONT] [FONT=Arial]7.04 – 55 zl kontrola ogólna psiaka plus szampon Peroxyvet na nużycę[/FONT] [FONT=Arial]12.04 – 30 zl nasilenie świądu - Advocate[/FONT] [FONT=Arial]13.04 – 35 zl wzdęcie, gorączka – rozkurczowe, antybiotyk depot[/FONT] [FONT=Arial]14.04 – gorączka, brak wzdęcia, podejrzenie zapalenia stawów, leki, wizyta 45 zł, lek z apteki 19 zł[/FONT] [FONT=Arial]23. 04 – Advocate druga dawka, leki wzmacniające 50 zl[/FONT] [FONT=Arial]25.04 – niedziela! gorączka, antybiotyk[/FONT] [FONT=Arial]25.04 – zakup Immunodolu allegro 37 zł[/FONT] [FONT=Arial]26.04 - powtórka z 25.04 j.w. za dwie wizyty 55 zł[/FONT] [FONT=Arial]26.04 – rozpoczęcie kąpieli na nużycę i postępujące łysienie boraks (25 zł z wysyłką) i perhydrol 9 zł kupiony na miejscu[/FONT] [FONT=Arial]29.04 gorączka 41,2, antybiotyk i leki wzmacniające 75 zł, weterynarz podejrzewa boreliozę albo nosówkę, w książeczce wpisana „sepsa”[/FONT] [FONT=Arial]Razem 416 zł[/FONT] [FONT=Arial] to Freyka:-( [/FONT] [IMG]http://i39.tinypic.com/w188yh.jpg[/IMG]
  3. Dzień dobry. Mam problem z 12-letnim cocker spanielem, który od roku boryka się z nawracającym zapaleniem uszu. Problem dotyczy jednego i drugiego ucha. Bywały momenty, że uszy były czerwone, opuchnięte, pozbawione sierści w wielu miejscach. Do tego trzepanie głową, ból i drapanie. W dużym skrócie byliśmy u 3 weterynarzy. Pierwszy stwierdził, że nie ma czasu na wymaz, gdyż stan jest poważny i przepisał Aurizon i marbofloksacynę w tabletkach oraz encorton (na koniec). Jakiś czas poprawy i wznowa. Potem wizyta u innego weta, który przepisał zawiesinę zawierającą kilka antybiotyków i steryd- poprawa na kilka tygodni. W czerwcu tego roku problem był bardzo poważny, powiedziałabym, że pies był na granicy życia i śmierci. Kolejny weterynarz w końcu zaproponował wymaz+ antybiogram i badanie krwi oraz tymczasowo Aurizon i enrofloksacynę. Wymaz wykazał gronkowca koagulazo-ujemnego opornego na wiele antybiotyków, a wrażliwego na : cefalotynę, gentamycynę, linkomycynę, neomycynę i spiramycynę. Dodam tylko, że na marbofloksacynę i cyprofloksacynę jest oporny. Badanie krwi dobre, jedynie wyszła lekka anemia, podwyższone białko całkowite i za niska kreatynina (minimalnie). Weterynarz po tych wynikach kazał nadal dawać enrofloksacynę w tabletkach i aurizon. Problem minął na ok. miesiąc i teraz znów powtórka. Na razie uszy nie są jeszcze w bardzo złym stanie, lecz lekki zapach czuć, uszy sprawiają wrażenie mokrych, widać trochę wydzieliny pomieszanej z ropą i piesek trzepie głową i odczuwa ból. Tutaj mam pytanie: enrofloksacyna jest pochodną cyprofloksacyny, na którą ta bakteria jest oporna. Jaki więc był sens kontynuowania kuracji tym antybiotykiem? Dodam, że antybiogram nie zawierał enrofloksacyny, wgl nie była ona brana pod uwagę. Skąd więc lekarz mógł twierdzić, że ten lek pomoże? Marbofloksacyna zawarta w kroplach Aurizon również nie działa na tego gronkowca, co wyszło na antybiogramie. Ja już nie wiem, co robić. Jaki był sens wykonywania antybiogramu, skoro weterynarz z niego nie skorzystał? Czy ktoś miał podobny problem? Pozbyliście się gronkowca u swoich psów?
×
×
  • Create New...