maciaszek, ja też mam taką w bloku. Ma krzyżówkę owczarka i nie cierpią się z moją Megi. Raz jej pies skakał na mnie, bo ja trzymałam Megi na rękach żeby jej nie zagryzła - nawet nie przeprosiła!!! Nigdy na smyczy i bez kagańca... ja się tego psa boję, wczoraj też miały spotkanie, ale na szczęście przez płot. Jak jej kiedyś mąż powiedział, że zadzwoni na policję to się tylko śmiała, fajnie nie? Aha, i że to mój pies lata bez smyczy.... tylko mój pies jej psa nie atakuje, jest do łydki, a ona ma wielkiego wilczura, który od samego początku napastował Megi, a Megi boi się takich psów i zaczyna warczeć, normalne.... Ale z niektórymi się nie da.... też myślałam żeby jej zdjęcia porobić....