Myślę, że ważne jest rzeczowe podejście do sprawy, tzn. otrzymaliśmy pełną diagnostykę. Z tego co było pisane Antra była w schronisku leczona przeciw kaszlowi kennelowemu, a okazało się, że to nie jest kk. Poza tym było podejrzenie choroby Rubartha, co też badania wykluczyły. Trzeba też wciąż pod uwagę fakt, że przed Antrą zeszła Abi, Antra miała biegunkę, baliśmy się parwowirozy.
Co do DT to wszyscy wiemy jak trudno coś załatwić. Każdy się stara jak może. Darmowy DT był już na wyciągnięcie ręki, ale zmieniła się sytuacja i Antra nie może tam przyjechać. Trudno kogoś obwiniać w tej sytuacji. Wciąż pozostaje w kontakcie z kilkoma osobami, które cały czas szukają.