[quote name='agata51']Ostatnio mam problem z wejściem na dogo. Może trzeba się przenieść na dzienne dyżury? Znów gorąco ale nie tak koszmarne jak poprzednio - da się żyć. Całe szczęście, bo ja ostatnio nie mogę okien otwierać. Nie uwierzycie - nasza jagdterierka wariatka wyskoczyła któregoś ranka przez okno. Albo się zsunęła z parapetu - nie wiem, nie widziałam, spałam. Mąż wstaje któregoś dnia (6.20) i stwierdza, że nie ma psa. Podnosi alarm, szukamy - Betki nie ma. Nie ma innej możliwości - musiała przecisnąc się przez lekko uchylone okno na zewnętrzny parapet. Pewnie zobaczyła kota. Przeszukiwanie okolicy nic nie daje. Beciuchna wraca tuż przed 8.00. Lekko utykająca, z kilkoma powierzchownymi otarciami, ale jaka szczęśliwa! Nawet nie próbowałam jej tłumaczyć, co przeżywałam przez te 1,5 godziny - nie zrozumiałaby.[/QUOTE]
A wysoko miała? :o