-
Posts
702 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Mruczka
-
Tyle dla niego zrobiłaś! Uratowałaś od cierpienia - tę wszystkie dolegliwości (zęby!) to przecież ból.
-
Trzymam kciuki i ja. Jest spore zainteresowanie Ryjkiem, jestem trochę poza zasięgiem, więc z potencjalnymi domami rozmawia DT. I wygląda na to, że szczeniorek Poker krótko będzie miał towarzystwo w DT we Wrocławiu. Ciekawe, czy też przyjedzie z kaszlem. U Ryjka po antybiotykach już znacznie lepiej, nie kaszle, tylko czasem, jak się go przytuli, coś tam w środku słychać. Ale weterynarz mówiła, że leczenie tego kaszlu trwa.
-
Oj. Rio dostawał summamed, ale nie było po nim szczególnej poprawy. Mówiłam o tym weterynarz, ale nie zaleciła kontynuacji, tylko dała ten lek, z komentarzem, że takiego kaszlu nie wyleczy się szybko. To doświadczona weterynarz, z dobrymi opiniami, nie sądziłam, że mogę psu zaszkodzić. :( Czy Lydium pomogło Fiolce na kaszel?
-
Wygląda na to, że z przedszkola tylko mój Rio* zostaje na razie bez domku. Trzeba to zmienić, więc zrobiłam mu dziś ogłoszenia na olx:https://www.olx.pl/d/oferta/mlodziutki-madry-piesek-w-typie-whippeta-rio-szuka-domu-CID103-IDK1fm0.html * zmieniłam mu imię na Ryjek (a bardziej światowo: Rio), gdyż Andre nijak nie pasowało to tego przydługaska. Ponieważ Ryjek dalej kaszle, pojechaliśmy dzisiaj do weterynarza. Dostał zastrzyk p. zapalny, syrop na 3 dni oraz antybiotyk Doxybactin. Wet twierdzi, że to kaszel kennelowy, którego wyleczenie może trochę potrwać. Poza kaszlem psiunio jest bardzo żwawy i ma apetyt. Ponieważ nie zna smyczy, trochę z nim ćwiczyłam i jestem pod wrażeniem, jak szybko łapie o co chodzi! Jestem pewna, że nauczy się wszystkiego w mig! Z Vivą są w dobrej komitywie, ucieszyły się na swój widok po powrocie od weta, choć widziałam, że Vivka czasem na niego burczy. Martwię się, że będzie mu smutno, gdy Viv pojedzie do nowego domu.
-
A oto kolejny przedszkolak z Dniepropietrowska: Andre (no tak miał wpisane do paszportu), Chudzina, przytulak ze szlachetnym charcim pyszczkiem! Niestety kaszle. Na szczęście Poker zorganizowała antybiotyk i miejmy nadzieję, że szybko zadziała. Maluch ma też wilcze pazury na tylnych nóżkach - trzeba będzie pomyśleć, co z tym zrobić. Piesek jest fantastyczny, bardzo bystry, nie boi się. Bardzo, bardzo żałuję, że nie mogłam go zatrzymać. Był u nas kilka godzin i skradł mi serce. Teraz jest w bezpłatnym DT we Wrocławiu, razem ze swoja koleżanką ze schroniska Wiwą. Ale na razie specjalnie się nie lubią. Oboje będą na kuracji, bo Wiwka też kaszle.
-
Tak właśnie :). Wygląda na to, że Cynce będzie tam dobrze. Dziękuję Poker za tę wizytę - zobaczyłam, na ile rzeczy trzeba zwrócić uwagę, ile i jakich pytań zadać no i w ogóle, jak taka wizyta powinna wyglądać. Jestem do dyspozycji przy kolejnych, bo jeszcze wiele powinnam się nauczyć. Jedynie, że wolałabym znać chociaż trochę pieska, o którego ludzie się starają, żeby móc o nim opowiedzieć, ale rozumiem, że to rzadko jest możliwe.
-
Byłyśmy dzisiaj z Poker w dt u Kenii i Wiwy. Chwilę zajmie mi opanowanie wstawiania zdjęć na forum, więc teraz zdaję tylko relację słowną. Bardzo dziękuje Poker, ze mnie tam zabrała, bo psinki są absolutnie cudowne i kontakt z nimi był czystą przyjemnością! Nie widać po nich, żeby w życiu spotkało je cokolwiek złego; są otwarte, wesołe, ufne; zwłaszcza Wiwusia jest mega przytulakiem. Kenia jest bardzo żywa i ciekawska - podczas gdy biegała i węszyła sobie w trawie Wiwa siedziała przy nas i pięknie się tuliła. Obie są do schrupania. Niewykluczone, że Kenia już się komuś spodobała (znajomy dt), ale oczywiście bez sprawdzenia domku jej nie wydamy. Na dniach wybierają się do weterynarza, ale to będzie chyba formalność, bo wyglądają jak zdrowe rybki. Chociaż sierść Kenia ma trochę matową - ale to może jeszcze taki szczenięcy puszek.
-
Ode mnie 50 zł stałej z nadzieją, że wyrwanie jej ze schroniska przyniesie jej radość i ulgę. Piszę tak, bo jestem w szoku obserwując wątek Suvi, która, spędziwszy całe życie w zamojskim schronisku, teraz, w super DT, jest bardzo zestresowana i smutna. I nie wiadomo, jak ją przekonać, że była w piekle, a teraz jest w niebie.