-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Myślę, że spokojnie można. A jest rodzaj męski od foki? ;)
- 1607 replies
-
- basset
- bezimienny
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Ja wiem o cudownych właściwościach balsamu Szostakowskiego na takie trudne rany. To się sączy?...
-
O matko kochana! Ja zupełnie to przeoczyłam!!!! Może i by się znalazło wytłumaczenie - a nawet cała ich masa z ostatnich tygodni, o których wiem najlepiej ja, a także kilka innych osób, ale uznajmy, że wytłumaczenia nie ma, a jest wielki WSTYD! Bardzo Cię przepraszam, Edysejo. Ponieważ Becia wzbogaciła się o spadek po biednej Mufce i jest póki co "przy kasie" - choć jeszcze przed sterylką, szczepieniem, powtórnym odrobaczeniem... podzielcie proszę bazarkowy utarg pomiędzy pozostałych beneficjentów bazarku. Jeszcze raz bardzo przepraszam i obiecuję, że to się nigdy więcej nie powtórzy, podobnie jak do tej pory nigdy nie miało miejsca.
-
No i fajnie, że się Brince chce brykać - bez względu na tło :)
-
No i może bez jajek przestanie się stawiać do Muffina, bo w końcu będzie "po sprawiedliwości" ;)
- 1607 replies
-
- basset
- bezimienny
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Ach, więc to jednak był większy spisek!!!!!:mad: Ale cenię Twoją odwagę cywilną:eviltong: i wybaczam!:lol:
-
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Nutusia replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
O rety - w taką pogodę w gipsie... Kciuki za dobre zrośnięcie się łapki! -
To ja dziękuję :)
-
Zmieniłam - i na wszelki wypadek wrzuciłam tekst również do 1-go postu... Becia to ok. 3-4 letnia suczka w typie jamnika. Została znaleziona w lesie - prawdopodobnie wyrzucona z auta. Czyżby od "wycieczki do lasu" jej ludzka rodzina rozpoczęła wakacje?... Wychudzona, spragniona, pogryziona przez muchy, komary i pchły, ledwie uszła z życiem. Becia jest towarzyska, aktywna i radosna. Bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem, choć do obcych początkowo utrzymuje bezpieczny dystans. Z wdzięcznością przyjmuje każdy pozytywny gest w jej stronę, uwielbia się przytulać. Bez problemu dogaduje się z innymi psiakami oraz z kotem. Chodzi na smyczy, zachowuje czystość w domu, bardzo lubi się bawić piłeczką. Behawiorysta, który poznał Becię stwierdził, że jest niezwykle inteligentnym psem, gotowym podjąć każde wyzwanie. Jeśli zapewni się jej pozytywny kontakt z człowiekiem oraz zabawy intelektualne, wykorzystując jej potencjał, będzie świetnym przyjacielem i kompanem do zabaw i spacerów. Jak każdy psiak, w którego żyłach płynie choć kropla jamniczej krwi, Becia jest bardzo czujna, szczekaniem oznajmia nadejście obcych. Becia jest zdrowa, zaszczepiona i wysterylizowana. Obecnie przebywa w domu tymczasowym, gdzie czeka na ludzi, którzy przytulą ją do serca, a planując wakacje, uwzględnią również psiego członka rodziny... Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt do adopcji: Magda Lipińska [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] 512 268 777
-
Słuszna uwaga :) Zaraz dopiszę!
-
Dziękuję. Myślę, że tekst jest OK - chyba, że macie jakieś uwagi, bo ja nie jestem zbyt obiektywna - w końcu sama go napisałam ;)
-
Dzięki za wsparcie! Nie spoczniemy, nim Pchełka nie znajdzie bezpiecznej i szczęśliwej przystani na resztę życia. I wiecie co?... Właśnie sobie zdałam sprawę, że znalezienie psu domu i oddanie go tam to jest emocjonalny "pikuś", w porównaniu z tym, co potem człowiek przeżywa - bez względu na to czy jest dobrze, czy źle. To mnie chyba ostatnio najbardziej wykańcza... A Boberek - wiadomo - gwiazdor! Misio, Asiaczku niskopodłogowy, a jakże - był Bobisiowym "pierwowzorem". P. Agnieszka często się Misiem opiekowała i bardzo go pokochała. Gdy zobaczyła ogłoszenie i zdjęcia Bobsleja, bez namysłu złapała za telefon i gdy usłyszała, że Boberek nadal szuka domu, usłyszałam w słuchawce wielkie "ufff...", a potem to już miało być tu, teraz i natychmiast! Jeszcze tego samego dnia Ewa Marta pojechała na wizytę PA :)
-
Myszka -w domu jest dziecko uczulone na sierść. PROSZĘ O RADY :(
Nutusia replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Przepięknie się Myszonok prezentuje. I fajnie, że na wakacje wyjeżdża - nowe otoczenie, nowe wyzwania, nowe doświadczenia - socjalizacja pełną mordką. Miłego wypoczynku i pięknej pogody życzę :) -
MANIUŚ z Mazur – czekał, czekał, i się doczekał - ma DOM :)!
Nutusia replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
Super wieści! Czyli w nowej rodzinie też się szybko odnajdzie ;) A telefon zadzwoni, Jolu, nie martw się. Wakacyjny czas nie sprzyja takim poważnym decyzjom, ale niedługo się skończy (choć niektórzy będą baaaaaaardzo żałować ;)). W górze już z pewnością od dawna jest zapisane gdzie, kiedy i u kogo Maniolo zamieszka, więc trzeba spokojnie i cierpliwie czekać :) -
Pewnie, że nie jest źle ;) Niestety w ten czwartek się nie ciachniemy, bo mam próbę i nie wyrobię czasowo. Ale jak to mówią, "co się odwlecze... ", no! ;) Becia się coraz bardziej rozkręca - dziś rano wręcz szalała w zabawie ze mną, a nawet z Gapcią czasem coś jakby się... bawią :cool3: Szczeka też jakby trochę mniej zupełnie bez powodu, bo z powodem, to chyba nawet jeszcze więcej:evil_lol: Czy wiadomo coś w sprawie ogłoszeń?...
-
[quote name='Nikaragua']to nie jest trudne :) służę pomocą merytoryczną (dyspozycyjna jestem do soboty), mogę na PW odpowiedzieć na wszelkie pytania dotyczące tworzenia i prowadzenia bazarku[/QUOTE] A dobę też mi wydłużysz o kilka godzin? ;) Głównie chodzi o wstawianie zdjęć, czego robić nie umiem, choć już kiedyś umiałam :( Tworzenie bazarku, pilnowanie go, potem wysyłki. Na to potrzeba czasu i cierpliwości. A u mnie i z jednym i z drugim marnie... Ale cuzamen do kupy damy radę ;) Lili, co tam masz do wystawienia? Robimy totalny bazarrrooo, czy jakiś tematyczny?
-
Roman z Chrzanowa brzmi dumnie! Zwłaszcza taki co ma dom :)
Nutusia replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
A mówią, że jak łeb przejdzie, to reszta też - bujda na resorach! ;) Nasza Becia też wczoraj przełożyła głowę przez szparę w suwanych drzwiach, a dalej nie przelazła (choć ciałko ma chudziuteńkie, a głowę przy tym nieproporcjonalnie wielką :)) Za piątek kciuki trzymam, choć to tylko formalność przecież ;) -
Dzięki Ellig! :) To jest gość z tego Bobisia, co?... ;) A ja właśnie rozmawiałam z p. Ewą, czyli Lalusiową rodzinką. Są na wakacjach nad jeziorem, Lala szaleje z dziećmi od rana do wieczora na dworze, biega bez smyczy, pięknie się pilnuje, broni swego stada i domku (nawet w nocy!) i ogólnie jest... GWIAZDĄ TURNUSU! :) W sprawie Pchełki "coś się ruszyło", nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji, ale nic nie mogę jeszcze napisać oprócz tego, że kciuki, dobre myśli i pozytywna energia baaaaardzo są nam teraz potrzebne...