Jasne, że nie puszczamy!!!!:razz:
Kupa czekoladowa, bo jeszcze się resztki krwi wydobywają z wczoraj - ważne, że tej czerwonej, świeżej nie ma:multi:
Tak sobie myślę, czy Kaluchny się trochę nie "ucywilizuje" przez tę przykrą przygodę... skoro TAKIE RZECZY jak termometr w zadku powoli się stają dla niego codziennością:eviltong: