Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Strachu trochę będzie. W sumie dobrze, że podróż nocą, bo to jakby nie patrzeć - ponad 10 godzin jazdy... Mam nadzieję, że Pani da radę, bo dla niej to wyprawa na dwie noce i dzień!!!
  2. Lesio - nawet jeśli już się zorientował - to teraz nie przyzna się do błędu! ;) Mały mu czasami dokucza - bez przerwy sprawdza, czy nie dałoby się z Lesia zrobić... mamy :) Lesio na niego burczy, ale ten mały kamikadze nic sobie z tego nie robi!!! Wczoraj Doktor uznał, że wyrośnie z niego niezłe ziółko i bardzo starannie mu trzeba wybrać ludzi. Bo jeśli się trafi na niedoświadczonych pobłażaczy, może być duuuży problem za jakiś czas. Mały jest bardzo waleczny, nie daje sobie w kaszę dmuchać, nikogo się nie boi, bezpardonowo się pcha do cudzych misek, zabiera zabawki, chowa się pod taboretem i groźnie warczy i szczeka na każdego, kto się zbliża. Wczoraj obszczekał i owarczał kociaczka w lecznicy, który tam czeka na domek. Do naszej Helenki nie startuje, bo to chyba jedyny zwierzak w naszym domu, który nie zamierza mu pobłażać. Najfajniej się bawi z Żelką. Sam ją zaczepia i się kotłują albo przeciągają zabawką. Ciociu Ziutku - wysłałam Ci wczoraj tekst i zdjęcia. Bardzo Cię uprzejmie proszę - ogłaszaj tego fisia, bo zaraz wracamy do pracy i naprawdę żarty się skończą...
  3. Sukienka bardzo gustowna :) Kotecek też niczego sobie ;)
  4. Ma przy sobie wielkie, kochające serce swej Opiekunki, które dla niej bije, więc nie ma się o co martwić ;)
  5. Ech, Malagosie - z tymi miejscami to też nie jest tak do końca tak, jak piszesz. Zakładaliśmy, że nasze trzy ogony i JEDEN tymczas. No i co?... I mamy cztery nasze ogony i... TRZY, w porywach CZTERY tymczasy. Gdybyśmy się trzymali pierwotnych założeń, adoptując Gapiszona, nie przyjęlibyśmy już żadnego "rozbitka", a oboje wiemy, że tak nie będzie. Jednym słowem - założenia założeniami, a życie i ogrom psiej biedy swoją drogą.
  6. Łeeeee tam - wszystko mi się popinkfoliło... Jutro to Pani dopiero wyjeżdża do Wwy wieczorem. Czyli będzie na miejscu w sobotę nad ranem! Pobuszują z córą po Warszawie, bo nigdy nie były, potem po nie pojadę, odpoczną u mnie, zjedzą, pozaprzyjaźniają się z Inką, spakujemy wyprawkę i na wieczór pojedziemy na dworzec. A my z jeszcze Chmurką byłyśmy dziś u Doktora. Zrobiłyśmy wyjściowy manicure, dostałyśmy wymaganą przez władze tabletkę na robale i zabezpieczenie na kleszcze i pchełki. No i zakupiłyśmy wyjściowe szeleczki w kosteczki ;) Wydałyśmy łącznie 76 zł, co zapisuję w poście rozliczeniowym.
  7. Miluchana - jutro już będzie o wiele lepiej, a pojutrze już całkiem dobrze, zobaczysz!
  8. A ja sobie myślę, że jakkolwiek byś na niego nie wołała - i tak Twój głos będzie dla niego zawsze anielski i będzie na niego reagował :) U mnie każde żywe ma inne imię, a i tak wystarczy, że zawołam kogokolwiek (w tym męża), a lecą wszystkie (z wyjątkiem męża) ;)
  9. Ellig - dziękuję za głos "za" w sprawie pomocy dla Łatka na BDT u Mari23 - czekamy jeszcze na głos Maci i wpis Marysi co do szczegółów.
  10. Dziękujemy :) I bardzo liczymy, że niebawem Ciocia Ellig (i inne Ciocie chętne) będą mogły poznać Gapulindę L. OSOBIŚCIE ;)
  11. Maryniu - dacie radę! Bez względu na to, co będzie konieczne...
  12. Joluś - jakiemu dziecku domku szukasz? Ciekawe jak tam Hopcik Warszawski się miewa? ;)
  13. Ja uważam, że jeśli lekarz nie zlecił karmienia karmą dla alergików, to nie ma sensu podawać jej "na siłę". Faktycznie, lepiej zebrać fundusze na skuteczne leczenie. I jeszcze a propos Łatusia u Mari23. Chciałabym prosić naszą skarbonkę o wsparcie finansowe na leczenie tego psiaczka. Zastrzyki na odczulanie, które bardzo mu poprawiają komfort życia są bardzo drogie. Łatek nie ma swojego wątku - jest o nim mowa na zbiorczym wątku tymczasów wcale nie tymczasowych u Marysi. Mari - napisz proszę dokładnie jaka jest historia Łatka, jego choroby, o jakie zastrzyki chodzi i jaki jest koszt.
  14. O nie, nie - takiej "tradycji" mówimy kategorycznie NIE! I prosimy w Nowy Rok wejść w pełni zdrowia wszelkiego!!!!
  15. Cztery: Lesia, Lili, Kresię i Gapcię. No i oczywiście kicię Helenkę ;)
  16. Ty-Motek raczej taki duży nie będzie. Jego łapinki mają... 5 cm długości :)
  17. Cudo zostało wrzucone przez płot do ogrodu sąsiadów naszych Przyjaciół. Gdyby nie fakt, że pan akurat tego wieczora pojechał po choinkę i wracał później - byłoby już po Ty-Motku, bo tej nocy było -15 stopni. Lecąc z góry wpadł w głęboki śnieg, z którego nie mógł się wydobyć, więc się szamotał i został zauważony. Ci Państwo nigdy nie mieli psa i daleko im do naszego "zboczenia". Trzymali go w zimnym wiatrołapie, bo przecież pies w domu? - Wykluczone! Pani mi powiedziała przez telefon, że jeśli nie znajdzie się domek - nie ma się czym martwić, bo jej teściowie mieszkają na wsi i w razie czego tam zostanie wywieziony. Zimą będzie mieszkał w oborze, a latem na zewnątrz. Na domiar złego, Państwo się na święta wybierali właśnie do teściów i już oczyma wyobraźni widziałam tego malucha w oborze, bo przecież święta i ciepły dom są dla ludzi, nie dla zwierząt. Podstęp i drobne kłamstewko sprawiły, że w sobotę Ty-Moteusz znalazł się u nas... I jest naszą świąteczną rozrywką ;)
  18. A ja uprzejmie donoszę, że: 1. Hopka bis jest w cudnym DS w Warszawie od piątkowego wieczora i płyną stamtąd same dobre wieści. 2. Hopka wczoraj pojechała ze swoją super Rodzinką na razie do Warszawy, a po Nowym Roku wybiera się docelowo do Luksemburga. 3. Chmurka\Inka już się powoli pakuje, bo wyrusza w piątek wieczorem na razie do Koszalina, a po Nowym Roku wyruszy do hrabstwa Kent. A ponieważ natura nie znosi próżni - w sobotę powitaliśmy Motka z zaspy: [IMG]http://images49.fotosik.pl/1744/346e12f34e70adc5.jpg[/IMG] A tu Ty-Motek z jeszcze jedną naszą podopieczną, która szuka domu - Żelką zwaną Gumisiem ;) [IMG]http://images47.fotosik.pl/1665/a01ff1cb3e266d7c.jpg[/IMG]
  19. No więc od początku: Hopka bis super przyjęła nowy domek. Od razu się przykleiła do p. Pawła, który na wejściu przekupił ją kolacją (z dokładką!) ;) Zwiedziła całe mieszkanie i spokojnie się ułożyła na podłodze tuż przy swoim Panu. Jej miejsce (materacyk w koszyczku) jest niedaleko pieca, żeby miała ciepło. Niestety, dopóki p. Paweł nie postawił fotela tuż przy swoim łóżku, nie położył na nim ręcznika i nie pozwolił pannicy się tam umościć - nie było mowy o spaniu :) Gdy zadzwoniłam następnego dnia, usłyszałam, że pies się zachowuje tak, jakby mieszkał tu od zawsze! Jest grzeczna, czyściutka, swobodnie biega po ogrodzie i nic, tylko czeka na mizianie. Nie przepada za to za spacerkami na smyczy i za ulicą (w sensie za asfaltem...). Wieści z dziś są równie optymistyczne. Na Wigilii u Rodziców piętro niżej zachowywała się nienagannie i zdobyła serca wszystkich. Okazało się natomiast, że boi się wystrzałów :( Na szczęście p. Paweł urządza małe przyjęcie sylwestrowe u siebie, więc nie zostanie w ten głośny wieczór sama. Jakoś musimy to przeżyć oboje - powiedział p. Paweł. Tak więc Hopka bis ma super Pana i super domek! :) Żelka niespecjalnie odczuła brak Hopki bis. Miała Hopkę małą do zabawy i szalały jak pijane zające. Od soboty ma też nową rozrywkę, czyli... Motka ;) Maryniu - Motek nie będzie duży. Ma bardzo króciutkie łapeczki i na razie przypomina długowłosą świnkę morską :) Jest uroczy, a przy tym nie daje sobie w kaszę dmuchać - dochodzi swoich praw. Już wie do czego służy podkład, jeśli chodzi o siusianie. Nieco gorzej z kupencją, ale przecież ideałów na świecie niewiele ;) A oto nasz Motek - Ty-Motek :) [IMG]http://images49.fotosik.pl/1744/346e12f34e70adc5.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/1679/7b7d00615d6be961gen.jpg[/IMG] Z Żelusią: [IMG]http://images43.fotosik.pl/1679/f766a90f4800499d.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/1665/a01ff1cb3e266d7cgen.jpg[/IMG]
  20. Siedzę sobie, czytam i... płaczę. Ze szczęścia chyba, co? ;) U Hopci bis też wszystko w jak najlepszym porządku. W piątek pożegnamy Chmurkę\Inkę, a potem przyjdzie czas na Żelkę i małego Motka, który samym swym wyglądem odpędza ode mnie wszystkie smuteczki :) [IMG]http://images49.fotosik.pl/1744/346e12f34e70adc5.jpg[/IMG] Do tego jedna-dwie przepyszne czekoladki prosto z Luksemburga :evil_lol: A skarbonka moich tymczasowiczów wzbogaciła się dzięki Hopsasankowej Rodzince o 200 zł - jeszcze raz przepięknie dziękuję!:loveu: A tu jeszcze zdjęcia z Wigilii - chwila odpoczynku po lepieniu pierogów ;) [IMG]http://images39.fotosik.pl/1884/53ba935ea6bb28e3.jpg[/IMG]
  21. Superowo! Od razu wiedziałam, że zeznania tej lubelskiej baby to jedna wielka ściema! Teraz już będzie tylko dobrze i coraz lepiej :)
  22. Gapcia pozdrawia z DS - spokojna i szczęśliwa :) [IMG]http://images34.fotosik.pl/503/03b0cbaef97bcc97.jpg[/IMG]
  23. O kurczaki - wnoszę, że prezenty Mikołaj przyniósł i ani jednej rózgi ;)
  24. Kiniutku - jeszcze wielu, wielu wspólnych świąt Ci życzymy!
×
×
  • Create New...