A żebyś wiedziała, że się napracowały, bo przecież tyle się w kuchni działo, że nijak nie można się było zdrzemnąć, co by nie przegapić czegoś ważnego, spadającego z blatu :razz:
Jędrek jest dzielny facet i mam nadzieję, że mu spacerkowy zapał nie przejdzie :) Zosieńka też dzielna i opiekuńcza. Hopcia wygrała los na loterii - cenniejszy niż największa kumulacja w totka!:multi:
Dziadkowi proszę przekazać, że z Hopcią w domu, nie ma się co "czaić". Trzeba korzystać, zanim Hopsasanka nie zwędzi:evil_lol:
Szeleczki w różowe kwiatuszki... to ja czekam na zdjęcie!:eviltong:
A jeśli chodzi o kong, to ja osobiście stosuję: karmę psią w puszce wymieszaną z chrupkami - zamrożone. Ewentualnie biały serek. Pasztetów nie polecam, bo za bardzo przyprawione... Aha - i stosujemy tylko na wyjścia - to ma być nagroda za grzeczne oczekiwanie na powrót ludzi do domu. Wychodzimy - dajemy, wracamy - zabieramy.