-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
No, i to jest najlepsza wiadomość dzisiejszego dnia! :)
-
Musisz głośniej krzyczeć ;)
-
Motek dostał od Cioci Jola_li dwie puszeczki... tuńczyka z... aloesem :crazyeye: Muszę ich dobrze pilnować, żeby nie pożarł, zanim otworzę :eviltong: Był też telefon w jego sprawie. Państwo mieszkają w Wwie na Woli, mają niewielkie mieszkanie, więc zależy im, żeby psiak nie wyrósł na dużego. W domu Kropka (szczurzyca) i 4-letnia córeczka. Nigdy wcześniej nie mieli psa. Padło pytanie o konieczność kastracji - moje tłumaczenia okazały się być w pełni przekonujące (!) :multi:- ma się ten dar przekonywania :razz: Powiedziałam o Motku wszystko, jak na spowiedzi. Aż się pani zdziwiła. Też wytłumaczyłam dlaczego ;) Ponieważ, jak się pani wyraziła - decyzja jest zobowiązaniem na kilkanaście lat, ma się naradzić z mężem i oddzwonić. Początkowo szukali yorka, bo tu przynajmniej wiadomo na pewno, że duży nie będzie. Znajomi im odradzili i poradzili kundelka. Poszukiwania zaczęli od gładkowłosych, poprzez mixa jamnika z pekińczykiem i nie wiadomo czy się na Motku skończy. Ale nawet gdyby nie - przynajmniej mój "wykład" się na coś przyda :evil_lol:
-
I co, i co? Trzymać dalej?...
-
Do sypialni są drzwi i są zamykane, żeby jednak łóżko pozostało łóżkiem, a nie do końca psim posłaniem ;) Psy wchodzą tam tylko z nami. No i właśnie Żelka weszła z TZem, po czym od się odwrócił do szafy, a ona wskoczyła na łóżko i nasikała (nie pierwszy raz, tyle, że do tej pory nie została przyłapana na gorącym uczynku i podejrzewana była również Gapcia). Do pokoju z książkami, gdzie jest druga zalewana notorycznie kanapa drzwi nie ma. Wejście zastawiamy czymś w rodzaju "okiennicy", gdy wyjeżdżamy do pracy, bo jakiś czas temu psy się zabrały na poważnie do lektury książek z dolnych półek. Po powrocie zdejmujemy, bo do tego pokoju przylega też jedna z łazienek, a stawianie tej "okiennicy" i odstawianie nie jest takie proste. W dodatku jest ona barykadowana fotelem, który jest ulubionym siedziskiem przedtelewizornym Sławka... Trzecia kanapa jest w salonie i też bywa obsikiwana. Do salonu nie ma drzwi, tylko dwa szerokie wejścia - jedno z korytarza, drugie z kuchni. Z tą jednak jest najmniejszy problem, bo ma zdejmowane pokrowce, pod nimi folię i oprócz tego, że pralka chodzi jak przy niemowlaku, da się ogarnąć temat. Z siedzeń w naszym domu uchowała się tylko kanapa w pokoju mojego syna, do którego psy wstępu nie mają. Fotele są obsikiwane po rogach przez Lesława, a krzesła mają obdartą lamówkę z obić przez... różnych sprawców... Też myślałam o gazetach, ale a) nie do końca wchłaniają wilgoć i łatwo roznieść siuśki po całej podłodze plus przesiąkają, a podłoga z desek b) nie chciałabym, żeby się Motek nawcinał papieru z farbą drukarską, bo gazety czyta równie chętnie, co reszta mojego towarzystwa. I tak cud, że podkładów nie rusza... Podsumowując - nie jest łatwo i albo psy albo ładny dom z nie zniszczonymi podłogami i meblami...
-
To i owo o Ovo wyrwanej z olkuskiej mordowni - Ovka ma DS
Nutusia replied to Gusiaczek's topic in Już w nowym domu
O ja cię... ale niespodziewajka zdjęciowa! :) A dlaczego Ovka w oknie bez podusi pod łokietki? Jeszcze sobie odcisków narobi, jak te panie, co też lubią przez okna wyglądać! :evil_lol: Żaba boska - u mnie nie ma ani jednej...:shake: Ale i tak nic nie przebije POSTAWY! :eviltong: Obróżka cud urody. Tylko w niej do nas nie przyjeżdżaj, Linko, żeby Ci jaka sroka nie ukradła kamyczków :razz: -
Myślę, że to może być ze strachu. Może nie miała nigdy wcześniej do czynienia z takim małym człowieczkiem. Albo broni swojego najwygodniejszego, jakie kiedykolwiek miała miejsca... Ale fakt - musisz wzmóc czujność...
-
Podkładów używamy, jakie mamy ;) Te drugie są super tanie! Może mi ktoś zamówić w internecie, proszę? Przeleję pieniążki. Bo ja nie umim - nigdy tego nie robiłam. W aptece ostatnio kupiłam Seni po 5 szt. po prawie 9 zł (ale to te większe - 60x100), a wczoraj w Rossmanie 60x60 10 szt. za 14,50, więc te z Twojego linku Eloise są o połowę tańsze - dobrze liczę? Dziennie wychodzi mi 2-3 podkłady minimum!
-
Joszka ma cudowny dom u obiezyswiat75 :)))) !!!
Nutusia replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Daj znać, Lika czy pomoże, bo u mnie to samo. Ok. 9-miesięczna Żelka leje na przemian na łóżko i na kanapę w pokoju książkowym. Jako jedyna nie jest u nas wysterylizowana - może to dlatego? Chce, żeby jej było "na wierzchu". Kanapa jest już do wyrzucenia, bo to taki zabytkowy mebel - sprężyny i trawa morska. Tapicerka jest już całkiem sztywna, wyprać się nie da. W piątek sterylka - może to coś pomoże... Mamy też szczeniaka - ok. 10 tyg. i z nim nie ma tyle problemu, co z tą cholerą małą. Nauczył się (mniej więcej) sikać na podkłady, a jeśli mu się zdarzy gdzie indziej, to najwyżej na chodnik, który można wrzucić do pralki i wyprać. -
Wczoraj dzwoniła do mnie p. Maja. Niestety, rozmowę nam przerwało, bo się kredyt na karcie skończył, o czym mnie p. Maja uprzedziła ;) Ale w skrócie wiem co słychać :) Inucha musi wciąż być przy swoich ludziach. Dlatego nie chce zostawać na noc na dole, tylko idzie spać albo do sypialni Państwa albo do pokoju Martynki, gdzie ma zanoszony swój kocyk. Podobnie jak u nas, nie śpi w łóżku. Dopiero rano jest rytuał powitań, mizianek i tulenia w łóżku właśnie. Pięknie zachowuje czystość, korzystając z przydomowego ogródka. Wczoraj p. Maja z Synkiem i Inką wybrali się do pobliskiego parku. Inka była zainteresowana pieskami, bardzo się cieszyła na ich widok, ale w bliskim kontakcie, brakowało jej trochę odwagi. P. Maja uznała, że jeszcze jest za wcześnie na takie wycieczki i że Inka potrzebuje jeszcze trochę czasu, żeby ogarnąć nową sytuację, kolejne nowe miejsce. Tak więc dopiero za parę dni spróbują znowu wyprawy poza teren domu i ogrodu. Poza tym jest kochana, kochana, kochana... :)
-
I co, i co? ;)
-
Ja nie wiem, gdzie ci ludzie oczy mają (że o sercach nie wspomnę!). Żeby TAKA piękność domu wciąż nie miała...
-
Sunia po amputacji ogonka, FRYGA w cudownym domku !!
Nutusia replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Ale fajnie! :) Ja też zawsze wysyłam życzenia świąteczna lub noworoczne do wszystkich domków "moich" psiaków, bo uwielbiam otrzymywać takie właśnie informacje jak ta powyżej i w tym roku też mi to było dane! To działa jak turbodoładowanie i co tam pogryzione meble, zasikane dywany! ;) -
Księżniczka Bafi zamieszkała w DS na warszawskim Wawrzyszewie!!!
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
O tak - bycie jedynaczką TO JEST TO! :) -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Z tego, co mi opowiadała Mattibo, zachowanie Hopki wskazuje na to, że ma syndrom psa na smyczy. Ona nie ma problemów w kontaktach z innymi psami. Nawet jeszcze tu, w Polsce, była w odwiedzinach u Przyjaciół swoich Państwa, gdzie był też piesek i bardzo pięknie się zachowywała. Nasza Muszka ma to samo. Na smyczy - bez kija nie podchodź. Bez smyczy - całkiem normalny pies ;) Ale z pewnością trzeba się starać korygować takie zachowania. Sprawa schodów mnie zadziwia... :)