-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Nutusia replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Zazwyczaj nikomu źle nie życzę, ale czasami po prostu się nie da! :( -
Nużyca na szczęście nie jest zaraźliwa, jeśli pozostałe psy w domu nie są chore albo wyniszczone. Najbardziej trzeba uważać na szczeniaka...
-
Czarna Mamba - koniec tułaczki - od teraz ma stały adres zameldowania!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Pani Barbara, czyli DS Duszki wpłaciła na moje konto 35 zł na naszą kolejną podopieczną, czyli Mambę. Na Mambę przeszedł też "spadek" po Duszce (64,21 zł). Wszystko zapisałam w poście rozliczeniowym. Ciocia Kejciu kupiła dla Mambiszona 2 tabl. na odrobaczenie za 10 zł oraz 10 puszek po 1200 g karmy (bo padalec w dodatku nie chce jeść suchego!). Nie wiem dokładnie jaka kwota tego zakupu - Ciocia przyjdzie to wpisze. Na razie wpisałam tylko tabletki. A w prezencie od Cioci Kejciu Mamba dostała kropelki p/ko kleszczom, za co pięknie dziękuję w imieniu "zainteresowanej" ;) -
Nic, tylko skakać ze szczęście - jak Bob ;) :)
-
Oby się Pani właściwie zastanowiła... Są metody na takie zostawianie, ale cierpliwość to podstawa. Nie martw się Ewuś na zapas - w początkowym stadium obroża Advocate (zdaje się) powinna sobie poradzić z tym paskudztwem. Dość łatwo zmusić te nużeńcowe cygara do wywieszenia białej flagi - przerabiałam oba stadia - i to początkowe i to mocno zaawansowane.
-
Czarna Mamba - koniec tułaczki - od teraz ma stały adres zameldowania!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Z jednym psem można tak ćwiczyć - z pięcioma gorzej, bo kłębi się to wszystko pod nogami i nie do końca wiadomo do kogo się mówi... Moje też szczekają, ale tylko do momentu, aż gość wejdzie przez furtkę. Bo wróg jest za płotem, a na naszym podwórku to już przyjaciel do zalizania i zaskakania. Mambę trudno np. wyprowadzić czy zamknąć "za karę", bo ona nie daje się złapać. A jak już się da, to raczej pojmie, że ją karzę za to, że podeszła... Ja się niestety na wychowaniu psów nie znam i dlatego mam takie fiśki, jakie mam ;) -
Przychodzę z lepszymi wieściami ;) W sobotę dostałam maila od p. Barbary, że wracając późną porą do domu spotkała Nukę i zabrał ją do domu. Cocolina przyjęła to z godnością, nie było żadnego napięcia. Mało tego - i Coco i Nuka spały z p. Barbarą! :) Rano Nuka postanowiła jednak odzyskać kocią wolność, więc p. Barbara ją wypuściła do ogrodu. Kota ma chyba nieco za złe swojej Pani, że "zafundowała" jej towarzystwo ;) Jesteśmy dobrej myśli i wierzymy, że się dziewczyny pogodzą z tym, że są na siebie "skazane" :) A poza tym, p. Barbara pisała, że Coco jest coraz bardziej radosna, a poranne zabawy z nią są urocze. A dziś dostałam jeszcze lepsze wieści :) Od soboty Alice jest w gościach u p. Barbary. Obie psiny cudownie się ze sobą bawią! Właściwie nie odstępują się na krok. Szaleją od rana do nocy. Nukę udaje się zwabiać do domu na noc, czyli chyba powoli dochodzi do wniosku, że to małe zawsze już tu będzie i traci nadzieję, że "obrazą majestetu" coś wskóra w tym względzie ;) Coco, jest z każdym dniem bardziej otwarta i coraz mniej zalękniona. Jest kochaną, cudowną piesunią z wesołym ogonkiem, który wciąż jest w akcji. Polubiła yorka z sąsiedztwa i dają sobie buziaki przez oczka siatki :) A na koniec sobie popłakałam w kąciku ze wzruszenia, czytając słowa: Jeszcze raz dziękuję bardzo, bardzo za maluszka - Coco, bardzo na nią czekałam. Świat jest piękny :)
-
Czarna Mamba - koniec tułaczki - od teraz ma stały adres zameldowania!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
W sobotę dzwonił pan z Modlina, powiedział, że jeszcze zadzwoni, ale życzył mi miłej soboty i niedzieli, więc wydedukowałam, że jeśli zadzwoni, to najwcześniej dziś. Ma dwa kotki, wcześniej miał jamnika (18 lat!). Wczoraj dzwonił pan z Nowego Dworu, pytał, czy Mamba ma... [B]legalne [/B]szczepienia :crazyeye: Bo jak się bierze psa, to jest jednak odpowiedzialność (bez dwóch zdań :razz:). Czarna to nie jest Mamba, ale Małpa :mad: Od piątkowego incydentu Gapcia się boi - nie wychodzi sama do ogrodu, a w domu albo jest tuż przy moich nogach, albo w bibliotece na kanapie. Ewentualnie na kanapie w salonie, jeśli ja lub Sławek przy niej siedzimy. Mamba jest bardzo chętna do wdawania się w bójki, bo nie ustąpi ani o milimetr. Wczoraj na ławie przy kanapie stała miseczka z orzeszkami - Mamba i Lili przechodziły obok i nie wiem która pierwsza, ale podejrzewam, że Mamba warknęła i już dym! Na dworze ganiają się z Kreską, w pewnym momencie Mamba np. staje się za bardzo natarczywa - Kreska się "odgryza" i już dwa zjeżone karki i dym! One się nawet nie gryza (tylko Gapcię usiłowała gryźć na poważnie), ale do wszelkiego rodzaju "rozróby" jest pierwsza. Tylko Lesiowi uchodzą na sucho wszelkie jego powarkiwania i burczymuszenie :cool3: No i moja teoria, jeśli chodzi o powód "wydalenia" Mamby z tego domu opieki sprawdza się w 100%. Ona okropnie szczeka na obcych, a wczoraj moją Mamę nawet łapała za kostki. I to nie jest szczekanie tylko przez chwilę, np. dopóki się nie przekona, że ten ktoś jest u nas mile widzianym gościem. Właściwie jedyną osobą, na którą nie szczeka jestem ja. Na Sławka szczeka, gdy wracamy po pracy do domu, potem za każdym razem gdy wchodzi do domu z ogrodu... Na mojego Tomka szczeka, gdy tylko ten się ruszy. Na moją Mamę szczekała wczoraj jak opętana (starsza osoba, ciężko jej wstać, szura chodząc...). Potem Mama się położyła i wystarczyło, że mnie zawołała - Mamba pędziła do pokoju, gdzie Mama leżała i szczekała. Mama do łazienki - jazgot. Dziś rano musiałam ją przywiązać na smyczy, żeby Mama mogła wyjść z pokoju, pójść do łazienki i przyjść do kuchni na śniadanie. Na smyczy się uspokoiła... Nie mam pojęcia jak ją oduczyć takiego dziamgolenia, bo to jest cholernie irytujące. Widzi, że nic się nie dzieje, że ja się zachowuję w stosunku do tych osób normalnie, nikt jej nie straszy, nie podnosi na nią ręki, w ogóle stara się ją ignorować (nawet nie patrzy w jej stronę), a ona szczeka z bezpiecznej dla siebie odległości (żeby jej nie można było złapać) i wygląda na bardzo mało przyjaźnie nastawioną :shake: A jeśli się ten ktoś nią zainteresuje, przykucnie i wyciągnie rękę (np. ze smakołykiem) - szczeka jeszcze gorzej :( -
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
Nutusia replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
Nie tylko możesz, ale wręcz musisz ;) -
RAMBO-MISIO u irenas-najcudowniejszy DS!!!
Nutusia replied to wegielkowa's topic in Już w nowym domu
Obroża to co innego... A druciki rozciągnięte na płocie góra dwa razy zrobiły "kuku" Nemkowi i potem nawet rowerzystów obszczekiwał z odpowiedniej odległości od płotu. I co ciekawe - gdy prąd nie płynął w drucikach, od razu cwaniaczek wiedział, że można z nosem po sztachetach się przemieszczać. Nie było innego wyjścia - kupę kasy wydali na podwyższenie ogrodzenia, robienie rowów przy płocie - na próżno. Dochodziło do tego, że po kilkanaście razy w ciągu dnia wyskakiwał sobie "dla sportu", po czym od razu siadał pod furtką, żeby go wpuścić. Tylko, że to psisko wielkości bernardyna i luzem latające po ulicy robiło "piorunujące" wrażenie. Kiedyś wyskoczył prosto na maskę zaparkowanego pod bramą auta. Tego dnia został uwiązany na łańcuchu przy budzie, a już następnego został zamontowany elektryczny pastuch. Od dobrych kilku lat w drucikach już nie płynie prąd, a Nemowi nawet przez łapetynę nie przeleci, żeby próbować skoków przez... płotek ;) -
2 cziłałki z Kielc w pokerowym DT.OBIE W SUPER DOMKACH.
Nutusia replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Ale sobie narobiłam zaległości... I tak bardzo się cieszę, że Dusia już na ostatniej prostej! :) -
FILONEK ciągle w domu - ale kankana nie będzie :( :( :(
Nutusia replied to jola_li's topic in Już w nowym domu
Śliczny jest! Cholerka, żeby się tak zechciał zdarzyć się cud i objawił się domowy tymczas... Skoro z p. Martą tak się zaprzyjaźnił, to oznacza, że on się boi obcych. Tak strasznie trudno szukać domu psiakowi, który przebywa w takim miejscu. Nie potrafimy odpowiedzieć na całą masę standardowych pytań zadawanych przez ludzi dzwoniących z ogłoszeń :shake: A może się okazać, że po kilku godzinach w normalnym domu, byłby to całkiem normalny pies... I coś mi mówi, że w tym konkretnym przypadku tak właśnie by było. -
RAMBO-MISIO u irenas-najcudowniejszy DS!!!
Nutusia replied to wegielkowa's topic in Już w nowym domu
Z pewnością w schroniskowej klatce będzie mu lepiej niż w klatce u tego pana :( Gratuluję wyobraźni! Ja też nie nienawidzę zwierząt w klatce. Podobnie jak moja sąsiadka, która zamiast zamknąć swojego notorycznego uciekiniera w boksie (w który wtedy sama musiałaby zamieszkać), zainwestowała w elektrycznego pastucha i problem ucieczek zniknął z dnia na dzień... -
Na szczęście o gustach się nie dyskutuje. Jordi to mój typ - niski przegubowiec na krzywych łapkach :)
- 1607 replies
-
- basset
- bezimienny
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Korek ZŁAPANY!! Dziękuję wszystkim którzy pomagali szukać!!!
Nutusia replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
O matko... Może do Rita60 napisać, to jest terierkowa Ciocia... -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Tak Jolu, miałam napisać dobermanka :( Co się stało?... Chociaż właściwie nie jestem pewna czy chcę wiedzieć :( Po prostu pies zdechła, wielkie mi co... Hopunia, to cud, że Tobie już nic nie grozi. Że masz swojego księcia Jędrka, przyjaciółkę Zosieńkę i Państwa, którzy Ci nieba przychylą. Że o Cioci Ani od dodatkowych "atrakcji" nie wspomnę :) -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Nutusia replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Super! :) Nie ma to jak szczęśliwy pies w DS ;) -
~~Nie ma już naszego wariatuńcia... Bączek za TM [*]
Nutusia replied to figa33's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A może udałoby się nakręcić króciutki filmik i uwiecznić to "coś". Na niektórych portalach ogłoszeniowych można załączyć film i znam przypadki, że to "zadziałało" ;) :)