Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Cudnie, cudnie, cudnie! A jak Kowalski ma teraz na imię? ;)
  2. Na razie myślimy pozytywnie. Na szczęście Aluśka dogo nie czyta ;)
  3. Oj, oj, oj... Z urodzenia jestem optymistką, więc w optymizmie tkwię i ja ;) Oględnie i w skrócie: Alutkowa Pani jest może nieco zbyt - nie wiem jak to nazwać - chyba najlepiej będzie "emocjonalna". I chyba we wszystkim chce być najlepsza, a czasami warto odpuścić pewne rzeczy i wcale to krzywdy otoczeniu (ani psom) nie przynosi. Wróciła do domu po wyjeździe i po 3 dniach pobytu w domu uznała, że chyba ją to zadanie i odpowiedzialność za kolejnego psa przerastają. I w przypływie tych emocji zadzwoniła do mnie. A ja - wiadomo z jakim niepokojem podchodziłam do adopcji Ali... Co prawda najbardziej mnie zdziwiło to, że zwrot miałby nastąpić wcale nie z powodu ustąpienia wersji eksportowej, czego najbardziej się obawiałam, ale przyjęłam do wiadomości Pani stanowisko. Przekonywać czy pouczać nie miałam zamiaru, bo przecież na siłę się nikomu psa nie wciska - dla własnego i tego psa dobra. Pani mówiła, że decyzja była nieprzemyślana i... była, bez dwóch zdań ;) Przyznam, że w środowy wieczór i przez wczorajszy dzień mój optymizm odpłynął w siną dal... Szczęście w nieszczęściu, że Pani zadzwoniła w środę wieczorem, a w czwartek Aga tam jechała na trening ze Skiperem. No i już wczoraj wieczorem się okazało, że noc i dzień przyniosły rozwiązanie, odbyła się narada rodzinna z udziałem Córki Państwa i mam nadzieję, że była to burza w szklance wody. Nie wpadam w euforię, ale myślę pozytywnie. Nie mamy w tej chwili lepszego pomysłu na Alutkę, a ona jest u Państwa szczęśliwa i czuje się bezpiecznie. Aga mówi, że wczoraj zapylała po lasku z nosem przy ziemi i ogonkiem w górze, a Skiper pięknie ćwiczył na treningu. Aga bywa u Państwa regularnie i to jest powód, dla którego nie ma co robić nerwowych ruchów. W końcu i ja, i Aga i Państwo chcą dla Alutki jak najlepiej. Ogłoszeń nie zdejmujemy. Jeśli ktoś zadzwoni - nie powiem, że ogłoszenie jest nieaktualne i zobaczymy co będzie ;)
  4. Wstrzymuję oddech... Próbować trzeba zawsze, jeśli jest nadzieja na happy-end ;)
  5. Ja jestem niesamowita? A kto fotasy wstawia na wątek - przeca nie ja, technicznie zdolna inaczej? ;) Może jakoś pomogę w tym kramie z różnościami, tylko nie bardzo mam pomysł jak... Chyba, że się kopsnę do Krakowa z Tomciem, ale to dopiero w kwietniu :)
  6. Wczoraj rozliczyłam Drugi Regał, z którego 25% dochodu miało trafić do Alutki. Miałam inne plany, ale póki co, zapisuję jednak kwotę 71,75 zł na Alusiowym koncie...
  7. Wczoraj poszedł przelew na kwotę 71,75 zł z bazarku książkowego (Drugi Regał) - uprzejma prośba o potwierdzenie wpływu tu oraz na wątku bazarku: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250996-Rozliczam-DRUGI-rega%C5%82-z-ksi%C4%85%C5%BCkami-na-3-cele-do-22-lutego[/url]
  8. Nuśka - szykuj stempelek - wczoraj poleciała kolejna kasa - za Drugi Regał - 143,50 zł [COLOR=#d3d3d3](przy czym przelew pomniejszony o Amigowe zakupki na kwotę 35 zł)[/COLOR]
  9. Oj, Maryniu, chyba chomik biegający w kołowrotku się mniej męczy niż Ty... Trzymam kciuki za TEN dom dla Bonusi i za Misiolka. O kolejnej podopiecznej nie wspominając ;)
  10. Się nawet przymierzałam, ale doopa zbita :(
  11. Bejotko, tak mi przykro... Widocznie tak miało być. Niedobrze jest z adopcją Alutki. Nawet mi się pisać nie chce - czekamy do wieczora, do wizyty Agi u Państwa. Chyba wszyscy się trochę przeliczyliśmy... :shake: I żeby nie było - nie ma w tym ani trochę winy Ali, choć tego się najbardziej przecież obawiałam. Bejotko, a może to ZNAK? ;) [COLOR=#d3d3d3](ja dowożę pieski gdzie trzeba :evil_lol:)[/COLOR]
  12. Nie puszczam ani na chwilę!!!!!!!!
  13. Skołowane psiątko jest i tyle. Skąd ma wiedzieć, że tam, gdzie ją zamknęli będzie fajniej niż pod żywopłotem?...
  14. Nie puszczam kciuków za te cudy - i w przypadku Tuni i w przypadku Rudzi...
  15. Najważniejsze, że już po wszystkim. Uśmiech wróci szybciej niż się spodziewamy ;)
  16. Ja tam kciuki trzymam ;)
  17. Vanilka - do domu!!!! Trzeba tego dzikuska siłom i godnościom osobistom zabrać do domu i wyperswadować bojanie się Malagosi :)
  18. O, widzisz ile sposobów na oporne informacyjnie DS! ;) :)
  19. Dobra, umówmy się, że doczytałam między wierszami ;) :)
  20. Chodzą słuchy, że znalazła. W każdym razie namierzyła ;)
  21. Przy bardzo wysokim poziomie adrenaliny sedalin bywa mało skuteczny - jak w przypadku ww. Lunki, która dostała łącznie dawkę jak na 50 kg (ważąc góra z 6 kg) i dalej nie dawała się złapać... O tyle jestem spokojna, że na miejscu jest pewien uroczy Doktor i z pewnością coś zaradzi ;)
  22. A mamy pewność, że nie ma ciąży?... Bo przecież na "wolności" pieski się za nią włóczyły (czy pomyliłam wątki i sunie?).
  23. Oj, los DT czasem nie do pozazdroszczenia jest! Np. wtedy, gdy wysyłasz maila albo smsa z pytaniem czy wszystko OK i nie dostajesz odpowiedzi. Ja od razu przerabiam wszelkie najczarniejsze scenariusze wtedy :( Zachęć nie dzwoniąc, ale wysyłając sms wyrażającego nadzieję, że brak wiadomości = dobra wiadomość ;)
×
×
  • Create New...