Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Dobra jesteś! Ja nigdy nie wiem która czyja. Raz oceniłam po wielkości i też pudło ;) :)
  2. Myślę, że nawet nieźle by wyglądała - pasowałaby owa opaska do czarnej łaty na pleckach :)
  3. Oj Wawerku, ale Wam się wczorajsza "wycieczka" udała! :) Napisz mi proszę co z Szefikiem (choćby na PW), bo dzwoniłam do lecznicy, ale Doktora już nie było, a Marta powiedziała tylko, że byliście, ale nie wiedziała co i jak... Laska cudna! Skoro ma obrożę, to może jest z serii naszych wiejskich psiaków - wyprowadza się sama... Sprawdzaliście czy nie ma chipa? Poproszę Kasię, żeby w wolnej chwili przejrzała ogłoszenia czy ktoś jej nie szuka. Bo ja jednak wychodzę z założenia, że jak się zgubi psa, to trzeba go szukać, a nie czekać aż ktoś go znajdzie i odstawi pod drzwi! Wtedy lepiej mu poszukać lepszego domu... Trzeba sprawdzić gdzie tam w okolicy są jacyś weci i u nich ewentualnie zostawić info o znalezisku. Nie obiecuję, ale może w majówkowy weekend udałoby mi się podjechać do Wieliszewa i popatrzeć czy nie ma ogłoszeń, ewentualnie powiesić kilka (ale musiałabym wydrukować najdalej jutro w pracy, bo w domu nie mam drukarki - i niestety też tylko na czarno-biało). A jeśli chodzi o szukanie nowego domu to chcesz ją ogłaszać już teraz, czy zaczekać jednak parę dni? No i sterylkę wypadałoby zrobić przed jej wydaniem...
  4. Pewnie, że wet widział! I mówił, że nie ma potrzeby zaszywania, tylko nie wiem dlaczego nie ma ;) Dziś jedziemy się kontrolować usznie i ogólnie, usuwać pypcia z oczka Lechosława, konsultować fotki RTG operowanej przez Doktora Nuśki Krakowianki to i o to niezaszycie/zaszycie zapytamy (chyba, że... zapomnimy ;)).
  5. Proponuję prawie łysych - oni się zgadzają na przekroczenie dopuszczalnej liczby psów w domu, bo wiedzą, że na rozwodzie by wyszli marnie, oj marnie! ;) :)
  6. Ech, czepiacie się - hotelik domowy jak się patrzy - dach na głową jest? Jest! Nawet kaloryfer... wisi :) A już z normami unijnymi to się chyba dyskutować nie da! ;) Popyt = podaż - prosta zależność ekonomiczna. Ktoś, kto bierze pieniądze za opiekę nad psami powinien się tej opiece poświęcić tak, jak inni ludzie poświęcają się pracy, za którą biorą pieniądze. No i prowadzić biznes legalnie! Jeśli ja pracuję i nie ma mnie w domu 10 godzin, a tymczasami zajmuję się po pracy, na równi z moim psami, to chyba bym się ze wstydu pod ziemię zapadła, gdybym miała na tym zyskać choć złotówkę! Uczciwie stawiam sprawę, że na utrzymanie kolejnego psa mnie nie stać, więc mogę przygarnąć tymczasa, ale potrzebuję pieniędzy na karmę i weta. Łatwo policzyć ile wtedy kosztuje utrzymanie psa przez miesiąc i zapewniam, że jest to koszt wielce odbiegający od kilkuset złotych. A co do wtykania kija w mrowisko, czyli odzywania się nie wątkach, gdzie gołym okiem widać, że nie dzieje się najlepiej... Warto się wpisać i dać oblać pomyjami, bo może dzięki temu komuś się czerwona lampka w głowie zapali. A jak nie - trudno - całego świata zbawić się po prostu nie da...
  7. No i wreszcie Gwiazdeczka na właściwym miejscu - w pięknym, wygodnym koszyczku! :)
  8. Śliczne plakaty. Test z nich też byłby dobrą bazą - tylko gdybym mogła prosić go w Wordzie (żeby nie trzeba było przepisywać ;)) No i w ogłoszeniu powinniśmy chyba podać wiek, info o ew. kastracji i stanie zdrowia, stosunku do innych zwierząt.
  9. Z otwartymi ramionami przyjmę każde ręce wyposażone w porządny grzebień/szczotkę!!!!! Nawet gołe ręce przyjmę, do zajmowania obiektu czesanego głaskaniem ;) Wczoraj nawet ją trochę odkłaczyłam... odkurzaczem. Ale nie na długo pomogło :( Odkurzyłam dywan o 19tej, a rano już dokładnie było widać w którym miejscu siedział biały zadek :) Już normalnie boję się jej dotykać, bo jak tak dalej pójdzie - całkiem łysa zostanie!!!!! Mamy kolejne sukcesy - wczoraj kilkakrotnie sama, z własnej woli wychodziła do ogrodu albo na taras :) Natomiast pozostawione wczoraj w chałupie psuje unicestwiły porządny wieszak na spodnie. Ciekawe czy kiedykolwiek im przejdzie ta łobuzerka?... Dziś zostały na dworze (z wyjątkiem Iki), więc spodziewam się lejów jak po bombie oraz pułapek na słonie! Tym bardziej, że wpadniemy do domu jak po ogień (to znaczy po Lesia i Ikę) i popędzimy do lecznicy.
  10. Oj, szkoda, szkoda byłyby cud urody BodoGapcie ;)
  11. Jaka minka... zalotna! :) [url]http://images65.fotosik.pl/924/69edc3a4f451a374.jpg[/url]
  12. Kokolina - życzę, by ten tekst się jeszcze zrymował z... domkiem! :)
  13. Fiu, fiu - ale profeska! :) Pogodę w miarę zapowiadają na czwartek i piątek - sobota i niedziela - lepiej nie mówić - deszcz i max 16 stopni :(
  14. Oluś, wyślij mi je jeszcze raz, proszę. Żebym miała "pod ręką" z mailem z RTG ;)
  15. Niom... taki domek cudny byłby... Ale nie ma co szat rozdzierać - równie dobry się znajdzie ;) Taki samolub z Ciebie, Ovka? Uważaj, bo się na Bieszczady nie załapiesz! :)
  16. [quote name='Gusiaczek']cudo! jestem bardzo ciekawa koteczków, ale one uciekają przede mną :( Ovka ignorowana[/QUOTE] Byś uległa zaproszeniu, to byś kotecka z baaaaaaardzo bliska zobaczyła ;) I jeśli już ktoś przed kimś by uciekał, to na pewno nie koteczek przed Tobą :)
  17. Dziękuję za jamniczka - moja dłuuuuga Krecha (plus podłużna Gapcia) w zupełności mi wystarczą w dziedzinie jamniczości :) A Filipa nie odwoź - masz rację. A jak przyjedzie pan za tydzień, to powiedz, że pies - owszem - był, ale się pana nie doczekał!!!!!!!!!!!!!!! Chłopaki, teraz Wy zaczynacie?!?!?!? Uwaga - ogłaszam przynajmniej JEDEN dzień bez straszenia i martwienia Marysi...
  18. Ania miała Bodzia na oku i Pani się w Bodziu zadurzyła na amen, ale drugi psiak okazał się być Lesiem bis - tylko damy do towarzystwa toleruje :(
  19. Mogę prosić o podesłanie ostatniej wersji tekstu ogłoszeniowego do bazarkowej "modyfikacji"? ;) Wątek z tych dłuższych - trudno byłoby się skutecznie przekopać :)
  20. [quote name='anica']... i trzeba o takie dbać!... i wspomagać![/QUOTE] Dokładnie TAK! :)
  21. Bierz - Ovka (co to jamnikiem szorpatym miała być, a nie jest - za co przepraszam z góry - ale też fakt faktem, że detowiczem miała być i szansa na szorpaciaka była, ino zaprzepaszczona została była już nie z mojej winy) się ucieszy :) Referencje masz ;)
  22. Zróbcie eksperyment z tym puszczeniem po mieszkaniu. Bez szaleństw, ale ruszać się musi, bo zwariuje, a Wy z nią ;) Krakowska Nuria, która miała usuwane obie główki (w obu stawach biodrowych) w grudniu i była u mnie do zdjęcia szwów też funkcjonowała normalnie (bez klatki!!!) i to przy czterech moich szalonych fiśkach. Też się bałyśmy czy czegoś sobie "nie zepsuje", ale Doktor mówił, że nie ma czego (oprócz szwów :razz:).
  23. No, u mnie już nie sokole, bo ślepawe oko, ale i tak bardziej spostrzegawcze niż TZowe :) Poprzednia moja migrena miała przynajmniej przyczynę (wielkie nerwy i płacz bezsilności). Teraz nie mam pojęcia skąd i dlaczego mi na łeb wlazła :( A, i przepraszam za telefon o niecenzuralnej godzinie - na oczy mało widziałam i omamy wzrokowe musi miałam :shake: Na tarasie niech się na kanapie panna Ika wyleguje. W domu wczoraj próbowała 2 razy mnie przednimi łapskami "zaatakować" na kanapie domowej, ale nie ulegnę - przynajmniej dopóki do gołej skóry nie wyczeszemy białego puchu!!! W domu ma swoje ulubione posłanko (nieco dla niej przymałe - po Dumce), z którym wędrujemy wieczorem do sypialni, a rano znów do salonu... Czasami, z rzadka, się wtrynia do posłana aktualnie Lesiowego, ale tam to już całkiem się nie mieści :evil_lol: Złożony na 4 wełniany kocyk jest dla moich książąt i księżniczek... za twardy!!! :mad: Jedynie Helenka nim nie gardzi :)
×
×
  • Create New...