[quote name='jola_li']Na pierwszym zdjęciu robi wrażenie jakby nie miała siły (ani chęci) podnieść wyżej głowy...[/QUOTE]
Tak właśnie było... Wyprowadzona z lecznicy na spacer, właściwie cały czas stała w miejscu, nie miała siły iść. Albo nagle zaczynała iść nie wiadomo dokąd i po co... Nie reagowała na dotyk, gwizdanie, cmokanie, smaczki. Całą sobą "mówiła": dajcie mi spokój, i ta już nic ze mnie nie będzie.
U nas przez pierwsze dni głównie spała. Bardzo bała się wychodzenia do ogrodu - że jej potem nie wpuścimy do domu. A potem bardzo domagała się naszej uwagi, głasków (zwierzęta kompletnie jej nie interesowały).
A w ubiegły poniedziałek dostałam wiadomość z DS, że po raz pierwszy Ika zaszczekała! Czyli pełnym pycholem jest już wreszcie U SIEBIE :)