Bardzo dziękuję, dobre myśli i szczera serdeczność zawsze w najwyższej cenie :D
Nitka, Moniś, nie Nutka - ma się dobrze. Dziś Ula będzie umawiała termin zabiegu. Ness za to bardzo tęskni za Nemem. Jest kompletnie zdezorientowana, bo ona nie zna tu życia bez niego. Był samcem alfa, jej przewodnikiem, jej guru. Prawie przestała szczekać, do płotu biegnie jak już naprawdę musi, nawet na głaski nie przychodzi...
Ula się wczoraj upewniła, czy gdyby się naprawdę uparła, dałabym jej Szyszkę. Baaaaaardzo by mi było głupio w stosunku do Państwa ze Śląska, ale... dałabym Szyszkę Uli. Podziękowała, dała Szyszce błogosławieństwo na dalsze dobre życie, a do Uli (pewnie wkrótce) trafi jakiś kolejny kudłaty biduś...