-
Posts
4341 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Abrakadabra
-
Jeśli chodzi o mnie - w grę wchodzi albo sobota, albo niedziela. Zdecydujcie same, kiedy będę bardziej potrzebna i kórego dnia bardziej się przydam. W samochodzie mam 4 miejsca i mogę zabrać te osoby, które musiałyby przemieszczać się komunikacją miejską, itp. Niestety za jakieś 1,5 godz. zmiuszona będę odejść od kompa. Czy do 21.00 jeseśmy w stanie określić co dalej robimy? Nie jestem w stanie przeczyać wszystkiego "od deski do deski", ale zrozumiałam, że Taubi (mogący użyć Palmera), nie jest w stanie pojechać tam jutro? Jakie w takim razie zadania będą juro przed nami? Spotkanie z Panem, który dokarmia Anioła i chce się umówić Z Madalleną pod BONDEREM (?)? Rozwieszanie plakatów? Próba złapania Anioła własnoręcznie?
-
Psia starosc= czekanie na smierc w samotnosci...-wrocił do domku!!!
Abrakadabra replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Eva, ja mogę przelać Ci 50 zł ... sorry, że tylko tyle, ale czeka mnie jeszcze sterylka suni, która jest u Żabusi i Chester. Wyślij mi SMS-em swój nr konta -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Abrakadabra replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Mam prośbę. Jeśli znajdziesz się kiedyś w takiej sytuacji - pochwal się. Pisanie co byś zrobiła.. :"gdyby" dana sytuacja się przydarzyła (każda skądinaąd jest inna) jest śmieszne. Na ogół wydaje się nam, że ZROBILIBYŚMY "TO I TO"... -
Psia starosc= czekanie na smierc w samotnosci...-wrocił do domku!!!
Abrakadabra replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Eva.. jesteś wielka! Czekamy na wyniki krwi. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Abrakadabra replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Saite']I co? I nikt stosownie do sytuacji nie zareagował? Dziwne. To ten chłopaczyna powinien zostać wyproszony z poczekalni, a co z kagańcem? Jak zrozumiałam ów pies go nie miał (?) Gdybym była świadkiem takiej sytuacji na pewno bym się nie powstrzymała, by to skomentować, tekst do dziewczynki z yorkiem zresztą też.[/QUOTE] Panie Boże spraw, żeby Saite była świadkiem takiej syuacji!!! Niech się postawi i skomentuje!! Albo nie... Szkoda yorków i małych dziewczynek.... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Abrakadabra replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
A gdzie byli rodzice?! -
Cantadorra - Bajk pewnie napisze coś bardziej sensownego niż ja .. Myślalyśmy, że Borys jest młodszy. A w/g opinii lekarzy, ak jak pisała Bajk - ma ok.7-8 lat. Na ON-ka to chyba dużo. Nie znam się na duzych rasach... Do tego dochodzą problemy, związane ze zdrowiem (wątroba i kręgosłup). Dolicz do tego jego stan psychiczny, i masz odpowiedź na swoje pytanie. Stróż z niego żaden. Na widok intruza najprawdopodobniej ukryje się w jakimś kąciku i przylgnie do ziemi. Dlatego, jedynym sposobem odłowienia był Palmer... Podejrzewam, że jeszcze sporo czasu upłynie, zanim normalnie wyjdzie na spacer, zanim zacznie oddychać pełną piersią, zanim zacznie wąchać okoliczne zapachy i dać się pogłaskać bez drgawek i trzęsawki. Co do jazdy samochodem - z nim można zrobić wszystko. Nawet nie warknie. Po prostu sztywnieje, a wtedy można na siłę wtłoczyc do do samochodu, wnieść po kilkunastu schodach do kliniki, zmusić do wyjścia na spacer. Pewnie dlatego Bajk napisała, że jest nieadopcyjny... Reasumując: pies jest starszy, duży, chory, i bardzo, bardzo przerażony...
-
Halinów k/W-wy!!DRAMEK...cudny owczar kataloński MA DOM!!!
Abrakadabra replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
Ja też czekam na zdjątka. Przypomniałam sobie całą historię .. Ciotki - za 3 miesiące minie rok jak DIF go znalazła i walczyła o jego życie. -
****Yogi bez ogonka -pojechał do domu. Trzymajcie kciuki !
Abrakadabra replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Idusiek, wprawdzie późno się pojawiam.., bo nie miałam pojęcia o istnieniu Ogonka, ale lepiej późno niż wcale. Podobno. A tu takie wieści... -
Idusiek, w tym Broku trzeba coś zrobić. Byłam tam z Bajk21 przejazdem tylko raz (wtedy, kiedy namierzyłyśmy Borysa), ale to co sie tam dzieje woła o pomste do nieba! W "centrum" miasteczka na środku drogi leżał przejechany, martwy mały kremowy kundelek... Ściągnęłysmy go na pobocze... Psy biegajace luzem są wszędzie! A może my miałysmy pecha i trafiłysmy przypadkowo na taki dzień? Ostre hamowanie zaliczyłyśmy ze 2 razy. Psiaki siedzą sobie na poboczach lub skrajach jezdni! Jeśli jakis psychopata, nienawidzący psów lub nie przestrzegający ograniczenia prędkości się uprze - może za "jednym zamachem" uśmiercić 2,3 psy w tej jednej mieścinie! Bajk21 myśli i mam nadzieję, że nie odpuści Pani Burmistrz. Najgorsze jest to, że takich "Broków" jest w naszym kraju niezliczona ilość... A my tylko "gasimy pożary". Cantadorra - musiałabym go zmierzyć... Grzbietem sięga do połowy mojego uda (mam 167cm). Całym swoim ciałem zajął tylną kanapę combiaka. Waży sporo, chociaż to skóra i kości. Zmierzymy go przy najbliższej okazji.
-
Psia starosc= czekanie na smierc w samotnosci...-wrocił do domku!!!
Abrakadabra replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Ciekawe co powie vet? Czekamy na wiadomości... -
Psia starosc= czekanie na smierc w samotnosci...-wrocił do domku!!!
Abrakadabra replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Evcia... A masz kasę na diagnostykę? Bo może się mylę , ale zostaniesz z tym problemem sama? -
Malagos, może masz rację... Może nigdy nie miał domu? Mam wrażenie, że ludzi traktuje jak kosmitów, kórzy mają tylko i wyłącznie złe intencje. Tylko nie chce mi się w to do końca wierzyć, bo nie jest szczeniakiem. W lecznicy (po stanie zębów) określili go na 3 lata. Ma lekki kamień, ale zęby nie są połamame i starte. Poza tym sierść ma dość ładną i pozbawioną kołtunów, nie ma pcheł. Myślisz, że to możliwe, aby pies zupełnie dziki, nie znajacy ludzi , dotyku ludzkiej ręki, samochodu, smyczy, był w stanie przeżyć w lesie i na polu, bez człowieka w takim stanie fizycznym - kilka lat? Ps. Kaja i Aza ! Dziękujemy w imieniu p.Joli . Adres dostaniesz na PW.
-
Psia starosc= czekanie na smierc w samotnosci...-wrocił do domku!!!
Abrakadabra replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Porozwieszałam dzisiaj ogłoszenia. Eva, w tej lecznicy obok Ciebie go nie kojarzą, niestety. -
Psia starosc= czekanie na smierc w samotnosci...-wrocił do domku!!!
Abrakadabra replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Porozwieszałam dzisiaj ogłoszenia. Eva, w tej lecznicy obok Ciebie go nie kojarzą, niestety. -
[quote name='beka']Jak tam Borysek się miewa? mam nadzieję że lepiej[/QUOTE] Byłam dziś u niego w lecznicy... Słuchajcie - on jest taki wychudzony.. Żebra i kręgosłup na wierzchu, kości można policzyć, biedaczek. Myślę jednak, że paradoksalnie to najmniejszy problem. Najgorszy i najbardziej przykry jest widok olbrzyma (bo jest duuuuży), który zastyga w przerażeniu w obecności człowieka Drży ze strachu, szywnieje i przylega do ziemi. Chciałam wyprowadzić go na spacer, ale po kilkunastominutowej próbie zejścia więcej niż 2 kroki poza próg lecznicy musiałam złożyc broń. On zachowuje się tak, jakby chciał być niewidzialny! Szuka jakiegokolwiek kąta w który można byłoby się wcisnąć, przykleja się do podłoża i cały się kuli. Nie nawiązuje kontaktu wzrokowego. Podejrzewam, że gdybym ciągnęła go na siłę poszedłby dalej. Bałam się, że obroża zsunie mu się przez głowę, a to byłby straszny sceniariusz. Masa pracy przed Jolą... Nie mam pojęcia co przeszedł ten pies. Mogę sobie tylko wyobrazić. W całej tej sytuacji zdumiewające jest to, że nie ma w nim cienia agresji. Żadnego warczenia, szczekania, wyrywania się... Po prostu zamiera. Sztywnieje. I trzęsie się ze strachu. Zauważylam jednak, że w gabinecie, przez który przechodzi się do szpitaliku i klatki w której przebywa czuje się troszkę pewniej. I chętnie do niej wrócił. :placz::placz::placz: Jutro czeka go USG jamy brzusznej i rtg stawów biodrowych. Jeśli któraś z Was ma "na zbyciu" szelki dużych (ale naprawdę dużych) rozmiarów i jest w stanie ofiarować je p.Joli - byłoby wspaniale. Myślę, że szelki mogłyby pomóc w nauce wychodzenia na spacery. A podejrzewam, że zakup takich porządnych, mocnych i dużych rozmiarów szelek to spory koszt.