Jump to content
Dogomania

Abrakadabra

Members
  • Posts

    4341
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Abrakadabra

  1. O matko! Ale obciach! Ctrl i F5 mówisz....? :)
  2. [quote name='Selenga']zmienione allegro [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=712606278"]Wyrzucona z samochodu młoda suczka szuka domu (712606278) - Aukcje internetowe Allegro[/URL] nie wiem czy Słonko ma wątek, a nie mam kiedy poszukać, więc wstawiam tutaj[/quote] Nie, Słonko nie ma wątku. Jest w Warszawie w DT. Trzeba ją było socjalizować, ponieważ była w strasznym stanie psychicznym. Powoli się rozkręca i otwiera na wszystko. Selenga, a nie można (sorry, bo nie znam się na robieniu ogłoszeń na Allegro) - zamienić zdjęcia Rudzi w miniaturce i na dole na zdjęcie Słonka? Podobnie jak tytułu? Na np.: "Skrzywdzona i przerażona suczka w typie pińczera"? Oczywiście bardzo Ci dziękujemy ! Ogłoszenie jest piękne...
  3. [quote name='tanitka']czy Rudasia jest grzeczna w nowym domy, coś u niej słychać?:razz:[/quote] Tanitka, Olena - najpierw chciałam Wam podziękować za comiesięczne wpłaty, które pomogły w utrzymaniu Rudzi w DT! Dziękuję również Agnieszce z Psiego Anioła :loveu: Byłam u Rudzi z SBD... Wydaje się, że trafiła w dobre ręce, nawet w pewnym sensie doświadczone (Pani miała kiedyś Collie). Z pewnością jest również strasznie wyczekiwana przez córkę nowej właścicielki, z którą Rudzia pozna się jutro. Dziewczynka wraca z wakacji. A Rudzia...? Rudzia została wykąpana, sierść ma piękną i błyszczącą , no i ten kolor ... Na razie jest grzeczna, pychol cały czas jest uśmiechnięty, jęzor na wierzchu. Mam nadzieję, że będzie dobrze, pewnie jeszcze nie raz się spotkamy. Domek jest niedaleko, bo w Marysinie Wawerskim. Zdjęć nie zrobiłam, ale nadrobię ten błąd. [U]PS.Selenga, ponieważ Olena nie odbiera - może podaj mi na PW swój adres e-mail. Tekst, kontakt w sprawie adopcji i zdjęcia jeszcze jednej sierotki prześlę bezpośrednio do Ciebie.[/U]
  4. [quote name='Selenga']allegro rudzielca sie marnuje :) macie jakiegoś kandydata żeby podmienić?[/quote] Mamy, mamy!!! Sorry, ja to żyję w innym świecie chwilowo. Tekst do ogłoszeńi najnowsze zdjęcia wysyłam za chwilę do Olenki
  5. Co za baba! Może zadzwoń Na Paluch i zgłoś, że znalazłaś takiego psiaka. Właściciel pewnie go szuka, więc może on też skontaktuje się ze schroniskiem i poda swoje namiary?
  6. Popytajcie może w najbliższych lecznicach, sprawdźcie czy nie ma czipa. Może jakiś wet go skojarzy?
  7. To ja trochę "zboczę" (nie mylić ze zboczeniem) z Tuptusia, chociaż serce mi rośnie jak pomyslę sobie jakie szczęście go spotkało:lol:... U Jamora jest ... pięknie. Jest tak pięknie, że aż dech zapiera. Ale "pięknie" to nie wszystko. Tam jest idealnie pod każdym wzgledem! [U]Nie zawahałabym się zjeść posiłku z podłogi[/U] boksu:evil_lol:... naprawdę! Taka czystość tam panuje.... No i kobiecą rączkę (tutaj ukłony w stronę żony Jamora - bo jego nie podejrzewam :cool3:) - widać wyraźnie na każdym kroku... Surfinii nad boksami mógłby Wam pozazdrościć niejeden ogrodnik. Te psiaki po przejściach - moim zdaniem - trafiły do RAJU NA ZIEMI... Marlenka, zgadzasz się ze mną?
  8. [quote name='żabusia'] Miałam nadzieję Neigh, że poznamy się wczoraj osobiście ale może innym razem... powodzenia.[/quote] Chciałabyś zostać zagadana na śmierć ???:crazyeye:
  9. Czesto bywam w tych okolicach i na dany sygnał mogę w miarę szybko znaleźć się na miejscu, tak jak pisze Gunia. Suni nie widziałam ostatnio...
  10. [quote name='marlenka']O to Tuptak wreszcie jedzie :multi::multi:. Abrakadabra o której będziesz w Warce ?? Mogę z Tobą podjechać do Jamora .[/quote] Wszystko zależy od TZ Oktawii. Miałam dzwonić do SBD z prośbą o nr tel do Ciebie! Jasne, że musimy się spotkać! Nie mam pojęcia gdzie jest hotel Jamora, dlatego autochtonka będzie mile widziana... Wyslij mi na pW swój numer.
  11. No to we wtorek jedziemy do Warki !!! Ps. Ponka - nie martw się o szelki.
  12. Jola, co z huskim i sunią? Ja czuje się ta trójka, z którą byłaś wczoraj w lecznicy?
  13. Ciśnie mi się na usta kilka pytań. Konkretnych pytań . Do konkretnych osób. Ale ich nie zadam.... Wiem natomiast, że zbiórek pieniężnych/rzeczowych na paczki do więzienia przeprowadzać nie będę.
  14. Podnoszę! Psy p.Joli są w niebezpieczeństwie :placz:
  15. [quote name='mimiś']Pani Jola pewnie nawet nie ma czasu tu zajrzeć..:shake:.[/quote] Mimiś - masz rację... Piszę w imieniu Joli, która jest w drodze z Radzymina do weta na Książęcej. [CENTER][B][COLOR=red]W tej chwili typowe objawy parwowirozy ma trójka szczeniaków. Szanse na ich przeżycie są znikome. Jednoznacznej odpowiedzi udzielić będzie można za 1,5 - 2 tygodnie. [/COLOR][/B] [B][COLOR=red]Jola codziennie kursuje pomiędzy domem a lecznicą (jakieś 50 m)...[/COLOR][/B] [B][COLOR=red]Opinia weta, co do przyszłości pozostałej trójki (nie wykazującej symptomów choroby) jest jednoznaczna: [/COLOR][/B] [B][COLOR=red]MUSZĄ BYĆ NATYCHMIAST ODIZOLOWANE od reszty![/COLOR][/B] [B][COLOR=red]Jeśli nadal będą przebywały u Joli - wet nie daje szans na przeżycie.[/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000][/COLOR][/B] [B][COLOR=black][U]POSZUKUJEMY DT, W KTÓRYM NIE MA ZWIERZAKÓW, BĄDŹ ZWIERZĘTA TAM PRZEBYWAJĄCE PRZESZŁY SZCZEPIENIA ...[/U][/COLOR][/B] [B][U]Pomocy!!![/U][/B][/CENTER] [LEFT] Każdy pomysł i każda pomoc jest na wagę złota!!! Zaraz zadzwonię do Margo i poproszę o zmianę tytułu. Może się uda...[/LEFT]
  16. Piszę w imieniu Joli, która jest w drodze z Radzymina do weta na Książęcej. [CENTER][B][COLOR=red]W tej chwili typowe objawy parwowirozy ma trójka szczeniaków. Szanse na ich przeżycie są znikome. Jednoznacznej odpowiedzi udzielić będzie można za 1,5 - 2 tygodnie. [/COLOR][/B] [B][COLOR=red]Jola codziennie kursuje pomiędzy domem a lecznicą (jakieś 50 m)...[/COLOR][/B] [B][COLOR=red][/COLOR][/B] [B][COLOR=red]Opinia weta, co do przyszłości pozostałej trójki (nie wykazującej symptomów choroby) jest jednoznaczna: [/COLOR][/B] [B][COLOR=red]MUSZĄ BYĆ NATYCHMIAST ODIZOLOWANE od reszty![/COLOR][/B] [B][COLOR=red]Jeśli nadal będą przebywały u Joli - wet nie daje szans na przeżycie.[/COLOR][/B][/CENTER] [CENTER][B][COLOR=black][U]POSZUKUJEMY DT, W KTÓRYM NIE MA ZWIERZAKÓW, BĄDŹ ZWIERZĘTA TAM PRZEBYWAJĄCE PRZESZŁY SZCZEPIENIA ...[/U][/COLOR][/B] [B][/B] [B][U]Pomocy!!![/U][/B][/CENTER] [LEFT] Każdy pomysł i każda pomoc jest na wagę złota!!![/LEFT]
  17. Uważam, że jesli mamy konkretne miejsce, w którym sunię można umieścić i szczęśliwie damy radę ją złapać - trzeba to zrobić. Jak słusznie zauważyłaś - może dostać cieczki. Po drugie cały czas zagrożenie stanowią dla niej przejeżdżające samochody. O "pomysłowości" ludzkiej nie wspomnę. Czy dzisiaj ktoś ją widział? Ja będę mogła podjechać dopiero w piątek. Ma ktoś telefon do tej osoby, która ją dokarmia? Przechytrzenie jej może być strasznie trudne - ale
  18. Jola, i co się dzieje? Sytuacja opanowana, czy jeszcze za wcześnie na odpowiedź? Trzymamy kciuki za Ciebie i za psiaki...
  19. Qrcze, ja dzisiaj o 16.00 przejeżdżałam tamędy i małej nie zarejestrowałam... Jechałam bardzo powoli i rozglądałam się we wszystkie strony.
  20. [quote name='AngelsDream']Ja klikam swoim psom, ale nie uważam bez stresowego wchowania za możliwe, więc kary stosuję takoż i to część takich, za które możnaby się oburzać. Dzieci mają być pilnowane przez rodziców, a psy przez właścicieli i problemu nie będzie. Niech się schowają głupie burki - Baaj minął oszczekującego go skundlonego yorka, patrząc na niego zrobił kupę, zszedł na chodnik, usiadł i czekał - nie zareagował na pana, który robił: jaki wilk, jaki wilk... Nie pociągnął do żadnego mijanego kota, ani psa. Biegł mi przy nodze na komendę, został i zrobił nogę - to znakomita odtrutka na ludzki debilizm. 8)[/quote] :multi: Hurra!!!:multi: Moja teoria się potwierdza ! Chociaż wymaga pewnego rozwinięcia..:knuje: Nagrody Nobla nie zdobędę, ale wkład do nauki wniosę! Czekam na inne .... hmmmm ... uwagi. Takie spontaniczne jak ta powyżej - od AngelsDream :),
  21. [quote name='Arwilla'] Po prostu jak czytam posty, w których z sadysfakcją pisze się o przylaniu "bachorowi", czy skopaniu podbiegacza, to czasem zastanawiam się, kto tutaj jest chamem.............. Bo z jednej strony czytam "tylko kliker", a z drugiej,że przecież nic się nie stało temu dziecku....TO jest hipokryzja.....:diabloti:[/quote] Arwilla - nie pokuszę się o cyfry (dane statystyczne, korelacje, mediany, dominanty, itd) Dlaczego? Dlatego, że nie przeprowadziłam oficjalnych badań.... Chociaż... dzięki temu wątkowi wpadł mi do głowy pewien plan. :multi: Ludzie!!! Dzięki! Po przeczytaniu kilkuset stron tego wątku jestem prawie przekonana, że spora grupa osób, którza się tutaj wypowiada ma PROBLEM Z SOBĄ - A NIE Z CHAMSTWEM INNYCH ....
  22. To chyba najwyższy czas, żeby opuścił miejsce, w którym przebywa .... Psychicznie to jeszcze dzieciak, chociaż dosyć silny ... Trzeba go stamtąd wyciągnąć, bo za chwilę w jego ułożenie i naukę czegokolwiek będzie za późno.
  23. Przeżywałam to samo co Ty... Mój psiak też przeżywał... Miał czerniaka. Ratowałam go przez 6 miesięcy... Za wszelką cenę... I nigdy sobie tego nie wybaczę :-(... Żył dzięki moim staraniom (kroplówki, leki specjalistyczne, leki przeciwbólowe, itp.) - tylko po co? Szpikowałam go lekami przeciwbólowymi , znosiłam na rękach na spacerki, cieszyłam się, kiedy podniósł główkę z poslania. Kiedy zamerdał ogonkiem... A może on już dawno miał dosyć życia? Może chciał odejść? Nie cierpieć więcej? Teraz wydaje mi się, że byłam egoistką. Wcale nie myślałam o nim , tylko o sobie. Bałam się, że zabraknie istotki, która spędziła ze mną tyle czasu... Która mnie kochała, patrzyła głęboko w oczy, śledziła każdy mój ruch , będąc gotowa na najmniejsze skinienie... Cuda się zdarzają. Tyle, że jesteśmy to w stanie sprawdzić PO FAKCIE. Trzymam za Was kciuki.... Ja obiecałam sobie, że już NIGDY nie będę ratować swojego przyjaciela dla własnego poczucia dobrze spelnionego obowiązku i strachu, że nie poradzę sobie bez niego, bo przecież przeżyliśmy ze sobą tyle lat. [COLOR=black][B]Trzymajcie się...[/B][/COLOR]
×
×
  • Create New...