-
Posts
4341 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Abrakadabra
-
Beza Psotka- Tasza i Śpiący Miś- Haruś- w domkach
Abrakadabra replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Jaka z niej duża pannica! Super, że Pańcio się odezwał... I oczywiście gratulacje z okazji powiększenia rodzinki :) Ps. A czy Pańcio ma wieści od Misia/Harusia? -
Skrajnie wychudzona i chora onka z chlewu - MA DOM!!!
Abrakadabra replied to enia's topic in Już w nowym domu
[quote name='enia']Możesz liczy na pomoc w dowozie na sterylizację. Dziekuje za dom tymczasowy dla małej.Jakoś trzeba ją nazwac :) oby tylko chłop sie nie rozmyślił........[/QUOTE] Enia, bardzo dziękujemy za Twoją deklarację! Sterylka odbędzie się w momencie, kiedy Bajka nabierze ciałka, zmężnieje i jej stan fizyczny wróci do normy. Bajk21 nadal jest bez samochodu... Czy można liczyć na Twoją pomoc w przypadku dowiezienia suni do lecznicy na badania? -
Acha.. Zostawiłyśmy resztę plakatów na parapecie u Dady. Lepiej, żeby były w Zalesiu "pod ręką" niż w moim bagażniku. Harcerze mają również sporą część, ale zaraz zaczną się ferie, więc gdyby im zabrakło - można im podrzucić, aby porozklejali końcówkę. Mam na nich namiar telefoniczny. Ten pies na zdjęciach wygląda na bardzo zaniedbanego..., cholera, ale naprawdę go tam dziś nie było... Koosiek - Misio (ten z budy przy rondzie) nie miał dzisiaj ani odrobiny słomy w środku. Za to kilka wełnianych sweterków (!) Wygląda na to, że osoba, która go dokarmia uznała, że słoma jest "be" ::: Nie posądzam jej o złośliwość, Broń Boże i pewnie zrobiła to w dobrej wierze.... tylko, ze ze słomą psina miała dużo cieplej... Jemu też zostawiłyśmy jedzonko.
-
Wróciłysmy... Niestety, w odróżnieniu od ANkaRy i Ewy nie spotkałysmy żadnego, ale to żadnego błąkającego się sapopas psa. Byłysmy pod tą posesją z nr 49, ale przywitał nas zaciekle ujadający malutki kundelek. Tego biedaka ze zdjecia nie było. Na wszelki wypadek zostawiłyśmy mu całą puchę jedzenia. Zanim dojechałyśmy do Bobrowca - zadzwoniła MyrkurD, z informacją, że na Kmicica w Zalesinku jakaś pani jedzie samochodem za psem, przypominającym Anioła. Niestety nie zrobiła/nie mogła zdjęcia, więc nie wiemy co to za pies. Pani nie mogła dalej jechac, ale w/g niej pies pobiegł w stronę Bobrowca. Byłysmy w tym miejscu po ok. 20 minutach, objechałysmy Kmicica i okolice. Pytałyśmy dwóch osób, spacerujących po tej ulicy - nie widziały żadnego psa... Zostawiłyśmy żarełko na Skrzetuskiego (szklarnie). Pod lecznicą rozdzieliłyśmy się z harcerzami. Ogłoszenia nie było. Przykleiłyśmy nowe. Te, które dostałam dzisiaj od Koosiek. Nie ma tam wzmianki o ucieczce psa z kliniki, więc może powisi? Niestety od tego momentu moja rola w poszukiwaniach się skończyła, gdyż ukwiłysmy w masakrycznej zaspie w uliczce, równoległej do Bajecznej (tej z lecznicą). Dziewczyny, uzbrojone w ulotki i plakaty ruszyły dalej same, a ja zajęłam się organizowaniem pomocy. Na szczęście sporo jest psiarzy na świecie. Dwaj mili panowie, mieszkańcy okolicznych domów wybrali się właśnie na spacer ze swoją sunią i przysli mi z odsieczą, organizując łopaty. Potem przyjechał tata harcerzy i tak w 6-cioro po 15min .walce wyciagnęli mnie na drogę... Nieważne. Wazne natomiast (chyba), że ci Panowie (obaj posiadacze sporych psów) odbywaja ze swoimi czworonogami codzienne, 1,5 2-godzinne spacery, obowiązkowo 2 razy dziennie. Mieszkają mniej więcej na wysokości kliniki i codziennie docierają do lasku przy Głównej, tak, gdzie wiszą plakaty. Do tego z tyłu kliniki również... Niestety - żaden z nich nie widział takiego psa w okolicy. Widzieli za to sporo ogłoszeń i obiecali zadzwonić jeśli tylko jakiś podobny pies pojawi się w okolicy. Acha, wracając z Bobrowca, zajrzałysmy do szklarni na Skrzetuskiego. Jedzenie znikło. Pytanie kto je zjadł? Nie mam pojęcia. Stawiam na jakiegoś bezdomniaka (może nawet kota?), ponieważ wyłożyłam mięso w głębi, pod tą murowaną "szopką". Nie sądzę, aby po takim terenie plątał się jakiś właściciel z psem na spacerze. Ślady psich łap były widoczne, ale chyba "nasi" (Daga, AnkaRa i Anita) też się tam wcześniej kręcili, więc śnieg jest trochę zdeptany. Nie wiem co dalej.... `
-
Dziewczyny! Serdecznie odradzam Wam jutrzejszą wizytę u Pani Joli. Poczekajcie proszę na lepszą pogodę (odwilż, wyższą temperaturę). ... Dzisiaj pomagałyśmy psiakowi z Radzymina. Po całej akcji, po odwiezieniu p.Joli do domu przejechałam ok.2km, po czym utknęłam w wielkiej śnieżnej zaspie... Nie pomogły łopaty, pożyczone od okolicznych mieszkańców. Nie pomogło czterech chłopa, kórzy usiłowali wypchnąć samochód z oblodzonego, zaśnieżonego rowu... Ratunkiem okazał się traktor i kawałek linki holowniczej. Akcja trwała ponad 2 godziny i oczyma wyobraźni widziałam siebie, spędzającą noc na przednim fotelu kierowcy. Nie ryzykujcie - do odwiedzin będzie jeszcze niejedna okazja. Acha! Amorek pojechał do nowego Domciu!
-
Słuchajcie, w dziale przygarnę psa ktoś szuka młodego husky. Może podrzucić "naszego"? Niestety ja nie potrafię wkleic zdjęć. Wprawdzie mój kolega z Radomia deklarował DS dla niego, ale w rodzinie wydarzyła się jakaś tragedia, więc adopcja albo w ogóle się nie odbędzie, albo zostanie odroczona w czasie (blizej nieokreslonym)... Tak sobie głośno myslę... Nie sądzicie, że Smutek brzmi smutno? I tak trochę pesymistycznie? On przez 2 dni poczynił olbrzymie postepy Był strasznym dzikuskiem, i troche czasu zajęło jego złapanie. A teraz - proszę... Daje się głaskać, przytulać, biega z kolegami.. Skoro Prażymka jest z Prażmowa, to może Smutek mógłby zostać Radziem z Radzymina?
-
Słuchajcie, w dziale przygarnę psa ktoś szuka młodego husky. Może podrzucić "naszego"? Niestety ja nie potrafię wkleic zdjęć. Wprawdzie mój kolega z Radomia deklarował DS dla niego, ale w rodzinie wydarzyła się jakaś tragedia, więc adopcja albo w ogóle się nie odbędzie, albo zostanie odroczona w czasie (blizej nieokreslonym)... Tak sobie głośno myslę... Nie sądzicie, że Smutek brzmi smutno? I tak trochę pesymistycznie? On przez 2 dni poczynił olbrzymie postepy :) Był strasznym dzikuskiem, i troche czasu zajęło jego złapanie. A teraz - proszę... Daje się głaskać, przytulać, biega z kolegami.. Skoro Prażymka jest z Prażmowa, to może Smutek mógłby zostać Radziem z Radzymina?
-
Akcja Tumlin - zakończona!!! Wszystkie psiaki w nowych domach!:)
Abrakadabra replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Amiga, pewnie, że nie mogę! Muszę zobaczyć tego cudaczka na własne oczy :) Oczywiście już na wizycie przed-adopcyjnej wprosiłam się na po-adopcujną. -
Akcja Tumlin - zakończona!!! Wszystkie psiaki w nowych domach!:)
Abrakadabra replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
....................................................... -
Hej, hej! Pisałam parę stron temu, że pojadę w niedzielę, zabiorę Jolę (z Bemowa), ale nie wiem jeszcze o której dokładnie o będzie. Na pewno dam Wam znać z wyprzedzeniem. Podejrzewam, że w okolicach 11.00-12.00. Mam po drodze do Koosiek i z całą pewnością zabiorę od niej plakaty, o czy ona już wie :) MyrkurD - podejrzewam, że Ty znasz ten wątek na pamięć.. Przypomnij mi proszę która z dziewczyn rozmawiała z panem, któremu zginął pies, i w związku z tą informacją wylądowała w Prażmowie? To Tripi była? Bo jeśli ten człowiek nie znalazł swojego psiaka- to mam informację, że w tamtej okolicy błąka się jakaś bieda (ludzie twierdzą, że owczarek). Może to jego zguba?
-
Chudzinka DAISY znaleziona w PŁOŃSKU - ma już DOM!!!!!!
Abrakadabra replied to ewick73's topic in Już w nowym domu
Ewcik - przelałam parę groszy, zgodnie z wczorajszą obietnicą. Co to znaczy "początek ciąży"? I jak został rozpoznany? Sunia miała USG? Badanie palpacyjne? -
Tak jak deklarowałam Myrkur - mogę jeszcze raz pojechać w niedzielę. Niestety, w tej chwili nie jestem w stanie podać konkretnej godziny. Na pewno dam znać wcześniej i jeśli koś (tak jak jola_li) reflektuje na udział w poszukiwaniach - serdecznie zapraszam. Koosiek - skąd masz te informacje? Ktoś dzwonił? Jeśli chodzi o SE - usiłuję namierzyć dwie osoby, których wstawiennictwo mogłoby nam znacznie pomóc w ogłoszeniu Anioła.
-
Chudzinka DAISY znaleziona w PŁOŃSKU - ma już DOM!!!!!!
Abrakadabra replied to ewick73's topic in Już w nowym domu
Ja pomogę w transporcie, ewick też chyba deklarowała swój wkład. -
Chudzinka DAISY znaleziona w PŁOŃSKU - ma już DOM!!!!!!
Abrakadabra replied to ewick73's topic in Już w nowym domu
Gosia, nie martw się - na pewno Ci pomożemy z psinką... I nie tylko my ... -
[quote name='obraczus87']Ale mnie koleżanko powaliłaś na łopatki ;) Ja uwielbiam czarnuszki :cool3: sama mam w domu takiego :) Jak nic nie stanie na drodze, to w niedzielę chce razem z Agą pojechać do Przytuliska. Wiem, że Ty jeździsz w niedziele rano, ale z pewnych względów ja rano nie mogę.... :roll: więc jak dobrze pójdzie to będziemy w Przytulisku około 13...[/QUOTE] Czy jka dobrze zrozumiałam, że Jola w niedzielę może spodziewać się gości? :)
-
Chudzinka DAISY znaleziona w PŁOŃSKU - ma już DOM!!!!!!
Abrakadabra replied to ewick73's topic in Już w nowym domu
Dżizus. Dorcia wysłała mi zdjęcie MMs-em... Czy ona da się zapiąć na smycz? Można do niej podejść? Jest łagodna? Kurcze, z tego co piszecie - duza jest. Musimy coś wymyślić... Do karmy też się mogę dołożyć, a gdyby oferowany przez Was transport zawiódł - chętnie służę pomocą. Tylko musimy mieć ją gdzie zabrać...