-
Posts
29477 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
32
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Asiu, powiedziałabym nawet, że to wspaniały dom. Pełen miłości i troski o zwierzaki. Nikt nigdy tego nie podważy. Dakota nie pojechała do Marysi ze względu na schody, ale też dlatego, że to byłoby duże obciążenie dla Marysi, co Asia z Marysią sobie wyjaśniły poza dogo. Biorąc dodatkowo pod uwagę jej zarobaczenie, dobrze się stało, ze nie dołączyła do stada Marysi. Wydaje mi sie, ze poza nielicznymi wyjątkami zależy nam tu na dobru suni. Słowo pisane nie zawsze jest rozumiane tak jak ktoś piszący by chciał.
-
Z dosyć dużym opóźnieniem poleciała do Fundacji ZEA wrześniowa faktura za pobyt Bonusa. Już awansem wyrównałam wpływy do ZEA na październik. Wpłaciłam dzisiaj 370 zł, (w tym 100 zł od Małgosi i Rafała, 30 zł od Ewy Marty i 240 zł przeniesienie z konta Bonusa na konto Fundacji, ) za 10'23
- 1565 replies
-
Tak, to TEN dom Na spotkanie poza Panią Magdą, stawili się jej rodzice mieszkający niedaleko i czynnie uczestniczący w opiece nad poprzednim pieskiem, który umarł z powodu choroby serca miesiąc temu. Pani mieszka w miejscu bardzo dogodnym na długie spacery. Obok domu rozciągają się wspaniałe spacerowe tereny. Rodzice mieszkają blisko mnie i też mają dużo terenów na spacery. Dużo szczegółów przekazywałam na gorąco w rozmowie z dziewczynami (Ellig i Alaskan). 3-4 spacery dziennie, psiak w najgorszym razie musiałby zostawać w domu sam na 3-4 godziny, ale to bardzo rzadko, bo normalnie rodzice opiekowaliby się psem jak Pani Magda jedzie do pracy. Pani pracuje w stadninie i jeśli okaże się, że powoli uda się przyzwyczaić Marcysia do bycia tam i polubiłby to, mógłby jeździć z Panią na 3 godziny tam. Pani jest terapeutką, masuje konie. Jednak nic na siłę, Marcyś musi najpierw przyzwyczaić się do rodziny, poznać ich i być odwoływalny, żeby sprawdzić, jak się zachowa w stajni. Dom świadomy potrzeb psa, znający również opiekę nad schorowanym psem.... Jednym słowem...Marcyś ma dom
-
Wokół Dakoty zbiera się jakaś pozytywna energia przyciągająca Ludzi o dobrych sercach. Sunia dostała właśnie kolejną wpłatę - 50 zł od Kasi K. spoza dogo. Bardzo serdecznie dziękujemy Pomoc Dakocie ratuje również nas ludzi, bo zamiast zamartwiać się jak to ogarnąć, możemy spać spokojnie, że damy radę. Dziękujemy Wam wszystkim, którzy wspieracie Dakotę
-
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Bardzo dziękuję za potwierdzenie -
Opłaciłam badanie rozszerzone kału Dakoty (50 zł) i jej wizytę u weterynarza, w czasie której została zbadana, miała wyczyszczone uszy, podano lek do uszu i dostała leki do uszu na wynos. Dodatkowo leki na giargię (120 zł). Weterynarz Pani Violi prawdopodobnie policzył tylko za leki, bo ta cena wydaje mi się super niska. Mam nadzieję, że Asia potwierdzi, co weszło w skład tej wizyty, bo aż mi się wierzyć nie chce:)
-
Wizyta trwa, a potem P. Viola ma wizytę osób chętnych na adopcję naszej Brawurki, więc szczegóły będą znane później. Na juz wiadomo, że w wynikach badania kału wyszedł tęgoryjec i giargia. Może to jest powodem takiej chudości. Czekamy spokojnie aż Alaskan czegoś się dowie. Viola ma dzisiaj urwanie głowy, bo jeszcze wizyta u naszego Marcysia...
-
Korespondowałam wczoraj z czterema osobami, które wspierają nasze psiaki w sprawie rozdzielenia ich wpłat na konkretne psiaki. Jedne pomagają okazjonalnie, inne regularnie. Wysłałam informację i zdjęcia naszych nowych podopiecznych. Marcysia i Dakoty. Nie spodziewałam się takich odpowiedzi. Wzruszyłam się naprawdę bardzo mocno i zalała mnie fala wdzięczności: Najpierw pierwsza odpowiedź: Mnie za serce chwyta ta owczarka. Jest taka nieszczęśliwa i bez nadziei. Kup jej ode mnie jakieś smakołyki i poglaszcz serdecznie. Przelewam dla niej 200 zł. A potem dostałam odpowiedź od drugiej osoby i to mnie zupełnie rozłożyło na łopatki: Straszne zdjęcia tej owczarki... W dzieciństwie miałam podobnego psa... Była super mądra. Specjalnie dla niej przelewam 500 zł. Oby jej się udało dzięki Waszej pomocy. Innym oczywiście też ale ona strasznie mi przypomina moją Dorę. Ludzie są dobrzy