Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29143
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Bianka już po zdjęciu szwów. Bałam się sama to zrobić bo nitka lekko wrosła. Poza tym brzuszek zagojony idealnie! Przywitała mnie merdaniem ogonka na dworze, ale po wejściu do domu od razu myknęła pod bezpieczny fotel. Zwabiłyśmy ją do nas kiełbaską i ciasteczkiem wątrobowym. Podjęłyśmy z Anią decyzję, że jedziemy do weta, a przy okazji sprawdzimy, jak maleńka jeździ z kimś, komu ufa. Okazało się, że za pazuchą u Ani czuje się bezpiecznie i z ciekawością obserwowała świat. troszkę dyszała, śłiniła się, ale jechała w spokoju i ciszy. U weta zestresowana, ale dała sobie zdjąć szew. W drodze powrotnej poprosiłam Anię, żeby puściła Biankę na wymoszczone kocykami i podusiami siedzenie obok. Było rozłożone i Bianeczka usiadła sobie spokojnie i obserwowała widoki za oknem. Pod koniec podróży troszkę zwróciła. Narazie musi jeszcze przyzwyczajać się do jazdy samochodem, ale zrobiła ogromny postę od poprzedniego razu:-) Po przyjeździe na miejsce to ja wzięłam ją na ręce z samochodu. Nie bała się nawet za bardzo, a postawiona na ziemi podeszła od razu do nóg Ani. Po dojściu do domu przywitała się z Łatką i Meniem, zjadła troszkę, popiła wodą i poszła odespać stresy:-) jest śłiczną sunią która coraz lepiej radzi sobie z otaczającym światem. Anię kocha bardzo, cokolwiek się dzieje, ona od razu podbiega do jej nóg i prosi, żeby wziąć ją na ręce. Najważniejsze, że umie nawiązać z kimś takie relacje:-) Kiedyś pokocha tak swojego człowieka... A teraz troszkę zdjęć. Bałam się, że mi aparat padnie, pstrykałam więc szybko od początku, żeby mieć cokolwiek:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/77677957171830778465.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/15864966613963284008.jpg[/IMG] Ania bardzo o nią dba, jest wyczesana i pięknie wygląda:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/51599678340817505067.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/38646681278064345090.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/83455302493418087762.jpg[/IMG]
  2. Jutro jadę do Bianki zdejmować szwy. Jeśłi nie uda nam się ta operacja, zabieramy maleńką z Anią do weta. Tym razem jednak pojedzie z nami Ania, a Bianka będzie siedziała pod jej bluzą, bo tam czuje się dobrze i bezpiecznie. Trzymajcie kciuki. Zabieram też aparat, ale mam baterię na wykończeniu. Niestety podczas zawożenia Bianki po raz pierwszy do Ani wyjmowałam z torby aparat, żeby zrobić jej zdjęcia. No i wypadła mi nowa ładowarka. Jeszcze u Ani wypadło opakowanie od filtra, co zauważyła Ania i podała mi je. Niestety ładowarka musiała wypaść na dworze i ślad po niej zaginął. Ostatnio Jacek ładował baterię u fotografa, bo liczył na to, że ładowarka się znajdzie. Wygląda na to, że jutro muszę odkupić mu nową.
  3. Miałam dzisiaj dwa telefony w sprawie adopcji Atosa. Jeden - pies miałby mieszkać w domu, ale w ciągu dnia ganiać po ogrodzie ogrodzonym słabą siatką bez nadzoru. Dookoła mieszkają różne psy, więc dla Atosa przeskoczenie siatki nie stanowiłoby problemu. No i Atos musiałby od początku zachowywać czystość w domu, co miałam zagwarantować swoim słowem. W rezultacie pożegnaliśmy się z Panem miło... Drugi - dzwoniła jakaś młodziutka dziewczynka i pytała, czy Atos może mieszkać w budzie bez wstępu do domu. Nie chciała udzielić żadnej odpowiedzi na moje pytania, kiedy usłyszała, że szukamy mu miejsca, w którym będzie mieszkał w domu albo co najmniej mógł w nim nocować, ale w ciągu dnia musiałby mieć możliwość bezpiecznego przebywania na zewnątrz z możłiwością schronienia się w razie zimna albo deszczu. Czekam na kolejne, sensowniejsze telefony...
  4. [quote name='Gusiaczek']Właśnie, muszę koniecznie zabrać się za pieczenie ciasteczek dla Ovo. Mam nadzieję, że przepisy, które znalazłam w necie będą akurat .... [/QUOTE] Ja dodaję dużo mniej mąki, niż jest w przepisie. Na 0,5 kg wątróbki daję nie dwie, a tylko niecałą jedną szklankę mąki, po co im dodatkowe kalorie.
  5. [quote name='jola_li']Bo byłaś w jej oczach "porywaczką", która zabiera z domu i wiezie w nieznane. Skąd mały łepek może wiedzieć, że to dla jej dobra?[/QUOTE] Masz rację Jolu, ale to takie przykre, kiedy widzisz, jak bardzo taki maluch się Ciebie boi:-( Bardzo się cieszę, że Bianeczka wraca na wołanie Ani. Widać już do końca uwierzyła, że nic jej tam nie grozi, a dom jest fajny, bo są w nim miękkie posłanka, kocyki i ulubiony fotel:-) No i jedzenie;-)
  6. [quote name='ania shirley']Mojemu Koksowi tez przepadł . A miał napewno, do paszportu wpisany nawet. A po 3 latach - nie ma. :shake:[/QUOTE] Niedawno znalazłam psiaka, którego zawiozłam od razu do lecznicy na sprawdzenie czipa. Koniec końców okazało się, że go nie miał, ale wetka szukając go sprawdziła dokładnie całego psiaka mówiąc, że czip potrafi się przemieścić. Fajnie, że tyle udanych adopcji masz ostatnio Mysza:-)
  7. [quote name='Gusiaczek'] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1976/16acf15ac4ab8326.jpg[/IMG] [/QUOTE] Dawno mnie tu nie było, gdzieś mi się wątek zagubił, ale dzisiaj szczęśliwie zanalazł i nadrobiłam zaległości. Spłakałam się prawie łącząc się w bólu z Gusiaczkiem, kiedy Ovolinka przeżyła szok widząc u niej na rękach Pipi. jak mało trzeba tym skrzywdzonym kiedyś psiaczkom, żeby wróciły strachy, że może jest nie dość dobra, żeby być najkochańsza:-( Czułam się tak jak Ty Gusioaczku, kiedy przez przypadek użyłam wobec Peruszki stwierdzenia "Perełka szybko do domu" obok kontenera, do którego musiala wracać przez rok. Jej wzrok, skulone maleńkie ciałko i czołganie się do mnie, prześladują mnie do dziś:-( Zmartwiłam się wyrwanym pazurkiem, ale doczytałam, że to już prawie po bólu (i chwała lekom przeciwbólowym) A jak zobaczyłam małego żarłoka modlącego się do talerza za szybą, żeby przeszedł na drugą stronę i dał się wylizać, to pękłam ze śmiechu:-) Dwa dni temu na moim balkonie studziłam porcję ciasteczek wątrobowych, które wyjęłam z piekarnika po upieczeniu, a moje trzy ogonki chciały je dostać natychmiast:-) Moje bohaterskie wyjście na balkon nie zostało kompletnie docenione, tylko obszczekane z wyrzutem na trzy głosy:-) Ovolinka pasowałaby do mojego stadka z tą minką:-)
  8. Miałam nadzieję, że szybko znajdzie się inny dom po tej niefortunnej wizycie przedadopcyjnej, ale widzę, że Miłka nadal czeka na swoich ludzi... Pozostaje trzymać kciuki i cieszyć się, że Miłka jest miła;-)
  9. [quote name='mala_czarna']Też się cieszę, ale chyba jeszcze bardziej boję :) Juz mam czarne mysli, że się Foczka zgubi, że ludzie się rozmyslą, że pani Monika zadzwoni i powie, że Foczka im jednak nie odpowiada, itp., itd.[/QUOTE] Nie wolno Ci tak myśleć, bo się sprawdzi! Tylko optymistyczne myślenie Kama!
  10. Wychodzi na to, że to ja tak przeraziłam maleńką:-( Ciekawe, czy pozwoli w takim razie zdjąć sobie szwy, jak do nich pojadę... Bardzo się cieszę, że maleńka bez smyczy jest taka grzeczna. To doskonale rokuje:-)
  11. [quote name='mysza 1']Ciężko trafić w gusta ludzi, raz duży idzie, raz mały. Ta malutka Czarnuszka Perełka siedzi jak zaklęta od grudnia :( A waży 6 kg, niby taka adopcyjna.[/QUOTE] Znajdzie swój dom, zobaczysz:-) jest urocza!
  12. Ja optymistycznie znowu stawiałam na Fortunę na FB:-) No, ale super, że poszedł inny duży psiak! Mój Atos ma 50 ogłoszeń i ani jednego telefonu:-(
  13. [quote name='Nutusia']O kurczę, jakoś kompletnie zapomniałam, że Pik i Karo to dzieciaczki Peruszki. W tatusia się wdały ;)[/QUOTE] Ja mam teorię, że tatusiów było.... dwóch;-) Bo Pik jest czarny, długowłosy, puchaty, a Karo totalnie ruda (pachnie mi to Atosem), a kształtem przypomina zupełnie Perełkę;-) Rozmawiałam ostatnio z Panią Karusi i okazuje się, że nawet waży tyle, co Peruszka, czyli 8 kg;-) Ich braciszek dwa razy większy niż Peruszka też jest kudłaty i wilkowaty. Odwiedzamy go codziennie w drodze na skarpę. Zawsze czeka pod ogrodzeniem na smaczki. Niestety jest psem dosyć ostrym, atakuje wszystkie psy dookoła, jeśli biega luzem. Za ludźmi, zwłaszcza za dziećmi nie przepada. Ale nas bardzo lubi, bo zna nas od dziecka. Wita się miło z psami, do mnie piszczy i łasi się. Podobnie jak Tatuś Peruszki, który mieszka w tym samym gospodarstwie, co synek. MALEŃKIEJ KARO TRAFIł SIĘ SUPER DOMEK, DOSTAJĘ ZDJĘCIA, LATEM BYŁA STERYLIZOWANA:-)
  14. A tak moje kochanie wyglądało przy pierwszym poznaniu z nią. Miala wtedy dwoje dzieci, którym znalazłam domki i od tego się zaczęło... Tu z Pikiem- synkiem [img]http://www.iv.pl/images/87933178342629885547.jpg[/img] A tutaj z tylu kawalek Karo coreczki [img]http://www.iv.pl/images/31484882127104770941.jpg[/img]
  15. Szukając dzisiaj jednego filmiku, natknęłam się na film z lata 2012.kiedy Peruszka nie była jeszcze w naszej rodzinie, ale obie bardzo już chciałyśmy być razem. Dzisiaj zastanawiam się, jak umiałam odsyłać ją codziennie do tego kontenera... Nie wyobrażam sobie mojego domu bez niej, bez jej wszechobecnej radości i miłości:-) Taka była już wtedy, kiedy kręciłam ten filmik:-) [video=youtube_share;wClnHGVfCMc]http://youtu.be/wClnHGVfCMc[/video]
  16. Eluś, dziękuję pięknie za ogłoszenia! Wszystkie linki aktywowałam:-)
  17. Ponieważ nasza Bianka okazała się wielkim niejadkiem, karma zakupiona dla niej przez Ellig musiała zostać zmieniona na dużó smaczniejszą Eukanubę. W związku z tym prawie cały worek tej zakupionej wcześniej (ok. 14 kg) dostała Kulka:-) Mam już ją w samochodzie i jak skończy się poprzedni worek u Kulki, zaniosę jej następny. Zaraz wpiszę ten podarunek w post rozlcizeniowy, a Eluni bardzo pięknie dziękuję:-)
  18. [quote name='Ellig']Bianka jest jak dziecko, uczy sie przez nasladowanie. Np. Chodzi za kotem Meniem, Jak Menio podniesie ogon to malutka tez podnosi ogon. Jak kot odwraca glowę do tyłu, zeby zobaczyc co ta Bianka chce, to sunia tez odwraca glowe do tylu i tak sobie chodza po domu:)[/QUOTE] Menio jest kotem wyjątkowym. jest mądry, bardzo kontaktowy, odważny. Ja jestem zachwycona jego stosunkiem do życia:-) Przytulas z niego wielki, a jednocześnie jak trzeba, to potrafi pacnąć łapką po pyszczku i od razu jest spokój:-) Kiedy robiłam ostatnie zdjęcia Biance, schowałam się w kuchni, z której zza lady w ciszy pstrykałam zdjęcia. Menio w tym czasie usiadl koło mnie i ocierał się o moje ręce, w związku z tym kilka zdjęć było zamazane:-) Cieszę się bardzo, że maleńka zaufała tak Ani. Boję się zdjęcia szwów, ale może poradzimy sobie z Anią same, bez wożenia jej gdziekolwiek. Zabiorę w razie czego mojego Jacka, który szwy zdejmuje jak mało kto;-) Nie tylko zwierzętom, mnie też:-)
  19. Muszę go odwiedzić jak się zrobi cieplej. Stęskniłam się za tym rudzielcem:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/56360659542136105009.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/93208487550795950374.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/61255541111073333610.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/55239652518945804926.jpg[/IMG] Obserwator;-) Widać na tych zdjęciach, że Atos nie lubi grać pierwszych skrzypiec. Podobnie było z moimi psami. Jest raczej podporządkowany. [IMG]http://www.iv.pl/images/24770759873037686452.jpg[/IMG]
  20. [quote name='Nutusia']Wszyscy już marzymy o wiośnie, ale dla niektórych to rzeczywiście być albo nie być...[/QUOTE] Na szczęście to nie dotyczy naszych podopiecznych, które nie muszą się martwić śniegiem, tylko korzystają z niego na całego:-) Zobaczcie, jak fajnie wygląda Atos:-) [img]http://www.iv.pl/images/35512581876878006943.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/13050405650382787361.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/46102726231842601878.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/56395599776778987368.jpg[/img] Widać, że Atos nie fika i czuje respekt przed większym kolegą:-) [img]http://www.iv.pl/images/68515681479781004946.jpg[/img]
  21. Maleńka powoli zaczyna jeść. Na krótkim spacerze załatwiła się. Głównie śpi. Ania mówi, że po powrocie do domu została przełamana kolejna bariera i pozwala się całować bez oporu:-)
  22. Niestety nie dam rady pomoc bardziej, sama mam minus u Atosia ale mam nadzieje, ze ktos sie zlituje i wesprze...
  23. Kula coraz mniej chętnie chce wracać do siebie po spotkaniu z nami. Dzisiaj dwukrotnie wracałam i zamykałam ją za ogrodzeniem, a ona i tak znalazła jakąś dziurę i myk myk pędziła do nas i radośnie maszerowała pod górkę do samochodu. Musiałam w końcu poprosić Krzysztofa, żeby ją zabrał do środka i nie wypuszczał przez co najmniej kilkanaście minut. Kula kwitnie, jest bardzo szczęśliwa, rozbiegana, a energią mogłaby obdzielić kilka psów:-) Jak na mnie skacze, to muszę się mocno zaprzeć, żeby mnie nie przewróciła. Jest bardzo grzeczna w stosunku do moich psow. Nawet Perelka jej odpuszcza coraz czesciej. Gorzej z Krzysztofem, który bardzo źle się czuje i prawie nie wychodzi poza swój teren. Miał jechać do Fundacji po jedzenie, ale nie ma siły jechać nawet ze mną. Obawiam się, że dopóki będzie tak zimno, on nie da rady. Kolejna butla z gazem skończyła się, w związku z tym napełniłam im obie i zaniosłam trochę jedzenia.
  24. [quote name='Nutusia']Ech, jak ja dobrze znam te wszystkie opisane przez Ewę zachowania... Bianka to taki mix zachowań Pchełki i Gapci :( Dobrze, że już po wszystkim. Fizycznie to już za chwilę będzie świetnie - psychicznie na świetność trzeba będzie poczekać trochę dłużej...[/QUOTE] Mnie ona też wczoraj bardzo przypominała Gapcię... Tyle, że Bianka zachowuje się tak w stosunku do ludzi. Wyjście poza teren jej nie przeraża. Nawet dzisiaj rano wolała wyjść poza ogródek i szła w szeregu za Łatką i Anią, które jej robiły korytko w śniegu do przejścia. Niestety narazie nie ma mowy o podaniu leku, bo maleńka odwraca główkę na widok czegokolwiek do jedzenia. Musimy zaczekać, rano znowu przysnęła, więc może potem zgłodnieje.
  25. [quote name='Mazowszanka']Kochana a czy one są jeszcze dobre? Mam nadzieję, że tak...[/QUOTE] Jasne, że dobre. Za jabłka tylko nie ręczę, jeśli nie były w słoiku, bo mogły stracić chrupkość. Ja właśnie konsumuję zapomnianą paprykę sprzed 3 lat. Bardzo smaczna :)[/QUOTE] Jabłka są w słoikach:-) Sama mi je w nich przywiozłaś Mazowszanko:-)
×
×
  • Create New...