Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29331
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. Przytulona do nogi Ani [img]http://www.iv.pl/images/02654682173601609502.jpg[/img] Raz wstawała... [img]http://www.iv.pl/images/52044098848516563229.jpg[/img] Raz spała [img]http://www.iv.pl/images/68223776693055394883.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/01665280753720098284.jpg[/img] żeby za moment podejść do mnie [img]http://www.iv.pl/images/30761758701883198797.jpg[/img]
  2. Wreszcie udało mi się na moment usiąść... dzień miałam bardzo biegany. Gabi w drodze do weta była super grzeczna, spokojna i uśmiechnięta:-) Ułożyła się z tyłu na posłanku moich psów i jechała spokojnie, a kiedy odwracałam się do niej, merdała ogonkiem i wyciągala pyszczek go głaskania. Wysiadła też spokojnie, powąchała sobie trawnik. Zestresowała się, kiedy zobaczyła schody. Wzięłam ją więc na ręce i zniosłam na dół. U weta od razu miała pobraną krew, po zrobieniu analiz wyszło, że wszystko gra i robimy sterylkę. Gabi waży 12,20 kg, to znaczy, że przytyła całe półtora kilograma:-) Zabieg przebiegł bez problemów, Gabinka wybudziła się dosyć szybko i do wszystkich merdała ogonkiem w lecznicy. Nie była szczenna, prawdopodobnie nie miała jeszcze ani jednej cieczki. Za morfologię i sterylkę razem zapłaciłam 250 zł, za co jestem bardzo wdzięczna Maćkowi, bo po raz kolejny potraktował nas super ulgowo:-) Elusia mówiła mi dzisiaj, że kundelkowa skarbonka przyznała nam dofinansowanie, za to też pięknie dziękujemy!!! Obiecuję, że jutro rano sprawdzę konto i zapiszę wpłatę:-) Dzisiaj w moim banku trwa przetwarzanie i nie mam dostępu do stanu konta... Kiedy po nią pojechałam, bardzo uśmiechnięta dała się wynieść na górę. Postawiłam ją na trawniku, żeby się załatwiła. Położyła się i pokazała cały wygolony brzusio. Musiałam ją w końcu podnieść i wsadziłam do samochodu i tu zaczął się problem. Bo ona zaczęła się trząść i za wszelką cenę starała się z tego samochodu wysiąść. Z całej siły zaparłam się w drzwiach, które były uchylone i od razu mocno przywiązałam jej smycz do uchwytu, ale ona prawie wieszała się na obróżce, tak bardzo chciała wysiadać. Gdyby nie jej rana na brzuszku, mogłabym być mniej delikatna, ale bałam się, żeby jej nic nie zrobić. Okazało się, że jazda z tyłu nie wchodzi w grę. Ona tuli się do rąk i panicznie boi się zostać sama z tyłu. Miałam też z przodu przygotowane posłanko dla niej. Zabrałam w tym cely dwie wyprane kołdry w poszewce, do tego czysty ręcznik i podkład. Jakoś w końcu udało mi się ją uspokoić i po zawiązaniu smyczy szybko zamknęłam drzwiczki i przeszłam od strony kierowcy. Kiedy wsiadłam, okazało się, że Gabiś nie pozwoli mi na swobodne prowadzenie, bo wpaowała mi się na kolana i z westchnieniem ulgi zamknęła oczka. No niestety, musiałam jakoś prowadzić:-) Jechałam spokojnie i cały czas jedną ręką głaskałam Słoneczko. W połowie drogi w końcu przesunęła się tak, że trzymała na moich kolanach tylko łapki. Posłanko w przodu było tak ułożone, że ledwie zmieniałam biegi. Kiedy dojechałyśmy, Gabiś była przeszczęśliwa, że jest z powrotem w domu. Pocałunkom nie było końca, była bardzo ożywiona i szczęśliwa. Sąsiadka oczy przecierała i wierzyć nie chciała, że ona 4 godziny wcześniej miała sterylkę:-) A dowodem niech będą zdjęcia z dzisiaj:-) Powitanie z Anią [IMG]http://www.iv.pl/images/61142562185886308191.jpg[/IMG] Muszę Wam pokazać, jakie piękne szwy robi nasz wet - Maciej Czajka w Boliłapce:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/95094642319203628727.jpg[/IMG] Nie chciala wchodzić do domu, tylko położyła się na chłodnej trawce obok Ani i żółwia:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/26567503301571300395.jpg[/IMG] Uśmiech ma przecudny:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/20626020570261522062.jpg[/IMG] A jak cudnie chodzi:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/94956425217369998594.jpg[/IMG]
  3. Ja się psikam zazwyczaj cała offem, ale w tym roku jakoś straciłam czujność, myślałam, że jeszcze za wcześnie...
  4. Ja zdjęłam z siebie już dwa w tym roku. Miałam szczęście, bo wkręcały mi się już na karku we włosy. Brrr..... kąpałam się od razu od stóp go głów...
  5. Ja się nie znam... ale patrząc na ten wózek mam wrażenie, że cały ciężar dźwiga na przednich łapkach, bo tył ma za wysoko:-( A może właśnie tak ma być albo jak Sonieczka ruszy, to wygląda to jakoś inaczej... Patrzę na ten wózek i płakać mi się chce, że to słonko musi przechodzić taki stres:-( Marta, to nie jest krytyka, broń Boże. Wiem, że kochacie Sonię i robicie wszystko dla jej dobra. Ja się tylko dzielę wrażeniem i mam nadzieję, że własnie dlatego, że się nie znam, to się mylę:-(
  6. One jednak potrafią mnie czasami zaskoczyć:-) Myślę o naszych bezdomniaczkach;-) Kiedy wiozłam ją ze sterylki samochodem, myślałam, że mi serce pęknie, tak płakała... Potem jadąc już z Anią na zdjęcie szwów w tym samym samochodzie, ale w znajomych ramionach była cichutka i wyglądała przez okno. AAle tyle bodźców naraz, a Bianuś spokojna, to naprawdę szok:-) Czekam na telefon od przemiłego Pana, który chce z żoną pojeździć troszkę do Bianki, poznać ją i przekonać do siebie, żeby przyjąć ją do Rodziny. Ma dzwonić po środzie;-) Eluś, byłoby cudnie, gdyby się udało, ale jak się nie uda, to też nie będziemy płakały, tylko zaczekamy, prawda?
  7. Słodziaczku kochany..... Teraz dopiero widać, jaka jest kruchutka:-) Widać też ogromną pracę Ani włożoną w socjalizację Bianki:-) Maleńka ufa Ani bezgranicznie i co najważniejsze umie chodzić na smyczce:-)
  8. Kupiłam Kaluszkowi obrożę Foresto i od razu poleci poleconym priorytetem do Was:-) Od kiedy moje psiaki noszą Foresto, tylko raz zdjęłam nieżywego kleszcza z Peruszki. Marta też ma dobre doświadczenia z Foresto, no i nie śmierdzi tak jak Kiltix:-) W tej chwili ciężko dostac tę od 8 kg w górę, na allegro mają ją tylko dwie firmy, poza allegro są jeszcze droższe. Ja kupowalam dla swoich psiaków w grudniu i z przesyłką wyszły mi po 82 zł. Dzisiaj zapłaciłam 84+8,50, czyli 92,50, ale warto wydać te pieniądze, żeby mieć spokojny sen;-) Na aukcji napisali, że wysyłają szybko. Powinni zrobić to już jutro, bo zapłaciłam przez PayPal.
  9. Dzisiaj go nie było... Wczoraj zobaczyłam go, kiedy stał przy zejściu na skarpę koło stajni. Tam obwąchał się z moimi psami, po czym ruszył w stronę knajpki Stajnia i pobiegł dalej skręcając w prawo w Nowoursynowską i od razu w lewo w uliczkę przy skwerku Pawlaczyka. Uliczka prowadzi do Rosoła, przy niej wybudowany jest taki wielki budynek - biurowiec. Dzisiaj objechałam ten kawałek przed spacerem i śladu po nim nie było:-( Trudno jednak o nim zapomnieć...
  10. Bardzo dzięujemy za obecność, ciepłe słowa i przygotowane kciuki:-) Najważniejsze, żeby morfologia wyszła dobrze i żeby Gabi mogła mieć sterylkę. Z Panią Kasią koresondujemy od 2 dni. Wszystko szykowane jest na przyjęcie Gabi, a ja prawdopodobnie w sobotę wybiorę się do Państwa na wizytę i ewentualne dogadanie szczegółów opieki nad sunią i przede wszystkim uważania na nią w początkowym okresie. Bo Gabisia widząc otwartą przestrzeń, ma chęć śignąć na pola. Nie jest to zresztą nic dziwnego, w końcu całe życie biegała luzem...
  11. No coś Ty, jakiej śmiałości??? Na tym wątku jesteś bardzo mile widziana:-) Elu, ja też schodzę na dół koło stajni:-) Zazwyczaj podjeżdżam samochodem, bo spacer z trzema psami przy ulicy nie jest moim ulubionym. Jestem na skarpie codziennie rano, w południe i czasami po 18 też. Może kiedyś będzie okazja, żeby wybrać się razem. Moja Barsa nie za bardzo przepada za innymi suniami i izoluje się dosyć mocno, ale może choć kawałek uda nam się przejść razem. Zaraz wyślę Ci swój numer na PW, może kiedyś się przyda;-) Gdybyś była sama bez męża, zaprowadziłabym Cię do Kuli, żebyś mogła ją zobaczyć. To sunia mocno terytorialna i czasami, kiedy ucieka im przez dziurę w płocie potrafi obszczekać mocno psa albo człowieka. Podobno nawet złapać jak Atos za łydkę. Warto ją poznać, żebyś mogła zawołać ją potem po imieniu i nie dopuścić do jakiejś zadymy. Bo jak już Kulka kogoś pozna, to robi się bardzo miła sunią:-) Mnie wita codziennie skacząc i tuląc się do rąk. Coraz częściej próbuje dosięgnąć mojej twarzy swoim jęzorkiem;-) Kochana jest. Mam nadzieję, że łąki narazie pozostaną. Uwielbiam tam spacerować z dala od hałasu miejskiego i słuchać śpiewu ptaków. To miejsce jest wymarzone na spacery z psami, co przy trójce w domu nie jest bez znaczenia;-) Jak się tam wyszaleją, to potem w domu spokojnie idą spać i śnią o swoich gonitwach, kopaniach dołków i kąpielach w źródełku i jest im dobrze.
  12. Muszę napisać o czymś dziwnym... Dzisiaj w nocy obudziłam się i nagle przemknęło mi przez myśl, że nie pamiętam jak miał na imię Twój pies Gusiu... Myślałam, kombinowałam, ale miałam totalnie czarną tablicę. Głupio mi się zrobiło, bo Vario, a właściwie wspomnienia o nim wywarły na mnie ogromne wrażenie. Rano od razu weszłam na dogo i szukając po Twoich postach odnalazłam wątek Vario... Poczytałam początkowe posty, obejrzałam zdjęcia i zapisalam wątek, żeby wrócić do niego w wolniejszej chwili. A dzisiaj na spacerze, a właściwie po spacerze, kiedy miałam wsiadać z psami do samochodu, spotkałam psa prawie identycznego jak Vario... Zaniedbany, choć w czerwonej obroży wyraźnie czegoś szukał. Pozwolil podejść moim psom, ale pokazał zęby Semowi. Podszedł do wyciągniętego na ręce kurczaka, ale po obwąchaniu nie zjadł go. Nie pozwolił dotknąć się do obroży, tylko ruszył dalej. Wpakowałam psy w samochód i ruszyłam za nim. Chciałam go zawołać, spróbować jednak podejść, żeby sprawdzić obrożę. Udawał, że mnie nie słyszy i nie widzi i od stajno pobiegł przy krawężniku, ale na ulicy w stronę Rosoła... Myślę o nim teraz, zastanawiam się, gdzie może mieszkać, czy jest od dawna na ulicy, bo wygląd na to wskazywał, choć jeść nie chciał:-( Będę go wypatrywać teraz... Ale jak go zobaczyłam na świeżo po obejrzeniu zdjęć Vario, to aż zamarłam.... I skąd nagle w środku nocy myśl o nim? Dziwne.....
  13. Kochane, niewiele można pomóc, chyba tylko trzymać za Krzyśka kciuki. Pojechałyśmy do niego w sobotę z Ritą, ale się cieszył, jak dziecko:-) Nogi jak banie, co 3 godziny podłaczają mu pompę i zabierają wodę... Najważniejsze, że jest pod opieką. Zazwonił do mnie w piątek, że śniła mu sie Kulka, że jest chora. No więc dzwoni i pyta, jak ona się czuje... Wzruszył mnie tym bardzo. Za to w niedzielę tuż przy ich ogrodzeniu spotkałam na rowerze Beta&Czata:-) Poznała mnie po psach i zapytała, czy to Semik i Barsa:-) Bardzo miło jest spotkać kogoś życzliwego stąd w realu:-) Poznałam ją z Perełką, która ładnie się zachowała i nie uciekła;-)
  14. [quote name='Nutusia']A tak z ciekawości, jaką pracę nowy dom musi wykonać z Bianką, że ten piątkowy nie podoła?...[/QUOTE] Trzeba uzbroić się w cierpliwość i małymi kroczkami wprowadzać Biankę w nowe miejsce i życie. Powinna móc spokojnie poznawać nowe sytuacje. Młodzi luzie, którzy przyjechali do niej potrzebują psiaka aktywnego, chętnego do spacerów z nimi i bawienia się. Bianka potrzebuje spokojnego życia, bez wielu zmian i podróży. Pani Kasia uczciwie powiedziała, że nie ma doświadczenia i pracując nie jest w stanie poświęcić Biance tyle czasu na naukę i przystosowanie się, ile ona wymaga. To wszystko. Powiedziała, że obawia się, że sunia mogłaby być u nich nieszczęśliwa. Oboje podejmowali wspólną, przemyślaną decyzję, co mi się bardzo podobało.
  15. Boże..... ale przynajmniej pysio uśmiechnięte. Jest szczęśliwa, kochana, czyjaś....
  16. A mnie nawet jako zezulec się podoba:-) Uszyska niezmiennie imponujące;-) Na zdjęciach u Marty wychodzi pięknie, bo wpatrzony jest w nią z miłością...
  17. Ufff...... Można iść spokojnie spać;-) Dużo zdrowia Farelinku:-)
  18. Spokojnie, narazie jeszcze nie na 100%;-) Ja się zacznę cieszyć, kiedy wszystko się uda... Choć Państwo wydają się być naparwdę odpowiedzialni.
  19. Państwo, którzy poznali wczoraj Gabi zadzwonili dzisiaj i zdecydowani są ją adoptować:-) To młodzi ludzie, ale widać, że mają fajne podejście do psiaków, że je kochają. Zdecydowali się zaczekać na Gabisię, bo nie zostanie wyadoptowana przed sterylką i dojściem do siebie po zabiegu w znanym jej miejscu. Czeka nas jeszcze wizyta przedadopcyjna w domu Państwa i Pani Kasia ma podjechać jeszcze raz do Gabi, żeb zabrać ją na spacer i przyzwyczaić do siebie. Nie jest to jeszcze na 100%, bo jak wiadomo wszystko się zawsze może zdarzyć, ale wszystko wskazuje na to, że Gabi ma szansę na dom. Mój TZ po wiadomości, że fajni ludzie są nią zainteresowani zakrzyknął "Oj, oby jak najszybciej" Potem wyjaśnił, że widzi i słyszy, jak niebezpiecznie zaczynam o niej mówić, oglądać jej zdjęcia i widzi w tym ogromne ryzyko, bo w końcu przywiozę ją do domu;-) Coś w tym jest...
  20. Na spacerze z Gabi i Łatką, Anią i nami [IMG]http://www.iv.pl/images/29222460507845212862.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/66134772551151824463.jpg[/IMG] Tu po powrocie z nieudanego spaceru bez suniek, na którym czuła sie bardzo zagubiona i niepewna. [IMG]http://www.iv.pl/images/77958573908855931528.jpg[/IMG] w domu... Tak ją zastaliśmy po wejściu z ogródka, w którym Państwo poznawali Gabi. Bianka w tym czasie uciekła do bezpiecznego domu i wskoczyła na kanapę: [IMG]http://www.iv.pl/images/68177301589392920713.jpg[/IMG] Po naszym wejściu schowała się pod fotel i już stamtąd nie wyszła do naszego wyjścia: [IMG]http://www.iv.pl/images/80034201996947975629.jpg[/IMG]
  21. Ona jest wspaniała. Jedyne, co można w niej starać się zmienić, to szczekania za płotem. Bardzo mocno obszczekuje przechodzące psy i ludzi za płotkirm, ale kiedy ktoś chce wejść, natychmiast robi się przyjazna i kochana:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/81217839852078331352.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/53426572087954645657.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/52012006222350547186.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/69373076828705439637.jpg[/IMG]
  22. [img]http://www.iv.pl/images/19065022641353752955.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/46650279390743598704.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/23681652063493607087.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/36429450983342508099.jpg[/img]
  23. Próba wyjścia na spacer z Państwem, którzy przyjechali zobaczyć Biankę: [img]http://www.iv.pl/images/21350506979571807412.jpg[/img] W ogródku zaprzyjażnianie szło lepiej [img]http://www.iv.pl/images/28335327851342077340.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/35883387741315596244.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/30038355611162395970.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/62352055324253088348.jpg[/img]
  24. Przyznaję jestem zachwycona Gabi. Jej zachowaniem, charakterem, spojrzeniem, wyglądem,... wszystkim:-) W związku z tym musicie mi wybaczyć, że wgrywam kolejne zdjęcia:-) Ona dla mnie jest sunią idealną:-) Na spaserze na smyczy: [img]http://www.iv.pl/images/05847828273199661820.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/59687511299772674869.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/59314041409628650895.jpg[/img] Odpoczynek po spacerze: [img]http://www.iv.pl/images/27767523428804166199.jpg[/img] A tu zaprzyjażnianie się z Panią Kasią: [img]http://www.iv.pl/images/85304280429613119759.jpg[/img]
×
×
  • Create New...