Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29145
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Byłam dzisiaj u Bianki;-) Zdjęcia wghram jutro, cbo dzisiaj ledwie na oczy widzę... Bianka początkowo uciekała ode mnie, potem stopniowo przyzwyczajała się, że jestem na działce. Podchodziła po suszone rybki, bardzo jej smakowały:-) Kiedy zaczęłam przytulać gabi, przyszła też ona i powolutku pozwolila się dotknąć. Lizala mi rękę i nie uciekała już tak szybko. jednak kiedy gabi odeszla, ona też szybko się ulotniła i do mnie samej podejść nie chciała. Ona zdecydowanie lepiej i [ewniej czuje się, jeśłi ma przewodniczkę. Pewnie przez całe życie przewodnikiem była jej mama Śnieżka i teraz czuje się pewniej, jeśłi ma obok siebie kogoś takiego:-)
  2. [quote name='Ellig']Dzisiaj okazalo sie ,ze Gabi nie ma jeszcze roku, skonczy 12 miesiecy w lipcu-sierpniu.Nie jest z 1 miotu czarnej suni.[/QUOTE] Czyli to mogła być jej pierwsza cieczka... Dzisiaj obmacałam jej brzuszek i jest twardy i coraz większy. Myśłę, że na pewno jest szczenna. Poza tym Gabi jest absolutnie idealną sunią! Ja jestem w niej zakochana po uszy:-) Spędziłam z nią i Bianką półtorej godziny. W tym czasie narobiłam dużó zdjęć, ale dopiero jutro zgram je z aparatu i część z nich wrzucę tutaj. Dzisiaj dopiero wróciłam do domu i padam. Gabi już się poprawiła dzięki regularnym i częstym posiłkom. Pięknie wyczesana sierść jeszcze nie nabrała blasku, ale to kwestia czasu. Jest grzeczna, uśmiechnięta, proludzka niesamowicie. Przychodzi na pieszczoty, siada i daje naprzemian łapki do głaskania. Obszczekuje przechodzących ludzi i psy, ale jak ktoś podchodzi do niej i coś powie, od razu widać że nie ma w tym cienia agresji. Przybiega na wołanie, uwielbia być głaskana. Troszkę się jeszcze boi takiej bliskości. Przyszła do mnie, kiedy siedziałam na trawie. Kiedy chciałam ją przywołać tak, żeby usiadła między moimi nogami, troszkę się bała i na wszelki wypadek położyła się i odkryła brzuszek pół metra wcześniej. Przysunięta do mnie, pozwalała zrobić wszystko, nawet pocałować brzusio, choć była tym zaskoczona. Chyba jej się podobało, ale po chwili wstała i z położonymi uszkami i merdającym ogonkiem dawała się głaskać. Dla mnie jest sunią idealną:-) Pozostawiona w domu nic nie niszczy. Kota Menia całuje, do Bianki się przytula, ludzi się nie boi i bardzo chce być z nimi. Jest przy tym śliczna (choć jak mówi Elunia my patrzymy na wszystkie psiaki wzrokiem nioeco innym niż pozostali ludzie;-) ) Zaczyna bawić się zabawkami, jeszcze nie do końca wie, o co chodzi, ale próbuje podgryzać, podrzucać:-) Patrząc na nią dzisiaj w trakcie zabawy piłeczką Petstages - prezentem od Eli pomyślałam, jaka przepaść dzieli tę chwilę od chwili sprzed powiedzmy 10 dni, kiedy głodna przemieszczała się po polach i szukała jedzenia ze swoim dzikim stadem... Teraz, po odespaniu stresu, pełnym brzuszku praktycznie cały czas i towarzystwie dwóch suniek, które lubi, jest szczęśliwą sunią. Mam nadzieję, że pozostałe tam 5 psiaków będzie miało przynajmniej pełne brzuszki, kiedy zaczną być regularnie dokarmiane. [quote name='Isadora7']Kochani ja w poniedzialek wrzucam grosik za tego szczylka "jamnikowatego"[/QUOTE] Byłoby miło, bo ja nie oddawałam Maci i Laci ani grosika za ich przyjazd po szczeniaczka i przywiezienie Gabi. Ustaliłyśmy z Ellig, że ja nie biorę ani grosza za przewiezienie maluszka, ale Wy rozliczycie się z dziewczynami za ten ich kawałek. Wiem, że policzyły jakąś symboliczną opłatę za tę trasę. Mój samochód przejechałby za nią jakieś 50 km:-)
  3. Dostałyśmy skan paragonu z lecznicy za pierwsze zabiegi przy Gabi. Ponieważ wcześniej Ela wysłała Maci zaliczkowo 50 zl, odliczamy tę kwotę i prześlemy dzisiaj 110 zł Maci, żeby mogla uregulować zalegóości w klinice. [img]http://www.iv.pl/images/10862451558941688878.jpg[/img]
  4. Jak dobrze, że to już za nią... Ja też słyszzłam, że wilcze pazurki usuwa się tylko wtedy, kiedy psiak je zadziera, kaleczy. Inaczej nie powinno się tego ruszać, bo to powazniejsza operacja. Najważniejsze, że maleńka już po sterylce i zaszyciu przepuklin:-)
  5. Elunia już napisała o sterylce, więc ja dodam tylko, że wyniki są niezłe, zwłaszcza, że sunia tułała się i nie dojadała od zawsze. Jest tylko za mało leukocytów. Dlatego tuż przed sterylką zrobimy jeszcze raz morfologię, żeby na 100% być pewnym, że Gabi może mieć zabieg. Ponieważ na USG, które było robione tuż po jej złapaniu nie było widać jeszcze ciąży, Maciek powiedział, że spokojnie możemy zaczekać jeszcze 2 tygodnie i przede wszystkim wzmocnić i odżywić sunię. O to jestem spokojna, Ania bardzo dba o pełny brzuszek Gabi:-) Poprosiłam o zapisanie jej jak najwcześniej, żeby nie czuła za długo głodu. Nie wyobrażam sobie, żeby maleńka czekała do popołudnia na głodniaka. Ja miałam dzisiaj w domu trzy głodne psy... Musiałam każdemu z nich z różnych powodów zrobić badania krwi. No więc nie dostały nic na śniadanie i musialam je przetrzymać do 9 rano. Barsa aż wymiotowała śliną z głodu, żarłok wielki... Od razu po badaniach dostały w gabinecie troszkę śniadania. Rzuciły się, jakby tydzień nie jadły. Jak gabi i tysiące innych bezdomniaków wytrzymywała ten głód, nie chcę sobie nawet tego wyobrażać:-(
  6. [quote name='westor']Ten wpis na fejsie przypomina mi zadanie z matematyki. Powinno się kończyć pytaniem - ile psów jest na polu? :evil_lol: Ja się przyznam że się pogubiłem :) Wiem tylko jedno, Gabi jest R E W E L A C Y J N A!!!!!!!!!!!!!!!![/QUOTE] Policzyłam sobie na kartce:evil_lol: Wychodzi, że z 13 w pewnym momencie psiaków w stadzie, zostało na pewno 5. Chyba, że w międzyczasie doszły do tego stada jakieś inne osobniki;-) To prawda, Gabi jest rewelacyjna i myślę, że od razu po sterylce trzeba jej szukać domu, bo jest na to gotowa. Gorzej jest z Bianką, która od lutego jest u Ani, a jednak nadal chwilami jest dzikuskiem... Gabi przypomina mi trochę z urody - przecudną sunię, która była w DT u Nutusi, a w tej chwili wiedzie szczęśliwe życie z Rodziną pod Krakowem. Gabi też znajdziemy takich ludzi, żeby pokochali ją od pierwszego wejrzenia:-)
  7. Na tych dwóch leżących zdjęciach wygląda tak pięknie... taka jest wyluzowana kochana sunia... Oby udało się z wózeczkiem...
  8. Marta, bardzo dziękuję:-) Za chwilę zajmę się płatnościami:-) Bartkowi oczywiście wybaczamy, podziwiam, że on to wszystko ogarnia... A jak się czuje Kaluszek? Może już jeść normalnie? Czy Dakoci coś dolega, że była u weta, czy tylko na szczepieniu?
  9. [quote name='westor']Jak to jest 100% "dzikuska" to mega inteligentne psisko. Wciąż nie mogę uwierzyć w tę jej dzikość :)[/QUOTE] Musiała zapamiętać zabawy z dziećmi, kiedy psiaki mieszkały bliżej domów. Miała szczęście, bo żadne może nie robiło jej nic złego, tylko się bawiły. Jest bardzo mądra, to było widać już w drodze. Lacia też się w niej zakochała i ciężko było jej się z nią żegnać... Ja powiedziałam mojemu Jackowi w domu, że gdybym jechała z nią z Gdańska, a nie z Konina i podróż trwałaby dłużej, to nie wiem, czy nie przyjechalaby od razu do nas... Tyle, że jest to absolutnie niemożliwe, żeby moi Panowie zgodzili się na czwartego psa. Ja sama zresztą widzę, że ledwie wystarcza mi czasu dla trzech. Każde potrzebuje być wygłaskane, wypieszczone, wyczesane. Po powrocie ze spaceru samo ich wycieranie troszkę trwa;-) Czwarty psiak spowodowałby, że wszystkie byłyby trochę zaniedbane, a tego bardzo nie chcę. Przyrzekłam sobie kiedyś, że moja pomoc psiakom bezdomnym nie może spowodować zaniedbania moich własnych. "Cierpią" na tym moje sprawy, do kosmetyczki wybieram się od grudnia, bo dostałam w prezencie karnet na super zabiegi, do fryzjera chodzę raz na pół roku, do kina godzę się pójść tylko w weekend, kiedy po długim spacerze moje piechy śpią padnięte, bo w tygodniu za długo są same, żebym jeszcze cokolwiek im z tego czasu zabierała... I tak sobie to tłumaczę, poza tym mam silny sprzeciw Jacka i Marcina na czwartego psa. Gdybym jednak jakimś cudem nagle mogła przyjąć kolejny ogonek, to natychmiast jechałabym po Gabi. Ona urzeka, rozkochuje w sobie i roztapia kompletnie serce...
  10. To jest sunia idealna:-) Nie mogę się doczekać soboty i pobycia z nią trochę:-)
  11. Foty będą, jak do niej pojadę, a wybieram się w sobotę:-) Posiedzę wtedy godzinkę, żeby przyzwyczajać Biankę do kogoś nowego na działce i żeby wyprzytulać Gabi:-) Przy okazji będę pstrykać;-)
  12. Gabi coraz pewniej czuje się w nowym otoczeniu. Cały czas usiłuje dostać się do jakiegokolwiek jedzenia otwierając szafki i chce je chować. Kochana sunia nie wie jeszcze, że już nie musi, że tego jej nie zabraknie... Kładzie się w ogródku koło Łatki, ale na cmoknięcie Ani i swoje imię natychmiast do niej podchodzi i łasi się. Nadal dużo śpi, ale chwilami obserwuje już otoczenie:-)
  13. Widziałam Śnieżkę, kiedy odbierałam od Maci i Laci Gabi. To była najlepsza z możliwych decyzja, żeby zabrać ją z powrotem. Niestety czasami ludzie potrafią nas zwieść i na wizytach są super ujmujący, przekonujący, a potem okazuje się, że "wiedzą swoje" i postępują nierozsądnie. Śnieżka, to sunia specjalnej troski ze względu na jej "dzikość" Życzę jej wspaniałego, odpowiedzialnego domu.
  14. [quote name='obraczus87']Ewcia, a może i dla Kuli trzeba poszukać domku??[/QUOTE] No właśnie... z jednej strony powinnam, ale z drugiej Krzysztof bardzo jest z Kulą związany i jak jest, to ona naprawdę ma dobrze. Poza tym Gośka już mnie prosiła, żeby jej załatwić pieska, bo ona chce mieć przyjaciela, więc jak zabiorę Kulę, to zaraz znajdzie innego psa. Wkurzyła mnie i powiedziałam, że jak chce mieć przyjaciela, to niech się Kulą zajmie... Na to ona, że to pies Krzyśka, a ona chce mieć swojego. Poinformowałam ją, że nigdy nie oddaję psiaka w miejsce, gdzie większość życia spędzi na łańcuchu albo ucieknie przez dziurę w płocie. Poza tym pies kosztuje - trzeba go leczyć, szczepić, odrobaczać itp. czego nigdy żadnemu psu nie robili. Od tego czasu już nie pyta o psiaka. Jeśli zajdzie taka konieczniość zabiorę stamtąd Kulę. Tyle, że z nią będzie problem. To pies stróżujący. ostatnio biegała luzem koło swojego miejsca i rzuciła się do gryzienia jakiejś kobiety. Nie widziałam tego, oni mi powiedzieli. Narazie jestem u niej codziennie, opiekują się nią i sprawdzam, czy wszystko ma. Teraz nawet staram się wpłynąć na jej odchudzenie, bo straszliwie się sunia zapasła. Póki co, dostała od Ellig kolejny worek karmy:-) Tym razem Brit:-) Eluiś, dziękujemy bardzo!!!!! Za jakieś 2 tygodnie skończy jej się worek, który je w tej chwili i zaniosę kolejny:-)
  15. Eluś, jesteś Aniołem:-) Tym bardziej, że Brita, którego kupiłaś dla Gabi przekazałaś Kuli:-) Zaraz pozmieniam w rozliczeniach:-)
  16. Kula miała dzisiaj kolejne czesanie. Największy problem sprawia wyczesanie pupy i ogona. Nie mam szans zrobić tego bez pomocy drugiej osoby, a narazie nie mam kogo o to poprosić. Mimo to wygląda cudownie, taki uśmiechnięty pychol wita mnie każdego dnia:-) Krzysztof nadal w szpitalu podłączony do monitorów bez możliwości poruszania się nawet. Na pozostała dwójkę nie mam co liczyć, bo albo ich nie ma, albo są, ale tak jakby ich nie było, bo ledwie się na nogach trzymają. Na szczęście Kula ma codziennie rano świeżą wodę i karmę.
  17. [quote name='westor']Wszystko to ze szczególnym uwzględnieniem Twojego ostatniego zdania, wskazuje że to nie może być taka absolutna "dzikuska". Faktycznie, jest absolutnie poddana, (ciągłe uszy po sobie, to pokładanie się na plecy) i zupełnie pozbawiona agresji. Na psa który musiał "walczyć o byt" na wolności to niejspotykane. A biorąc pod uwagę że to taka chudzinka to być może dołączyła do tej "dzikiej bandy". Ma piękne migdałowe oczy. Czarujący pies :)[/QUOTE] Dokładnie to samo powiedziałam dzisiaj Ani:-) Gabi potrafi podawać łapkę i robi to z wielką przyjemnością. Mogła dołączyć do stada wyrzucona przez kogoś i podporządkowała się całkowicie, bo tylko tak mogła przeżyć. Może Macia będzie coś wiedziała na jej temat więcej, bo zna osobę, która te psy dokarmiała. A ten jej wzrok... trudno przestać o niej myśleć. Ania mówi, że drzwi w domu są otwarte (działka jest porządnie ogrodzona, poza tym Ania stale czuwa), Bianka i Łatka ganiają jak opętane w tę i z powrotem, a Gabi wybiera towarzystwo Ani. Nawet spała przy jej łóżku, choć narazie nie chciała wejść na podstawiane obok posłanko. Chciała jednak być blisko człowieka... Wychodzi na krótko z Anią i od razu prosi o powrót do domu. Dostaje jeść co 2 godziny nie za duże porcje i zjada wszystko do końca.
  18. A ja mam kolejne wiadomości o Gabi:-) Ania relacjonuje: [I][B]Wyjęłam 6 kleszczy, były martwe. Gabi woli siedzieć w domu, wychodzi tylko na chwilę na pieszczoty i wraca spać. Muszę tylko pilnować jedzenie. Jak wyjęłam chleb, to chciała go schować. Znowu przyszła i daje łapki. [/B][/I]Kochana sunieczka nie wiem, że już nie musi chować jedzenia na później, że ono jest i będzie..... A w domu jej ciepło, miękko i bezpiecznie, to co ma wychodzić... A co najbardziej niewiarygodne, to że Gabi zachowuje czystość w domu:-)
  19. A to się porobiło:-( Dobrze, że udało się maleńką wybudzić. Narkoza wziewna jest dużo bezpieczniejsza, czasami też skuteczniejsza. Trzymam mocno kciuki za Duszkę...
  20. Niestety przy nas nie chciała bawić się z zółwiem, ale specjalnie dla Mattilu pstryknęłam zdjęcia Pani żółwicy:-) Mimo wieku dziarsko maszeruje po ogródku i trzeba cały czas pilnować, gdzie jest:-) [img]http://www.iv.pl/images/72793594464900539100.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/74700009509471614921.jpg[/img]
  21. Bianka cały czas się przemieszczała, kiedy ja pstrykałam zdjęcia i mówiłam do niej [img]http://www.iv.pl/images/68091527935296770534.jpg[/img] Znowu blisko Łatki:-) [img]http://www.iv.pl/images/45472436616545395807.jpg[/img] Skok przez przeszkodę:-) [img]http://www.iv.pl/images/07902951528386707171.jpg[/img] Za plecami Ani jest bezpiecznie:-) Chwilę później dala mi się pogłaskać i delikatnie polizala mi rękę:-) [img]http://www.iv.pl/images/13422832703159785525.jpg[/img]
  22. Zdecydowanie najpewniej czuła się blisko Łatki. Dziewczyny bardzo sie przyjaźnią:-) [img]http://www.iv.pl/images/15397034417015700397.jpg[/img] Spójrzcie, jak cudownie zarósł jej pyszczek:-) W mojej sygnaturze jest banerek z pierwszym zdjęciem Bianki - można porównać [img]http://www.iv.pl/images/30759308855072070904.jpg[/img] Jest śliczna:-) [img]http://www.iv.pl/images/55672332332149572351.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/70379111653588530198.jpg[/img] To nie jest przerażony psiak, to psiak ostrożny:-) [img]http://www.iv.pl/images/09311610450109054705.jpg[/img]
  23. [quote name='Mattilu']No, ciekawa jestem, jak Bianka przyjela Gabi:)[/QUOTE] Bianka przyjęła Gabi z zaciekawieniem:-) Obwąchiwała ją już w ogródku, raz mruknęła pod noskiem, ale tak cichutko:-) W domu było kolejne obwąchiwania, ale Gabi jest całkowicie pozbawiona agresji, w związku z tym między suniami zapanowała zgoda. Mnie przyjęła gorzej, bo czuje się w ogródku pewnie i pilnuje swojego miejsca na ziemi:-) Zostałam obszczekana z daleka. Kiedy w pewnym momencie wyszłam do ogródka, gdzie biegały Bianka i Łatka, a Gabi była w środku, Bianka ujadała i ganiała dookoła mnie. Nie było szansy, żeby do mnie podeszła, ale na zdjęciach widać, że nie ma w niej już panicznego strachu, a pozy przybiera bojowe. Po krótkiej chwili obszczekiwania mnie, Bianka postanowiła wskoczyć do domu, bo drzwi były cały czas otwarte. Wskoczyła na kanapę za plecy Ani i tam już pozwoliła się dotknąć i delikatnie pogłaskać. Czuła się znacznie pewniej będąc z Anią. Bardzo wypiękniała, choć Ania kajała się, że dzisiaj nie wyczesala małej, bo jest chora. Nie zauważyłam szczerze mówiąc tego, sami oceńcie:-) Bianka wygląda wspaniale, powoli myślimy z Elą o ogłaszaniu jej... Tak nas powitała na początku: [IMG]http://www.iv.pl/images/65423100884570475484.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/80465005841218566863.jpg[/IMG] Z Meniem:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/68056827945703660217.jpg[/IMG] Tu byłyśmy bez Ani:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/58986704160650129190.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/82100665888027019856.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...