Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29153
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Semik jak na ten upał czuje się bardzo dobrze! Ograniczamy spacery w ciągu dnia, za to maszerujemy ponad godzinę o 7 rano, kiedy nie jest jeszcze tak gorąco. Mamy swoje ulubione miejsce, gdzie psiaki szaleją w wodzie. Osuszany jest na skarpie teren pod budowę bloku i wypompowują czystą i lodowatą wodę na pobliskie łąki. Wody jest tam po kostki, a gdzieniegdzie jest głębiej. Tam Semik ożywia się bardzo. Gania jak wariat, obszczekuje całe stado i jest taki uśmiechnięty! Spacer tam zaczynamy i tam kończymy, więc zwierzaki wracają do domu mokre i to pozwala im przeżyć. Wieczorem powtórka:) Semiczek nadal śniadania konsumuje na powietrzu. Dzisiaj dla odmiany odmowił dwóch karm, ciasteczek i łaskawie zjadł paczke pasków mięsnych. Dobre i to:) Gdybyście widziały moją spacerową torebkę, to popukałybyście się w czoło. Mam 4 różne torebki z jedzeniem, bo nigdy nie wiadomo, co mojemu Skarbowi będzie pasowało. No i obowiązkowo woda, bo pomiędzy kąpielami daję im się napić. 10 sierpnia ósma chemia...
  2. Od 2 dni noszę psiakom wodę, bo wypijają wszystko, co mają, a potem nie ma komu nalac nowej:( Kulka od razu po nalaniu pije dużo. Dzisiaj psiaki rzuciły sie na jedzenie jak rzadko kiedy. Dodzwoniłam się w końcu do Gośki i pytam, kiedy jadły i czy ma jeszcze karmę. Uslyszałam, że własnie się wczoraj skończyła, ale dała im trochę rosołu z makaronem. Szlag mnie trafia, bo cały czas powtarzam, że jak karma będzie się kończyła, to ma mi dawac znać, żebym zamówiła kolejną. Mam na szczęście jeszcze trochę na najbliższe dni dopóki nie przyjdzie zamówiony worek odłożonej dla nich, bo nie daję im od jakiegoś czasu całego worka, żeby nie sprzedali na bazarku. Odsypuję część i noszę im codziennie rano. Dzisiaj dostały śniadanie, a wieczorem zejdę jeszcze raz i dam im kolację. Doleję też wodę. Kulka bardzo sie tulila dzisiaj do mnie. Mam wrażenie, że dziękowała za wodę:(
  3. Gusiaczku kochana, zaraz wyśłę numer konta. Bardzo Ci dziękujemy za wsparcie Lunki!!!! Zresztą nie tylko za to. Za całokształt:)
  4. Dziękujemy za odwiedziny:) Lunka nadal szuka domu.
  5. Kochana, Semik dostaje siemię lniane codziennie, choć niestety nie bardzo za nim przepada, więc przemycamy w jedzeniu a w najgorszym wypadku podajemy strzykawką do pyszczka. Probiotyk dostawał na początku, ale podawalam go sama bez zaleceń Jagielskiego. Podajemy mu na zalecenie weta Ranigast, Polprazol, Essetiale forte, Hepatil i Venter. Od początku Semika prowadzi dr Jagielski. Chemię podajemy co 3 - 3,5 tygodnia. Pierwsze 5 miało inny skład. Przy szóstej skład zostal zmieniony i tak ma zostać do dziewiątej. Czy to dużo, nie umiem powiedziweć. Ufam mu, bo on naprawdę bardzo wnikliwie słucha na temat samopoczucia semika, robi badannia i dopiero wtedy podejmuje decyzje, czy idziemy z kolejną chemią... Bardzo dziękujemy za kciuki!
  6. Dziękujemy kochana! To już siódma chemia. Wet na bieżąco ustala dalsze leczenie. Na ten moment wiemy, że będą jeszcze 2 chemie (kolejna 10 sierpnia), a potem mamy zrobić USG, żeby sprawdzić jaki jest stan.
  7. No niestety... Dzisiaj czesania Rokiego ciąg dalszy:) Zaniosłam mu dużo paseczków, które zajadał, a ja zabrałam się za pupinę, z której wyczesałam znowu tonę martwej sierści. Mam nadzieję, że będzie mu lżej od tego. Bardzo mu się to czesanie podoba. Jak czesalam ogonek, to cały czas nim merdał:-) Jest za chudy, co dzisiaj powiedziałam Gośce i kazałam jej nasypywac mu więcej karmy. Ja i tak codziennie daję im jeść rano (choć Kulka dostaje mniej, bo imię jest adekwatne do wyglądu), ale to Rokusiowi nie wystarcza. Zjada suchą karmę bez problemu, a jak czasami zanoszę puszkę, to włącza mu się turbodoładowanie i zjada błyskawicznie:)
  8. Zapisuję z radością wpłatę 30 zl od Pana Jana M!!! Bardzo dziękuję głównie Magdzie, bo to jej zasługa:)
  9. Tak, to reakcja na chemię, która zawsze pojawia się w tym samym czasie. Tym razem jednak trwa dłużej i to mnie martwi:( Dziękujemy za cieple myśli! Margo, Semik ma swoje fazy, Czasami uwielbia gotowane mięsko z warzywami, a czasami jak właśnie teraz odrzuca go od gotowanego, od karmy suchej, mokrej, od pieczonych dla niego ciasteczek... Teraz wybrał sobie do jedzenia wilgotne smaczki kupione w zooplusie. A 3 tygodnie temu zajadał się ciasteczkami Bosch. Wet mówił nam, że będzie mu się zmienial smak i że trzeba kombinować, na co ma ochotę. Mam zapas wszystkiego i próbujemy co w danym momencie mu "podchodzi"
  10. Bardzo dziękujemy! Od 3 dni walczymy z biegunką :( Leki nie pomagają, Semik ma bardzo kiepski apetyt i nawet na spacerach nie bardzo chce jeść. Kupiłam jego ulubione smaczki i choć kilka dziennie mu jakoś wciskam. Pierwszą dobę z biegunką była głodówka, ale tak się nie da, bo Semik chudnie i słabnie. Na szczęście ogonek cały czas w górze, przychodzi na pieszczoty i chętnie spaceruje. Przyznam szczerze, że paraliżuje mnie strach o niego. Nie pokazuję tego po sobie przy nim. W domu jesteśmy roześmiani, weseli, ale kiedy jadę samochodem do pracy łzy same lecą z oczu. Mimo wrodzonego optymizmu zaczynam się bać :(
  11. Od dłuższego czasu uczyłam Rokiego dobrego reagowania na dotyk. To nie było łatwe, bo jak tylko chcialam go pogłaskać, on powarkiwał ze strachu. Pewnie niewiele głaskania w życiu zaznał... Powoli jednak uczyl się, że to może byc miłe. Kojarzył mój dotyk z podawaniem smaczków, które zawsze dla niego mam przy sobie. On ukochal sobie paski albo kabanoski mięsne . Kulka woli dentale i codziennie dostaje jednego. Dzisiaj postanowiłam pójść dalej i podając mu paseczek zaczęłam drugą ręką go czesać. Chryste, ile z niego zaczęło wychodzić sierści! Po chwili pokruszyłam mu kilka paseczków i mogłam spokojnie zająć się czesaniem całego Rokusia. Okazało się, że nawet mu się to podoba. Ogonek chodził cały czas. Wyczesałam gromadę sierści, jutro zrobię powtórkę. Marzy mi się wykąpanie tej dwójki, ale będę z tym musiała trochę zaczekać. Kulka znowu ugryzła przechodnia. Kiedy przyjechała straż miejska Gośka usiłowała im wyjaśniać, że to ja zajmuję się psami. Ten ugryziony człowiek kojarzył mnie ze spacerów. Strażniczka zachowala sie super, bo po tyradzie Gośki, że to JA odpowiadam za psy zapytała czyja w takim razie jest Kula. Goślka mówi, że oczywiście jej. Na to Strażniczka pyta - to czemu Pani zwala odpowiedzialność na inną osobę. To Pani odpowiada za swojego psa!
  12. Dostałam sms-a od Magdy R., że pomogła sąsiadowi zaoszczędzić pieniądze i w zamian za to On na Jej prośbę wpłacił dla Lupo 30 zł! Nagle za sprawą działania Magdy łańcuszek dobrych ludzi zaczął wpłacac pieniądze na tego cudownego psa! Jak napisała Magda "Pomaganie uzależnia" Oby jak najwięcej Ludzi tak właśnie się uzależnialo! Jak tylko pieniądze dotrą na konto, zapisze w rozlcizeniach!
  13. Gusiaczku, dziękujemy za Twoją bezinteresowną pomoc i wrażliwość:)
  14. Bez problemu daje się wyczesywać i chyba nawet to lubi:)
  15. Dobre Duszki nie opuszczają Lupo w potrzebie:) Magda R. wpłacila kolejne 30 zl dla tego kochanego psiaka!!!!! Bardzo dziękuję, zapisuję w rozliczeniu:)
  16. Co by nie było, najważniejsze, że teraz będzie już tylko lepiej.
  17. Czas już chyba na zmianę tytułu wątku? :)
  18. Cudownie czytać takie wiadomości!
  19. Kolejne wiadomości z DS malutkiego:) Piesek złapał już swój rytm i wydaje się zadowolony. Wypłoszył już nam sporo myszy z ogrodu, rozkopując skutecznie ich gniazda. Także na chleb zapracował :) O szczepionce 4 sierpnia pamiętamy.
  20. Gusiaczku, byłoby super!
  21. Elik, głęboko wierzę, że dotychczasowui deklarowicze wpłaca ostatnią deklarację, żeby rozliczyć Gacki do końca. Może warto napisać do tych, którzy tego nie zrobią, że bardzo nam na tym zależy? Ja wpłacę na 100%:-)
  22. Dla mnie to jest niepojęte, że nikt nie pyta o tę cudowna sunię! Ona jest tak energetyczna, kochana, uśmiechnięta...
×
×
  • Create New...