-
Posts
29129 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
To prawda, Baloo chciałaby mieć Lukę na wyłączność. Też mam takie przekonanie, że za wszelką cenę chcą nadrobić ten czas, kiedy nie mogły być dzieciakami. One tam na wsi niewiele miały kontaktów ze sobą. Baloo nie podchodził do nikogo i trzymał się na uboczu. Luka podchodziła, ale najczęściej ganiała sama po polach. Jak przyjechaliśmy to też na nią czekaliśmy, bo jej nie było na podwórku. To zresztą szczęście wielkie, bo w tym czasie Jacek zobaczył Baloo i już nie mógł go tam zostawić. A panienka wczoraj pogryzła piękne posłanko, które kiedyś mój Semurek dostał od Ellig. Piękne, wygodne... nie ma już jednego rogu. Ja byłam zajęta pracą i nagle słyszę dziwny odgłos darcia czegoś. Wpadam do pokoju, a Luka zjada posłanie. Wystarczyło zawołać Luka! i od razu przestała z minką niewiniątka. W nocy było gorąco, w związku z tym psiaki wyniosły się spać na balkon. Zaniosłam im tam posłanka, z których chętnie skorzystały. W nocy niestety coś usłyszały na dworze i zrobiły raban. Od razu dostały eksmisję z balkonu. Nie miałam serca go zamykać, ale ułożyły się przy wejściu, ale w mieszkaniu. To mądre psiaki, tylko wymagają pracy i konsekwencji. Rano Jacek pojechał z nimi nad kanałek na spacer. Było przed 7, jeszcze nie było gorąco, woda chłodna - żyć nie umierać. Wczoraj wieczorem byliśmy w Powsinie i tam też im się podobało. Dzisiaj się rozdzielamy na wieczorny spacer. Jacek jedzie z młodziakami, a ja z moimi maluszkami. Każda grupa pojedzie w fajne miejsce. Będziemy też zmieniać układ, ja będę brała Balusia i Peruszkę, a Jacek zabierze Lukę i Figę. Te dwie ostatnie panienki będą się wtedy mogły wybawić do woli. Po śniadaniu i przymusowym odpoczynku po nim, znowu się pobawiły. Dostały też zapakowanego smaczkami węża i piłeczkę. Zabawa była kapitalna. Moje sunie po cichutku dostały w kuchni gryzaki, żeby nie było im przykro. A teraz wreszcie padły, a ja zabieram się do pracy. Wczoraj zamówiłam im smaczki. Niewiarygodne jakie ilości są potrzebne przy 4 psiakach. Już zapomniałam:)
-
Zamówiliśmy wczoraj dwie obroże półzaciskowe dla psiaków. To dalszy ciąg zaleceń behawiorystki. Ponieważ Luka zbiera nadal pieniądze na sterylizację, obrożę dostanie od nas w prezencie. Niestety mała słabo je swoją karmę. Trzeba ją troszkę dosmaczać mokrą karmą i mieszać dokładnie. Dosypuję też jej troszkę karmy Balusia i wtedy zjada błyskawicznie. Puszki też będą od nas w prezencie. Maluchy świetnie przyjęły zmianę miejsca, chociaż w mieszkaniu jest gorąco bardzo. Tworzy się 3-psiowa grupa do zabaw. Figa kapitalnie się z nimi bawi. Nie do końca wiem, czy Baluś nie chce jej po prostu wyeliminować z zabawy z Luką. Niby się z nią bawi, ale stara się bardzo odsunąć ją od Luki. A sunie bardzo się polubiły i wspólnie szaleją. Wyślę Eli 2 filmiki z ich zabaw, w domu i na spacerze dzisiaj.
-
Z radością i wdzięcznością potwierdzam, że kasa z bazarku wpłynęła na konto Luki. Bardzo dziękujemy:)
-
Właśnie rozwalają nam mieszkanie:) Bardzo się ucieszyły z powrotu i bawią się jak szalone:)
-
To musi być dom aktywny i chcący pracować z psem. Ona już teraz fajnie reaguje na korekty choć daleka droga do spokojnego spaceru przed nią.
-
Bardzo Ci dziękujemy!!! Ja już jutro wracam do domu i na pewno jak tylko przelew dojdzie, to potwierdzę Serdecznie dziękujemy za pomoc Luce. Przed nią badania kontrolne i sterylka... Każda wpłata jest dla nas wielką pomocą.
-
W większości radości, ale bywają też frustracje i ból:) Dzisiaj rano wpadła do naszego łóżka Luka i jednym pacnięciem łapki na powitanie rozwaliła mi usta.
-
Bo tracą słuch w lesie i już raz nam się urwały na kilka minut. Luka ma instynkt łowiecki i jak wyczuje trop, to głuchnie. A Baloo razem z nią. Linka ma dać im swobodę, a jednocześnie pozwolić nam na reagowanie natychmiast jak coś wyczują.
-
Eluś, Baloo adoptował mój mąż. To była miłość od pierwszej chwili. W zasadzie to dzięki niemu zabraliśmy oba psiaki. Na szczęście ja też pokochałam tego Misia od razu i zostaje z nami na zawsze. Luka niestety szuka domu, ale takiego najlepszego.
-
Najwspanialszego jest to, że w tygodniu jesteśmy po naszej stronie kempingu sami. Stoi kilka pustych przyczep i my:) Uwielbiam te urlopy w czerwcu właśnie dlatego. Młodzież dostanie chyba depresji po powrocie do domu, bo nie będziemy mieli dla nich już tak dużo czasu.
-
Bardzo dziękujemy Nadziejce za wpłatę z bazarku, a Asce7 za wpłatę deklaracji za czerwiec i lipiec dla Bonusa:) po 10 zł na każdy miesiąc.
- 1565 replies
-
Nadziejko, z całego serca dziękujemy i potwierdzamy wpłatę 40 zł, jest już zapisana w rozliczeniu.
- 1565 replies
-
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Bardzo dziękujemy Figuni za wsparcie dla naszych psiaków:) 25 zł dostał Fiduś i 25 zł dostała Natka. Z całego serca dziękujemy!!! -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Ja przepraszam, muszę poprawić. Pewnie w stresie tak Eluni przekazywałam. Wet nie uważa, że to złośliwa zmiana. To jak tak uznałam patrząc na zdjęcie. Zmiana wyszła po ogoleniu Kulki u groomera. Znowu ją zaniedbali i potrzebne było wycinanie dredów, żeby skora mogła oddychać. Wet nie wie, co to może być, ale podobno ( wiem to po rozmowie z Januszem przed godziną) to może być wielki stan zapalny po zakłóciu się czymś. Trzeba to koniecznie usunąć, bo to rośnie i Kulka za moment może przestać chodzić. Jaka jest prawda dowiem się może od weta po powrocie albo po zabiegi u badaniu histopatologicznym. Na początku lipca ma mieć zabieg. Jesteśmy z Elunią bardzo zmartwione, bo tam nie ma warunków na zadbanie o ranę pooperacyjną:( -
Luka zaczyna się rozkręcać. Mamy wrażenie, że w tej chwili bardziej niż strach okazuje obronę swojego terenu. Nie pozwalamy na to, ale to naprawdę trudne zadanie. Filmiki pokazują tylko fajne momenty, ale nie zawsze jest tak różowo. Luka momentami traci słuch, udaje, że nie słyszy przywołania. Wczoraj wpadł do nas mój syn ze swoją przyrodnią siostrą, a moją przybraną córą. Ciężko im było się ruszyć, bo Luka od razu warczała, a Baloo jej wtórował. Radziliśmy sobie z tym, poza tym moje dzieci nie boją się psów, ale to bardzo niekomfortowa sytuacja. Pracy nad nią jest dużo, dlatego też trudno będzie tak szybko znaleźć dobry dom. Prawda jest taka, że Jacek najchętniej adoptowałby też i ją, ale to naprawdę niemożliwe. Od dzisiaj będą miały jeden spacer dziennie oddzielnie. To znaczy moje sunie ze mną, a dzieciaki z Jackiem. Moje suńki były wniebowzięte, nie chciały wracać z powrotem. Figa zaczęła się fajnie bawić głównie z Luką, ale Peruszka trzyma się z boku. Ona ma przed sobą operację (zerwane więzadło), w tej chwili ma gorszą sprawność, a młodziaki pędzą, nie patrzą przed siebie. Chcemy też brać je na spacery oddzielnie - Luka bez Baloo i odwrotnie. Muszą poznawać świat bez siebie. Jak są razem to są zamknięte na inne psiaki. Luka jest przekochana, cudowna, ale niełatwa. Dom musi z nią pracować i tylko do takiego domu ją oddamy. Ja już się boję przylotu mojej teściowej w lipcu do nas. Ona nie przepada za psami, więc może być nieciekawie. W głowę zachodzę co zrobimy, jeśli Luka do 20 sierpnia nie znajdzie domu. My mamy dwa śluby moich przybranych dzieci. Maciek bierze ślub 21 sierpnia pod Krakowem, za to Julka 10.09 we Włoszech i właśnie przyleciała do Polski wręczać zaproszenia. Wczoraj powiedziała, że nie wyobraża sobie naszej nieobecności. Ona przyleciała na nasz ślub, ja nie mogę jej zawieźć. To co najmniej 4 dni nieobecności, 3 noce... Póki co uczymy, uczymy i uczymy. Oczywiście przywiązujemy się do Luki bardzo, ale nie damy rady mieć na stałe czterech psiaków, w tym dwóch młodych:(
-
Kochana Nadziejko, pieniądze dotarły do Luki, bardzo Ci za Twoją pomoc dziękujemy! Za kolejny bazarek też, z całego serca
-
Nam też wydaje się, że zrobiła duże postępy. Fajnie, że nie tylko my to widzimy:) Luka zrobiła dzisiaj pobudkę o 6:11 rano. O północy byliśmy na ostatnim spacerze. Nie chciała wyjść, tylko się bawić. W 2 minuty rozbawiła Figę, Baloo i Jacka, więc ich pogoniłam na spacer i poszłam spać:)
-
Kochana Nadziejko, to wielka pomoc, z całego serca dziękujemy. Zaczekaj bardzo Cię proszę aż wszystkie wpłaty dojdą i zrób jeden przelew. W tej chwili Luka nie ma wydatków, dopiero po 28 będziemy robić kontrolne badanie krwi, więc szkoda Twojego czasu na częściowe przelewy. Bardzo Ci jesteśmy wdzięczne za Twoją pomoc.
-
Nie myślę o tym, bo to trudny temat. Skupiamy się w tej chwili na jej leczeniu, nauce funkcjonowania wśród ludzi i w mieście. Za wszelką cenę staram się do niej nie przywiązywać i przypominam Jackowi, że ona szuka domu...
-
Luka poprawia się w końcu. Może to wpływ leczenia albo konkurencji do miski trzech innych pyszczków. Udało mi się prawie do końca wyczesać jej pupinę z tyłu, te portki. To była gruba warstwa. Niestety pojawienie się innych ludzi, zwłaszcza krzyczących dzieci powoduje panicznie szczekanie, bieganie w kółko i wielki stres. Dzisiaj podszedł do nas znajomy i bardzo spokojnie zatrzymał się w pewnej odległości. Po chwili Luka uspokoiła się. Ona potrzebuje takich właśnie spokojnych spotkań. Oglądaliśmy wczoraj filmiki jak postępować z lękowym psem. Skorygowaliśmy naszec reakcje, ale żeby nie zrobić jej krzywdy chcemy umówić się z behawiorystka, żeby wsparła naszą pracę. Mamy kogoś z polecenia. Ja już oszczędzam na wizytę.
-
Wpiszmy może 1000 zł. Czy to za dużo? Gdzieś na wątku jest wypis z wizyty u okulisty, są jego wyniki. ja teraz muszę się niestety rozłączyć, bo muszę mieć jeszcze możliwość logowania do pracy, ale może ktoś by znalazł? Albo zrobię to po powrocie 27.06 z urlopu. Za wszelką pomoc z całego serca dziękujemy z Elunią:)
- 1565 replies