Jump to content
Dogomania

agata51

Members
  • Posts

    22868
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agata51

  1. Nie ma to jak z czarnego kudłacza sznaucera zrobić! Popieram, ale, dzięki bogu, mój już nie musi. Forest, strasznie się cieszę.
  2. [quote name='Abrakadabra']Agata, rozbudziłaś moje nadzieje.. [B]Napisz coś więcej o Fikusie[/B]... PS. We wtorek do DS w Puławach jedzie malutki "ufoludek" z Korabiewic, dla którego najlepszą zabawą na świecie jest podgryzanie rączek i paluszków. Pani jest niezrażona i twierdzi, że da sobie radę. Może Kajo też się poszczęści?[/QUOTE] Chcesz coś o Fikusie? Spróbuję. Na swoje nieszczęście byłam zawsze tą z największym metrażem. Pal sześć, że każdgeo roku sylwestra musiałam urządzać. Ale od czasu do czasu odbierałam telefony (stacjonarne wtedy tylko były): "Słuchaj, znalazłem... ja nie mogę... żona... ja bym chciał, ale sama rozumiesz..." I tak został wciśnięty w ramiona mojej małoletniej córki[B] sześciomiesięczny [/B]Fikuś. Miał być jej. Strasznie go ukochała. Od pierwszego wejrzenia.Ale córka i syn chadzali do szkoły, mąż do pracy, w domu zostawałam ja i on. I tak nam upłynęło 14 lat - Fikuś podgryzający każdego dnia stopy (ale tylko obute - gołych nie tykał!) TŻa i syna (zdecydowanie nie lubił facetów, chociaż zdarzały się wyjątki), wiecznie szczerzący kły, łaskawszy nieco dla córki, ale kochał tylko mnie. To było dawno. Teraz jest łatwiej, wystarczy wezwać zaklinacza psów i po trzech sesjach masz problem z głowy. A my czule wspominamy Fikusia, a TŻ najczulej. I za to lubię mojego męża.
  3. Panisko, psia krew! W dodatku inteligentne. Miał robione testy na IQ?
  4. [quote name='Yorija']u mnie straszna burza dziś po nocy była[/QUOTE] U mnie też. A dzisiaj była nieco wcześniej i dlatego jestem u Barona a nie w łazience.
  5. Ona troszku wyżełkowa jest. Chyba nie powinna tak ganiać za kamieniami z takim serduchem? Ale, z drugiej strony, odebrać jej to, co kocha najbardziej? A na wątrobę polecam Essentiale Forte.
  6. Dzisiaj mieliśmy burzę nieco wcześniej, swoje w łazience już odsiedziałam, psy padły i odsypiają steres, a ja mogę trochę pohasać na dogo. Kamysiu, jak ty to znosisz?
  7. Nie możemy zostawić Nadinki ani wiosny.
  8. Upały albo burze - nie wiadomo, co gorsze! A mamy jedno i drugie. Nawet na balkon boimy się wyjść - bo, a nuż, błyśnie, zagrzmi, walnie? Lepiej z pańcią pół nocy w łazience przesiedzieć - tam mniej widać i słychać, i cudownie chłodno na kafelkach. A że pańcia potem nieprzytomna z niewyspania chodzi? Nieważne. Cholera, znów coś nadciąga.
  9. [quote name='Panca']dopiero dzis pofrunela moja czerwcowa stowka...ida upaly Topaz pewnie bedzie znow je zle znosil[/QUOTE] A niechby ktoś się nade mną użalił! Ja w ogóle nie znoszę upałów!!! Topaz, przetrwamy?
  10. [quote name='ALMA2']WIOSENKO - DUŻO ZDROWIA. wpłaciłam Władziowi za 2 miesiace to chyba będzie lipiec i sierpień.[/QUOTE] A ja dopiero za czerwiec i lipiec. Pozdrawiam.
  11. Ale najpierw obejrzymy razem Olimpiadę.
  12. [quote name='brazowa1']znam taka osobe,ma 7 bokserów i ogródek jak krajobraz ksiezycowy[/QUOTE] Boksery też to robią???!!! [quote name='__Lara']Hihihih, chciałabym to zobaczyć :diabloti:[/QUOTE] Wsiadaj w środek lokomocji i jedź! Ja tam będę, jak tylko te cholerne upały się skończą, bo ciężko to znoszę. [quote name='luka1']Mnie też nie przeszkadzają doły i wyjedzone roślinki. Tylko, że ja Kamienia nie wezmę. Mam swoje kopary i to w nadmiarze.[/QUOTE] Wiesz, zawsze byłam zdania, że albo roślinki albo dzieci i psy. Jak miałam dom z ogródkiem, to w domu nie miałam ani jednej roślinki, bo grasował po nim zwariowany wyżeł i każdego ranka - dużo powiedziane, wiadomo, rankiem to ja spać się kładę - zastawałam te biedactwa wywalone razem z ziemią i doniczką na podłogę. A w ogródku nawet trawy mieć nie mogłam, nie mówiąc o malwach albo słonecznikach wzdłuż płotu. Ale takich dołów nie miałam. No, chyba że psychiczne. [quote name='ocelot']No jednak niemożliwy on jest:):):):)Moje kopią dolki, ale to dołeczki maleńkie w porównaniu:) wpłaciłam deklaracje za maj i czerwiec. Lipcowa pod koniec miesiąca.[/QUOTE] I ja wysłałam za czerwiec.
  13. Fajnie, że jest nas coraz więcej. Może masz jakiś pomysł?
  14. "Stróż na dachu" - dobre! Baron, co powiesz na spacer pod księżycem w pełni? Jak ja to lubię! brązowa, podlinkuj baner do Gomeza.
  15. Prześliczna, radosna sunia! Poproszę o nr konta. Jak ona mi przypomina mojego pierwszego wyżła! Też nic tylko kamienie (najchętniej rzucane do wody albo wysoko na drzewo), zęby starte. Pod koniec życia (żył 14 lat)makabrycznie chudy przy potwornym apetycie (ludzie na ulicy chcieli mnie zlinczować za głodzenie psa), wcześniej stwierdzono u niego "bycze serce". To było dawno (1997). Poczekam na wyniki badań.
  16. [quote name='Equus']oby to był proroczy sen![/QUOTE] [quote name='agata51']E tam, sen mara, Bóg wiara.[/QUOTE] [quote name='Equus']taaa... to bardzo "optymistyczne" w tym kontekście:shake:[/QUOTE] [quote name='Abrakadabra']Equus - nie będzie proroczy :([/QUOTE] [quote name='feliksik']:-(:-(:-( to kto go weźmie:-(:-(:-([/QUOTE] [quote name='Equus']dobre pytanie...[/QUOTE] Żartowałam. Kajo znajdzie dom, na pewno. W zasadzie nie rozumiem, dlaczego jeszcze go nie znalazł. Kiedyś, kiedy jeszcze nie było dogo ani behaviorystów, brało się psa z ulicy i kochało się go. Kajo to pikuś przy moim Fikusie.
  17. Potrzebne stałe deklaracje czy jednorazowe wpłaty? Talia - piękne imię.
  18. [quote name='Sabina02']Śląsk jest blizej. Dobra zamowie psiakowi to ogloszenie, tylko potrzebuje nr telefonu do ogloszenia.[/QUOTE] Daj mi parę dni. Muszę się wywiedzieć.
  19. [quote name='Ra_dunia']też odwiedzam Bejcia i mobilizuję się do zdobycia wiadomości ;) W ten weekend będę w Polsce więc postaram się zadzwonić i dowiedzieć co u ojca dyrektora słychać.[/QUOTE] Jak się znam na ojcach dyrektorach, to rządzi.
  20. Serż, Yorija wróci, nie martw się.
  21. Mój Mixer nie potrzebuje błysku, żeby wymigać się od sesji zdjęciowych - wystarczy mu widok aparatu. Grinka, niezmiennie się cieszę!
  22. Kasiu, dziękuję. Kiedy będziesz mieć normalny dostęp do netu? Wiesz, Panią Ewę M. dołączyłabym do listy stałych deklarowiczów. Bo tak na moje oko to ona bardzo stała jest. No i może być jej przykro, a nawet obrazić się może i, nie daj bóg, wycofa swoją deklarację. Te doły... Na całym świecie nie znajdziemy osoby z ogródkiem, która by to tolerowała. Może by do bloku go dać? Może zamieni swoje nieco uciążliwe hobby na ciepłe miejsce na kanapie?
×
×
  • Create New...