-
Posts
10348 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
26
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kikou
-
Seniorki nasze dziękują za pomoc i pamięć... Ciężko mi tu pisać ponieważ niestety lepiej nie jest, dziadziulki gasną. Sarunia ciągle jeszcze dzielnie tupta, przeważnie jako jedna z pierwszych, rano na spacerek, szczeka głośno domagając się jedzonka ale raczysko jest obecne maleńka jest chudziutka coraz więcej śpi. Aruś tez ma jeszcze apetyt i na tyle trzeźwą główkę, że woła nawet jak odrobinkę posiusia (czasem w nocy i z sześć razy) czy mu niewygodnie ale też już tak "balansuje na ostatniej niteczce"
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
kikou replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Naprawdę chciałabym wziąć wszystkie ale wtedy skonczylyby się domowe warunki i zrobiloby się schronisko. Pieseczkow nie mozemy tak przeliczyc na kilogramy. Kazdy jest indywidualnością, ma inne potrzeby, wymagania. Mikrus potrafi zdestabilizować całe stado i nierzadko wymaga wiecej uwagi niż grzeczny wiekszy piesek. -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
kikou replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Ja osobiście zdałabym się na wybór Toli, ponieważ widzi je osobiście, nie tylko na zdjęciu i ma pojęcie który biedak najbardziej i najszybciej potrzebuje pomocy -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
kikou replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Faktycznie, cała galeria szczęśliwej buziulki - WSPANIAŁA!! -
Akurat Timuś jest tak łagodny i towarzyski że lubi wszystkich kolegow i koleżanki i z kazdym chętnie poleguje. Ale juz Aruś to zupelnie inny typ. On nawet teraz jak jest taki chory i słaby szczeka wściekle jak ktos usiłuje się obok niego, na jego posłanku położyć. I Sarunia też indywidualistka raczej unika kolegów.
-
Tak Timuś jest już bardzo zadomowiony. :) poniżej wyniki badań krwi, wątroba u Timusia trochę niedomaga. Wraz z rachunkiem odrazu wzięłam opakowanie Zentonilu na tę wątróbkę jego. Rachunek wyśle do Eli, na rachunku brakuje leków na uszko, zapomniano je dopisać, będą na kolejnym. Uszko jeszcze ciągle nie jest wygojone, mozliwe że jeszcze trzeba będzie przedłużyć kurację
-
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
kikou replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Bardzo się cieszę że chlopak już troskliwie zaopiekowany, mam nadzieję że ze oprócz tasiemca nie trapi go nic poważnego -
Byliśmy na badaniach, wyniki będą w czwartek lub piatek. Jeszcze potem trzeba zrobić EKG, dzisiaj mały też dostał inny antybiotyk bo to ucho niezbyt sie poprawiło. Ale za to poprawił się troszkę nastrój Timusia, już opanował klapkę dla psów i kanapę. Na budę już nawet nie zerknie, z dworu leci odrazu na kanapę. :)
-
Dzisiaj muszę napisać coś do czego zbieram się już od tygodnia.. i codziennie odkładam na jutro. (szczególnie ze względu na chorobę i odejście Masi) Z Sarunią wkrótce będzie źle, w miejscu po zabiegu przy cewce moczowej znowu coś rośnie i dodatkowo błyskawicznie rośnie zmiana w pyszczku (której 23 grudnia, jak mała była operowana w ogóle nie było, gdzieś z tydzień temu jak ją zobaczyłam była wielkosci pięćdziesięciogroszówki, a dzisiaj już chyba złotówki) Na zewnątrz widać jeszcze niewiele, Sarunia funkcjonuje jak zwykle ale chudnie, ma apetyt przedni ale jest chudziutka. Jeszcze nie bylam z nia z tymi nowymi guzami u weta ale wiem niestety co powie, widzialam ten rodzaj tkanki w buźce pieska juz kilka razy. :( Dam znać oczywiście na bieżąco
-
Tak, przeważnie jak dzieje się cos naglego odrazu piszę, choćby smsy. Fabiusia po swojej kuracji, na chudym jedzonku poczuła się lepiej, znowu je. Ale to nie jest Fabiusia sprzed roku. Buziaczek śliczny jak zawsze ale główka przestaje pracować. W ogóle już nie wychodzi, nawet zapomniała, że można zejść z posłanka czy kanapy żeby zrobić siusiu, dzisiaj wyszła na chwilkę na dwór bo jest ciepło i drzwi były otwarte na oścież. Kręciła się bezładnie z glóweczką opuszczoną nawet nie potrafiła sama wrócić do domu.