-
Posts
10430 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
31
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kikou
-
Co mierzyć dokładnie? Osobny wybieg nawet mam ale to smutne życie, on mimo wszystko lubi inne psy, które uważa za sobie równe, przecież nawet chętnie się bawi z innymi.
- 1565 replies
-
Myślę że on nie ma wglądu, jak człowiek, żeby odróżnić dobro od zła, wiec niestety mogę winić tylko siebie że nie umiałam tego przewidzieć. Dodajmy, że to jest pies całkowicie niewidomy więc prawdopodobieństwo złapania kota jest teoretycznie znikome. Jakimi zmysłami on go był w stanie tak precyzyjnie namierzyć żeby dopaść go jednym susem?
- 1565 replies
-
Bo Franek np bardzo się rządzi, często warczy, burczy szczeka ostrzega ale nigdy nikogo nie złapał mocno. Bonus też kiedyś skoczył do Franka ale Franek chociaz ciut niższy pokazał mu zdecydowanie co o tym myśli i od tego czasu Bonus nawet może jeść razem z Franiem i nawet nie zbliża się do jego miseczki. Ale "słabiaki" nie mają szans.
- 1565 replies
-
Ale ta jego nadzwyczajna bystrość to niestety też przekleństwo. Wczoraj zabił domową kotkę. Kiedy Bonus wychodzi na podwórko, w stresie przynosze wszystkie mniejsze pieski, liczę i sprawdzam. Bonus na wybiegu moze być tylko z Frankiem i jeszcze dwoma większymi od siebie kolegami, dla wszystkich mniejszych jest śmiertelnym zagrożeniem. Zamknęłam psy ale niestety akurat kotka szla w stronę domu. W sekundę zlamal jej kręgosłup nawet nie zdążyłam dobiec. Bardzo kocham tego psa ale stres jaki sobą powoduje ciąży. jest tak bystry ze przez szczeble bramy dał radę odgryźć pol ucha psu sasiada który podszedł do bramy. W domu jeden piesek mial szytą skórę na czaszce, mial szczęście ze czaszka wytrzymała bo Bonus złapał go przez szpare w drzwiach w sekundę dosłownie. TO nie jest zazdrość czy cokolwiek innego to jest niezwykle posluszny i grzeczny pies, ale albo byl szkolony jakos do polowania albo ma taki przemożny instynkt zeby zabijać. Nie ostrzega nie warczy, łapie odrazu żeby zabić.
- 1565 replies
-
Bonus przysparza mi zmartwień. Jest tak wybitnie bystry, z jednej strony to zachwycające. Niewidoby piesek daje rade bawić się. Biega po terenie naprawdę szybko, tak zna teren, że jest w stanie naprawde szybko biec. Kiedy daję pieskom jedzenie jest tak byatry że wie kiedy szykuje jedzenie dla niego i dla Franka bo wtedy schodzi schodami na dół, a kiedy szykuje wcześniej jedzenie dla staruszków to nie schodzi, skad on to wie, liczy stukania misek?
- 1565 replies
-
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
kikou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Nasz Myszek- Fiduś jest już bardzo nieporadny, tupta dość bezładnie, całkowicie zapomniał o wychodzeniu na dwór, nawet rzadko już uda mu się wyjść z posłanka do siusiania. Ale! Jeszcze zdecydowanie ma przyjemność z kontaktu z czlowiekiem i z jedzonka. -
Przepraszam ostatnio ja trochę choruję i nie zagladalam na dogo. A nasz Franio w znakomitej formie, on jest u nas takim "kierownikiem zamieszania", jest jednym ze sprawniejszych piesków, pierwszy biegnie szczekać do bramy jak ktoś idzie, rządzi się w domu i na podwórku. (W sumie też nieźle chodzi na smyczy)
-
Chyba oczka to teraz nie jest jej najpoważniejszy problem, ważne żeby organizm jeszcze dał się odtruć z kwasicy. Jak drapie to boli albo swędzi albo odzyskuje świadomość i jest w szoku że nie widzi. Moje psinki - 2 cukrzyczki przychodziły do mnie już niewidome, nie wiem jak to było kiedy traciły wzrok.
-
Dziadek Tadzio (ten zaatakowany) to autystyczny piesio, ktory nie konkuruje o czlowieka, nawet nie podchodzi. Mam wrażenie, że to bardziej jakieś silne istynkty targają naszym Bonuskiem. Plusem jest to, że daje się odwołać. To naprawdę świetny psiak, tylko trzeba mieć go stale "na oku"
- 1565 replies
-
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
kikou replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Jestem naprawdę sama zdziwiona, że tak widać ten efekt. Pogoda jest okropna dla starszaków, (w domu mamy istny błotny armagedon - 80 nóżek roznosi nam brunatną paćkę, rąk brakuje zeby się choćby trochę dosprzątać ) Deszcze, wiatry, zawieje, zadymki, kałuże, a Makuś chodzi dobrowolnie po podwórku. Jeszcze kilka tygodni temu musiało byc idealnie sucho i ciepło żeby kawalek się przeszedł, niechętnie nawet szedł siusiu. Także lekarstwo Makusiowi służy póki co. -
Oczywiście Wyniki Timusia- nerki wydolne, wątroba wydolna, trzustka ok, tarczyca w normie, pasożytów nie ma a Timuś jest chudy i chudy. Najczęstsze przyczyny niedowagi wykluczone - w sumie za bardzo nie wiem co jeszcze badać i oprocz leczenia objawowego nic nam nie zaproponowano. Nasz Timulek jest juz w ogóle biedniusi, główka marnie pracuje, chłopak błądzi nam bez kontaktu, zapomniał jak wychodziło się na dwór, coraz częściej zapomina jak się wchodziło na kanapę, jeszcze tylko jedzonko ciagle cieszy tak samo.
-
To jest wymarzony psiak dla skwaszonej starej panny, która nie cierpi mężczyzn, dzieci i innych zwierzaków.
- 1565 replies
-
- 1
-
-
Byłyśmy z Rewunią na badaniach dzisiaj, (wyniki jutro) - to jest niestety przeprawa. Rewunia jakos funkcjonuje w domu, ma swoje miejsce, lubi inne psy, zna pory karmień. Ale wyjazd z nia to stres. Glownie dla niej ale i czlowiekowi ciężko. Nawet proba czesania jej delikatnie skonczyla sie uciekaniem, siusianiem i kupkaniem ze strach kiedy chcialam ja zatrzymac. W drodze do lekarza zesiusiana i okupana, na stole u weterynarza okupana. Nawet jezeli miala kiedys dom to chyba jednak większość życia mieszkała sobie dzika, na dworze, bo taka wycieczka z nią do gabinetu to katorga. Wet ocenil ją na jakies 8-10 lat