Jump to content
Dogomania

kikou

Members
  • Posts

    10349
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by kikou

  1. Nasz Myszek- Fiduś jest już bardzo nieporadny, tupta dość bezładnie, całkowicie zapomniał o wychodzeniu na dwór, nawet rzadko już uda mu się wyjść z posłanka do siusiania. Ale! Jeszcze zdecydowanie ma przyjemność z kontaktu z czlowiekiem i z jedzonka.
  2. Przepraszam ostatnio ja trochę choruję i nie zagladalam na dogo. A nasz Franio w znakomitej formie, on jest u nas takim "kierownikiem zamieszania", jest jednym ze sprawniejszych piesków, pierwszy biegnie szczekać do bramy jak ktoś idzie, rządzi się w domu i na podwórku. (W sumie też nieźle chodzi na smyczy)
  3. Słodki Miłeczek dziękuje i życzy miłego nowego tygodnia.
  4. Będzie potrzebował te największe fiolki 30mg/ml.
  5. Chyba oczka to teraz nie jest jej najpoważniejszy problem, ważne żeby organizm jeszcze dał się odtruć z kwasicy. Jak drapie to boli albo swędzi albo odzyskuje świadomość i jest w szoku że nie widzi. Moje psinki - 2 cukrzyczki przychodziły do mnie już niewidome, nie wiem jak to było kiedy traciły wzrok.
  6. Jesli nie tracila wzroku stopniowo tylko faktycznie oslepla tak gwaltownie to po odzyskaniu pelnej świadomości będzie strasznie zdezorientowana i nerwowa.
  7. Ja też miałam pieski z cukrzycą, i potwierdzam że przy cukrze 500 psinka ma słaby kontakt z otoczeniem i jest bieduli wszystko jedno gdzie się znajduje.
  8. Dziadek Tadzio (ten zaatakowany) to autystyczny piesio, ktory nie konkuruje o czlowieka, nawet nie podchodzi. Mam wrażenie, że to bardziej jakieś silne istynkty targają naszym Bonuskiem. Plusem jest to, że daje się odwołać. To naprawdę świetny psiak, tylko trzeba mieć go stale "na oku"
  9. Oczywiście dopytam co z plytkami, moze trzeba będzie powtórzyć morfologię. Badania robilam w najbliższym gabinecie, a zabiegi są zawsze w innej, dalszej klinice- miasteczko obok. Więc weterynarz, który ma operować nie widział jeszcze wyników.
  10. Jestem naprawdę sama zdziwiona, że tak widać ten efekt. Pogoda jest okropna dla starszaków, (w domu mamy istny błotny armagedon - 80 nóżek roznosi nam brunatną paćkę, rąk brakuje zeby się choćby trochę dosprzątać ) Deszcze, wiatry, zawieje, zadymki, kałuże, a Makuś chodzi dobrowolnie po podwórku. Jeszcze kilka tygodni temu musiało byc idealnie sucho i ciepło żeby kawalek się przeszedł, niechętnie nawet szedł siusiu. Także lekarstwo Makusiowi służy póki co.
  11. Oczywiście Wyniki Timusia- nerki wydolne, wątroba wydolna, trzustka ok, tarczyca w normie, pasożytów nie ma a Timuś jest chudy i chudy. Najczęstsze przyczyny niedowagi wykluczone - w sumie za bardzo nie wiem co jeszcze badać i oprocz leczenia objawowego nic nam nie zaproponowano. Nasz Timulek jest juz w ogóle biedniusi, główka marnie pracuje, chłopak błądzi nam bez kontaktu, zapomniał jak wychodziło się na dwór, coraz częściej zapomina jak się wchodziło na kanapę, jeszcze tylko jedzonko ciagle cieszy tak samo.
  12. Wyniki Rewuni dobre, lekkie nieprawidłowości w morfologii moga byc pokłosiem robaczycy, generalnie można naszą dzikuskę umawiać na zabieg.
  13. To jest wymarzony psiak dla skwaszonej starej panny, która nie cierpi mężczyzn, dzieci i innych zwierzaków.
  14. Byłyśmy z Rewunią na badaniach dzisiaj, (wyniki jutro) - to jest niestety przeprawa. Rewunia jakos funkcjonuje w domu, ma swoje miejsce, lubi inne psy, zna pory karmień. Ale wyjazd z nia to stres. Glownie dla niej ale i czlowiekowi ciężko. Nawet proba czesania jej delikatnie skonczyla sie uciekaniem, siusianiem i kupkaniem ze strach kiedy chcialam ja zatrzymac. W drodze do lekarza zesiusiana i okupana, na stole u weterynarza okupana. Nawet jezeli miala kiedys dom to chyba jednak większość życia mieszkała sobie dzika, na dworze, bo taka wycieczka z nią do gabinetu to katorga. Wet ocenil ją na jakies 8-10 lat
  15. Nasz Bonusik słodziak i przytulak taki oddany i naprawde świetny ale nieustannie muszę mieć go w zasięgu ramion, znowu mi zaatakował staruszka dziadzia. Bylam blisko, odrazu doskoczyłam, nic się nie stalo ale kurcze on łapie pieski tak odrazu za głowę i szyję żeby zabić.
  16. Franek "Burczymucha" w dobrej formie przesyła buziaki. On tak na kolana się nie pcha jsk Bonus. Lubi żeby go pogłaskać ale z tym przytulaniem to bez przesady.
  17. To możliwe tylko dlatego ze Pani wet zna nas, często tu bywa, wie ze u nas nie pieskow komercyjnych tylko same stareńkie biedaki. Nie sa to ceny ogólnie obowiązujące.
  18. Lek powinien byc w czwartek i startujemy. Przy czym u Makusia nie jest to jeszcze tak poważny stan jak u w/w niektórych psiakow. Makulek jak najbardziej sobie chodzi. Nawet zdawało mi się, że ze dwa razy podbiegł mały kawałek nawet na tym poprzednim leku.
×
×
  • Create New...