Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    23054
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. Praca na spacerach... Mojej suki nie sposób zmęczyć tak, żeby w domu padła na dłużej, niż kwadrans. Rezultat dał dopiero kategoryczny zakaz aktywności w domu. Całkowity, żadnych zabawek, gryzaków, nic. W domu ma być spokój, się je i śpi, ewentualnie leży i gapi i przytula. Jakikolwiek bodziec stawia ją na nogi w sekundę, choćby kilka godzin szalała dopiero co. Tego łatwo nauczyć. Moim zdaniem. To jest prostsze, niż stawanie na głowie, żeby zmęczyć.
  2. Serdecznie zapraszam na krótki malutki buraczany
  3. Jest. I te łatki z prawej strony.
  4. Ja się boję krów. Nie na żarty i nie bez przyczyny. Pasą się spokojnie, któreś leżą sobie, i nie ma siły - na mój widok lezą wszystkie do mnie, jedna po drugiej, tak dosyć energicznie. Zawsze. Szłam kiedyś wzdłuż pastwiska z facetem, co się dobrze na krowach zna, spojrzał i mówi niech pani przejdzie za mnie. Czegoś mnie krowy nie lubią.
  5. Niestety nie. Nie znam języka na tyle, żeby subtelności wychwycić, a po łebkach to sobie można strzelanki :).
  6. To jest terrier. Bardzo grzeczny we własnym zakresie.
  7. Rany boskie, i dziwić się, że niektórzy ludzie przechodzą obojętnie, jeśli wet na wejściu kasuje prawie półtora tysiąca, a stworzenie umiera, bo wetowi nie wyszło...
  8. Proszę o wiadomość, jeśli ktoś wystawi filmy na płytach. Różne.
  9. To kolejna sprawa niedogadana przed założeniem wątku. Trzeba dogadywać, zanim co. U mnie ktoś właśnie strzelał stricte przy murze. Mam to gdzieś, Perełka też. Bażanty nie zerwały się ze świerków. Marne jakieś te strzały.
  10. Pozostają proste formalności, czyli umowa adopcyjna ze Stowarzyszeniem.
  11. Wszystko zależy od dobrej woli osoby, która Łatkę wywiozła.
  12. Nie chodzi o kwotę, jaką Asia chce dać. Chodzi o to, jak to wiocha odbierze i co zrobi. Pięć koła jest podejrzane, tysiąc w miarę brzmi.
  13. Spokojnie naprawdę. Nie macie pojęcia (ja mam), co potrafi zrobić osaczona wiocha, żeby nie mieć kłopotów. Psa siekierą zarąbie i zakopie, przepraszam za horror, ale wiem, co gadam.
  14. Nie wygłupiaj się. Tysiąc dobrze brzmi.
  15. Wydaje mi się, że prosta baba się wystraszyła. Że jakaś pomoc, Stowarzyszenie, i trzeba będzie płacić. Jest szansa dogadać się z nią? Nic nie płaci, tylko niech odda. Ja mogę zadzwonić.
  16. Daj spokój, pies jest pies. Moja Perła jest bardzo miła, a zabija moment. Już mi wiele razy sąsiadka proponowała, żebym sobie przez jej podwórze przechodziła na teren dobry do spacerów. Bo to taka grzeczna suka. Mowy nie ma, wiem że ukatrupi kilka kur, zanim co. Instynkt zadziała i koniec.
  17. Trzeba im spokojnie powiedzieć, że Łatka prawnie jest pod opieką Stowarzyszenia. I jeśli ktoś chce adoptować, to są do załatwienia formalności, musi podpisać dokumenty adopcyjne. Spokojnie, bez straszenia, może wtedy powiedzą, gdzie sunia jest. A potem się zobaczy.
  18. Może rodzina się zlitowała jednak. Albo ktoś znajomy.
  19. Jeśli jest duży, możesz go porównać do VEO, czyli taki, jak moja Perełka, czyli owczarek wschodnioeuropejski, czyli Szarik z Czterech Pancernych. Poniżej proporcje Perełki, tylko ona wilczasta w jasnej szacie zimowej, a Ares płaszczowy.
  20. Ludzie mają zaufanie, bo konkretna szybka potrzeba i skromna kwota zbiórki.
×
×
  • Create New...