-
Posts
23054 -
Joined
-
Days Won
10
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by rozi
-
Może jednak się znajdzie. Zobaczcie, historia ślepego, głuchego staruszka, znalazł się po 1,5 miesiąca, nie był ogłaszany jako znaleziony, tu fragment: - Uznałem, że skoro dopuścił do tego, że pies znalazł się w takim stanie, to na pewno zwierzę do niego nie wróci, a ostatnie lata życia spędzi pod naszą opieką - dodaje nasz rozmówca. Ostatecznie zdjęcia Seniora, jako pieska do adopcji, nie trafiły do sieci. https://korsokolbuszowskie.pl/wiadomosci/slepy-i-niemal-calkowicie-gluchy-przeszedl-kilkadziesiat-kilometrow-pies-ktory-zaginal-w-trzcianie-znalazl-sie-w-kolbuszowej/cy3dJyyHprFD0PTDQXHa
-
"Krążące po internecie kłamstwa Nabijanie ludzi w balon, żerowanie na ludzkiej niewiedzy i naiwności. Wykorzystywanie niekorzystnych fotografii koni i wstawianie zdjęć ściągniętych z internetu z opisem nie mającym z nimi nic wspólnego a wszystko to w celu wzbudzenia litości i wyłudzania pieniędzy. Zdjęcie "zmęczonego" taranta. Ot zwykły koń, w przerwie od pracy zdarzyło mu się ziewnąć i w tymże momencie eko-paparazzi zdążył trzasnąć mu zdjęcie. "Patrzcie ludzie jaki biedny koń, z wywalonym jęzorem zipie ze zmęczenia, ma przekrwione oczy.. " KONIE NIE ZIPIĄ. Konie nie potrafią nawet oddychać paszczą, mogą to robić jedynie przez nos. Ponadto taranty mają różowe śluzówki stąd takie oczy i nos. Koń na zdjęciu ZIEWA, co jest oznaką rozluźnienia. A że zdjęcie wyszło jak wyszło - czy każdy z nas na uchwyconym z zaskoczenia zdjęciu wychodzi jak Marylin Monroe czy Leonardo DiCaprio? Wyssany z palca tekst, że tak wygląda zmęczony koń - totalna bzdura. Niestety wierzą w to tysiące ludzi udostępniających post." https://www.facebook.com/tabakierkahorses
-
Taka sucha formułka: Preferowany odbiór osobisty. W innym przypadku koszty ewentualnego transportu ponosi osoba adoptująca.
-
No trzeba wytłuc robaki. Przecież to do niczego nie podobne, żeby pies był zarobaczony. W grupie to albo się skutecznie załatwi wszystkie, albo jeden od drugiego łapie. A już nie mówię o tych, co w ziemi czekają na żywiciela. Ja się gapię na kupy, ale Perełka przy mnie na spacerach, to widzę. Odrobaczam obligatoryjnie raz na trzy miesiące, zmieniając środki.
-
To chyba ta, co się myliła z briardem
-
Omamuniu.....