Jump to content
Dogomania

bonsai_88

Members
  • Posts

    5821
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bonsai_88

  1. Jak możesz taką małą, słodką psinkę o łagodnych oczkach nazywać szatanem ;)?
  2. Evel gratuluję, Birmie jak do tej pory [3 lata] to w łebku nie zaświtało.... Chociaż z tego co pamiętam to 2 lata nam minęły na odkryciu, że rollery są fajne i można je gonić.
  3. Hello to, czy sierść przeszkadza przy astmie czy nie pewnie zależy od konkretnej osoby - jednej będzie przeszkadzał, drugiej nie ;).
  4. Jest to zdecydowanie możliwe... Ba, na upartego nawet możliwe jest, żeby każdy szczeniak był po innym ojcu :eviltong:.
  5. Groszku w planach jest pogórze Izerskie - pozostało już tylko spisanie umowy kupna domu :). Tak więc do Gliwic masz ciut bliżej :P.
  6. Ulv szykuje mi się wyburzanie jednego budynku za jakiś czas.... udostępnisz może Kraksę do pomocy ;)?
  7. bonsai_88

    Barf

    Birma na barfie jest od dawien dawna ;). Chociaż fakt, że takie beknięcie słyszałam u psa po raz pierwszy :D
  8. bonsai_88

    Metamorfozy

    SBD jak się dobrze przyjrzysz to zobaczysz na zdjęciu przednie łapy - brudne potwornie, ale normalne... te kamienie to jednak chyba uszy.
  9. bonsai_88

    Barf

    Ja po wczorajszej nocy mogę podać kolejną wadę barfu - Birmusia była łaskawa beknąć mi prosto w nos... wrażenia niezapomniane, zwłaszcza, że akurat zasypiałyśmy twarzą w pysk [jak zwykle kudłata musiała mieć główkę na poduszcze]. Zupełnie nie wiem czemu maleńka obraziła się jak zmieniłam łóżko ;).
  10. Masza u mnie pies sprawdził się rewelacyjnie jak uczyłam synka spania samemu - trzeba było namówić Birmę, żeby poleżała z młodym i młody grzecznie zasypiał wtulony w psa ;). Ja za to ostatnio zaliczyłam spanie z 10 kg psem na głowie [znajomy u mnie nocował, jego psiak wybrał moje łóżko] i moją 20 kg suką na tłowiu :D. No, przynajmniej znajomy twierdzi, że to zobaczył rano jak chciał zabrać swojego psiaka na spacer - to jeszcze szczeniak, wiec trzeba było go wyprowadzić rano, jak jak i Birma dopiero leniwie przewracamy się na drugi bok ;). Zgodne spanie psiaków na mnie było o tyle zaskakujące, że moja kudłata szczeniorka ledwie-ledwie toleruje jak nas odwiedza, bo maluszek jej spokoju nie daje.
  11. bonsai_88

    Barf

    Moja kudłata papki wcina całkiem ładnie, ale pod warunkiem że nie ma w nich podrobów. Jak są to muszę paskudę jedną karmić łyżeczką!
  12. bonsai_88

    Barf

    Ja tak szybiutko wrócę tylko do kości z kurczaka i dzieci - osobiście [sama pamiętam] wcinałam kości z udka z kurczaka [pieczonego oczywiście ;)]. Przeszło mi jak miałam jakieś 5 lat, ale pamiętam, że nie miałam najmniejszych problemów z rozgryzieniem tych kości na mączkę ;).
  13. Ze mną kiedyś jedna staruszka krzyczała, że to złe tak zmuszać psa do biegania przy rowerze... aż się zatrzymałam i powiedziałam, że to nie ja zmuszam kudłatą do biegania, tylko ona mnie do jeżdżenia [niecirpię roweru, ale dla psa mogę się poświęcić ;)].
  14. Z rasą jest problem - trzeba znaleźć coś, co dogodzi mi z charakteru [bo to pewnie na mnie spadnie zajmowanie się psiakiem], a moim rodzicom [no, nie czarujmy się - mamie ;)] z wyglądu. Na razie na 1 planie są CTR, ale ja stanowczo odmawiam dbania o sierść takowego, a psiak ma być wystawowy.
  15. Co prawda Birma ostatnio nic nie ukradła, ale... znajomy się ze mnie nabija odkąd zobaczył jak zabezpieczam DOBRE jedzenie przed Birmą. Znajomy jest kucharzem, więc jak mnie odwiedził to mi gołąbki zrobił. Po skończonej robocie [i zeżarciu połowy ;)] miałam go odwieźć do domu - ot, 15 minut po za domem. Ponieważ dla kudłatej jest to wystarzająco dużo czasu na pochłonięcie wszystkiego w zasięgu pyska, więc gołąbki i sos wylądowały w... łazience. Tak, jest to jedyne pomieszczenie w domu posiadające zamek :D. Żeby było weselej to taki "zwykły" zamek łazienkowy, co to daje się tylko od środka zamykać, więc od zewnątrz muszę używać noża do otwierania/zamykania ;).
  16. Fides ja się chętnie zamienię na takiego psa, który nie umie otwierać zamków błyskawicznych ;)...
  17. Kavala w takim wypadku człowiek zmienia co chwilę pościel, albo... się przyzwyczaja ;). Ja obecnie mogłabym bez problemu spać w środku lasu - ilość piachu/zeschłych liści tudzież innych gałązek podobna jak u mnie w łóżku. Cóż, takie są uroki spania z psem o długiej sierści :D.
  18. Zmierzchnica jak tylko na 100% Rocki u mnie zostanie to wrzucę jego zdjęcia ;). Szanse są bardzo duże [99%], ponieważ umowa wstępna i zaliczka za dom już dane, a pani Ania nie chce go zabierać do Wrocława. Po pierwsze kobiecina boi się dużych psów, po drugie stwierdziła, że ze mną potworek będzie miał jak w niebie :P. Najweselsze będzie za to połączenie kudłatej z potworkiem. Przy jej charakterze ["do pańci nie wolno podchodzić, bo zagryzę"] i jego tęsknocie za kontaktem z człowiekiem będzie bardzo radośnie. Ps. Jeśli zaś chodzi o psa, to... obecnie trwają ustalania odnośnie rasy 3 psiaka.... Rocki wrył się po za kolejnością ;).
  19. taa... mój pies już nawet legowiska nie ma [i tak spało na nim tylko.... dziecko] :D. Po co, skoro w każdym pokoju stoi łóżko lub kanapa :P.
  20. Puchu w takim razie daj znać jak przyjdzie moja kolej ;)... Ot, jak miło czasami coś rzucić żartem :).
  21. Puchu a mojej kudłatej by ci się nie chciało narysować :D.
  22. Ja wytrzymałam bez psa w domu całe 2 miesiące i wolę tego nie wspominać.... Mimo, że połowa tego to było już samo czekanie na przyjazd kudłatej - była za daleko, żebym ja mogła po nią jechać i trzeba było zorganizować przejazd co troszkę potrwało. Za to już ostatniego dnia, kiedy miałam po nią jechac do Wrocławia, myślałam że nie wytrzymam do wieczora z nerwów :D. Ps. A miała być tylko na DT, wariatka jedna ;).
  23. Evel to ty nie słyszałaś, że dorasta się skokami? Najwyraźniej chłopak właśnie wtedy wykonał jeden olbrzymi skok :D.
  24. Ja swojej suce wyrywam, na początku się burzyła, teraz tylko patrzy z rezygnacją... Robię to dość regularnie, nie wyrywam na raz całego ucha do łysa - tylko na tyle, żeby jej długie kłaki tego ucha nie zatkały [kudłata nie ma tam gęstej sierści, tylko długą] ;).
  25. Kumpel ma psiaka. Psiak ma 6 miesięcy, potrafi być baardzo kłopotliwy z powodu rozbestwienia i ogólnie pomagam jako tako go wychować w ramach tego co sama umiem. Maluch jest niesamowicie inteligntny, więc idzie nam nieźle, ale nadal wszelakie rozproszenia są nieporządane. Poszliśmy na spacer co by maleńki się załatwił, przy okazji rozmawiamy nt. ciągnięcia do wszelakich mijanych psów, samochodów, ludzi, drzewek... no, ogólnie całego niezwykle interesujacego świata. Nagle na chodniku pojawia się pani z spuszczonym psem i woła z daleka "To suczka, ona łagodna". Odpowiedź mojego spokojnego, łagodnego kumpla powaliła mnie na kolana "Ku*wa, a to obojniak, zagryza wszystko co spotka na swojej drodze"... Może i lekko to chamskie, ale miny kobieciny i pytania "Naprawdę?" zadanego pełnym zdumienia głosem to ja długo nie zapomnę :D.
×
×
  • Create New...