-
Posts
11745 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AlfaLS
-
Tosiek-mikropiesek kochający piłeczki zamieszkał w Wielkopolsce:)
AlfaLS replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Te namiary na dogomaniaków z Poznania mam właśnie od MALWY. Ona już nie miszka w Poznaniu tylko pod Poznaniem. Tak mi napisała. Jednak nie wiem z której strony Poznania. Pisała mi wtedy też że ma jakieś problemy zdrowotne ale może to już przeszłość? I może to "ta" strona Poznania bo ona akurat bez auta... -
Znalazłam wątek na zachodniopomorskim to pewnie gdzieś tu... Pewnie nie w Szczecinie bo u nas schronisko nie przyjmuje psów od właścicieli... Może bedzie jakaś odpowiedź?
-
Masz już te fotki psa? Możesz wstawić? Jak sytuacja wygląda dziś?
-
Elisabetko nie, to nie to. O tamtej kotce tylko trochę udało nam się dowiedzeć, niby wiadomości w miarę dobre tyle tylko że nie ma jak ich skonfrontować... A to co pisałam to o drugiej kotce tej starszej Pani. Być może Pani na stałe pojedzie do córki, do Londynu. Teraz wyjechała tam na 2 tygodnie bo córka jest lekarzem i chce mamaie zrobić tam na miejscu wszystkie badania. Moja sąsiadka ma 86 lat to i zdrowie ma prawo szwankować. I niestety szwankuje. Zobaczymy co wykażą te badania ale obie Panie i sąsiadka i jej córka nastawione są na to że jak będzie niefajnie to sąsiadka przeniesie się do córki. Tylko tytaj zostaje kotka, Misia. Nie wiem dlaczego nie jest rozważana opcja, ze Misia mogłaby jechać z sąsiadką. moze dlatego, że też jest starsza. ma chyba 9-10 lat / albo wiecej/, może dlatego, że w tamtym domu są już dwa koty. Nie wiem... Jednak jeśli sąsiadka wyjedzie to coś z Misią zrobić trzeba. Trudno będzie jej znaleźć dom bo to kotka wychodząca, całe życie wychodziła to dom niewychodzący będzie dla niej jak więzienie. Z kolei znaleźć dom wychodzący, gdzie będzie bezpieczna graniczy z cudem. A ponieważ ja się zawsze Misią zajmuję, jak sąsiadka wyjeżdża to czuję się jakoś za nią odpowiedzialna... i tu dalej by mogła wychodzić na swoje podwórko... Nie chcę tego, chcę żeby sąsiadka się dobrze czuła i Misia mogła z nią mieszkać jeszcze parę lat ale czy tak będzie? Niedawno z sąsiadką było naprawdę krucho a to nie nastraja optymistycznie... A drugi przypadek to kociak, którego oddałam do adopcji. Młody jeszcze, 3 latka ma. Jednak w domu już sprawiał kłopoty / załatwiał się wszędzie, był leczony, teraz jest lepiej/. Jego opiekunka go bardzo kocha i walczy o niego bo wszystcy naokoło jej wkładajdo głowy, ze powinna go oddać. Sytuację komplikuje fakt, że dziewczyna dotąd mieszkała z mamą, która aż tak kotów nie kocha i w dodatku jest uczulona na sierść. Ale jak mieszkały obie to jakoś szło... Teraz sytuacja się zmieniła bo dziewczyna jest w ciąży, wyszła za mąż... Być może zamieszka z mężem w innym mieście bo on jest z Wrocławia. Nie wiem czy tam będzie miała możliwość zabrać kota. A tu, u mamy raczej nie zostanie... Na razie oni są dopiero po ślubie, nie pytam jak będzie z kotem, wiem, ze ona chce go zatrzymać i tyle... A w każdej umowie adopcyjnej, którą podpisuję z adoptujacymi koty ode mnie mam zastrzeżenie, ze kot zawsze może do mnie wrócić. Nie wolno go oddać do schronu, wyrzucić ale ja go zawsze wezmę. Dotąd żaden nie wrócił ale jak będzie teraz? Zwłaszcza jak urodzi się maleństwo? I jak tu marzyć o pięknym rudym kociaku?
-
koty, kociaki, moje tymczasy.. koci rezydenci też się czasem pokażą
AlfaLS replied to sylwija's topic in Koty w potrzebie
Ja też zawsze zaglądam choć nie piszę ... Kocham koty nawet bardziej niż psy. Teraz marzy mi się rudy... Jednak rozum mówi, że jak się ma już na stałe 3 z opcją że pewnie niedługo dojdzie kolejne 2 / z takiego jakby spadku/ to jednak nie można szaleć i brać młodego rudziaka... Ale jak trafię na starego i chorego, potrzebującego pomocy to nie wiem czy wygra rozum czy serce... A te maluchy są prześliczne. Też mam teraz dwa maluchy do wydania ale moje to tylko czarno-białe ... -
Wytłuszczenie w ostatnim cytowanym poście jest moje :) . Tak sobie wybrała potrzebne cytaty bo na wątku Białogonków jest podobna sytuacja jak była z Perełką... :( A że pomyłkowo mi się te cytaty wstawiło i tu to może i lepiej.... Ale dobrze obrazują sam mechanizm postępowania Fundacji - wszystko zależy od tego co mi /w sensie Fundacji/ akurat jest w danej chwili na rękę... Masakra....
-
Chyba można już myśleć o odpięciu banerka Soni :D . Bardzo się cieszę z tego domku dla suni!
-
Na razie - najprawdopodobniej jutro - wychodzi Skubi. O Brutusie pamiętam ale nie da rady wyciągnąc wszystkich psiaków na raz bo fundacja ma trochę za mało sił przerobowych a z tymi psiakami trzeba popracować, oj trzeba. Na tą chwilę Skubi był pilniejszy ale Brutus nie idzie w niepamięć, mam nadzieję, że bedzie kolejny :) .
-
Zajrzyjcie jaki Rocki jest szczęśliwy w swoim własnym domu :D
AlfaLS replied to magda222's topic in Już w nowym domu
Oj warto, warto :D . Nie ma nic fajniejszego niż oglądać zadowolony pyszczek psiaka w nowym domu. A Rokusiowi - jak widać - bardzo się w tym domu podoba i jest szczęśliwy. Mrt0626 - witamy serdecznie na dogo! -
Koty w potrzebie, które stanęły na mojej drodze...
AlfaLS replied to Ferox's topic in Kotki już w nowych domach
No tak - kociaki wiedzą jak przetrzymać upały :) . -
Koty w potrzebie, które stanęły na mojej drodze...
AlfaLS replied to Ferox's topic in Kotki już w nowych domach
Jak kociaki znoszą upały? I tak ogólnie co u nich sie dzieje? -
Jakiś czas temu potrzebowałam kogoś na wizytę w Poznaniu to podpowiedziano mi jeszcze: rodzice, Gruba Berta, sharka, Juli88. Moze do nich napisz?
-
Wylysiała jamnisia z guzem, boi sie ludzi. Pilnie wyciągamy ze schronu:(
AlfaLS replied to ana666's topic in Już w nowym domu
Moje koty na podwórku gonią gołębie jak głupie. A w domu mam gołębia od października 2014r. , czyli ładnych parę miesięcy już, chodzi po całym domu - nie może latać - i ani koty ani psy go nie atakują, czasem jeden kot zachęcaja do zabawy ale nie atakuje. A mam w domu 3 koty i dwa psy... Nie da się wszystkiego przewidzieć, każda sytuacja jest inna... -
Ja mam trzecią sunię - wszystkie trzy z dogo, wszystkie z tyskiego schroniska :) .
-
Super! To czekamy na Babkę :) .
-
Ja niekoniecznie myślałam o zmianie miejsca dla niej. Ale może poduchę do budy? jakąś puszkę do jedzenia? jakieś smaczki czy parówki? Coś co troszkę uprzyjemni jej życie :) .
-
Wylysiała jamnisia z guzem, boi sie ludzi. Pilnie wyciągamy ze schronu:(
AlfaLS replied to ana666's topic in Już w nowym domu
Ale się narobiło.... :( -
Dziewczyny napisały już chyba wszystko. Sonia szczęśliwa i to jest najważniejsze. Powolutku wszystkiego się nauczy. Dla niej najważniejsze jest człowiek a teraz ma go pod dostatkiem. Dostała szansę od losu i jak widać chce ją dobrze wykorzystać :D . A możesz kiedyś przy okazji pokazać nam Babkę? Może dla niej możemy coś zrobić?
-
To teraz mocno zaciskamy kciuki żeby wszystko się dobrze ułożyło i żeby Sonia szybko się zaklimatyzowała.
-
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
AlfaLS replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
Jestem z zaproszenia Ewy. Malusku bardzo trzymam za ciebie kciuki... -
Reczywiście nie zazdroszczę podjęcia decyzji. Trudna ta decyzja... Jeśli o mnie chodzi to chyba bym zaryzykowała. Oczywiście, pełna obaw, ale bym zaryzykowała. Mam wrażenie, że Pani wie co robi, ma do pomocy córki, w końcu już nie małe dziewczynki tylko praktycznie panny. Może tylko trzeba zrobić zastrzeżenie, że zrobimy wizytę poadopcyjną za jakiś czas? I poprosić panią Anię o taką wizytę... Jak coś bedzie nie tak to Sonię zabierzemy... Sonia - mam takie wrażenie - ma w sobie dużo radości życia i ogromną potrzebę bycia z ludźmi. W schronisku ma tylko boks, tam będzie miała miejsce do biegania, przestrzeń i ludzi. Może nie takich o ciągle miziają i głaszczą ale są blisko. Zresztą tu i tak nikt nie ma czasu nawet na krótkie głaski... Ale ten płot to by się przydał... Kurcze, nie zazdroszczę decyzji, nie zazdroszczę....
-
To my razem z Tobą...
-
Też jestem bardzo ciekawa...