-
Posts
11677 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AlfaLS
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
AlfaLS replied to elik's topic in Już w nowym domu
Na stronie 83 są fotki Fado w szelkach. One może nie były najlepsze ale były też źle i niedokładnie założone, może teraz trzeba go zaopatrzyć w inne i bardziej solidnie założyć... -
Myślę, że się zmniejszył :-). Pan na wizycie mówił, że Misia będzie mogła spać gdzie będzie chciała, na kanapie, na fotelu... Jak zapytałam, czy w łóżku też to dostałam odpowiedź, że w łóżku to nie.... A teraz takie fotki :-). Nawet jak jeszcze w łóżku nie śpi to na pewno robi konkretne kroki w tym kierunku :-).
-
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
AlfaLS replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Ja też mam cudownych wetów. Generalnie ceny mają konkurencyjne biorąc pod uwagę Szczecin a serce do zwierzaków ogromne. Ja mam u nich dodatkowe fory bo zawsze im jakąś kolejną "zagadkę" staruszkową dostarczam. Oni wszystkich takich ratujących bezdomniaki czy schroniskowce taniej liczą bo szanują tych ludzi za ich serce... Cudowni ludzie i całe szczęście, że tacy są na świecie... -
Widzę, że Onaa już podjęła decyzję w sprawie Misi :-). To ja chociaż w kilku zdaniach napiszę co nie co o sprawdzanym domku :-). Pan mieszka sam, w bardzo urokliwym miejscu, od głównej drogi jest kawałek ale to lepiej bo od samochodów też kawałek... Pan spokojny, pracowity, właśnie skończył remont mieszkania. Jest "ogródek" ale to na razie raczej miejsce z milionem rupieci zostawionych przez poprzednich lokatorów. Teraz, jak remont mieszkania skończony, pan ma się zabrać za porządkowanie tego bałaganu. Ogrodzenie ok, w jednym miejscu trzeba trochę zabezpieczyć ale to pan ma zrobić... Misia ma dostać od pana tyle czasu ile będzie potrzebowała na otwarcie się i przyzwyczajenie do nowej sytuacji. Pan ma zaprzyjaźnioną sąsiadkę, u której w razie coś Misia mogłaby zostać choć pan żadnych podróży nie planuje, nawet urlopy spędza robiąc coś w domu czy przy domu. Wet będzie ten do którego jeździ sąsiadka ze swoim psiakiem. Pan miał wcześniej już psiaki choć raczej takie sporo większe :-). Porozmawialiśmy o adresówce, o karmieniu, o spacerach na smyczy, o zapoznaniu z psem sąsiadki. Specjalnie na wizytę pojechałam z moim tymczasem, takim trochę ruchliwym a pan bardzo fajnie się z nim bawił... Pytałam czy możemy ewent. liczyć na jakieś fotki i wieści w przyszłości i pan powiedział, że nie ma problemu :-). Pan prosi o przywiezienie Misi - jeśli decyzja będzie pozytywna - a na moje pytanie o dołożenie się do transportu powtarzał "dogadamy się" nie precyzując co ma na myśli. Ogólnie oceniając może to nie pałac ale dom z ciepłym człowiekiem, jeśli tylko będzie zrobione to co pan planuje to Misia miałaby tam spokojne psie życie... Jak są pytania to piszcie, chętnie odpowiem.
-
Ode mnie to rzeczywiście ok. 50 km a więc sporo :-(. Jednak jeśli Pan nie poczeka na tatankas a z rozmowy wychodzi, że to będzie raczej dobry dom to ewentualnie mogę podjechać za zwrot kosztów bo muszę tam jechać samochodem a razem to będzie ok. 100 km w obie strony... Onaa, jak Ty ten ewentualny dom widzisz? a właściwie słyszysz :-)
-
Gabi nie możesz się obwiniać o to co zalecił wet. Ja też miałam kiedyś taki przypadek z moim pierwszym kotem. Nie znałam wcale wetów w mieście to weszłam do pierwszego napotkanego gabinetu i poprosiłam o tabletkę na odrobaczenie dla 3 kilogramowego kota. Dostałam 2 tabletki, jedna do podania w danym dniu a druga w dniu następnym. Podałam kotce i po kilku minutach łapy jej się rozjechały na wszystkie strony a z kotką nie było kontaktu... Sąsiadka poleciła mi innych wetów i tam szybko pojechałam. Powiedziałam co i jak i na szczęście miałam przy sobie tą druga tabletkę... Kicię mi odtruto... Wyszła z tego cało... Ale nigdy nie zapomnę co mi wtedy ratujący ją lekarz powiedział "tymi tabletkami odrobacza się świnie i krowy"... a ten idiota dał mi to dla małego kota... Moja kicia z tego wyszła, trzymam kciuki za Gacusia żeby też tak było!
-
Chłopakowi można podpowiedzieć jeszcze kartony... Nie zniszczone kartony też w miarę fajnie wyglądają a koty uwielbiają kartony. Wtedy jakiś polar, kocyk czy sweter do środka i jest posłanko i miejsce do zabawy. Sama mam teraz w domu 6 kotów / w tym jednego, który mi właśnie wrócił z adopcji po 7 latach / i co jak co ale kartony najlepiej zdają egzamin... A jak się zniszczą zawsze można wymienić na nowe.
-
Sposób z pudłami styropianowymi jest chyba najlepszy i najmniej kłopotliwy. Ja dla naszych bezdomniaczków biorę takie pudła najczęściej spod Żabek albo Freszy. Są po wędzonych rybach. Po dokładnym umyciu sklejam te dwie części klejem do styropianu, owijam taką folią budowlaną albo bardzo drubymi workami na śmieci, robię dziurkę na wejście i gotowe. To max godzina pracy tylko rozłożona na dwa dni żeby klej dokładnie wysechł. Gdyby było bliżej zrobiłabym Wam kilka takich budek ale na tą odległość to trochę bez sensu...
-
Kiedyś Okruszek teraz Figo i jego oczy proszące o pomoc...
AlfaLS replied to AlfaLS's topic in Psy do adopcji
Kochani przepraszam, rozłożyła mnie choroba i w dodatku mam problemy z netem. Z telefonu nie potrafię wrzucać fotek a i pisać mi się dłużej nie bardzo chce... Nie to co laptop... Mam nadzieję, że w sobotę, po wizycie fachowca z netem będzie lepiej a i ja lepiej się poczuję... -
DORA, na wątku https://www.dogomania.com/forum/topic/37231-co-chcecie-kupić-na-bazarku-zanim-napiszesz-przeczytaj-pierwszy-post/page/55/?tab=comments#comment-17526795 Arim napisała, że może oddać aparat fotograficzny. Wiem, ze już masz ale akurat w Twoim przypadku może lepiej mieć "na zapas" ? Napisałam tam, że poproszę Cię o skontaktowanie się z nią więc jak możesz to odezwij się w tej sprawie do Arim :-). Jakiś dobry klimat nastał w sprawach aparatowych dla szczebrzeszyniaków :-)
-
Arim, już pytam na wątku szczebreszyniaków czy DORA potrzebuje. Wiem, że jej tam dość często się uszkadzają czy psują te aparaty bo ona z nimi pracuje w trudnych warunkach. Poproszę żeby skontaktowała się z Tobą :-).
-
Kiedyś Okruszek teraz Figo i jego oczy proszące o pomoc...
AlfaLS replied to AlfaLS's topic in Psy do adopcji
Przepraszam dziewczyny, jakoś mi się nie pokazują informacje że ktoś tu coś napisał :-(. Na razie napiszę tylko, że u Okruszka wszystko ok :-). Wieczorem napiszę więcej i jakieś fotki do podziwiania wstawię :-).