Jump to content
Dogomania

matra

Members
  • Content Count

    10
  • Joined

  • Last visited

  1. matra

    mam psa, a chcę kota..

    Moja sucz - amstaff, 6,5 roku była kiedyś PRAWDOPODOBNIE uczona na koty - nie wiem, to schroniskowiec. Ale kiedy słyszała 'kici kici' albo 'gdzie jest kotek?' zaczynała szaleć i szukać 'kotka', szczekała i ogólnie wariowała. Teraz już znacznie mniej, bo po kilku takich razach załapaliśmy o co chodzi. Kiedy idzie bez smyczy i zobaczy w oddali kota, to prawdopodobnie na moją komendę by się rzuciła - nie wiem, nie próbowałam. Widząc kota stawia tylko uszy, ja mówię, że nie wolno, to pies się z miejsca nie rusza. Kiedyś do ogrodu przybłąkał się nam śliczny pręgusek, ale Boni raczej nie bardzo go tolerowała - kilka razy się za nim puściła, ale ryknęłam na nią ze dwa razy to już wiedziała, że nie wolno. Zaczęłam je ze sobą oswajać w tym ogródku, jadły z mojej ręki będąc dosłownie kilka centymetrów od siebie. Kot nie ucieka - kot jest bezpieczny, kot ucieka - kota trzeba gonić. I tyle. Co by z tego było potem nie wiem, bo kot pewnego dnia się najwidoczniej obraził i do ogródka już nigdy nie zajrzał. Kiedyś miałam też żółwia. Boni zawsze była nim zaciekawiona, lizała go kiedy ten chodził. Raz zostawiłam ją na kilka godzin [w nocy] samą, niestety koleżanka niechcący zostawiła krzesło przy akwarium i.. żółwie flaki musiałam ze swojego łóżka zbierać. Nie chciałabym, żeby kot podzielił taki los. Inna sprawa, że to moja wina była, bo to był drugi tydzień jej pobytu u mnie, więc nie była zaklimatyzowana, a ja nie wiedziałam, że ona się boi zostawać sama w domu, więc oprócz zabitego żółwia było też porządnie nabrudzone. I do czego zmierzam.. U nas od zawsze w domu był kot. Kiedy musieliśmy uśpić ostatniego postanowiłam, że chcę psa. No ale i kota byśmy chcieli mieć, a mamy okazję. Boni jest bardzo łagodnym i uległym psem, poza incydentem z żółwiem nie zrobiła nigdy nikomu krzywdy, psy ją gryzły nawet w schronisku. Jest mądrym pieskiem, szybko się uczy, ogólnie wspaniały zwierzak. U mnie jest ponad trzy lata. Ktoś widzi jakiekolwiek szanse? A jeśli tak, to jakie podjąć działania?
×