Jump to content
Dogomania

matra

Members
  • Content Count

    10
  • Joined

  • Last visited

  1. matra

    Probiotyk na przelewanie w jelitach

    [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/131537-mozarcik"] [/URL][B]mozarcik[/B], ja się zastanawiam jak to jest z moim psem, bo ona nawet rzadko rozwolnienia miewa, o takim ganianiu na pole na szybko czy wymiotach mowy nie ma. Nie wiem jak była chowana, ale cokolwiek zjadła u mnie nigdy nie miała sensacji żołądkowych, nawet, jeśli na szybko musiała dostać jakąś badziewną puszkę marketową, bo karma nie przyszła na czas. Nie testowałam na niej całej masy karm, ale bardzo często zapominałam o wprowadzaniu nowej karmy stopniowo i dostawała porcję nowej na raz - nigdy nie działo się nic. Ona ogólnie jest psem zdrowym [jak sądzę] i żywiołowym, więc myślę, że coś takiego bym zauważyła. [B]taks[/B], co do przypraw się zgodzę, choć nie dajemy jej np pikantnych, z cebulą czy czosnkiem. Nie przyprawiamy mocno, chyba, że chodzi o zioła, ogólnie z chemią jesteśmy mocno na bakier, choć na śniadanie dostanie jakiś plaster wędliny, ale i tej nie kupujemy za 16zł za kilo. Nasze jedzenie jest tylko dodatkiem, bo żebrze niemiłosiernie i nie jest nim pasiona [; I co do siemienia - dzięki wielkie za informacje. Siemię mam i też o nim myślałam, a teraz przynajmniej mam fajnie objaśnione dawkowanie. Dawałam jej też olej lniany, ale sama już nie kupuję, więc i dla psa nie kupię, chyba, że trafię na małą butelkę, bo szkoda, żeby mi się zepsuł, a tanie toto nie jest. Niemniej rad dostałam w sumie sporo, więc mam nadzieję, że coś z tego odpowiedniego wybiorę [;
  2. matra

    Probiotyk na przelewanie w jelitach

    Nie mam żadnego, stosujemy raczej naturalne probiotyki, chociaż coś powinnam mieć w niewielkich ilościach. Podawać w momencie pojawienia się bulgotania, czy profilaktycznie? Chyba profilaktycznie? Pytam, bo jej się to zdarza przeróżnie - trzy dni z rzędu, raz na tydzień -dwa, nie ma reguły.
  3. matra

    mam psa, a chcę kota..

    Moja sucz - amstaff, 6,5 roku była kiedyś PRAWDOPODOBNIE uczona na koty - nie wiem, to schroniskowiec. Ale kiedy słyszała 'kici kici' albo 'gdzie jest kotek?' zaczynała szaleć i szukać 'kotka', szczekała i ogólnie wariowała. Teraz już znacznie mniej, bo po kilku takich razach załapaliśmy o co chodzi. Kiedy idzie bez smyczy i zobaczy w oddali kota, to prawdopodobnie na moją komendę by się rzuciła - nie wiem, nie próbowałam. Widząc kota stawia tylko uszy, ja mówię, że nie wolno, to pies się z miejsca nie rusza. Kiedyś do ogrodu przybłąkał się nam śliczny pręgusek, ale Boni raczej nie bardzo go tolerowała - kilka razy się za nim puściła, ale ryknęłam na nią ze dwa razy to już wiedziała, że nie wolno. Zaczęłam je ze sobą oswajać w tym ogródku, jadły z mojej ręki będąc dosłownie kilka centymetrów od siebie. Kot nie ucieka - kot jest bezpieczny, kot ucieka - kota trzeba gonić. I tyle. Co by z tego było potem nie wiem, bo kot pewnego dnia się najwidoczniej obraził i do ogródka już nigdy nie zajrzał. Kiedyś miałam też żółwia. Boni zawsze była nim zaciekawiona, lizała go kiedy ten chodził. Raz zostawiłam ją na kilka godzin [w nocy] samą, niestety koleżanka niechcący zostawiła krzesło przy akwarium i.. żółwie flaki musiałam ze swojego łóżka zbierać. Nie chciałabym, żeby kot podzielił taki los. Inna sprawa, że to moja wina była, bo to był drugi tydzień jej pobytu u mnie, więc nie była zaklimatyzowana, a ja nie wiedziałam, że ona się boi zostawać sama w domu, więc oprócz zabitego żółwia było też porządnie nabrudzone. I do czego zmierzam.. U nas od zawsze w domu był kot. Kiedy musieliśmy uśpić ostatniego postanowiłam, że chcę psa. No ale i kota byśmy chcieli mieć, a mamy okazję. Boni jest bardzo łagodnym i uległym psem, poza incydentem z żółwiem nie zrobiła nigdy nikomu krzywdy, psy ją gryzły nawet w schronisku. Jest mądrym pieskiem, szybko się uczy, ogólnie wspaniały zwierzak. U mnie jest ponad trzy lata. Ktoś widzi jakiekolwiek szanse? A jeśli tak, to jakie podjąć działania?
  4. mam nadzieję, że dobry dział i nie dubel, bo nic takiego nie znalazłam jak na razie.. dostałam dzisiaj maila od Fundacji Ast: Psi horror pod Kaliszem. Na prywatnej posesji, w niewielkich, metalowych beczkach gnieździ się stado zwierząt. Są wygłodniałe i zaniedbane. Psów jest ok. 70 (m.in. amstaffy, pit bulle, bullterriery, beagle, labradory, akity, owczarki środkowo-azjatyckie i ich mieszańce). Sprawą na miejscu zajęli się TV POLSAT i Kaliskie Stowarzyszenie Pomocy dla Zwierząt Help Animals. W tej pseudohodowli to już 3 interwencja. Obecnie psy oczekują na decyzję Wójta w sprawie zabrania ich z posesji właściciela. Wójt zwleka z decyzją, ponieważ schroniska nie chcą przyjąć psów z uwagi na przepełnienie. Problemem, który jest trudny do rozwiązania jest zaplanowanie, gdzie umieścić tak dużą liczbę zwierząt. Najwięcej bo ok. 30 jest psów ras TTB (terriery typu bull). Im na pomoc chcemy pośpieszyć m.in. my - AST Fundacja na Rzecz Zwierząt Niechcianych, fundacja na co dzień zajmująca się ratowaniem psów ras powszechnie uznanych za agresywne. Chcemy zabrać taką ilość psów, na jaką pozwolą nam możliwości, zarówno lokalowe, jak i bytowe. Obecnie szukamy wolnych miejsc w hotelach dla zwierząt z którymi współpracujemy, a także domów tymczasowych, które byłyby skłonne zaopiekować się psami z tego miejsca. Jest to niezmierne trudne z uwagi na ilość psów, a także na ich dotychczasową przeszłość, głównie są to bowiem psy, które większość swojego życia spędziły przykute do łańcuchów. Cała akcja kaliskiej pseudohodowli może okazać się niezmiernie trudna, mozolna, a także kosztowna. Psy, które dotychczas opuściły tę nielegalną hodowlę były psami chorymi, chorującymi na skórę, zęby, pogryzionymi, zabiedzonymi. Leczenie każdego z takiego przypadków pochłania spore koszty, a przy liczbie dziesiątek psów, możemy sobie wyobrażać tylko jak wysokie będą rachunki. Ponieważ nigdy nas nie zawiedliście, za każdym razem nie przechodziliście obojętnie obok naszych akcji pomocowych i tym razem zwracamy się do Was z apelem o pomoc. Mamy szansę uratować choć kilka istnień przy wspólnej pracy i zaangażowaniu. [b]Jaka pomoc jest potrzebna?[/b] - pomoc finansowa (na opłacenie leczenia, ewentualnego hotelu psów), - pomoc w postaci karmy (psów jest olbrzymia ilość, większość z nich dotąd żywiona była wnętrznościami z ubojni), - pomoc rzeczowa w postaci mocnych smyczy, obroży, linek, misek, posłań, - pomoc rzeczowa w postaci klatek kennelowych (pomocne są one w transporcie zwierząt), - pomoc w transportowaniu psów po całej PL (fundusze na transporty), - wyrozumiałe domy, które zechciałyby podjąć się pracy z psami z tego miejsca. Jeśli ktoś z Państwa wyrazi chęć pomocy w transporcie, w przetrzymaniu psów, pomocy bezpośrednio przy psach, prosimy o kontakt bezpośrednio z naszą Fundacją: [url]www.fundacja-ast.pl[/url] [email][email protected][/email] tel: 0501797018 Jeśli ktoś z Państwa chciałby przekazać lub wysłać dary dla tych psów, prosimy o kierowanie ich na adres udostępniony przez XIANG GROUP z dopiskiem: „KALISZ” XIANG GROUP Ul. Barburki 8 04-511 Warszawa Tel kontaktowy: 0503173023 (Iza) Jeśli nie możecie nam pomóc bezpośrednio, możecie też przekazać darowiznę, choćby najmniejszą która pomoże nam ratować te psy. Wystarczy w tytule dopisać [color=red]„DAROWIZNA DLA PSÓW Z KALISZA” AST Fundacja na Rzecz Zwierząt Niechcianych ul. Żwirki i Wigury 1b/37 02-143 Warszawa Nr konta: 79 1160 2202 0000 0000 8061 3463 Nr konta do przelewów z zagranicy: BIGBPLPW Bank Millennium S.A. Branch Millennium IBAN PL 79 1160 2202 0000 0000 8061 3463 [/color] Nasz apel wystosowujemy do Państwa za zgodą Kaliskiego Stowarzyszenia Pomocy dla Zwierząt Help Animals, która liczy na naszą i Państwa pomoc. Poniżej prezentujemy zdjęcia z okresu 2007 – 2010 z omawianej nielegalnej pseudohodowli. [img]http://lh3.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TFIBHB5EKkI/AAAAAAAAE0U/Ia2OGBQpWks/DSC01731.jpg[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TFIBHTnIgWI/AAAAAAAAE0c/9yAk8QVtaVE/DSC01752.jpg[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TFIBHQnkUJI/AAAAAAAAE0Y/-mc4FrHxkok/DSC01750.jpg[/img] [img]http://img.interia.pl/interwencja/nimg/f/z/Kto_pomoze_psom_4437778.jpg[/img] Ostatnie zdjęcie pochodzi ze strony: [url]http://interwencja.interia.pl/news?inf=1512305[/url] na stronie jest odnosnik do reportażu. odnośnik do artykułu ze strony fundacji: [url]http://www.fundacja-ast.pl/content/view/884/65/[/url]
×