-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
Ja bym założyła suce szelki i przywiązała ją długą linką gdzieś, że nawet jak wyskoczy to nie popłynie gdzieś z prądem czy coś ;) A ja czytam w wolnych chwilach (między kolejnymi zaliczeniami :siara:) Czarka i chwilowo powaliło mnie to, że mój pies nie skacze i nie jojczy jak wracam z powodu radości, jaką odczuwa, ale... jest liderem :diabloti:
-
Biały lonżowany konik, czyli jack russell terrier Jax i ferajna - zapraszamy!
evel replied to LadyS's topic in Foto Blogi
A ja Wam powiem, że dużo zależy od samego weta ;) Mojej suce do pobierania krwi potrzeba było 5 osób :diabloti:, aż przyszła techniczka, wielka, zdecydowana i pobieranie krwi trwało paręnaście sekund, dodatkowo Zu regularnie straszy naszą wetkę, która się cofa, ale doktora G. toleruje, bo facet się nie patyczkuje, tylko robi, co ma zrobić i już. Krew jej pobierał w zeszłym roku to nawet nie kwiknęła, tylko paczała sobie, co on jej robi w łapcię :lol: Może on ma w sobie asertywną energię czy coś :evil_lol: [SIZE=1]Przepraszam, ale czytam książkę Czarka ostatnio i poniosło mnie trochę :roflt:[/SIZE] -
Odwiedziny u bardzo dominujacej, terytorialnej suki...
evel replied to Frances_B's topic in Wychowanie
Jak to zabroniła kagańca? Bo co? Przecież nikt nie będzie tego psa okładał kagańcem, tylko ma on służyć bezpieczeństwu młodszej suki. Przepraszam bardzo, ale normalna ona jest? -
Odwiedziny u bardzo dominujacej, terytorialnej suki...
evel replied to Frances_B's topic in Wychowanie
Też bym była za izolowaniem ich. Skoro właściciele nawet kagańca borderce nie raczą założyć to chyba nie ma sensu większego :roll: -
[url]http://img207.imageshack.us/img207/1247/dsc00863m.jpg[/url] idealny kamuflaż ;)
-
Gratulacje ;)
-
[url]http://www.trixie.de/productimg/hu_9383.jpg[/url] te są suuuuper, aż przez nie kiedyś żałowałam, że mam czarnego psa i nie byłoby widać :evil_lol:
-
Łojezus, to synuś mamusi będzie miał depresję na wakacjach, jeszcze nam psy pozżera :diabloti:
-
Spokojnie, to pewnie nic poważnego, po prostu on musi się zaaklimatyzować - zmiana warunków może powodować m.in. łupież. Ja daję raz na jakiś czas preparat z Omega 3 i 6 :) do tego od czasu do czasu łyżkę oleju, oliwy z oliwek, oliwy z pestek winogron czy co tam mam w domu akurat. I jest dobrze. Możesz też dawać żółtko z jaja, surowe.
-
Ale tylko dwa, to co to jest na takie stado! :diabloti: Poniżej 50% pogłowia się nie liczy :evil_lol:
-
[quote name='Kika9004']Myślę, że na razie w obecnej sytuacji, gdzie psiak nauczył się przebywać na podwórku podczas naszej nieobecności z drugim psem klatka nie jest konieczna. Raczej 8-9 godzin w ciasnocie to nie jest najlepsze wyjście dla młodego psa. Myślę też nad kojcem, by podczas naszej nieobecności tam spędzał czas. Budę na pewno muszę mu zrobić i dobrze ocieplić, bo do póki ciepło to nie ma problemu, ale jesień, zima i zimne deszczowe dni to nie najlepsze wyjście by nie miał gdzie się schować.[/QUOTE] Myślisz stereotypami. To nie jest tak, że pies w klatce zamknięty czuje się jak chomik. Przyzwyczajony pies w klatce śpi, odpoczywa. Co za różnica - klatka czy kojec w ogrodzie? Nie rozumiem takiego podejścia do klatki, jakby to było ZŁO największe na świecie. Dobrze wprowadzona klatka jest błogosławieństwem dla właścicieli aktywnych psów ;) Czytałaś może książki pani Mrzewińskiej? Jeśli nie - gorąco polecam, zwłaszcza przy energicznym szczeniaku.
-
[quote name='LadyS']Co do adopcji - jako oddająca psa do adopcji NIENAWIDZĘ, gdy pies jest zatuczony albo po prostu ma nadwagę. ZAWSZE wtedy sugeruje właścicielom, żeby go odchudzili dla jego zdrowia albo udali sę do weta, jeśli tyje bez widocznej przyczyny - straszę problemami ze stawami, z sercem i zawsze dociera. Ale na dogo większość zajmujących się adopcjami uważa, że im pies grubszy, tym bardziej kochany...[/QUOTE] Tak jak Lileczka z Nowodworu, biedniusia, problemy z kolankami, być może też neurologiczne i dlatego nie można jej wysterylizować, ale może być upasiona jak prosię, bo czuje, że jest kochana :loveu:
-
[quote name='a_niusia']ciekawe co, jesli pies podejmuje samodzielnie decyzje o tym, ze spi na zewnatrz. to juz grzech czy jeszcze nie?[/QUOTE] No jak co, zamykać!!! I będzie tak jak z jedną CAO, zamykali, barykadowali, to wyszła dziewczyna z oknem :grins:
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
evel replied to Amber's topic in Foto Blogi
Zu bym w życiu nie wpuściła w stado obcych, dobrze zżytych psów, bo ona ma kuku na muniu i jakby coś rozkręciła to by z niej ogonek został :lol: -
No i cóż, znowu wraca temat, że piesek na dogo jest szczęśliwy tylko, jak jest spasiony jak kula armatnia, śpi w łóżeczku i nie jest szkolony a ma miiiiłooooość :loveu:
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
evel replied to Amber's topic in Foto Blogi
Ja to się chyba kiedyś przejadę do tych przeklętych rewirów, żeby zobaczyć latającą holenderkę w akcji :evil_lol: -
Najgorsze, że one uważają, że wszystko jest OK z ich podejściem. A później dziwne, że przeciętny człowiek, jak mój TŻ, uważa, że pudle posiadane są tylko przez babiszcza, które je rozpuszczają i karmią zadnią cielęcinką... :roll:
-
O kurde, jaka bida... Jakim trzeba być palantem, żeby wyrzucić psa w takim stanie... :shake:
-
Ale fajnie :) A woda bardzo zimna? ;) I nie bałaś się, że Wam ucieknie aport? :) Ja się zastanawiam właśnie, czy nie powinnam naszego na jakąś cienką linkę wziąć, na wszelki wypadek :eviltong:
-
Coś w tym stylu :grins: :diabloti:
-
My w tym roku do Dźwirzyna :) Mam nadzieję, że przywieziemy miłe wspomnienia i mnóstwo fotek ;)
-
A Zu mi się ostatnio wypruła do suki sąsiadki. Nie wiem, która zaczęła, nie wiem, o co poszło, ale wyglądało niefajnie, a ja zareagowałam z opóźnieniem :oops: Chociaż większość awantur z udziałem Zu objawia się głównie w szalonym natężeniu decybeli :evil_lol: i trzeba ją zmieść falą dźwiękową, żeby zamknęła ryj. Nienawidzę małych piesków z kompleksem Napoleona :evil_lol: Mówisz o tych znaffffcach Twojego foksa, który ma lęk separacyjny, bo jest foksem? :diabloti:
-
[quote name='Kama']Mamy teraz jack russela - w wieku 4 miesiecy zakończyliśmy naukę sikania. Ma prawie rok, na spacery chodzi 3 razy dziennie - [B]czasem zdarzy mu się zsikać w domku ale to normalne[/B]. [/QUOTE] No chyba nie bardzo...