[quote name='emilia2280']Tak, Majqa jak balsam tu dziala na zaognione nerwy. O krok od paniki nas wyratowalas mádra kobieto.[/quote]
Emilko, jasne, że nikt nie da gwarancji ale...ten pies musi mieć podawane leki zwiększające pojemność wyrzutową serca, do tego ruch w miarę jego możliwości, gwarancję miłości i ma ogromną szansę na lata życia. Piesio,
o którym pisałam jest biedniusi, dużo przeszedł, został pogryziony, ma porażoną nóżkę, a mimo to życie się w nim kołacze i to całkiem mocno,
a wada ta nie jest u niego nabyta tylko od urodzenia.
Zamiast lać łzy trzeba zacisnąć zęby i dać Antosiowi max szczęścia,
a dzień powszedni uczynić jak najmniej stresowym. Zwierzę nie powinno odczuwać, że jest wokół niego robiony niepotrzebny alarm, bo samo będzie się stresowało i nerwy mu się udzielą, a przecież nie o to chodzi.
Dziewczyny, takie to zasmarkane życie, sztuką jest je pchać do przodu.
Buzieńki Antosiu!!! :loveu: