Też tak uważam. Zwłaszcza w obecnych okolicznościach. Sprzedałam ostatnio porcelanowego, ćmielowskiego, sygnowanego osiołka po ciotce TZ-ta za 1600 zł. I pomyślałam sobie, co ty człowieku zrobisz z tą figurką jak będziesz miał 15min., żeby zabrać to co najważniejsze i uciec.