Jump to content
Dogomania

zmierzchnica

Members
  • Posts

    5174
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zmierzchnica

  1. [quote name='Ty$ka']No niestety masz rację. Ja też jestem sentymentalna, ale bez przesady - jak coś się psuje i widze, że naprawa jest bezsensownym wyrzucaniem kasy w błoto to wymieniam na lepszy model :lol:[/QUOTE] Ja już mam upatrzonych kilka modeli aparatów i biję się teraz z myślami, czy wydać tą kasę czy nie :diabloti: Ale starego w życiu bym nie naprawiała, no ale czasem logika zawodzi, kiedy idzie o wymianę sprzętu ;) W każdym razie życzę, żeby jakiś aparat w końcu Ci wpadł w ręce, stary albo nowy ;)
  2. Witamy się :) Ja już na szczęście po sesji, wszystko zdane w pierwszym terminie - tyle dobrze... Ale co się namęczyłam, to moje :roll: Nam nasz kochany uniwerek zafundował 1 (słownie: JEDEN) dzień przerwy międzysemestralnej :diabloti: Żebyśmy sobie odpoczęli, nieboraki studenckie wymęczone... Kupiłam sobie "Samolubny gen" teraz (niestety nie po przecenie i trochę zabuliłam) i w końcu mam troszkę czasu, żeby gdzieś się zaszyć z książką i czytać, czytać, czytać... Brakowało mi tego :cool3: Trzymajcie się ciepło, bo podobno zima wraca! ;)
  3. [quote name='czi_czi']Niby bardziej narażony, ale ludzie to kalkulują trochę inaczej- zawsze lepiej zapłacić mniej za psa skoro i tak nie ma żadnej gwarancji że ten z rodowodem ZK będzie zdrowy. Pochodzenie ludzie mają w głębokim poważaniu ;)[/QUOTE] Dokładnie. Nie twierdzę oczywiście, że pies z rodowodem będzie na pewno chory ;) Tylko ilość problemów zdrowotnych pojawiających się u rasowych psów mnie dobija, szczególnie, że moi mało siedzący w psach znajomi w dyskusjach zaczynają wymieniać - ten i ten z rodowodem ma taką i taką chorobę. Jasne, że rodo to nie gwarant zdrowia, ale jednak nie znam wielu psów z alergiami, tylko właśnie rasowe.. Tak samo z dysplazją, wszelkie przypadki jakie znam, dotyczyły psów rodowodowych (golden, labrador, DONek). I jako że wiem, że trzeba hodowlę dobrze wybrać, że nie zawsze hodowla = sprawdzone szczenięta, to nie mam z tym problemu (zresztą i tak jestem kundlomaniakiem). Ale nie wiem już jak przemawiać do ludzi, którzy marzą o goldenie i myślą czy kupić pseudo czy z rodowodem :roll:
  4. [quote name='Beatrx']to zapytaj następnym razem jak ich spotkasz. ja rozumiem, że nawet najlepszym zdarzają się chore psy, w końcu psy to żywe istoty, ale trzeba wziąć na siebie odpowiedzialność, a nie stwierdzać, że psie choroby to wina właściciela.[/QUOTE] W sumie, jak ich poznałam to już było dla mnie mocno dziwne, jak mi pani pokazała kartkę z wytycznymi od hodowcy: z mięsa tylko indyk, NIE WOLNO dawać psu (i tutaj litania rzeczy, które moje psy chrupią z rozkoszą), karma sucha tylko jedna (oczywiście jakaś możliwie najdroższa), puszki to właśnie te bio eko z Niemiec... Oni się stosowali do tego (co mnie zdumiewa, bo ja po jednym dniu przestrzegania czegoś takiego wywaliłabym to w cholerę). A i tak dowiedzieli się, że "źle prowadzili psa" i tyle. Naprawdę poświęcili temu psu tyle czasu, pieniędzy i cackania się, że aż dziw, że mają takie problemy. To w ogóle normalne, że hodowcy mają takie dzikie wymagania co do karmienia i prowadzenia psów? Nigdy nie miałam psa z hodowli ;) A o hodowlę zapytam na pewno. Kojarzy mi się nazwa z aniołami coś, ale to dawno temu mi pani mówiła, nie dam sobie głowy uciąć.
  5. [quote name='Diana S']Tu jest ta roznica ze ja przedkladam dobro psa nad czlowieka... Ty masz inne priorytety niz, ja.... ;) Zawsze szybciej reaguje na krzywde psa, a nizeli czlowieka.... czlowiek sobie poradzi. Dziecko owszem, nie jak jest bobasem, pozniej to inna baja.... nie tak, jak pies... Jestem nieczuła? , moze i tak byc, nic na to nie poradze, ze tak kocham zwierzeta, a zwlaszcza psy ;) a, co tam niz ludzi... jestem dziwna, bo zawsze micha mi sie usmiecha, jak widze psa, niz dziecko.... :oops:[/QUOTE] Też tak mam, ale to może kwestia tego, że nie mam dzieci :cool3: Może gdybym miała i obcowała na co dzień to byłabym bardziej nimi zainteresowana. Teraz jedyną styczność z dziećmi to mam kiedy spotykam bratanka TZa. Lubię go, ale hm... Opieka nad dzieckiem mnie nie porywa ;) Może za młoda jestem, ale kiedy myślę o dziecku tak 24 h/dobę... To cieszę się, że mam 4 kundle :diabloti:
  6. [quote name='Beatrx']z jakiej hodowli jest ten pies?[/QUOTE] No właśnie zapomniałam zapytać :oops: Wiem, że rodowód nie jest gwarantem zdrowia, ale ostatnio zaczął być gwarantem alergii i problemów, szczególnie u tych popularnych ras :roll: Oczywiście przesadzam, znam też fajne i zdrowe rodowodowe psy. Dziwi mnie jednak wypięcie się hodowców na psy, które pochodzą od nich, takie "wziąłeś to się martw". Może to normalne, jak się sprzedaje wiele szczeniąt, ale kurczę mnie by chyba zaalarmował fakt, że pies ode mnie z hodowli ma ciężką dysplazję...
  7. I ostatnia dawka fot... Czyli misz-masz. Ewenement na skalę światową: psy śpią obok siebie. A to dlatego, że Luka spała obok mnie, kiedy pracowałam na kompie, Hera koniecznie chciała spać też obok... Więc zeszłam, a ona wlazła. Potem była zdziwiona, czemu leży obok Luki, a nie obok mnie :evil_lol: (PS. But jest oczywiście obowiązkowy, bez buta spać się przeca nie da!) [IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/2013/2013-01-30 20.55.20.jpg[/IMG] No i ostatnie, z serii "jak stracić rękawiczkę" :roll::lol: [IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/2013/2013-02-04 14.29.43.jpg[/IMG] [IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/2013/2013-02-04 14.29.47.jpg[/IMG] ...Palec został triumfalnie oderwany :multi: Wstawiam zdjęcia, co oznacza, że jutro mam egzamin, i to wyjątkowo ciężki, może najcięższy na studiach :evil_lol: Byle 3 i do przodu :diabloti: Dobranoc :)
  8. Trochę pozowania :) [IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/2013/2013-02-03 14.16.56.jpg[/IMG] [IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/2013/2013-02-03 14.17.12.jpg[/IMG] Lusław zdecydował się zaszczycić nas swoją obecnością :diabloti:[IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/2013/2013-02-03 14.17.30.jpg[/IMG] ...Nie na długo, rzecz jasna. [IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/2013/2013-02-03 14.17.44.jpg[/IMG]
  9. [B]Ty$ka - [/B]dziękujemy :p [B] yoshiyuki - [/B]ano leci ten czas strasznie ;) Pamiętam, jak jeszcze miałam okropny zgryz, czy zostawić Herę czy nie... Rozsądek mówił, że nie, TZ jęczał, że nie, mama też była przeciw. Ale została :) Chodziłyśmy na szkolenie razem, najpierw jako kursantki, potem jako praktykantki (choć tu się średnio sprawdziłyśmy:cool3:). Zabierałam Herę na wyjazdy terenowe ze studiów :) I wszelkie wyjazdy, wakacje, wypady... Jest najlepsza w oswajaniu tymczasów, nawet tych najdzikszych. Jak jakiś pies jest bardzo do niej nieprzekonany, to go łapie za smycz i wyprowadza na spacer :diabloti: Uwielbiam tą minę dezorientacji: pies jest nauczony, że jak go prowadzą, to ma iść, ale prowadzi go inny pies... WTF :roll::evil_lol: Lusława 25-ego marca będzie u mnie 8 lat. Czyli będzie miała mniej więcej 8.5 roku. To w ogóle do mnie jakoś nie dociera, jak ktoś mnie pyta, czy to młody pies to odruchowo odpowiadam, że tak :evil_lol: Z jednej strony, spędziła ze mną kawał życia, i to ten lepszy kawał. I nie pamiętam w sumie, jak to było bez niej. Z drugiej strony wciąż mam w głowie obraz wychudzonej psinki, którą prowadziłam na sznurku do zoologa, żeby smycz kupić... Oj, dawne, stare czasy :evil_lol: Stare kundle jako foczki :) [IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/2013/2013-02-03 14.37.03.jpg[/IMG] [IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/2013/2013-02-03 14.37.29.jpg[/IMG] [IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/2013/2013-02-03 14.37.55.jpg[/IMG] [IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/2013/2013-02-03 14.38.10.jpg[/IMG] Oraz stara kobieta i ląd :diabloti: czyli 8-latka w wersji dostojnej: [IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/2013/2013-02-03 14.12.41.jpg[/IMG]
  10. [quote name='Hanako']wow, jestem w sumie lekko zdumiona. to znaczy - spodziewałam się pewnych problemów, w końcu to pierwotniaki, ale pozytywnie nastawiły mnie dwa malamuty, które od jakiegoś czasu mieszkają praktycznie obok mnie. ułożone, posłuszne, idą grzecznie obok nogi właściciela, cichutkie, zupełnie obojętne wobec ludzi. wiem, że biegają w zaprzęgach - i że ich właściciele zrywają się o nieludzkich porach na poranny spacerek ;) jakoś tak nie pasuje mi do nich wizja psa-mordercy, a tu proszę, wszystko się może zdarzyć.[/QUOTE] Mi się zawsze kojarzyły z dogoterapią, ogólnie z "misiowatym usposobieniem", a tutaj mam takie kwiatki, że strach się bać... Jeden znajomy malamut już ma na koncie kilka pogryzień psów i ataków na ludzi, kiedyś był na smyczy i w kagańcu, mijałam go może w odległości metra czy dwóch i zostałam potraktowana takim warkotem i spojrzeniem prosto w oczy, że mnie zmroziło :shake: Ale to jeden przypadek, pies niewybiegany i nienormalny. A w ogóle smutno mi. Rozmawiałam z właścicielką pięknego, rodowodowego DONka. Miał już dwie operacje przez problemy z kaletką maziową... A teraz wykryli u niego silną dysplazję. Dodatkowo to makabryczny alergik, dostał jakąś karmę niższej jakości raz to od razu łyse placki.. Hodowczyni sprzedając psa kazała dawać mu tylko indyka i jakąś bio-karmę z Niemiec (co dziwne, właściciele się do tego stosowali). A teraz zadzwonili do niej, że pies taki chory, że jak to możliwe w ogóle? No to się dowiedzieli, że go "źle prowadzili". Cudowne wytłumaczenie na chorobę psa. To już kolejny rodowodowy pies o poważnych schorzeniach i alergiach. Zaczynam się zastanawiać czy R=R ma w ogóle sens. Skoro ktoś buli tyle kasy za psa i dostaje alergika z dysplazją... Ja podziękuję. I to nie jest jeden przypadek. Szkoda psa :roll:
  11. [quote name='Ewa&Duffel']A taką właśnie 'mądrość' wyczytałam przed chwilą na goldenowym forum: "[COLOR=#000000][FONT=Verdana] skakanie na nas czy na gości nie jest oznaką radości a zaznaczeniem kto jest "szefem" na danym terytorium." [/FONT][/COLOR]:roll: To doszukiwanie się wszędzie na siłę dominacji zaczyna mnie trochę już bawić...:shake:[/QUOTE] Kurczę, tak szczerze, to myślałam, że moda na TD już trochę minęła... A tutaj nadal pokutuje i ma się dobrze :roll:
  12. [quote name='badmasi']Mój kolega, który miał malamuty zaprzęgowe to jak się pojawiałam z psami to wiązał bydlaki w stodole. Jak się spytałam dlaczego to powiedział, że one zeżrą wszystko co mniejsze od nich i dla nich nie ma znaczenia czy pies czy kura.[/QUOTE] Pocieszajcie mnie dalej, właśnie w sąsiedztwie pojawił się niekumaty pan ze szczylem malamuta :loveu: Tak serio, to znam dwa malamuty - jeden ugryzł moją znajomą w twarz, drugi rzucił się na psa znajomej, a jak go wzięła na ręce, to zaczął gryźć ją. Nie mówiąc o tym, że było głośno ostatnio o malamucie, który zagryzł dziecko. Jasne, nie uprzedzam się do rasy, bo kojarzę także malamuty w dogoterapii.. Ale to psy jednak naprawdę dla doświadczonych ludzi.
  13. [quote name='czi_czi']Wklejam znowu bo zaraz tu zniknę w ferworze wymiany poglądów ;)[/QUOTE] Może szanucer średni? Albo własnie doberman, tyle że suczka (mniejsza będzie)? Ogólnie psy średnie nie należą zwykle do wzbudzających respekt (chyba że TTB, no ale z nimi jednak jest łatwo o konflikty z psami, poza tym w hotelach, autobusach itd raczej byłby popłoch i nici z bezproblemowego psa ;)). Ja bym tam polecała czarnego labradora, tylko to już dość spory pies :) Budzi respekt (czarny pies zawsze budzi), ale jest przyjazny, podatny na szkolenie i jak dzwonisz do hotelu, że chcesz z labradorem przyjechać, to nie ma sprawy zazwyczaj. Przyszedł mi do głowy też flat coated retriever, szczególnie, jeśli pies miałby być szkolony. Ogólnie wszystkie rasy średnie są dość wymagające pod względem wysiłku fizycznego i psychicznego. Trochę się tutaj gryzie chęć posiadania psa, który byłby bezproblemowy i brany na wakacje, i psa budzącego respekt i jednak dość groźnego. Jak się ma psa przy sobie, to ludzie i tak zachowują większy dystans, jakikolwiek ten pies by nie był :) A jeśli ktoś nie ma instynktu samozachowawczego i pcha łapy do psów, to i groźny wygląd nie pomoże (wiem coś o tym, niestety)..
  14. [QUOTE=makot'a;20391701]Hehe, Bartek dość dogłębnie interesuje się tematem (w tamtym roku pisał inżynierkę, więc przewertował chyba wszystkie fora o shishy :diabloti: ) i ma ZUPEŁNIE inne informacje :diabloti:[/QUOTE] Możliwe ;) Ja tam nie wiem, ale nie ciągnie mnie do tego, uzależniona jestem od kawy i to mi starczy :)
  15. Ja shishę uznawałam, dopóki nie przeczytałam, że jest gorsza niż wiele wypalonych papierosów... przeszło mi ;) Ale kawa musi być, minimum to dwie dziennie! ;) Mi tam się podoba, ale ja laik jestem i nie wiem o co cho :D
  16. U nas w opolskim jest shar pei na tymczasie... Sunia. I jej syn, mieszanka shar peia z labkiem, ale DT się łamie, żeby go sobie zostawić ;) A teraz znowu boom na mieszanki beagle'i, ludzie nie dopilnują i pełno do oddania jest szczyli w typie :( Ale metamorfozy kociastych są świetne! :)
  17. [quote name='Beardedo']A mnie ostatnio wkurzyła pani z dzieckiem w wózku i bardzo starym Goldenem. Ona pędziła jak z procy a Golden ze względu na wiek nie mógł za nią nadążyć i był z kilkadziesiąt metrów za nią i się wlókł a ta nawet nie popatrzyła się za siebie czy on idzie czy nie. :angryy: Albo druga pani , która bawiła się z dziećmi na śniegu , a jej Golden się włóczył sam po parku... Szedł za nami dobre kilka metrów jakby się zgubił a potem stanął i się rozglądał i kolejną rundkę po parku zrobił. Ja myślałam że się zgubił na początku albo porzucony został. Pańcia nie zwracała na niego kompletnie uwagi. :mad: Dziwić się potem że tyle jest skradzionych psów[/QUOTE] Ja widziałam taką sytuację na pasach... Babka przechodziła przez pasy, bo akurat było zielone światło. Jej stareńki golden luzem nie nadążył, coś wąchał, zorientował się za późno, że jego właścicielka już przeszła. No i wszedł na pasy na czerwonym świetle (głupi pies, jak mógł nie zauważyć!). Babka dobiegła do niego, złapała za kłaki i przeciągnęła po tych pasach, jeszcze opieprz dostał. Jak to jest, że większość ludzi uważa psy za głupsze od siebie i od swoich dzieci, a wymaga od nich znacznie więcej? Pies ma przechodzić na pasach, zostawać wiele godzin sam w domu i nic nie niszczyć, nigdy nie uciekać, nie denerwować się na ludzi i na inne psy, nie szczekać... Dajmy na to, dzieci zwykle w domu niszczą, podczas zabaw czy ze złości krzyczą (a nawet biją i gryzą), dorośli ze złości umieją coś stłuc, nie mówiąc o takich, którzy krzyczą na ludzi na ulicy, kiedy im się coś nie podoba. A psu nie wolno. Przecież to zwierzak, powinniśmy mu jakoś więcej wybaczać. Najbardziej niesamowite jest to, że dużo psów uczy się w końcu "dobrego" zachowania i są spokojne i grzeczne... Często bardziej niż ich właściciele.
  18. U moich najfajniejsze jest [B]kto to? - [/B]oznacza kogoś znajomego (najczęściej TZa) na horyzoncie. Jeżeli nie ma akurat nikogo znajomego, to się cieszymy i merdamy dziko ogonami do najbliższych nieznajomych... :siara: Jest też oczywiście [B]piesek[/B], co oznacza zbliżanie się znajomego lubianego psa ;) Jak Chibi się wyłączy (wystraszy, zesztywnieje, przestanie się bawić - bo to dzikus) to mam taką "ożywczą sekwencję" - [B]kto to! piesek! luka! pańcia! piesek! [/B]zazwyczaj działa jako włącznik do psa, bo zaczyna się rozglądać, szukać TZta, pańci, Luki czy jakiegoś psa i zapomina o strachu ;) Można ją wtedy nakręcić znowu na zabawę, co nie zawsze jest łatwe ;)
  19. [quote name='zakonna']ja podróżuję z moimi psami, to nie jest problem wg mnie. I do swoich mam podejście takie jak Diana. psy mam po to żeby były blisko, do głaskania, tulenie i grzania na kanapie.[/QUOTE] Dokładnie :) Mam cztery psy, ale nie wyobrażam sobie, że miałyby mieszkać na dworze (a mam podwórko). Szczególnie, kiedy widzę jak garną się do domu, lubią być blisko, mieć na mnie oko. Nie znoszą zostawania na podwórku, nigdy nie chcą zostać same - jeśli ktoś jest z nimi na dworze, to ok, ale tylko człowiek wraca - to cała czwórka pędzi do domu. Luce w domu jest za gorąco w okresie grzewczym, ale i tak nie chce zostawać na podwórku, stado musi być razem i już ;) Myślę, że gdybym miała psy na dworze, to czułabym się mniej z nimi związana, a one ze mną - bo właśnie to przebywanie razem, spędzanie ze sobą czasu to jest to, co scala stado ;) Ale to tylko moja opinia. Ja też podróżuję z psami, wybieram miejsca, gdzie są mile widziane :) I nie żałowałam jeszcze, zawsze jest ciekawiej, psy coś wymyślą, nawiążę nowe kontakty z ludźmi - no bo z obcymi o czym tu gadać? A jak są psy, to zawsze jest temat do rozmowy ;)
  20. makot'a, yoshiyuki - nie mam bladego pojęcia o czym piszecie, ale powodzenia :evil_lol:
  21. Czasem nie mogę uwierzyć, jak ten czas leci. To już dwa lata, jak Hera jest z nami! :loveu: Najlepsze lata mojego życia :) Sto lat, Słoneczko :loveu: [IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/Psiaki/2013/heroina.jpg[/IMG]
  22. [quote name='evel']Słyszałam o ludziach, którzy swoje psy nazywają Bigos, Pasztet, Alfons i takie tam, więc sama rozumiesz - dopóki się nikogo nie krzywdzi, to co za różnica, jakie kto ma komendy:evil_lol: A 'zabij mohera' jest zabawne, no chyba, że tylko ja mam tak spaczone poczucie humoru.[/QUOTE] Nie wiem, czy zabijanie w komendzie jest zabawne, mnie to akurat nie bawi ;) Znam starsze panie, które nie są wyznawcami Rydzyka i chodzą w moherach, bo ciepłe. Poza tym... No nie wiem. Jakoś dla mnie to niesmaczne i obraźliwe wobec takich osób, jakiekolwiek by nie były. Znam psa imieniem Ugryź, jednego imieniem Killer, na którego mówią Kibel, a zdrobniale Sedes :evil_lol: Nic wielkiego. Kiedyś był pies imieniem Mojżesz (siwy, z bródką, pasowało), to się ludzie oburzali - a moim zdaniem to było fajne. Ale nie obrażało nikogo konkretnie, nie chodziło o zabijanie albo o znieważanie. Bo jednak "zabij mohera" niesie w sobie zniewagę dla pewnej grupy ludzi... Daj psu komendę "zabij Żyda" albo "zabij Araba", zaraz gadka się robi inna.
  23. [quote name='Magdalena_Kopy']Goncze moga byc teoretycznie....tylko czy jest sens trzymac takiego psa w bloku zakladajac ze nie jestesmy osobami ktore codziennie pol dnia spedzaja na dworze- nawet co dwa/trzy dni nie zdarza nam sie to? Zawsze mi sie wydawalo ze to jednak grupa dla osob ktore sporo czasu przebywaja na swiezym powietrzu, w terenie, a nie dla w miare aktywnych (ale bez przesady ;)) mieszczuchów Gonczy wloski jest za duzy i za ciezki, szukam jednak lezejszego psa zebym mogla go w razie czego udzwignac po schodach ;)[/QUOTE] Ja jeszcze pisałam o [B]pinczerze średnim [/B]- nie odniosłaś się co do niego, nie podoba Wam się czy nie zauważyłaś? Bo moim zdaniem pasuje naprawdę dobrze :) Wygląda jak niewielki doberman (przynajmniej czarny podpalany, rudy mniej :P), więc budzi trochę respektu, charakter jak najbardziej pozytywny, waży 14-17 kg, więc idealnie :)
  24. [quote name='jamnicze']Szpice wilcze nie są aż takie przyjazne dla innych, zwłaszcza samce (chodzi mi wobec innych psów, nie ludzi), z tej grupy bardziej przyjazne i wesołe są samoyedy. Ale jeśli myśleliście o caviku, to może springer spaniel walijski, nieco lżejszy od angielskiego?[/QUOTE] Ja bym celowała w samoyeda, tylko jego wrzaski są straszne - ile znam tych psów, to są strasznie szczekliwe ;) Tak, wiem, że wszystko zależy od wychowania, ale akurat one mają tendencje do odzywania się ;) Pomyślałabym też o tollerze faktycznie. Choć podobno zdarzają się egzemplarze bardziej nieufne wobec obcych, więc trzeba by włożyć trochę czasu w socjalizację. Jeśli chodzi o bieganie i aktywność, to jeszcze na myśl mi przychodzi pinczer średni. I jeżeli chodzi o stosunek do dzieci, to u większości psów najważniejsze są jednak doświadczenia - jeżeli pies od małego będzie się bawił z dziećmi, nie dozna krzywdy i nie będzie delikatny i wrażliwy na ból (jak miniaturki), to nie powinno być problemu ..
  25. Łeb w dół, zwolniony krok, przy jednoczesnym napięciu oznacza raczej groźbę, szczególnie jeśli dodatkowo Twój pies wgapia się w tego drugiego. Kładzenie się faktycznie zwykle jest raczej zachęcające... Chyba, że Twój pies "poluje na ofiarę", ale to byłoby niefajne :shake: Myślę, że on musi zrozumieć, że jesteś wymagającym przewodnikiem, nic nie dostaje za darmo, musi poważać Twoje "nie!". Ale na odległość mogę sobie radzić, naprawdę choćby jedno spotkanie z behawiorystą dużo by Ci dało. Wiem, że ciężko się do tego zmusić, zorganizować i wydać pieniądze, ale myślę, że jakby ktoś zobaczył psa na żywo, to o wiele więcej by Ci powiedział. To by Ci na pewno pomogło.
×
×
  • Create New...