-
Posts
5174 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zmierzchnica
-
Laura by miała u mnie dom stały :) Z Opola możemy ją odebrać, a w razie czego moi rodzice jadą 5 sierpnia do Wrocka, więc wtedy (jeśli nie znajdzie się transport) mogą ją z niego wziąć... PS. Też wydaje mi się, że najlepiej byłoby upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i przy zawożeniu szczeniaków do Opola zawieźć też i Laurę... Na miejscu podpisalibyśmy umowę, a potem ktoś wpadłby na wizytę poadopcyjną w miarę możliwości (lub umowę spisalibyśmy dopiero na tej wizycie). Niestety, mało osób jest z opolskiego województwa na dogo, więc chyba na wizytę przedadopcyjną nikt się nie znajdzie.. (Choć jeśli ktoś zaoferuje małej super domek gdzieś bliżej, to najlepiej by było oddać ją właśnie tam, żeby oszczędzić jej stresu podróży itd. Jak uważacie :))
-
[quote name='Edi100']Rozumiem. Czyli myslisz o tych dwóch co zostały u baby, bo to dla Nich szukam lokum:( Tylko że ja nie wiem czy to sunie czy pieski, ale czas pokaże. Na stronie schroniska opolskiego jest chyba numer do Madziek, zadzwonię do Niej i zapytam co się da zrobić:) A tym czasem 9 szczylków +2 niedługo szukają Domów!:loveu:[/quote] Głównie chodziło mi o to, że jakby był transport do Opola to znalazłby się także transport do Strzelec Opolskich (to 30 km od Opola), albo moglibyśmy podjechać :p Uzgodniłam z rodziną, że weźmiemy (jeśli się zgodzicie :cool3:) Laurę - szczególnie, że ma mało czasu.. Teraz tylko kwestia dogadania transportu i wizyt przed/po/adopcyjnych :) Gdyby problem był z dojazdem, to moi rodzice 5 sierpnia będą we Wrocławiu na 100%..
-
Czy raj - nie wiem ;), na pewno starałabym się psiakowi zapewnić wszystko, czego potrzebuje i jeszcze więcej :loveu: Myślałam nad adopcją którejś bidy z Opola właśnie, tylko nie wiem jak zareagowałaby moja raczej rozpieszczona suka na pojawienie się tej suni, o której myślałam - a która raczej jest zazdrośnicą i jest dość zaborcza.. Mieszkam w "półdomku" (bliźniaku) z ogrodem, a w moim mieście jest wiele fajnych terenów spacerowych :) Piesek na pewno miałby mnóstwo i więcej miłości, w domu sam na długo by nie zostawał (moja mama zawsze jest w domu). Z tego, co wiem, Madziek wyjechała... Dlatego raczej nie odpowie na post zamieszczony na tamtym wątku :shake: Chyba trzeba by próbować dodzwonić się do schroniska i rozmawiać bezpośrednio z panią kierowniczką.. Sądzę, że wszelkie wiążące decyzje (jaki piesek, kiedy itd) zwiążemy właśnie z decyzją pani kierowniczki, czy pieski zostaną zabrane do opolskiego schroniska..
-
Edi100, na wątku maluchów napisałam - sytuacja jest pilna, mogę dać DS jednemu ze szczeniaków. Wcześniej planowaliśmy dać dom któremuś z psiaków ze schroniska (dlatego tu napisałam), ale te szczeniorki są także w wielkiej potrzebie... Czuję się nie w porządku wobec Korsy, ale wiem, że Luka mogłaby nie zaakceptować pieska, który chciałby ją "stłamsić" na jej terenie :( Mała jednak jest zawsze w mojej pamięci..
-
Ja mogłabym dać DS któremuś ze szczeniaków (najlepiej suni, bo mam sukę w domu, jeszcze nie jest wysterylizowana, ale w zasadzie we wrześniu już będzie), ale problemem jest transport... Gdyby szczeniaki zostały "przetransportowane" do Opola to moglibyśmy podjechać naszym maluchem. Nie jestem pełnoletnia, ale decyzja została uzgodniona w rodzinie... Na wątku opolskim ktoś pytał, czy jest miejsce dla szczeniaków w Opolu.. Gdyby zostały tam przewiezione, to bez problemu szczeniorek by mógł do nas trafić :)
-
Dziękuję bardzo za odpowiedź :loveu: Też uważam, że suczki najpierw powinny się poznać na bardziej neutralnym gruncie, więc zanim podejmiemy z rodziną jakąkolwiek decyzje, wybierzemy się jeszcze do schroniska z naszą Luką. Sądzę, że wszystkie inne problemy damy radę wyeliminować, jeśli tylko między psiakami zapanuje zgoda... Bingo? :) Który to piesek,jak wygląda, bo pewnie go pamiętam? ;) Pani kierowniczka pokazywała nam jeszcze takiego kudłatego, czarnego podpalanego pieska i bardzo go zachwalała .. :p Czy to on?
-
Podniosę wątek, może ktoś zauważy... Dziś byłam w schronisku i widziałam śliczną suczkę imieniem Korsa. Chciałabym się coś o niej dowiedzieć. Myślałam o tym, żeby dać jej dom, jednak w moim domu jest już suczka. Moja Luka jest łagodna i pozytywnie nastawiona do innych psów, dlatego szukałabym dla niej towarzysza/towarzyszki także raczej łagodnej i chętnej do zabawy... Dlatego nie wiem, czy Korsa by ją zaakceptowała i nie próbowała zdominować? Z moich obserwacji wynika, że Korsa to słodka, spragniona kontaktu sunia, jednak zauważyłam, że ma tendencje do np. bronienia swojego jedzenia przed ludźmi (ale może była po prostu głodna ;)). Czy możecie mi coś o niej powiedzieć? :)
-
Dodałam Gibsonka na alegratce, adopcjapsa i kupsprzedaj... Adresy: http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1548741_gibson_potrzebuje_twoich_oczu.html http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,706,Lw==.html#contactf http://www.kupsprzedaj.pl/secure/showAdvert.do?rid=1&aid=2094038&cid=170 Do domku, śliczny :shake:
-
Przydałby się link do tego ogłoszenia, żeby wiedzieć jaki tekst w ogłoszeniach innych umieszczać... ;) Edit: Znalazłam :) [URL]http://www.trojmiasto.pl/ogloszenia/zwierzeta/piekna-milka-na-koncu-swiata-bez-domu-bez-milosci-bez-szans-na-lepsze-jutro-ogl1235159.html[/URL] Zrobię jej trochę ogłoszeń i wstawię linki. Zrobione: [URL]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=28622[/URL] [URL]http://www.kupsprzedaj.pl/secure/showAdvert.do?rid=1&aid=2075269&cid=161[/URL] [URL]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1534154_piekna_milka_na_koncu_swiata_bez_domu.html[/URL] [URL]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,669,Lw==.html[/URL] [URL]http://www.adopcje.org.pl/adopcja80.html[/URL] i jeszcze na ojej.pl, ale pojawi się za około godzinę, wtedy podam link. Jeśli coś jest nie tak, to zmienię ;) Oby Ci to szczęście przyniosło, ślicznotko... :)
-
Młoda ONka!! Nieudana adopcja!! Znowu szuka domu!!
zmierzchnica replied to Cekinka13*'s topic in Już w nowym domu
Kurczę, gdyby Halinów nie był tak daleko.. :( jak jej sytuacja będzie "ustabilizowana" to zrobię trochę ogłoszeń na kupiepsa itd. Biedna sunia.. -
Czym najbardziej rozśmieszył Was wasz pies?
zmierzchnica replied to kasia&szaman's topic in Wszystko o psach
U mnie typowa jest sytuacja w stylu "kulejący + nieszczęśliwy pies" :razz: Raz była straszliwa panika, tragedia i pisk, łapka uniesiona do góry, pies siedzi na chodniku i patrzy przerażonym wzrokiem... Biedna psinka wdepnęła w (psią) kupę :evil_lol: Musiałam chusteczką wycierać (ludzie dziwnie się patrzyli :cool3:). Tak samo jest jeśli wdepnie w ślinę, błoto, rozgniecioną jagodę itd. :cool1: Inny geniusz mojej Lusi - czytam coś leżąc na kanapie na brzuchu w taki sposób, że nogi wystają mi za krawędź i majtają nad podłogą. Nagle bardzo zdziwiona czuję, że samoistnie z nogi zsuwa mi się skarpetka :crazyeye: Okazało się, iż pies znalazł sobie zabawę polegającą na leżeniu koło kanapy na grzbiecie, wywijaniu się i polowaniu na moje "uciekające" stopy :D -
Być może przeraża, ale robi badania na bieżąco i w razie potrzeby sukę podda sterylizacji ;) Ja ostatnio byłam robić badania u weta, żeby wykluczyć choroby (moja suka ma 3,5 roku).. I wszystko ok jest. Ale mam zamiar sunię sterylizować jak tylko miną te dwa miesiące od cieczki (właśnie skończyła się jej) :) Wydaje mi się, że sterylka przed pierwszą cieczką jest trochę zbyt ryzykowna.
-
Lęki pojawiające się na starość - coraz gorzej :(
zmierzchnica replied to Martens's topic in Strachliwość
Byłam u weta ostatnio :) Było robione badanie krwi i ogólne... I wszystko wydaje się być w porządku. Niestety nie jest na razie wysterylizowana.. Jest dopiero parę dni po cieczce, więc chyba za wcześnie na ciążę urojoną? Dziś znów ją wyniosłam na rękach trochę. Ale poszłam z kolegą i jego psem, więc potem szła normalnie, w sytuacjach niepokojących oglądała się na drugą sukę i w miarę uspokajała... Będę musiała chodzić z innymi psami codziennie, może to ją oswoi :) Bo jak na razie sytuacja się nie polepsza w ogóle... -
Lęki pojawiające się na starość - coraz gorzej :(
zmierzchnica replied to Martens's topic in Strachliwość
Moja raczej wylizuje całe, dlatego nie wygląda mi to na nerwowy tik.. U Luki bojaźliwość wzięła się z braku socjalizacji raczej.. Dorastała u ludzi mających problemy z alkoholem. Nie sądzę, by robili jej krzywdę, raczej po prostu totalnie jej nie zauważali. nie wychodzili na spacery itd. Tak, myślałam już o wizycie u weta, żeby zapytać się co i jak. Jak coś to dam znać ;) Dziś ją wyciągnęłam poprzez zostawianie, tj. poszłam dalej to w końcu za mną poszła i tak kilka razy, nadal jednak nie mogę tego nazwać spacerem :shake: Ale bardziej wyglądało to na niechęć do robienia czegokolwiek niż strach, bo na komendy spokojnie reagowała, smakołyki chciała, nie trzęsła się... ale od domu nie chciała się oddalić. Trwa to już prawie tydzień...:-( -
Lęki pojawiające się na starość - coraz gorzej :(
zmierzchnica replied to Martens's topic in Strachliwość
Wydaje się, że kupno D.A.P. jest nieuniknione... Bo jak widać, czy znamy przyczynę czy nie, ciężko jest zaradzić bojaźliwości metodami wychowawczymi :shake: Dziś poszłam "aż" na jeden spacer, przerywany ciągłym siadaniem i sygnalizowaniem "tam nie chcę iść". Potem na rękach psa wyniosłam sprzed bramy, żeby się wysikał. Teraz próbowałam wyjść, to nawet za bramę nie wyszła... Wydaje mi się, że im bardziej staram się ją przekonać, zachęcić (zabawką/smakołykiem, bez uspokajania), tym bardziej się zapiera... Tak więc zamiast 3-4 spacerów dziennie, w tym dwóch parogodzinnych, pozostały nam dwa kilkuminutowe :shake: A może warto wypróbować jakieś ziołowe leki przeciwlękowe (podobno uspokajające a przeciwlękowe to zupełnie co innego)? Luka też częściej ostatnio liże łapy, choć nie wydaje mi się, by było to nerwowe. Ale muszę ją obserwować... Pozostaje mi tylko życzyć powodzenia w radzeniu sobie ze strachem suni :p